Na szczyt góry

Tłumaczenie: Dominika Górecka
Cykl: Drużyna A (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
6,91 (114 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
17
7
39
6
27
5
8
4
4
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Upp till toppen av berget
data wydania
ISBN
9788374953269
liczba stron
376
język
polski
dodała
Ag2S

Per Karlsson nie widział brutalnego mordu na młodym mężczyźnie, który siedział przy stoliku obok. Tłumaczył, że zaczytał się w "Metamorfozach" Owidiusza. Dla pary funkcjonariuszy policji z Drużyny A, ten pozornie błahy incydent stanowi punkt wyjścia do pasjonującego śledztwa. Prowadzi ono w wielu kierunkach. Do więzienia w Kumla, gdzie w jednej z cel dochodzi do eksplozji. Na tereny...

Per Karlsson nie widział brutalnego mordu na młodym mężczyźnie, który siedział przy stoliku obok. Tłumaczył, że zaczytał się w "Metamorfozach" Owidiusza. Dla pary funkcjonariuszy policji z Drużyny A, ten pozornie błahy incydent stanowi punkt wyjścia do pasjonującego śledztwa. Prowadzi ono w wielu kierunkach. Do więzienia w Kumla, gdzie w jednej z cel dochodzi do eksplozji. Na tereny przemysłowe Sickla, gdzie niedługo po zajściu w barze, ma miejsce krwawa konfrontacja grup przestępczych. W zakamarki internetu, w których zachowały się ślady odrażających przestępstw.
Do Danderyd, gdzie po swoim rajskim ogrodzie przechadza się narkotykowy boss. W szeregi policji, gdzie jeden z przełożonych zaczyna się dziwnie zachowywać. W przyszłość, w której majaczy zagrożenie atakiem terrorystycznym. W przeszłość skrywającą piekielne czeluści.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2011

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 569
Dominika | 2011-11-19
Przeczytana: 17 listopada 2011

Literatura skandynawska, a zwłaszcza kryminał od jakiegoś czasu niezwykle mnie pasjonuje i staram się skorzystać z każdej okazji, by przeczytać jak najwięcej dzieł pochodzących spod pióra autorów z tej mroźnej krainy. Właśnie do literatury skandynawskiej zalicza się powieść "Na szczyt góry" Jana Arnalda pisana pod pseudonimem Arne Dahl.

Zaczyna się całkiem oryginalnie. Autor nie przedstawia bowiem czytelnikowi całego wydarzenia z punktu widzenia któregokolwiek z bohaterów, tylko od razu akcja toczy się na komisariacie policji, gdzie trwają przesłuchania świadków. Oryginalność ta ma też jednak swój minus. Zamiast ciekawić mnie, co owi świadkowie mają do powiedzenia troszeczkę nudziłam się na ich wywodach, zwłaszcza, że oczywiście jak można się tego spodziewać nikt nic nie widział i nikt nic nie słyszał. W końcu wyłapujemy z tych zlepków obraz całego morderstwa i zaczynamy czuć się bardziej zainteresowani i pobudzeni do szukania rozwiązania całej sprawy. Później akcja przyśpiesza i do jednego zabójstwa dochodzi kolejne i kolejne. Dochodzenie. Tropy. Fałszywe. Prawdziwe. Powiązania i ich braki.

Powieść w dużej mierze składa się także z aspektów bardziej obyczajowych. Ukazane jest tutaj bowiem od podszewki życie policjantów, ich charaktery są świetnie zarysowane, a to, że postaci mają zarówno zalety jak i wady i nie są w żadnym wypadku supermen'ami sprawia, że cała historia nabiera większego realizmu, czujemy, jakby autor przedstawiał nam fragmenty życia współcześnie żyjących stróżów prawa.
Cała powieść została bardzo dobrze przemyślana i skonstruowana. Każde rozwiązanie przynosi nowe znaki zapytania. Panuje atmosfera tajemniczości, lekki dreszczyk emocji towarzyszy lekturze tej powieści.
Dodatkowo stylistycznie powieść stoi na dobrym poziomie. Dialogi wypadają bardzo naturalnie i swobodnie.

Powieść dobrze odbierana przez krytyków, na pewno warta przeczytania przez wszystkich miłośników kryminałów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójcy bażantów

Carl Mørck jest jak amstaf. Gdy wbija swoje zęby w jakąś sprawę to choćby wszyscy zakazywali mu pracy nad nią, choćby straszyli utratą pracy, on jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd