Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiat mroku. Zatraceni

Tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Kwiat mroku". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: MAK Verlag
6,63 (342 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
41
9
32
8
48
7
67
6
62
5
36
4
19
3
21
2
11
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Schattenblüte. Die Verborgenen
data wydania
ISBN
978-38-638-0016-1
liczba stron
352
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

Miłość silniejsza niż śmierć. Luisa patrzyła bezradnie, jak jej młodszy brat umiera na raka. Gdy przed czterema miesiącami odszedł, dziewczynie zawalił się świat. Jej rodzice uznali, że pozostanie w Hamburgu, z którym wiąże się tyle bolesnych wspomnień, przysporzy rodzinie więcej cierpienia. Mają nadzieję, że przeprowadzka do Berlina przyniesie wszystkim ulgę. Luisa jednak wciąż nie może się...

Miłość silniejsza niż śmierć.

Luisa patrzyła bezradnie, jak jej młodszy brat umiera na raka. Gdy przed czterema miesiącami odszedł, dziewczynie zawalił się świat. Jej rodzice uznali, że pozostanie w Hamburgu, z którym wiąże się tyle bolesnych wspomnień, przysporzy rodzinie więcej cierpienia. Mają nadzieję, że przeprowadzka do Berlina przyniesie wszystkim ulgę. Luisa jednak wciąż nie może się pogodzić ze śmiercią brata i postanawia w dniu siedemnastych urodzin popełnić samobójstwo. Przed krokiem w przepaść w ostatniej chwili powstrzyma ją nieznajomy chłopak.

Ma na imię Thursen. Mieszka w lesie z grupą rówieśników. Szukają tam zapomnienia, bo wszyscy mają za sobą równie traumatyczne przeżycia jak Luisa. Żeby uciec przed bólem i wspomnieniami o dawnym życiu, zmieniają się w wilkołaki, ale każda przemiana oznacza utratę cząstki człowieczeństwa. Także Thursen wkrótce będzie już tylko wilkiem – chyba że Luisa zdoła go ocalić.

Dziewczyna postanawia poznać przeszłość Thursena. Ma tylko jeden punkt zaczepienia – zniszczoną fotografię przedstawiającą stary dom. Kierowana impulsem odwiedza agencje nieruchomości w nadziei, że w którejś z nich ktoś rozpozna budynek i opowie jej o ludziach, którzy w nim mieszkają (bądź mieszkali). Szczęście się do niej uśmiecha – poznaje starszą siostrę Thursena, która bardzo tęskni za bratem. Zanim jednak Luisa zdoła zwrócić Thursenowi dawne życie i… tożsamość, dochodzi do dramatycznych wydarzeń, które mogą zniweczyć jej plany.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: źródło własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 455
Isztar | 2012-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Bo kto wilkowe imię wykrzyczy,
Uwolni biedaka od leśnej dziczy.”


Kwiat Mroku. Zatraceni to kolejna schematyczna powieść o romansie człowieka i istoty „nie z tego świata”. Wszechobecny romans paranormalny jest niezwykle popularny wśród młodych czytelników, którzy pragną oderwać się od codziennych trosk i problemów. Czy ta lektura pozwoli Wam na to? Czy może to kolejna powieść oparta na utartych schematach?

Od śmierci brata życie Luisy nie jest takie jak dawniej. Chce umrzeć, ale powstrzymuje ją Thursen, tajemniczy chłopak o oczach pełnych cieni, który wyczuwa ból i cierpienie dziewczyny. Thursen mieszka w lesie z grupą rówieśników. Wszyscy są zmiennokształtnymi: potrafią stawać się wilkami. Z każdą przemiana Thursen traci cząstkę człowieczeństwa, coraz więcej w nim wilka i coraz mniej wspomnień z dawnego życia. Wkrótce będzie tylko wilkiem. Luisa straci także jego. Z miłości zrobiłaby dla Thursena wszystko, ale czy to wystarczy aby go uratować?

