Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017
6,78 (18 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
7
6
8
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fun Kasyrlewke
data wydania
ISBN
837023173X
liczba stron
288
słowa kluczowe
Żydzi, pożar, miasto
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Suara

"...Wielkie i wspaniałe stare miasto gojowskie Jehupec (tak autor nazywał w swoich utworach Kijów) w całej swojej długolet­niej historii czegoś podobnego jeszcze nie widziało. Założone przed tysiącem lat, w okresie panowania Włodzimierza Świętego, rozciągało się teraz na dużej przestrzeni wzdłuż Dniepru. Wspinało się na wzgórze, aby w innych miejscach opadać w dół ku brzegowi rzeki. W...

"...Wielkie i wspaniałe stare miasto gojowskie Jehupec (tak autor nazywał w swoich utworach Kijów) w całej swojej długolet­niej historii czegoś podobnego jeszcze nie widziało. Założone przed tysiącem lat, w okresie panowania Włodzimierza Świętego, rozciągało się teraz na dużej przestrzeni wzdłuż Dniepru. Wspinało się na wzgórze, aby w innych miejscach opadać w dół ku brzegowi rzeki. W opisywany przeze mnie poranek kończącego się lata Jehupec miał okazję ujrzeć na swoich ulicach jakieś niezwykłe typy Żydów..."

 

źródło opisu: fragment utworu, Wydawnictwo Dolnośląskie, 1991

źródło okładki: scan własny

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2015-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Zachęcona wysoką oceną tego utworu ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam książkę dostępną na bibliotecznej półce.
Niestety, gdybym nie miała wcześniej styczności z Horacym Safrinem i jego opowieściami o mieszkańcach żydowskich miasteczek, „Kasrylewka” nie zachęciłaby mnie do sięgnięcia po kolejne książki o podobnej tematyce. Spośród licznych utworów Szolem Alejchema nie znałam wcześniej żadnego w wersji książkowej, jedynie w wersji filmowej („Skrzypek na dachu” – adaptacja „Dziejów Tewji Mleczarza”) i oczekiwałam podobnego klimatu, ale z „Kasrylewką” coś nie zagrało.

Sceny i anegdoty ukazujące kwintesencję żydowskiej mentalności, które u Safrina wywołują uśmiech, tutaj przedstawione są w rozwlekły sposób, który nuży. Słowem, spodziewałam się bohatera zbiorowego i przedstawicieli tej zbiorowości - małomiasteczkowych Żydów i przejawów ich żydowskiej duszy, lecz chociaż te humoreski czasem bawiły, a gdzieniegdzie dawały jakiś punkt zaczepienia do zastanowienia nad specyfiką żydowskiej logiki, jednak lektura nie spełniła moich oczekiwań. Za dużo było krzykliwego rwetesu, rabanu, niekończącego się uporu, mędrkowania i przeciąganych „dysput” - i było to męczące.
W rezultacie kilka ostatnich rozdziałów tylko przekartkowałam.

Anegdota, na odmalowanie której Safrin potrzebuje pół strony, u Alejchema zabiera kilka(naście) kartek i głównie ten sposób narracji mi nie odpowiadał, co nie znaczy, że odradzam lekturę „Kasrylewki” – jedynie podkreślam znaczące różnice pomiędzy przedstawianiem podobnego świata u Alejchema i Safrina. Do „Przy szabasowych świecach” Safrina od czasu do czasu wracam, przy tej książce takiej potrzeby nie odczułam, choć być może ten świat jest prawdziwszy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mars

Podobała mi się, jak zresztą wszystkie książki tego autora. Szczególnie spodobała mi się wizja życia na Marsie, pomysły autora odnośnie funkcjonow...

zgłoś błąd zgłoś błąd