Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matka Wszystkich Lalek

Wydawnictwo: Sol
7,37 (977 ocen i 131 opinii) Zobacz oceny
10
103
9
86
8
231
7
317
6
176
5
36
4
18
3
6
2
4
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62405-23-7
liczba stron
350
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Korrigany, małe bretońskie duszki, potrafią porządnie zamieszać w ludzkich losach. Może to jakiś korrigan postanowił zburzyć spokój Claire Autret z maleńkiej wyspy u brzegów Bretanii? Wysłał ją w polskie góry, aby tam spotkała dziwną i tragiczną postać Matki Wszystkich Lalek? Kazał jej przewartościować całe swoje dotychczasowe życie? Pamiętajmy jednak, że korrigany umieją też leczyć rany i...

Korrigany, małe bretońskie duszki, potrafią porządnie zamieszać w ludzkich losach. Może to jakiś korrigan postanowił zburzyć spokój Claire Autret z maleńkiej wyspy u brzegów Bretanii?

Wysłał ją w polskie góry, aby tam spotkała dziwną i tragiczną postać Matki Wszystkich Lalek? Kazał jej przewartościować całe swoje dotychczasowe życie?

Pamiętajmy jednak, że korrigany umieją też leczyć rany i naprawić to, co same zepsuły...

 

źródło opisu: Wydawnictwo SOL, 2011

źródło okładki: http://wydawnictwosol.pl/ksiazki/matka-wszystkich-lalek

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5325
malineczka74 | 2011-12-02
Przeczytana: 02 grudnia 2011

Gdy tylko w zapowiedziach na stronach księgarni internetowych ukazała się wiadomość o nowej powieści Moniki Szwai natychmiast dodałam ją do listy książek, które muszę koniecznie przeczytać. Nie ukrywam, że jestem wielbicielką pióra Pani Moniki i uwielbiam jej powieści, które są dla mnie jaki drink energetyczny - bawią, rozśmieszają, poprawiają humor i nastarajają pozytywnie do życia. "Matka wszystkich lalek " to już 14 książka w dorobku tej Autorki. I tym razem Pani Monika nie zawiodła - napisała wspaniałą i pasjonującą historię od której nie mogłam się oderwać. I choć opis z okładki nieco mnie zmylił (sugerował mi nieco inne priorytety tej opowieści) to spędziłam z książką niesamowite chwile i na długo pozostanie ona w mej pamięci.
Akcja powieści rozgrywa się dwutorowo - poznajemy dwie główne bohaterki, które dzieli spora różnica wieku i miejsce pochodzenia, ale ich dzieje połączy pewien dom, a właściwie przepiękna willa położona wśród uroczych gór.
Claire ma 28 lat, jest z wykształcenia matematykiem, pracuje w szkole i pomaga w prowadzeniu rodzinnej restauracji i pensjonatu. Mieszka wraz z rodzicami, babcią i siostrą na małej skalistej, bretońskiej wyspie. Jest miłośniczką robótek ręcznych, a spod jej drutów wychodzą prawdziwe arcydzieła. Zajmuje się także robieniem artystycznej biżuterii, spotyka się z miłym chłopakiem i nagle ......... jej życie zostaje wywrócone do góry nogami. Okazuje się, że człowiek, którego uważała za biologicznego ojca nim nie jest. Jej prawdziwy tata mieszka w Polsce i ciężko choruje na raka. Właściwie już prawie umiera, bo medycyna okazuje się bezradna i lekarze tylko mogą uśmierzyć ból. Umierający człowiek prosi, by córka się z nim w Polsce spotkała i zaprasza ją do swojej willi.
Drugą bohaterka ma na imię Ela - poznajemy ją gdy ma 7 lat. Jest wojna, Niemcy zagrażają spokojowi jej rodziny. Nagle dziewczynka zostaje oderwana od swoich bliskich i trafia w obce ręce .........
Losy tych dwóch kobiet połączą się. Obie przeżyły w swoim życiu sporą traumę. Obie choć w zdecydowanie inny sposób utraciły rodzinę i na nowo musiały szukać własnej tożsamości. Stało się to nagle i nie było łatwe.
Powieść "Matka wszystkich lalek" jest nieco inna niż np. "Stateczna i podstrzelona " czy "Zapiski stanu poważnego". To książka opowiadająca o dwóch kobietach, które na nowo musiały poskładać swój świat, odnaleźć się w innych realiach. Nauczyć się żyć z inną tożsamością. Lalki będące zwykle symbolem ukochanych zabawek z dzieciństwa stają się dla Eli jedynymi towarzyszkami samotności i powiernicami, którym dziewczynka wyjawia swoje najskrytsze tajemnice i sekrety.
Trudno oderwać się od pasjonujących losów dwóch bohaterek, które stają się bliskie czytelnikowi już od pierwszych stron lektury. Ich losy są tak zawiłe, spotykają ich trudne i bolesne sytuacje.
Akcja książki rozgrywa się w dwóch przepięknych zakątkach świata - w Bretanii i Karkonoszach. W fabułę Autorka przepięknie wplata opis uroczych miejsc jakie odwiedza Claire, pokazuje życie na malutkiej wysepce u wybrzeży Francji, gdzie ocean objawia swoją moc i potęgę.
Oprócz dwóch głównych bohaterek Czytelnik pozna bardzo ciekawe postacie - niektóre z nich mają bardzo trudne charaktery i osobowość jak Ewa, ale nie brak i wesołego rodzeństwa Erwina i Egona. A już zabawne rymowanki uroczych bliźniaków Kini i Minia rozśmieszają do łez.
Oprócz wzruszającej historii obu bohaterek w książce będziemy mieli okazję poznać rodzinny klimat domu Bogusi, sympatyczną babcię Hanię i przeurocze zwierzaki, które podbiją serce Claire.
Książka jest moim zdaniem świetnym towarzyszem na długi wieczór, dobrym pomysłem na prezent dla Pań w każdym wieku. Czytało mi się ją lekko i przyjemnie, a gdy się doczytałam do końca trochę szkoda mi było rozstawać się z sympatycznymi postaciami, które podbiły moje serce. Gorąco polecam tym, którzy jeszcze nie poznali uroku pióra Moniki Szwai, bo jestem przekonana, że Ci którzy polubili powieści tej Autorki żadnej zachęty nie potrzebują.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jan Ząbik

Ocena byłaby niższa, gdyby nie to, że dosyć dobrze opisuje życiorys toruńskiego żużlowca (chociaż można było poruszyć więcej kwestii). Jednak za sam j...

zgłoś błąd zgłoś błąd