7,38 (156 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
19
8
38
7
46
6
17
5
11
4
2
3
2
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376741376
liczba stron
442
słowa kluczowe
poronienie
język
polski
dodała
Ineluki

Na forum dla przyszłych matek wirtualnie spotykają się kobiety,które połączyła wspólna tragedia-poronienie.tworzą wątek,który staje się dla nich przestrzenią sacrum,miejscem,gdzie mogą się wyżalić,wygadać i wyrzucić z siebie wszystko,co nie pozwala wrócić do normalnego życia.W swojej małej grupie wsparcia czują,że są rozumiane.Nie znają się osobiście,ale są dla siebie znacznie większym...

Na forum dla przyszłych matek wirtualnie spotykają się kobiety,które połączyła wspólna tragedia-poronienie.tworzą wątek,który staje się dla nich przestrzenią sacrum,miejscem,gdzie mogą się wyżalić,wygadać i wyrzucić z siebie wszystko,co nie pozwala wrócić do normalnego życia.W swojej małej grupie wsparcia czują,że są rozumiane.Nie znają się osobiście,ale są dla siebie znacznie większym oparciem,niż ich życiowi partnerzy.

Każda z tych kobiet jest inna,każda historia jest niepowtarzalna.Anna to zachowawcza katoliczka,Dominika-niezależna tłumaczka języka hiszpańskiego,zaś Mariola-nieco infantylna,lecz sympatyczna młoda mężatka.Łączy je to samo pragnienie-pragnienie zostania mamą i wypełnienia przytłaczającej ciszy pod sercem...

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5496

Kiedy zapada cisza pod sercem

W życiu wielu kobiet chwila, gdy zobaczą na teście ciążowym upragnione dwie kreseczki staje się jednym z najpiękniejszych i wzruszjących momentów. Jej wspomnienie pozostaje na zawsze w pamięci. Ten moment wydaje się być początkiem nowej rzeczywistości, która ma doprowadzić do cudu narodzin. Tak często bywa, ale nie zawsze. Niektóre z przyszłych mam muszą pożegnać swoją Kruszynkę zbyt szybko. Poronienie jest dla nich bezlitosnym wyrokiem, potężnym ciosem od losu z którym niezwykle trudno jest się pogodzić. I choć malutkie, nowe Życie trwało tak krótko, pozostaje po nim pamięć na zawsze, ból i tęsknota. Czy to sprawiedliwe, że nie wszystkie dzieci mogą się urodzić ? Dlaczego tak się dzieje, że niektóre z nich odchodzą tak szybko, a ich mamy przechodzą piekło i toną w bólu?

O takich kobietach opowiada w swojej książce Monika Orłowska. Autorka za powieść otrzymała wyróżnienie Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego Świat Kobiety.
Kto może zrozumieć ból kobiety, która poroniła? Otoczenie, rodzina, partner często nie potrafią, nie umieją, bądź nie chcą udzielić potrzebnego wsparcia i pomocy. Pozostaje pomocna dłoń tych, które los tak samo doświadczył.

Są cztery – młode kobiety, które spotkało to samo. Różni je wiele – wiek, wykształcenie, stan cywilny, usposobienie, ale łączy ból i przeżycie utraty dziecka. Spotykają się w wirtualnym świecie na internetowym forum o nazwie Matecznik. W kolejnych postach, na początku z dużą dozą nieśmiałości, zaczynają się otwierać i zwierzać....

W życiu wielu kobiet chwila, gdy zobaczą na teście ciążowym upragnione dwie kreseczki staje się jednym z najpiękniejszych i wzruszjących momentów. Jej wspomnienie pozostaje na zawsze w pamięci. Ten moment wydaje się być początkiem nowej rzeczywistości, która ma doprowadzić do cudu narodzin. Tak często bywa, ale nie zawsze. Niektóre z przyszłych mam muszą pożegnać swoją Kruszynkę zbyt szybko. Poronienie jest dla nich bezlitosnym wyrokiem, potężnym ciosem od losu z którym niezwykle trudno jest się pogodzić. I choć malutkie, nowe Życie trwało tak krótko, pozostaje po nim pamięć na zawsze, ból i tęsknota. Czy to sprawiedliwe, że nie wszystkie dzieci mogą się urodzić ? Dlaczego tak się dzieje, że niektóre z nich odchodzą tak szybko, a ich mamy przechodzą piekło i toną w bólu?