Po przeczytaniu takiego opisu wiemy niemal wszystko o bohaterach. Niestety zniechęciło mnie to do lektury – stwierdziłam bowiem, że dam tej książce jeszcze jedną szansę i zabrałam się za czytanie.

Luisę poznajemy w momencie próby samobójczej. To zdesperowana nastolatka, która pragnie na zawsze pozbyć się dręczących ją koszmarów. Przed tym tragicznym w skutkach krokiem ratuje ją chłopak, w którym nasza bohaterka zakochuje się bez pamięci. Thursen bo o nim mowa, to młodzieniec o hipnotyzującym spojrzeniu, który z czasem odwzajemnia uczucie Luisy. Oboje zdają sobie sprawę z tego, że ich miłość jest zakazana. Jak zatem widać - nie są to zbyt oryginalni bohaterowie: zbuntowana dziewczyna, bez jakichkolwiek przyjaciół, oraz tajemniczy chłopak, który nie jest aż tak wielką zagadką dla czytelnika, jak to wygląda w zamierzeniu. Wielbiciele romansów paranormalnych znają ten schemat od podszewki.

Narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia Luisy daje nam możliwość wejrzenia w jej skołatane myśli, dokładnie widzimy targające nią emocje. Muszę stwierdzić, że z czasem irytowało mnie to ciągłe użalanie się nad ”całym okropnym światem” oraz nad sobą. Autorka stosuje prosty język, bez skomplikowanych zwrotów, jednak z widocznym dla młodej dziewczyny stylem wypowiedzi. Fabuła powieści nie zaskakuje, wszystko mamy podane na tacy i czytelnik nie musi szukać ukrytych znaczeń, ponieważ ich nie ma. Akcja powieści toczy się stałym i niezbyt porywającym tempem. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się w otoczeniu domu bohaterki oraz lasu, gdzie przebywa Thursen.

Może powodem kilku niedociągnięć w fabule jest fakt, iż Kwiat mroku to debiut Nory Helling? Niemiecka pisarka, mieszkająca w Berlinie wraz z rodziną, od zawsze marzyła o napisaniu powieści z nutą paranormalnych istot.

Aurorka poruszając problem wilkołaków w swojej powieści, chyba nie końca sprostała postawionemu przez siebie wyzwaniu. Kilka kwestii jest niejasnych, Melling zdecydowanie bardziej skupiała się na emocjach bohaterów, a to duży błąd, ponieważ kilka kwestii zaintrygowało mnie. Myślę o sposobie, w jaki osoby, które są załamane, przemieniają się w wilki, jak taka przemiana dochodzi do skutku? Oraz dlaczego ceną za przemianę jest powolne zatracanie się w naturze zwierzęcej? No cóż, te pytania pozostały bez odpowiedzi.

Na kilka słów pochwały zasługuje okładka, gdyż jest niezwykle interesująca i gdybym oceniała książkę właśnie po oprawie, to słowa jakie nasuwałyby mi się w pierwszej kolejności to: mroczna i intrygująca. Jednak okładka nie ma dla mnie żadnego związku z lekturą. Natomiast, jeśli chodzi o tytuł powieści, jest on dla mnie równie zagadkowy, jak czarny kwiat widniejący na okładce.

Podsumowując: komu mogę polecić powieść pani Melling? Na pewno osobom, które dopiero rozpoczynają swą przygodę z paranormalem, to będzie dobry początek, aby następnie czytać coraz bardziej wymagające powieści. Ci z Was, którzy szukają wymagającej lektury, sięgając po Kwiat mroku, mogą czuć się zawiedzeni. Nie jest to powieść wysokich lotów. Oceniając daję książce 2/6, nie mam zamiaru sięgać po kolejne części, gdyż nie spodziewam się niczego zaskakującego ani tym bardziej wymagającego.

recenzja także na:
http://isztarbooks.blogspot.com/2012/02/kwiat-mroku-zatraceni-nora-melling-stos.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Rok Potopu

"Czas nie jest czymś, co upływa. Jest morzem, na którym się unosimy." Fikcja literacka, ale jak niewiele potrzeba, aby nabrała wysokich wag...

zgłoś błąd zgłoś błąd