Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Shit! Rok w brukowcu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Autorskie
5 (57 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
5
7
5
6
8
5
6
4
6
3
9
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shit! Rok w brukowcu
data wydania
ISBN
978-83-933850-0-3
liczba stron
302
słowa kluczowe
tabloid, media, dziennikarka, satyra
kategoria
literatura faktu
język
polski

Powieść z kluczem w stylu książki "Diabeł ubiera się u Prady". Różnica jest taka, że Lauren Weisberger zobrazowała redakcję magazynu Vogue. Joanna Żebrowska natomiast ukazała redakcję pewnego tabloidu. Jego nazwa nie jest oficjalnie podana, ale możemy domyślić się o jaki tytuł chodzi.
Bardzo dowcipna, dająca do myślenia książka. Jedna z tych lektur, które pochłania się w ciągu jednej nocy.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: strona internetowa: www.shit.com.pl

Brak materiałów.
książek: 482
jarr74 | 2011-12-21
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: grudzień 2011

„ Daliśmy ogłoszenie, że dzisiaj jest otwarcie hipermarketu i z naszą gazetą wszystko można kupić o połowę taniej. Chodziło oczywiście o to, żeby nakład lepiej się sprzedał, bo tak naprawdę nie mam pojęcia, kiedy będzie otwarcie”.

Książka Joanny Żebrowskiej to gorzka, przyprawiona bukietem przeróżnych emocji satyra na popularne, kolorowe i wszędobylskie tabloidy, od lat kołatające się gdzieś na obrzeżach prawdziwego, ambitnego dziennikarstwa. Tu nikogo nie obchodzi prawda, rzetelność informacji, uczciwość zawodowa, prawdziwe fakty, czy zwykła ludzka przyzwoitość. To świat, w którym prym wiedzie tania sensacja, kreowanie rzeczywistości, oszustwo i żerowanie na ludzkich nieszczęściach i słabościach. Pełno tu populizmu, demagogii, prowokacji, sztucznego skandalu i jakże wątpliwej erotyki..

TO STOSOWANA NA MASOWĄ SKALĘ „PRODUKCJA SŁOWA”

Wszystko to widzimy oczami Edyty, głównej bohaterki powieści, troszkę zagubionej i borykającej się z problemami osobistymi absolwentki dziennikarstwa, marzącej o pracy w poważnym i renomowanym piśmie. Zmuszona przez życiowe okoliczności ( tzw. proza życia, prędzej czy później dopada każdego) podejmuje pracę w jednym z bardziej znanych polskich brukowców. Dzięki temu mamy niepowtarzalną okazję przyjrzeć się, niejako od środka, jak wyglądają mechanizmy funkcjonowania tego rodzaju gazet, działaniom podejmowanym w celu zwiększenia nakładu, oraz meandrom życia osobistego i zawodowego jej pracowników.

WŁOS DOSŁOWNIE JEŻY SIĘ NA GŁOWIE!!!

Książka jest świetnie, ciekawie i dynamicznie napisana, czytamy ją właściwie jednym tchem. Uderza realizmem zdarzeń i zachowań, dociekliwą obserwacją naszej rodzimej rzeczywistości i nutą polskiego humoru ( czasem lekko wisielczego). Znakomicie scharakteryzowane postacie bohaterów głównych i pobocznych, prawie namacalne i jakże znajome nam wszystkim. Wszystko jest zaś spójne, przejrzyste i dobrze przemyślane.

Po lekturze tej powieści, dobrze się zastanowisz zanim ponownie sięgniesz po gazetę tego typu. I sam nie wiem kogo bardziej jest mi żal:

TYCH KTÓRZY TO PISZA, CZY TYCH KTÓRZY TO KUPUJĄ.

Naprawdę dobry kawałek polskiej literatury, warto zapoznać się z nim bliżej….

Gorąco polecam!!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
#niewidzialna

Zabierając się za powieść "#niewidzialna" byłam przekonana, że będzie to zwykła, lekka lektura dla młodzieży, która nie wniesie nic szczegól...

zgłoś błąd zgłoś błąd