O takich kobietach opowiada w swojej książce Monika Orłowska. Autorka za powieść otrzymała wyróżnienie Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego Świat Kobiety.
Kto może zrozumieć ból kobiety, która poroniła? Otoczenie, rodzina, partner często nie potrafią, nie umieją, bądź nie chcą udzielić potrzebnego wsparcia i pomocy. Pozostaje pomocna dłoń tych, które los tak samo doświadczył.

Są cztery – młode kobiety, które spotkało to samo. Różni je wiele – wiek, wykształcenie, stan cywilny, usposobienie, ale łączy ból i przeżycie utraty dziecka. Spotykają się w wirtualnym świecie na internetowym forum o nazwie Matecznik. W kolejnych postach, na początku z dużą dozą nieśmiałości, zaczynają się otwierać i zwierzać. Każdy post pisany często w trudnych chwilach, przez łzy, zacieśnia siostrzaną wieź, jaka rodzi się między nimi.

Ania to gorliwa katoliczka, mężatka, mama Pawełka. Ewa - samotna emigrantka w Irlandii, plastyczka i artystyczna dusza. Dominika - wrażliwa iberystka w związku z samolubnym partnerem i Mariola – pracownica drogerii, marząca o własnym studiu wizażu. Połączone stratą stają się dla siebie niesamowicie bliskie. Nie potrafią nie zajrzeć do Matecznika, by dowiedzieć się jak wiedzie się koleżankom. Wzajemnie wspierają się, udzielają informacji, pomagają sobie i tworzą niesamowicie zgraną paczkę. Choć czasem coś zgrzytnie to, łączy je niesamowita przyjaźń. Cóż, sprawdza się powiedzenie, że wspólne przeżywanie trudnych chwil niesamowicie łączy i zespala.

Jeśli chcecie poznać ten niesamowity kwartet oraz ich rodziny, przyjaciół, perypetie zawodowe i miłosne, sięgnijcie po niesamowitą książkę, która mnie całkowicie wyłączyła z rzeczywistości. Nie mogłam się od niej oderwać. Byłam nią niezwykle wzruszona, a czytaniu towarzyszyły emocje. Dwa razy z moich oczu popłynęły łzy – raz w trakcie czytania w miejscu publicznym, ale nie potrafiłam opanować emocji czytając o wizycie Dominiki na grobie Dzieci Nienarodzonych.

Książkę, mimo dość sporej objętości i drobnego druku, czyta się jednym tchem. To przepiękna powieść dla kobiet, napisana dobrym, prostym stylem. Lektura jest podzielona na cztery części, a każda z nich nosi nazwę innej pory roku – podobnie jak typy urody czterech bohaterek. A ich samych nie sposób nie polubić. Owszem mają swoje wady, ale i pokłady dobroci w zranionych tak mocno sercach. Ta książka ma swoje przesłanie – autorka zadedykowała ją użytkowniczkom jednego z portali, które przeszły to, co Kapibara75, Pis-Anka czy kotusiek (to nicki internetowe).

