Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dekameron. Tom 1

Tłumaczenie: Edward Boyé
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,65 (1305 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
46
9
121
8
157
7
457
6
237
5
188
4
42
3
41
2
6
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il Decamerone
data wydania
ISBN
830600969X
liczba stron
914
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Ściśle odmierzona połowa wieku XIV to lata powstawania „Dekameronu”. (...) W spuściźnie autora, podobnie jak w ramach umownych stulecia, zajmuje on stanowisko centralne. Jest szczytem i syntezą działalności literackiej Boccaccia, nim pisarz i artysta zagrzebie się w erudycji. Jest zarazem soczewką, która skupia w sobie i przekazuje następcom cały dotychczasowy dorobek nowelistyki...

Ściśle odmierzona połowa wieku XIV to lata powstawania „Dekameronu”. (...)
W spuściźnie autora, podobnie jak w ramach umownych stulecia, zajmuje on stanowisko centralne. Jest szczytem i syntezą działalności literackiej Boccaccia, nim pisarz i artysta zagrzebie się w erudycji. Jest zarazem soczewką, która skupia w sobie i przekazuje następcom cały dotychczasowy dorobek nowelistyki (...)
Boccaccio, włożywszy swe opowieści w usta dziesięciu osób, które uszły z miasta przed zarazą, osiąga wybitny efekt artystyczny, na przemian wprowadzając w grę dwie kontrastowo przeciwne sobie tendencje – jedność równoważąc rozmaitością. Symetryczny podział na dziesięć dni ułatwia łączenie nowel w grupy o pokrewnej tematyce, a zwłaszcza o wspólnej tonacji – jak miłość tragiczna (IV) lub sytuacje farsowe: figle płatane mężom przez żony (VII). By jednak ustrzec się w tym nadmiernego pedantyzmu i monotonii, dwa dni pozostawia Boccaccio tematom wolnym, a nadto i jeden z opowiadających, Dioneo, o języku najbardziej niepowściągliwym, zachowuje swobodę słowa. Każdy dzień przebiega podobnie i podobnie kończy się liryczną kanconą, ale zarówno w szczegółach programu, jak i w charakterze pieśni zachodzą odchylenia indywidualne, idące równolegle ze zmianą na zabawowym tronie.
Mieczysław Brahmer

 

źródło opisu: PIW, 1983 (fragment wstępu)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 292
Na półkach: Posiadam

Można się nieźle wynudzić, czytając kolejne opowiadania. Nie dałem rady. Upadłem w połowie piątego dnia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie życzenie

Bardzo słaba. Książka składa się z siedmiu opowiadań, gdzie jest jedna główna przerywana przez inne, ale niektóre z nich z nią się łączą. Prawie wszy...

zgłoś błąd zgłoś błąd