Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pomnik Cesarzowej Achai - Tom I

Cykl: Pomnik Cesarzowej Achai (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,36 (3005 ocen i 192 opinie) Zobacz oceny
10
247
9
342
8
797
7
891
6
485
5
141
4
51
3
30
2
12
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746792
liczba stron
688
słowa kluczowe
polska fantastyka, Achaja
język
polski
dodał
Sternik

Pomnik cesarzowej Achai był tak duży, że wyrastał nawet nad okoliczne skały. Kai skrzywiła się patrząc na wykute w kamieniu wyobrażenie dziewczyny sprzed paruset lat. Miała dziwną twarz o wyrazie arogancji i pewności siebie, patrzyła gdzieś w przestrzeń, ponad piaskami pustyni otaczającymi szkołę czarowników. Ciekawe czy naprawdę była taka brzydka, czy to tylko wyobrażenie nieznanego...

Pomnik cesarzowej Achai był tak duży, że wyrastał nawet nad okoliczne skały. Kai skrzywiła się patrząc na wykute w kamieniu wyobrażenie dziewczyny sprzed paruset lat. Miała dziwną twarz o wyrazie arogancji i pewności siebie, patrzyła gdzieś w przestrzeń, ponad piaskami pustyni otaczającymi szkołę czarowników. Ciekawe czy naprawdę była taka brzydka, czy to tylko wyobrażenie nieznanego rzeźbiarza, który uważał, że cesarzowa powinna wyglądać chamsko i butnie? Chwała cesarstwa przede wszystkim, ponad kobiecość? Podobno baba była tak dobra w mieczu, że pokonała samego Viriona. Kai pamiętała to z nudnych wykładów w szkole. Kurza dupa! Wzruszyła ramionami. A kto to był Virion?

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi.php?ibook=663&flash=y

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi.php?id=638#searchkk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
ampH | 2017-05-07
Przeczytana: 07 maja 2017

Twórczość Andrzeja Ziemiańskiego stawiam dość wysoko w moim osobistym rankingu autorów. Nie tylko w kategorii "polski autor" czy "fantastyka", ale tak ogólnie, za całokształt. Czytałem oczywiście "pierwszą" Achaję, niedługo po tym jak pojawiła się na rynku. Choć niestety niewiele szczegółów pamiętam (wszak było to jakieś 12 lat temu), to nie sposób zapomnieć wrażenia, jakie na mnie wywarły te książki. Było to naprawdę coś, co pochłaniałem ekspresowo. Jeden z tomów nawet czytałem tuż po powrocie z Sylwestra - w głębokim poważaniu miałem sen, trzeba było dokończyć Achaję! Zważywszy na te wspomnienia aż dziw bierze, że po "Pomnik Cesarzowej Achai" sięgnąłem dopiero teraz. Lepiej jednak późno, niż wcale.

Imperium to wojny. Zawsze i wszędzie. Każde imperium musi je prowadzić, żeby przetrwać, napędzić swoją gospodarkę, powiększać teren i utrzymywać ten zajęty. Nie inaczej jest tysiąc lat po tym, jak Achaja stąpała po ziemi i wyrzynała sobie drogę mieczem. Pamiętają o tym wszyscy żołnierze, a także czarownice uczące się historii. Wie o tym również najwyższe dowództwo sił zbrojnych RP, które być może nie do końca było w stanie przewidzieć pewne sprawy. Tak czy inaczej krew musi się lać strumieniami. Tak było, jest i będzie. Ku chwale Imperium!

Niestety pierwsze tomy przedstawiające dzieje samej Achai czytałem naprawdę bardzo dawno temu - będzie pewnie około 12 lat. Tak naprawdę było mniej więcej wtedy, gdy były one wydawane. Większości wydarzeń więc nie pamiętam, część jak przez mgłę. Niewiele pamiętam na temat Ziemców - nawet ciężko mi określić co dokładnie na ich temat pojawiło się w trzech tomach. Na całe szczęście dla mnie, Andrzej Ziemiański postanowił na łamach pierwszego tomu "Pomnika Cesarzowej Achai" potraktować to jako część historii, którą średnio rozumieją nawet postacie występujące w książce. Można powiedzieć, że jest to zupełnie nowa historia bazująca na legendach i mitach, które niekoniecznie są tak niesamowite i odległe, jakby się mogło naszym bohaterom wydawać.