Monika Orłowska pokazuje, jak wiele muszą znieść niedoszłe mamy, jak boli przedmiotowe traktowanie w szpitalu, jak mogą ranić słowa i gesty najbliższej rodziny, jak brakuje grobu utraconego Maleństwa. Myślę, że autorka chciała uczulić swoich Czytelników na owe problemy. Bo cóż, kwestia poronienia to jeszcze w pewnym sensie temat tabu, pełen niedomówień w naszym społeczeństwie.
Nie można przeczytać tej powieści bez wzruszenia, nie sposób nie docenić siły przyjaźni, jaka połączyła te kobiety i która pozwoliła im powrócić do życia na nowo, choć pewnie żadna z nich nigdy nie zapomni o tym Dzieciątku, któremu nie dane się było urodzić.
Niezwykła i niezapomniana lektura.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (402)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1148
żurawie_origami | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 29 kwietnia 2017

Baaaaardzo mi się podobała ta książka. Z twórczością pani Moniki Orłowskiej miałam już styczność. Jej "U Pana Boga pod gruszą" bardzo mi się podobało. Jej książki są pełne ciepła, nadziei i miłości.
Tym razem mamy kilka kobiet, które dotknęła ogromna strata- poronienie. Spotykają się na forum internetowym, by tam się wspierać, wymieniać doświadczeniem itp. W końcu ich relacja przeradza się w coś więcej i choć ciężko w to uwierzyć, zaczyna je łączyć prawdziwa przyjaźń.
"Cisza pod sercem" jest bardzo wzruszającą książką. Mamy kilka kobiet o różnym światopoglądzie, statusie materialnym, w różnym wieku i z różnym doświadczeniem- łączy je jedno- poczucie straty i niemożność poradzenia sobie z tą wielką tragedią. Zżyłam się z dziewczynami, myślę, że każda z nas w którejś z nich mogłaby się odnaleźć, albo z nią utożsamić. Cieszę się, że przeczytałam tą książkę. I bardzo ją polecam.

książek: 1845
korcia | 2015-08-06
Przeczytana: 31 lipca 2015

Całość czyta się z dużym zainteresowaniem, historia wciąga, bardzo emocjonuje i wzrusza. Ciężko jest się od niej oderwać, a chyba jeszcze trudniej będzie o niej zapomnieć. Mamy tu wiele wątków i wielu bohaterów. Na początku trochę trudno to wszystko ogarnąć, ale na szczęście szybko wszystko się rozjaśnia.

A nasze bohaterki? Są bardzo realistyczne. Każda z nich jest inna, zupełnie jak cztery pory roku czy cztery strony świata. Każda z nich ma cechy, które da się lubić i te, które irytują. Nie ze wszystkimi ich poglądami się zgadzam, czasami wręcz chciałabym się wtrącić do ich dyskusji i dorzucić swoje trzy grosze... Jednak mimo różnic między naszymi poglądami polubiłam je i bardzo się do nich przywiązałam. Bardzo im współczułam i trzymałam kciuki, żeby w ich życiu wszystko się ułożyło.

Na pierwszy rzut oka widać, że "Cisza pod sercem" jest o poronieniach, na co zresztą wskazuje już sam tytuł. Jednak to niejedyny z podjętych w tej książce tematów. Razem z naszymi bohaterkami...

książek: 1330
Katherina87 | 2014-08-07

Na forum dla przyszłych matek wirtualnie spotykają się kobiety, które połączyła wspólna tragedia-poronienie.t worzą wątek, który staje się dla nich przestrzenią sacrum, miejscem, gdzie mogą się wyżalić, wygadać i wyrzucić z siebie wszystko, co nie pozwala wrócić do normalnego życia. W swojej małej grupie wsparcia czują, że są rozumiane. Nie znają się osobiście, ale są dla siebie znacznie większym oparciem, niż ich życiowi partnerzy.

Każda z tych kobiet jest inna, każda historia jest niepowtarzalna. Anna to zachowawcza katoliczka, Dominika-niezależna tłumaczka języka hiszpańskiego, Mariola-nieco infantylna, lecz sympatyczna młoda mężatka, Ewa zbuntowana młoda dziewczyna. Łączy je wszystkie to samo poronienie i pragnienie zostania mamą czy to w przyszłości czy już teraz oraz wypełnienia przytłaczającej ciszy pod sercem...

To, co medycyna nazywa poronieniem, porodem przedwczesnym albo też niepowodzeniem położniczym, dla większości rodziców jest śmiercią dziecka, na które czekali....

książek: 7539
miki24gr | 2014-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2014

Uff, w tej książce jest tyle emocji i treści, że starczyłoby na kilka powieści...Przedstawione są tu historie czterech kobiet- zupełnie rożnych, mieszkających daleko od siebie, które połączyło przeżyte poronienie. Próbując poradzić sobie z bólem i wspierać się wzajemnie spotykały się na forum internetowym. Poznały się dobrze i zaprzyjaźniły.
To jest bardzo potrzebna książka. Wiele kobiet zmaga się samotnie z problemem utraty nienarodzonego dziecka, nie wiedząc, gdzie znaleźć pomoc...
Bardzo spodobała mi się urozmaicona forma powieści- połączenie internetowych wpisów z krótkimi rozdziałami, graficzne znaczki będące awatarami pozwalały od razu zorientować się, której z dziewczyn dotyczy kolejny rozdział.

książek: 3378
aleksnadra | 2011-11-05

Bardzo chciałam przeczytać tę książkę gdyż w moim mniemaniu cały czas za mało mówi się o stracie dziecka, stracie ciąży. Kobieta zostaje sama ze swoim bólem, znikąd nie otrzymuje pomocy. Często zatraca się w swojej rozpaczy a wszyscy naokoło są zdziwieni aż tak wielkimi emocjami.
Wiem co mówię (piszę) bo sama osiem lat temu przeżyłam tę samą tragedię. Straciłam dziecko będąc w 14 tc (tygodniu ciąży). Jak się okazało w szpitalu, moje maleństwo umarło w 8 tc. Pamiętam, że bardzo się bałam, nie wierzyłam w to co mówi do mnie lekarka. Jak to się mogło stać, przecież tak na siebie uważałam. Byłam bardzo zdenerwowana i odrętwiała. Dopiero po zabiegu, po wybudzeniu się z narkozy dałam upust mojej rozpaczy. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie jak pusta jestem pod sercem. Nikt nie przyszedł ze mną porozmawiać o mojej tragedii, nikt nie powiedział mi dlaczego straciłam moje dziecko mimo, że usilnie próbowałam się tego dowiedzieć. Lekarze i pielęgniarki podsuwały mi jedynie leki uspokajające....

książek: 908
Cyrysia | 2011-10-15
Na półkach: Przeczytane

,,Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku jest pamięć o wczorajszej radości’’. (Khalil Gibran)

Przychodzi moment, kiedy człowiek dojrzewa do macierzyństwa i zaczyna intensywne starania w tym kierunku, by potem niemal natychmiast jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zobaczyć dwie upragnione kreski na teście ciążowym. Teraz tylko z wielką wiarą w przyszłość doświadcza nadziei, miłości, troski i metafizycznego zespolenia się z maleńką istotką, którą nosi pod swym sercem, martwiąc się jedynie wyborem imienia, kolorem włosów czy oczu i na jakiego człowieka wyrośnie.

Niestety, życie niekiedy niesie ze sobą dramatyczne niespodzianki odbierając nagle bez konkretnego powodu upragnione, wyczekiwane maleństwo. W ciągu paru chwil cały nasz poukładany świat legnie w gruzach, zaś puste słowa lekarza ,,Natura wiedziała lepiej" są niczym ostrze przeszywające gęste, pełne rozpaczy powietrze. Jak dalej żyć, kiedy z dnia na dzień pogłębia się ból, rozpacz i poczucie winy… co zrobić z...

książek: 3651

Kobiety, które dzieli prawie wszystko, bo i wiek, stan cywilny, pasje i spojrzenie na życie, połączył żal, depresja po stracie nienarodzonego dziecka. Spotykają się przypadkiem na stronie matecznika, gdzie jedna z nich zakłada oddzielny temat dla tych, które utraciły swoje aniołki i chciałyby się podzielić przeżyciami. Prowadzone tam rozmowy to swoista psychoterapia dla pokrewnych, pod kątem ostatnich przeżyć, dusz. Cztery najaktywniejsze poznajemy dość dobrze za sprawą udzielania się na mateczniku, jak również snucia ich opowieści naprzemiennie, pomiędzy wpisami w serwisie w tzw. realu

