Morderstwo tuż za rogiem

Seria: Asy Kryminału
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,99 (88 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
11
7
17
6
24
5
26
4
4
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376488462
liczba stron
304
język
polski
dodała
Barbara

Nie miał domu, był całkiem sam, nikt nie wie, dlaczego musiał umrzeć w taki sposób… Pewnej burzowej nocy, na jednym z krakowskich osiedli, od silnego uderzenia w głowę, ginie mężczyzna. Nie ma przy sobie dokumentów, ale wszystko wskazuje na to, że był ubogim i bezdomnym alkoholikiem. Śledztwo prowadzi komisarz Bartnik. W dochodzeniu, pomaga mu nieco wścibska starsza pani – dawniej jego...

Nie miał domu, był całkiem sam, nikt nie wie, dlaczego musiał umrzeć w taki sposób…

Pewnej burzowej nocy, na jednym z krakowskich osiedli, od silnego uderzenia w głowę, ginie mężczyzna. Nie ma przy sobie dokumentów, ale wszystko wskazuje na to, że był ubogim i bezdomnym alkoholikiem.

Śledztwo prowadzi komisarz Bartnik. W dochodzeniu, pomaga mu nieco wścibska starsza pani – dawniej jego nauczycielka, a teraz mentorka. Na pierwszy rzut oka, sprawa nie wydaje się skomplikowana. Tyle że z jakiegoś powodu, rutynowe działania policji nie przynoszą efektów. Śledztwo nabiera tempa, kiedy Bartnik odkrywa, że zamordowany mężczyzna nie był pospolitym kloszardem. Zaskakujące szczegóły z życiorysu ofiary naprowadzają śledztwo na nowe tory. Wiele wskazuje na to, że dziwna przeszłość zamordowanego mężczyzny to klucz do zagadki jego śmierci.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 829
Kiti | 2013-02-16
Na półkach: Przeczytane

Zofia Małopolska to autorka debiutanckiego kryminału, który miałam okazję przeczytać.

Kokoszka poprzedniego wieczoru umówił się na spotkanie z kolegami ze szkoły, oczywiście nie mogło zabraknąć alkoholu. Dlatego, gdy obudził się rano obawiał się, że nie będzie w stanie iść do pracy. Był adwokatem w kancelarii teścia. Doprowadził się jednak do porządku, po wyjściu na ulicę zauważył bezdomnego, którego chciał obudzić i przegonić. Gdy podszedł bliżej, zauważył, że mężczyzna nie żyje…

Komisarz Marcin Bartnik po latach wrócił do miasta, gdzie miał zająć się sprawą morderstwa. Spotkał też swoją nauczycielkę ze szkoły, która obecnie przebywała na emeryturze. Sprawa okazała się o tyle trudna, że nie znano danych ofiary ani jego krewnych. Nikt w ogóle go nie kojarzył, wiedziano tylko, że jest bezdomny. Pomocny miał okazać się stróż boiska do gry znajdującego się niedaleko miejsca zdarzenia. Mężczyzna pod wpływem policjanta, przypomniał sobie niektóre fakty.

Akcja powieści toczy się w jednym z dużych miast Polski w czasach współczesnych.

Kokoszka nie miał dobrych relacji z żoną, przebywali w separacji. Lubił napić się , spotkać z kolegami ze szkoły. Gdy zauważył zmarłego bezdomnego stracił całą pewność siebie, pracował w firmie teścia, jako znany adwokat.

Marcin Bartnik za namową rodziców udał się najpierw na studia medyczne, które porzucił przez kobietę, w której się zakochał, gdyż jej rodzina uważała, że policjant to lepszy zawód. Po latach postanowił wrócić do rodzinnego miasta.

Nauczycielka ze szkoły była miłą starszą panią na emeryturze, która lubowała się w czytaniu książek. Mogła opowiadać wiele o swoich uczniach, których pamiętała nawet sprzed kilkudziesięciu lat. Postanowiła włączyć się w śledztwo.

O zamordowanym wiedziano tylko tyle, że mieszkał w starym budynku na terenie boiska do gry wraz ze znajomymi, nie znano jego prawdziwego imienia. Wszystkim przedstawiał się, jako Stefan. Zaprzyjaźnił się ze stróżem, któremu uratował psa.

Stróż udawał, że nic nie wie, jednak pod wpływem policjanta wyznał wszystko, co wiedział. Był wdzięczny mężczyźnie za uratowanie zwierzęcia. Miał akurat służbę na posesji, jednak nie słyszał nic niepokojącego.
Język powieści jest strasznie nużący, cała powieść jest nudna, jałowa i bez żadnych faktów. Po 70 stronach było wiadome tylko, że został zamordowany bezdomny, o którym nikt nic nie wiedział. Cała akcja mnie nużyła, nie można tego było czytać z przyjemnością. Z trudem doczytałam do końca i serdecznie nie polecam. Zdaję sobie sprawę z tego, że był to debiut autorki, jednak mimo wszystko liczyłam na kryminał, który wryje się w moją pamięć na długo, a nie nudną opowiastkę o zamordowaniu bezdomnego.

Pierwszy raz zapoznałam się z twórczością tej autorki, jednak na razie nie mam ochoty na więcej.

,,Morderstwo tuż za rogiem” to niezbyt udany debiutancki kryminał Zofii Małopolskiej, którego nie polecam.

Moja ocena : 3/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Terror

Świetna. Tak dobrze napisanej powieści z szeroko pojętego nurtu fantastyki nie czytałem od czasu „Człowieka z wysokiego zamku” P. K. Dicka. Każde zda...

zgłoś błąd zgłoś błąd