Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,96 (23 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
3
7
5
6
4
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El Aleph
data wydania
liczba stron
204
język
polski

„Alefa” wraz z wcześniejszymi „Fikcjami” sam Borges zaliczył po latach do swych najważniejszych książek. Wszystkie jego późniejsze opowiadania, szkice lub wiersze są w istocie wariantem, modyfikacją bądź wstępnym zarysem - fabularnym, eseistycznym czy poetyckim - wątków, idei i symboli zawartych w obu tych zbiorach opowiadań. Albowiem, jak pisał: „liczba fabuł i metafor, do jakich zdolna jest...

„Alefa” wraz z wcześniejszymi „Fikcjami” sam Borges zaliczył po latach do swych najważniejszych książek. Wszystkie jego późniejsze opowiadania, szkice lub wiersze są w istocie wariantem, modyfikacją bądź wstępnym zarysem - fabularnym, eseistycznym czy poetyckim - wątków, idei i symboli zawartych w obu tych zbiorach opowiadań. Albowiem, jak pisał: „liczba fabuł i metafor, do jakich zdolna jest ludzka wyobraźnia, jest nieograniczona”. W opowiadaniach pojawiają się prawdziwe niekiedy postaci i nierzeczywiste sytuacje, a świat tam przedstawiony to jakby zwielokrotniony koszmar senny, natłok lustrzanych zjaw, przywidzeń i niematerialnych obrazów. „Alef” to fantazje na temat czasu, wieczności jako zastygłej teraźniejszości, człowieka jako mikrokosmosu, symbolicznego zwierciadła wszechświata, fascynującego labiryntu snów i nieskończoności.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2003

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 299
marcinb | 2013-01-07
Przeczytana: 01 stycznia 2013

Borges uważał ten zbiór opowiadań za jedno ze swoich najlepszych dokonań. Dlatego jestem troszkę zakłopotany. Galanteria nakazywałaby wyklikać trzy, maksymalnie cztery gwiazdki, na własny użytek otagować tę pozycję jako "literaturę nieważną" albo "literaturę, do której się nie wróci" i dać spokój. Jednak bezczynność (która zawsze jest miła diabłu) oraz chęć wprawiania się w szarganiu świętości inspirują mnie do tego, aby poświęcić temu zbiorowi kilka cierpkich słów, niczym po chuligańsku szczający na pomnik kundel-miniaturka, któremu ze złości i zaciekłości oczy wychodzą z orbit.

W tych mikroopowiadaniach Borges bierze naprawdę ogromny zamach, zupełnie jakby chciał przerzucić swoje pióro nad całym wszechświatem. Olaboga, czego tu nie ma! Nieśmiertelność, czas, mit, poznanie, władza. Tematy, które aż się proszą, żeby je pisać z dużej litery. I gdzie to się nie dzieje! Bliski Wschód, Ameryka Środkowa, Anglia, Indie, Europa. (Oszczędzono oba bieguny oraz odniesienia do wierzeń i mitów eskimoskich.) Ktoś tu próbuje w tej mikroformie brać na swe barki całą Historię, całą Cywilizację, wydestylować Esencję ze zbiorowej świadomości wszystkich pokoleń zamieszkujących planetę. I problem polega na tym, że brak tu niemalże grama...człowieczeństwa. Tak. Właśnie tak. Nie ma tu kropli potu, krwi czy łez, brak indywidualnego ludzkiego doświadczenia; takie pisanie można by sobie uprawiać zgromadziwszy potężny księgozbiór encyklopedii i zamknąwszy się w czterech ścianach swojego pokoju, nie wyściubiając z niego nosa ani na chwilę, nie kontaktując się z innymi ludzmi, nie doświadczając świata na własnej skórze. Ma się wrażenie, że to wszystko zostało napisane przez jakiegoś już nieco nie-ludzkiego mędrca, maga, ascetę siedzącego w ogromnej bibliotece i piszącego według metody "o, a teraz wyciągniemy sobie tę historię ludów prekolumbijskich albo tę księgę o Bliskim Wschodzie i zobaczymy, do jakiego intrygującego opowiadania nas zainspiruje." Byłbym może w stanie zgodzić się - nie bez grymasów i fochów - że te opowiadania są dobre jako intelektualne/inteligenckie łamigłówki, rebusy otrzaskanego w humanistyce erudyty. Niestety, na takim poziomie pozostają, nie przekraczają granicy, za którą jest tzw. wielka literatura, którą rzekomo przypisuje się Borgesowi. Sterylne, wycyzelowane w klinicznych warunkach erudycyjne popisy, ot co.

Leżą przede mną jeszcze "Fikcje" tego samego autora. I zamierzam dać im szansę, choć intuicja mi podpowiada, że będzie to powtórka z "Alefa" - jakby randka w ciemno z nieatrakcyjną kobietą, która zenit swojego powabu osiągnęła pięćdziesiąt lat temu, ale ciągle zapewnia, że jest piękna, może wiele dać, a jak trzeba, to znajdzie się liczne grono byłych wielbicieli, którzy będą to potwierdzać. Spotkam się jeszcze z "Fikcjami", ale coś mi się zdaje, że wielkiej miłości z tego nie będzie...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marysieńka Sobieska

Książka jest dla mnie niezwykła, choć napisana dosyć ciężko. Przez ten styl trzeba się przedzierać, gdyż autor - jak to on - wczuł się w epokę i naszp...

zgłoś błąd zgłoś błąd