Powieść o ogromnym potencjale emocjonalnym. Nie tylko tym, które wydobywa się z treści, ale również tym, które kumuluje się w czytającej kobiecie; trudno zachować obojętność. Szczególnie część pierwsza, gdzie zapoznajemy się z tragediami kobiet, ich odmiennymi przejściami względem poronienia i tym jak otoczenie patrzy na takie kobiety. Potem jakby emocje opadają. Kobiety już się lepiej znają,...

książek: 2309
kwiatek29 | 2012-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2012

Przepiękna,wzruszająca książka,myślę że powinna ją przeczytać każda kobieta,która przeżyła tragedię,jaką jest poronienie.Na forum dla przyszłych matek,spotykają się kobiety które poroniły,oprócz tego łączy je to samo pragnienie-pragnienie zostania mamą.Książka jest napisana w ciepły,przyjazny sposób,każda kobieta przedstawia inną historię,w której możemy odnaleźć cząstkę własnej.Podeszłam do książki bardzo emocjonalnie,ponieważ mam za sobą dwa poronienia i poród przedwczesny,zakończony śmiercią synka.Zachęcam do przeczytania.

książek: 579
OkiemMK | 2014-01-06

Cisza pod sercem to opowieść o życiu, o stratach, miłości, przyjaźni i przebaczeniu. To historia, która poruszając jeden problem zapewnia nam wielowątkową powieść, która zawiera pełną paletę uczuć.
Każdy z Nas ma jakieś problemy, spotykają Nas nieszczęścia. Wtedy bardzo potrzebujemy bliskich, rodziny i przede wszystkim zrozumienia - choćby naszych potrzeb np. rozmowy. Często ubolewamy nad tym, że nasi najbliżsi nas nie rozumieją, nie chcą z nami rozmawiać na pewne tematy, gdy my tego potrzebujemy. Powody mogą być różne - choćby ich własne cierpienie. Wtedy do akcji może wkroczyć internet, który czasem okazuje się wyjątkowo intymną i anonimową "instytucją" pomagającą cierpiącym. Forum, dyskusje, pogaduchy, wirtualne spotkania mogą być niczym najlepszy psycholog.
Na mateczniku - forum dla przyszłych matek spotykają się kobiety, które połączyło wspólne nieszczęście - poronienie. Poszukują miejsca, gdzie zostaną zrozumiane, wysłuchane, gdzie będą mogły się wyżalić, wyzłościć i dojść...

książek: 1539
mandarynkaa87 | 2012-04-04
Przeczytana: 29 lutego 2012

W życiu każdej kobiety przychodzi moment, w którym pragnie zostać mamą. Macierzyństwo dla większości z nas jest jednym z największych marzeń. Poznajemy odpowiedniego mężczyznę i pragniemy dziecka. Potem następuje cudowny czas- w którym nosimy pod sercem nasze maleństwo. Każdy wyczuwany ruch dziecka jest jak pukanie z innego świata. Cud narodzin zmienia nasze życie, zmieniają się priorytety życiowe. Jednak co się dzieje z kobietami, które nie mogą mieć dzieci? Z tymi, które tracą swoje maleństwa jeszcze przed porodem? Jak sobie poradzić z tą przejmującą 'ciszą pod sercem'? Na te pytania, stara się odpowiedzieć w swojej książce, Monika Orłowska.

Bohaterkami powieści są cztery kobiety, które poznają się na forum dla przyszłych matek. Jednak nie połączyła je radość wspólnego oczekiwania na dzieci. Zjednoczył je ból po ich przedwczesnej stracie. Anna(Pis-anka) to szczęśliwa mężatka, mama kilkuletniego chłopca i gorliwa katoliczka. Dominika(Kapibara75) niezależna ekscentryczka,...

zobacz kolejne z 392 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd