Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ziarno prawdy

Cykl: Teodor Szacki (tom 2)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,69 (6521 ocen i 780 opinii) Zobacz oceny
10
456
9
963
8
2 357
7
1 930
6
623
5
121
4
40
3
17
2
7
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7747-528-7
liczba stron
400
język
polski
dodała
pastelova

Inne wydania

Nowy, długo oczekiwany kryminał z Teodorem Szackim! Jest wiosna 2009 roku, prokurator nie pracuje już w Warszawie, pożegnał się z przeszłością i karierą, by przenieść się do Sandomierza. Tu zaczyna „nowe wspaniałe życie", ale dość szybko spotyka go rozczarowanie. W obcej i nieprzyjaznej rzeczywistości rozgoryczony Szacki prowadzi śledztwo w sprawie dziwacznego morderstwa, którego ofiara to...

Nowy, długo oczekiwany kryminał z Teodorem Szackim! Jest wiosna 2009 roku, prokurator nie pracuje już w Warszawie, pożegnał się z przeszłością i karierą, by przenieść się do Sandomierza. Tu zaczyna „nowe wspaniałe życie", ale dość szybko spotyka go rozczarowanie. W obcej i nieprzyjaznej rzeczywistości rozgoryczony Szacki prowadzi śledztwo w sprawie dziwacznego morderstwa, którego ofiara to sandomierska działaczka społeczna, kobieta szanowana i ceniona, o nieskazitelnej reputacji. Dochodzenie napotyka piętrzące się przeszkody i ścianę milczenia, a jednocześnie towarzyszy mu gorączka medialna. Ważnym kontekstem staje się bolesny splot relacji polsko-żydowskich oraz historia, która wydarzyła się przeszło sześćdziesiąt lat wcześniej...

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011

źródło okładki: http://wab.com.pl/?ECProduct=1196&v=_

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2748
Alfalfa | 2012-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

Tak się jakoś składa, że naprzemiennie czytam Miłoszewskiego i Hagena, siłą rzeczy porównuję, bo i jeden, i drugi wydał drugą powieść z tym samym bohaterem. W opinii dla Granatowej krwi Hagena napisałam, że jest lepsza niż powieść Miłoszewskiego Uwikłanie - tym razem jest dokładnie odwrotnie, Ziarno prawdy jest o niebo lepsze niż Długi weekend.
Porównując jednak obie powieści Miłoszewskiego, ta jest zdecydowanie lepsza, zarówno pod względem fabuły, tła, języka, konstrukcji. Wypunktuję to, co mi się szczególnie podobało:
1. Zakończenie - było dla mnie nieprzewidywalne do ostatniego momentu - obstawiałam inną osobę.
2. Trochę bezpłciowy Szacki z Uwikłania wzbudza emocje, można go lubić ale może też wkurzać, zagubiony w prywatnych sprawach facecik w szarym garniturku, czasem zblazowany, a jednocześnie skuteczny "pies gończy" - to człowiek jak my wszyscy, ze swoimi słabościami i wątpliwościami.
3. Nieźle zarysowane postaci żeńskie - mam wrażenie, że nie zakończony wątek Klary autor zostawił sobie na nastepną powieść :)
4. Tło trudnych stosunków polsko-żydowskich - nie ukrywam, że jest to temat, który mnie ostatnio szczególnie zajmuje.
5. Autentyczne wrażenia grozy - nie jestem osobą strachliwą i mocno stoję na ziemi, jednak lektura kulminacyjnego fragmentu, kiedy to grupa śledczych znajduje się w korytarzach pod miastem - brrr, to było mocne (może wrażenie to spotęgowało się z racji nocnej lektury i dość mocno wiało za oknem :))) )
6. Uważny czytelnik i wielbiciel starej dobrej Sławy i chwały odnajdzie tu co nieco dla siebie. Zresztą chyba nie tylko literatura polska ma tu swoje echa, Dan Brown chyba również - dobrze, że fabuła nie bazuje na pomysłach tychże, są to tylko odnośniki.
7. Język i styl - nie da się czytać szybko, no chyba, że się czyta na siłę. Na siłę czytałam długo Uwikłanie, to czytałam równie długo, ale żeby niczego nie stracić. Styl gęsty, zdania mięsiste ale naturalne, równie bogata fabuła, mnogość różnych zdarzeń, faktów, domysłów. Normalnie mnie męczy mnie to, kiedy jest nieumiejętnie zrobione, bo wolę prostotę...a może wolałam, do tej pory. Teraz wolę zawiesistość, ale tylko w wykonaniu dobrego pisarza.
A co tam, daję maksimum.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O człowieku, który się kulom nie kłaniał

Kapitalny "produkcyjniak"! Socrealistyczna opowieść o gen. Walterze. Mały Karolek Świerczewski był bohaterem od dzieciństwa, tużpowojennym w...

zgłoś błąd zgłoś błąd