Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

I tylko czarna ścieżka

Tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
Cykl: Rebeka Martinsson (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,61 (624 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
28
9
30
8
87
7
197
6
173
5
59
4
23
3
22
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Svart stig
data wydania
ISBN
978-83-08-04727-9
liczba stron
466
język
polski
dodała
Ag2S

Jedna z najlepszych szwedzkich serii kryminalnych. Kolejna część cyklu kryminałów z utalentowaną prawniczką Rebeką Martinsson w roli głównej. Rebeka pod wpływem silnych przeżyć popada w stan psychotyczny i zostaje poddana leczeniu psychiatrycznemu. Po długiej rekonwalescencji przeprowadza się ze Sztokholmu do rodzinnej Kurravaary na północy Szwecji, gdzie zaczyna pracować jako asesor...

Jedna z najlepszych szwedzkich serii kryminalnych.

Kolejna część cyklu kryminałów z utalentowaną prawniczką Rebeką Martinsson w roli głównej. Rebeka pod wpływem silnych przeżyć popada w stan psychotyczny i zostaje poddana leczeniu psychiatrycznemu. Po długiej rekonwalescencji przeprowadza się ze Sztokholmu do rodzinnej Kurravaary na północy Szwecji, gdzie zaczyna pracować jako asesor prokuratury w Kirunie. Półtora roku później na zamarzniętym jeziorze w okolicy Kiruny wędkarz odkrywa zwłoki kobiety. Zamordowana to jedna z ważniejszych osób w zarządzie firmy Kallas Mining. Rebeka Martinsson zaczyna badać działalność spółki. Wkrótce na jaw wychodzą mroczne tajemnice firmy. Morderca znów uderza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 839
Redaktor_na_Tropie | 2014-01-27
Przeczytana: styczeń 2014

Właśnie wróciłam z mojej trzeciej książkowej podróży do Kiruny, najdalej wysuniętego na północ miasta w Szwecji, hen za kołem podbiegunowym. Autorka powieści I tylko czarna ścieżka, Åsa Larsson, nie poskąpiła mi śniegu, postaci, które już zdążyłam polubić, a także kryminalnej intrygi, która tym razem zabiera czytelnika do biznesowych podziemi międzynarodowego koncernu, prowadzącego niebezpieczne interesy o bardzo wysoką stawkę…

Trzeci tom opowieści o charyzmatycznej prawniczce Rebece Martinsson zdecydowanie różni się od dwóch poprzednich . Åsa Larsson w większej niż dotąd ilości umieszcza w nim zawiłości prawnych umów i kodeksów, brylując w międzynarodowych interesach wymyślonej na rzecz powieści firmy Kallis Mining. W swojej książce podąża aż do kopalń w Ugandzie i zbrojnego wspierania tamtejszych zatargów politycznych. I tylko czarna ścieżka łączy w sobie zatem dwa gatunki: biznesowo-polityczny thriller będący w jej wykonaniu nowością i psychologiczny kryminał, czyli to, czym autorka wsławiła się w dwóch pierwszych powieściach. Pierwszy z nich traktuje o rzeczach będących dla Larsson, z zawodu prawniczki specjalizującej się w prawie podatkowym, chlebem powszednim: ekonomia, wielkoformatowy biznes, zawiłości umów… Autorka wręcz pławi się w temacie, niejednokrotnie wysuwając powyższe tematy na plan pierwszy, w sposób bardzo charakterystyczny dla swych rodaków po piórze odpowiadając na pytanie nie tyle „kto zabił?”, ile „dlaczego tak się stało?”. Jakkolwiek jednak w poprzednich dwóch tomach cyklu śledztwo było osią akcji, tak w Czarnej ścieżce jest ono zaledwie naszkicowane. Autorka wraca do niego, ale jakby z musu, z narzucenia sobie samej, że jednak obok opowiadającego o mrocznych interesach thrillera pisze przecież kryminał. Zatem poznani wcześniej policjanci, Anna Maria Mella i Sven Erik Stalnacke, i tym razem się pojawiają, mam jednak nieodparte wrażenie, że jest ich równie mało jak Jaya i Cichego Boba w filmie W pogoni za Amy (Chasing Amy, 1997) Kevina Smitha. Nie mogłam się także oprzeć wrażeniu, że są bardzo bezradni w prowadzonym przez siebie śledztwie. A w tym, w czym sobie nie radzą albo na co wśród szukania fizycznych tropów i powiązań między uczestnikami intrygi nie mają czasu, wyręcza ich mocno zaprzyjaźniona z Google’em Rebeka, której to dodatkowe zajęcie, obok nowej pracy na stanowisku asesora prokuratury w Kirunie, kompletnie wypełnia wolny czas, co w prostym rachunku sprowadza się do niemyślenia o koszmarnych wydarzeniach z przeszłości.

