Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rubryki strat i zysków. Zebrane poematy i cykle poetyckie z lat 1999-2010

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Poezje". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Biuro Literackie
6,78 (18 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
6
7
4
6
4
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62006-50-2
liczba stron
140
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Snoopy

"Rubryki strat i zysków" to zbilansowanie poetyckiej fascynacji Jacka Dehnela formą cyklu i poematu. Czytelnicy odnajdą tu ślady podróży – zarówno tych rozumianych dosłownie, jak i tych odbywanych po obszarach literatury, sztuki, metafizyki. Zwraca uwagę sprzężenie rytmu z treścią oraz malarskość tej poezji – zmysłowej, a zarazem podszytej ironią.

 

źródło opisu: Biuro Literackie, 2011

źródło okładki: www.poezjem.pl

Brak materiałów.
książek: 607
tivrusky | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Tekst, znajdą państwo także odwiedzając poniższy adres, proszę się nie krępować, proszę się nie wstydzić, proszę odwiedzać: http://kotfranz.blogspot.com/2016/01/prze-kroj-deh-nela.html

Jacek Dehnel, ściślej – poezja Jacka Dehnela – trafia w moje ręce przez polecenie znajomego. Gadaliśmy o poezji, Herbert, Szymborska, kilka zdań o Świetlickim, coś o Miłoszu i nagle, jakby zupełnie z innej beczki, Łukaszowi przypomina się, że kilka lat temu czytał tomik poezji Jacka Dehnela, że był dobry, że warto sprawdzić. Jakby z innej beczki, bo to przecież twórca młody, z kilkunastoma zaledwie latami kariery literackiej za sobą. I jakże się cieszę z tego nagłego przypomnienia i polecenia! Ale o tym dalej, wypadki toczyć muszą się chronologicznie, jak Pan Bóg przykazał.
Zapisuję nazwisko i tytuł na kartce. Po kilku dniach w ową kartkę wyposażony, ruszam szukać w bibliotece. Samego tomiku nie znajduję, w moje ręce trafia natomiast zbiór cykli poetyckich, rozciągający się między rokiem 1999 a 2010, stanowiącym więc pewien przekrój przez całą twórczość autora. Nie lada to gratka! Chwyciłem więc, do domu przywlokłem, po jakimś czasie przeczytałem, teraz będę zdawał sprawozdanie.

"Książka, którą trzymają państwo w rękach, to bilans pewnej literackiej przygody", pisze we wstępie pan Dehnel i tak właśnie to wygląda. Cykle ułożone są chronologicznie (część z nich zawarta była w pełnych tomikach, część wydana osobno), przez co możemy towarzyszyć autorowi przez nieco ponad dekadę tej jego przygody, przez te zmiany przyglądać się i jemu samemu. Spójrzmy bliżej.

Pierwsze cykle, pisane między 1999 a 2004 rokiem, budzą mój szczery podziw! Forma jest tutaj piękna, kunsztowna i szlachetna! Na myśl przychodzi Herbert (pojawiający się także w jednym z wierszy), porównanie to ze względu na pewną harmonię, także u Dehnela się pojawiającą. Ten drugi pisze jednak bardziej barokowo, więcej tutaj ozdobników, więcej obrazów – nie jest to więc czysty kryształ przeszywającej herbertowskiej prostoty, niemniej jednak, pewne skojarzenia się pojawiają. I ta wszędobylska fascynacja przeszłością i sztuką! Mamy tutaj nawiązania do malarstwa, do biblijnych przypowieści, autor inspiruje się architekturą, zderzeniem z obcymi kulturami, formą psalmu, postaciami z historii dalszej i nowszej. Jednym słowem – już sama scenografia wszystkich tych cykli przyprawia o zawrót głowy! Wszystko to skąpane w jakiejś ciemnej tajemnicy, w nieco mistycznej mgiełce... Pierwszą część zbioru czytałem ze szczerym zachwytem i podziwem! Toż to rzeczy niesłychane, pisać tak pięknie!

Gdzieś pomiędzy cyklami „Żywoty równoległe” a „Powiślańska Szkoła Fortepianowa Czernego”, następuje pewna zmiana, sprawiająca, że drugą część tomiku, czytałem z entuzjazmem znacznie mniejszym. W całą tę magiczną i mistyczną scenografię pierwszej połowy zbioru, wkracza pewna codzienność, pewne profanum. Ta ulotna poezja, traktująca o rzeczach niestworzonych, ulotnych, momentami wręcz widmowych, staje się nagle poezją codzienności, odparowuje z niej całe to sacrum... Wszystko to dzieje się na przestrzeni kilku utworów, pomiędzy dwoma wymienionymi powyżej. Wszystkie późniejsze cykle, nawet jeśli docierają do mnie treścią (niezwykle ciekawy „Ekran Kontrolny” poruszający temat empatii w świecie), budzą pewne zniecierpliwienie, jeśli chodzi o formę, ta poezja już nie dźwięczy, już nie lśni! Doczytując zbiór do końca, niemalże zapomniałem, że początek budził u mnie skojarzenia z Herbertem! Nie piszę, rzecz jasna, że to poezja zła lub nieudana – nie, nie – ona po prostu we mnie nie trafia, mija się z tym, czego od poezji oczekuję.

Nieco nadziei wlewa w me serce cykl ostatni. Krótki i zwykły, zatopiony być może w codzienności, formą jednak powracający do pewnej klarowności, prostoty. Można go postawić obok wspaniałych cykli z pierwszej części zbioru!


Przejrzawszy pobieżnie, niejako na skróty i wyrywki poetycką przygodę pana Dehnela, wpisuję się na listę jego fanów! Prawda – trochę marudziłem na twórczość późniejszą – ale niech to kręcenie nosem, nie przysłania moich zachwytów nad utworami wcześniejszymi! Bo to właśnie Poezja od wielkiego „P” pisana! Majacząca gdzieś na starych obrazach, gdzieś na skraju mgły i mroku kiedy noc przychodzi, gdzieś w starych muzeach, gdzieś daleko, ale jednocześnie blisko, o tutaj właśnie! Przede mną polowanie na te starsze tomiki, skoro ich urywki zachwyciły mnie tak bardzo, cóż będzie gdy zabiorę się za nie w całości? Czytajcie, państwo, sprawdzajcie, bo warto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy była porządną dziewczyną

Kiedy była porządną dziewczyną to powieść wydana w 1967 roku. Jest to książka, która nic nie straciła ze swojej aktualności i jedyna, w której Roth na...

zgłoś błąd zgłoś błąd