Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzienniki. Zeszyty podróżne 2

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,44 (61 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
13
7
25
6
9
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
97-883-244-0183-3
liczba stron
407
język
polski
dodała
Edyta Procajło

Drugi tom niepublikowanych zapisków i notatek Stachury z lat 1973–1979. Podróże, lektury, praca pisarza od kuchni, spotkania autorskie, przyjaciele, przypadkowo spotkani ludzie. Jakie jeszcze tematy poruszają zeszyty podróżne Stachury? Otóż ukazują one jedną z najbardziej dramatycznych przemian, z jaką mogli zetknąć się czytelnicy polskiej literatury XX wieku. Karty notatników pokazują jak...

Drugi tom niepublikowanych zapisków i notatek Stachury z lat 1973–1979.
Podróże, lektury, praca pisarza od kuchni, spotkania autorskie, przyjaciele, przypadkowo spotkani ludzie. Jakie jeszcze tematy poruszają zeszyty podróżne Stachury? Otóż ukazują one jedną z najbardziej dramatycznych przemian, z jaką mogli zetknąć się czytelnicy polskiej literatury XX wieku. Karty notatników pokazują jak Edward Stachura sukcesywnie zmienia się w Człowieka-Nikt. Postępującej dezintegracji osobowości towarzyszy coś jeszcze, coś, co dla czytelników Stachury może być zaskoczeniem: poszukiwanie Boga w prostych, codziennych czynnościach. Pisał o tym Gustaw Herling-Grudziński, który miał okazję czytać fragmenty dziennika na łamach „Twórczości”: „Dziennik Stachury jest dla mnie dziwnym połączeniem dwóch obrazów: człowieka modlącego się cicho, coraz ciszej do Boga, który odwraca ciągle, chowa swoją twarz; dopalającej się świecy, która przed zagaśnięciem jarzy się chwilę wysokim, strzelistym płomieniem”. Drugi tom Zeszytów podróżnych pokazuje, jak ten płomień jaskrawo świeci, po czym blednie i w końcu gaśnie.

„Tak się miotałem po świecie. Wszystko jest poezja jest tego wstrząsającym dokumentem. Wszystkie inne moje książki także to samo. Może dlatego, że jestem wygnaniec. Ni Francuz, ni Polak, ni Meksykanin. Nie czułem ziemi pod stopami, ziemi, jak to mówią, własnej, rodzinnej, ojczystej. Nigdy na to nie zwracałem uwagi, ale coś w tym chyba jest. Do osiedlenia się na stałe umyśliłem Patagonię, potem Jukatan, daleko od Polski i od Francji. Wreszcie upatrzyłem sobie Wisłę. S jak Wisła. Gdzieś nad Wisłą jest moje miejsce. Dlaczego nie W-wa właśnie? I już nie gnało mnie. Było mi dobrze.
Aż przyszło tamto” (fragment książki).

 

źródło opisu: http://www.iskry.com.pl/

źródło okładki: http://www.iskry.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 248
Edyta Procajło | 2012-02-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 29 stycznia 2012

„Byłem buntownikiem łagodnym, najłagodniejszym z możliwych, ale krańcowym. Poszedłem do końca. Czy za daleko? Chciałem unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi. I zwariowałem. Ale czy od tego?”

Tak, byłeś. Byłeś buntownikiem najłagodniejszym, ale i najwytrwalszym. Poszedłeś do końca. Czy przegrałeś swoje życie? Nie wiem, choć coraz częściej myślę, że nie. Walczyłeś, lecz nie przedarłeś się przez obłęd do sensu.

Druga część dzienników Edwarda Stachury to wstrząsający zapis drogi, która ostatecznie doprowadziła do śmierci. To podróż w krainę otchłani i rozpaczy. Początkowo nic nie zapowiada katastrofy. Pisarz z upodobaniem jeździ po świecie, odwiedza kolejne kraje, zawiera znajomości i przyjaźnie, a swoje spostrzeżenia notuje w zeszytach. Jego wnioski są gorzkie, jednakże niezwykle trafne. Ludzie okazują się puści, skupieni na sobie, dbający jedynie o niepotrzebny rozgłos i pozycję. Stachura nie może tego znieść, szuka więc zamiennika i ukojenia. Stara się odnaleźć schronienie w przyrodzie, w kontemplacji natury, która staje się dla niego sposobem na spotkanie z transcendencją. Czytelnik dostrzeże to zwłaszcza w portretach pasażerów i opisach rejsów statkiem.

Ciekawy świata i ludzi pisarz z czasem coraz bardziej przemienia się w zlęknioną, niezrozumianą osobę. Pięknie tu widać ewolucję jego twórczej drogi – od artysty, mistyka aż po naprawdę cierpiącego człowieka. Dzienniki zamykają zapiski o charakterze większej całostki, wymownie zatytułowane „Pogodzić się ze światem”. Po wypadku na torach kolejowych w Bednarach, w wyniku którego autor zeszytów podróżnych stracił palce prawej dłoni, Stachura próbował ocalić siebie od zguby przebywając w rodzinnym domu w Łazieńcu koło Aleksandrowa Kujawskiego. Pod opieką matki uczył się żyć jak inni. Tak bardzo chciał jeszcze kiedyś zakrzyknąć: „Dokąd biegniemy? Do słońca!”…

Ku mojej uciesze, a zapewne także i innych czytelników, druga część dzienników Edwarda Stachury została o wiele lepiej przygotowana do druku pod względem edytorsko-tekstologicznym. Tom jest obszerniejszy, uwzględniono poprawki, które nanosił sam Sted. Tego nie było w pierwszym woluminie, co uważam za karygodny błąd i zaniedbanie. Przemyślano przypisy – nie ma już tak licznych powtórzeń, pomyłek. Redaktor tomu, Dariusz Pachocki, w krótkim szkicu wyjaśnił zasady wydania tej części zapisków oraz przyznał się do pewnych uchybień.

Droga do świata Stachury wiedzie krętymi ścieżkami, na których spotkamy majaki, demony, lęki i frustracje, ale również odkryjemy siłę przyjaźni, prostego życia, wartości sztuki, wspólnej zabawy. Spod amerykańskich wieżowców, norweskich galerii malarskich i węgierskich spotkań z literatami dotrzemy do małego domku na Kujawach, by razem z nim podjąć ostatni zryw. A po przewróceniu końcowej stronnicy być może czytelnikom dzienników tak jak mi wyrwanie się z gardła:

I jak tobie nie wierzyć, i jak nad tobą łzy nie uronić o najłagodniejszy z buntowników?!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe życie

Uff, skończyłam. Książka wzbudza skrajne odczucia i przemyślenia. Z jednej strony – język dość giętki, akcja niby toczy się szybko i jest nacec...

zgłoś błąd zgłoś błąd