Pisząc o Rebece z Czarnej ścieżki należy wspomnieć, że mimo kolejnego już z nią spotkania czuję, iż staje się ona dla mnie coraz większą tajemnicą. Wracająca do siebie po załamaniu psychicznym i pobycie na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego bohaterka, podobnie jak w Burzy słonecznej pracuje ponad miarę, jednak wydaje się daleko bardziej złożona. Stopniowo ujawniane tajemnice z jej przeszłości zamiast odmalowywać jej osobę – zaciemniają ją. Przyczyną tego jest fakt, że zachowania Rebeki są zdecydowanie bardziej skrajne niż wcześniej, czego najbardziej jaskrawym przykładem jest szybka decyzja o przeprowadzce ze Sztokholmu do podkiruńskiej wsi Kurravaara. Nieco przeszkadzało mi nie dość szczegółowe jej wyjaśnienie i, które sprawia, że postępowanie bohaterki wydaje się nieco naciągane z punktu widzenia psychologii. Zadziwia też, chociaż tym razem w sensie pozytywnym, uczuciowość Rebeki. To kolejna nowość w cyklu szwedzkiej pisarki, która do tej pory przedstawiała bohaterkę na podobieństwo pracującej maszyny, tudzież psychicznego wraka człowieka. W opisywanym tomie wreszcie zostanie o niej powiedziane to, co jest oczywiste, a o czym chyba sama bohaterka przez lata zapomniała – że jest po prostu kobietą. Kobietą, która patrzy w lustrze na swoje drobne piersi i bliznę na twarzy, i zastanawia się, czy ma szansę się podobać. Jednak należy zaznaczyć, że jej niepokoje dotyczące uczuć wybranego przez siebie mężczyzny są opisane skąpo, ale z oddaniem sedna zawirowań serca, a minimalizm melodramatyczny sprawia, że powieść nie zalicza się do gatunku, który powszechnie nazywamy prozą kobiecą.

Rebeka, jakkolwiek jest główną postacią serii, tak w Czarnej ścieżce mimo uzupełnienia paru luk w jej przeszłości, zadrukowanych stron jej poświęconych jest stosunkowo niewiele. Podsumowując, mamy skrótowe potraktowanie głównej bohaterki, śledztwa, policjantów je prowadzących… Co zatem, poza zawiłą intrygą związaną z tajemniczym koncernem, zajmuje aż 466 stron? Odpowiedź brzmi: retrospekcje. To wręcz patentowe zagranie Larsson, tłumaczące wiele wydarzeń z teraźniejszości i przynależne więcej niż jednej postaci w danym tomie, w Czarnej ścieżce osiąga swoje apogeum, tycząc się niemal wszystkich postaci drugoplanowych. Cofania się w czasie jest naprawdę dużo, co sprawia, że autorka momentami za bardzo odbiega od kryminalnej intrygi. Zaglądamy w przeszłość nie tylko szefa Kallis Mining, ale też jego siostry, przyjaciela, żony przyjaciela, a nawet jego ochroniarza. Część z tych opisów jest bardzo istotna dla intrygi, część niekoniecznie, jedno jest pewne – rysy psychologiczne postaci są w większości przypadków nakreślone po mistrzowsku. W większości, ponieważ zbędny wydaje się szamanistyczny element lapońskiego folkloru, którego uosobieniem jest Ester, będąca, dosłownie i w przenośni, osobą z innej bajki.

Mimo kilku zaskoczeń, z których część została przyjęta przeze mnie z utyskiwaniem, I tylko czarna ścieżka upewnia mnie, że oto mam do czynienia z cyklem, który zaangażował mnie totalnie, a jego lektura sprawia mi przyjemność, którą trudno wyrazić słowami. Bez wątpienia potęgują to małe Larssonowe powroty do domu, takie jak szczegółowa charakterystyka zachowań psów (w tym tomie także kotów) i opisy północnoszwedzkich śnieżnych krajobrazów, tamtejszych zwyczajów, a także budownictwa. Te cechy w sposób skuteczny i niezwykle przyjemny zmiękczają prawno-ekonomiczny charakter prozy szwedzkiej pisarki, czyniąc zeń swojego rodzaju szklaną kulę, która, gdy nią potrząsnąć, zamienia się w baśniową krainę pełną śniegu. Śniegu, który mimo swej obfitości nie jest w stanie ostudzić gorąca ludzkich emocji.

Paulina Stoparek ----> http://www.noircafe.pl/author/stoparek/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syberyjska spiekota

Jeśli lubisz aktywnie spędzać czas na łonie przyrody, a przy tym interesuje Cię Syberia, książkę spokojnie mogę polecić. Mnóstwo wędkarskich i myśliw...

zgłoś błąd zgłoś błąd