Brak trylogii "Achai" w mojej pamięci ma mimo wszystko ogromne plusy. Czytając obecny pięcioksiąg nie wzoruję się na wcześniejszych powieściach i nie patrzę przez ich pryzmat. Pozwala mi to cieszyć się zarówno historią, jak i samą czystą treścią bez żadnego "a, bo tam to było inaczej". Dzięki temu widzę "Pomnik Cesarzowej Achai" jako odrębną historię, która zapowiada się naprawdę ciekawie. Mogę docenić w pełni połączenie dwóch całkowicie różniących się od siebie światów oraz sam fakt, że wśród nich pojawiła się moja Ojczyzna. Można powiedzieć, że słowa które właśnie padły, są pokazaniem pozytywnego odbioru na zmiksowanie realiów znanych z typowych światów fantasy ze światem współczesnym. Podobne połączenie zresztą bardzo doceniłem w przypadku "Aktów Caine'a", chociaż w tamtym przypadku świat "współczesny" był tak naprawdę o wiele bardziej rozwiniętą Ziemią.

"Najbardziej nieregulaminowy rozkaz w armii, za który kara jest tylko jedna. Powieszenie. Bo na rozstrzelanie trzeba jednak czymś zasłużyć."

Trochę mnie niestety przez pierwszą połowę książki męczyły fragmenty z "Dragonem". Rozumiem jednak, że jakoś trzeba przecież akcję zawiązać, doprowadzić do skrzyżowania dróg (bo od samego początku jest jasne, że drogi obu cywilizacji się w którymś momencie ze sobą spotkają), ale w mojej opinii autor zrobił to nieco... nudnie. Może męcząco. Cały czas tylko przedzierałem się przez te fragmenty czekając na powrót wydarzeń mających miejsce w Imperium. Ogólnie wszystko też się dość powoli wlokło, chociaż osobiście jestem przyzwyczajony do takich powolnych, wprowadzających tomów. Często mnie męczą początki - nawet przez "Mroczną Wieżę" musiałem jakoś przebrnąć.

Na plus natomiast jest oczywiście bardzo lekki styl Andrzeja Ziemiańskiego. Nawet mimo niekoniecznie ciekawych wydarzeń oraz przewidywalnej fabuły całego pierwszego tomu, czyta się go z przyjemnością. Rzekłbym, że nawet podejrzanie za szybko. W sumie gdyby zmniejszyć font i zastosować nieco mniejsze marginesy, to łączna objętość z pewnością by spadła do jakichś 400 stron. To jednak taka ciekawostka, gdyż tak naprawdę ten fakt akurat w żaden sposób nie wpływa na sam odbiór książki. :)

Wprowadzenie do czegoś, co mam nadzieję będzie naprawdę świetne. Całkiem znośny początek, który się nieco ciągnie, ale jak wiadomo wszystko jakoś musi powstać. W każdym razie pierwszy tom "Pomnika Cesarzowej Achai" nie należy do najlepszych, jakie miałem okazję czytać, ale z drugiej strony tak wolny rozwój zwiastuje ogrom wydarzeń, na które liczę w kolejnych tomach. Tymczasem pozostawiam pozytywną ocenę, choć bez szaleństw. Jeśli ktoś nie jest nastawiony na przeczytanie wszystkich tomów, to ta powieść może go trochę zniechęcić do sięgnięcia po dalsze. Albo raczej - nie wywołać ogromnej potrzeby sprawdzenia co się będzie działo dalej!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Obsesja doskonałości Zostań legendą sportu

Książka p Dawida jest zapewne świetnym źródłem motywacji dla wielu obecnych czy przyszłych sportowców. Rzuca światło na to jak powinny wyglądać relacj...

zgłoś błąd zgłoś błąd