Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

To coś na Twojej szyi

Tłumaczenie: Katarzyna Petecka-Jurek
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,04 (72 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
19
7
19
6
14
5
7
4
2
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Thing Around Your Neck
data wydania
ISBN
9788375066869
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Livre

Chimamanda Ngozi Adichie pojawiła się na literackiej scenie, debiutu­jąc nadzwyczajną powieścią "Fioletowy hibiskus" przez krytyków okrzyk­niętą "jedną z najlepszych powieści, jaka od lat narodziła się w Afryce", o "prozie bujnej jak nigeryjski krajobraz, który tak wspaniale przedsta­wia". "The Washington Post" nazwał ją "córką Chinuy Achebe dwudzie­stego pierwszego wieku". Kolejna powieść...

Chimamanda Ngozi Adichie pojawiła się na literackiej scenie, debiutu­jąc nadzwyczajną powieścią "Fioletowy hibiskus" przez krytyków okrzyk­niętą "jedną z najlepszych powieści, jaka od lat narodziła się w Afryce", o "prozie bujnej jak nigeryjski krajobraz, który tak wspaniale przedsta­wia". "The Washington Post" nazwał ją "córką Chinuy Achebe dwudzie­stego pierwszego wieku". Kolejna powieść "Połówka żółtego słońca" już trzy lata po publikacji uznana została za klasykę, dowodząc talentu autorki do wyjątkowego stylu narracji, przenikliwości i umiejętności ukazania głębi postaci. Teraz, w swoim najbardziej osobistym i wspania­le skonstruowanym dziele "To coś na twojej szyi" Adichie skupia uwagę nie tylko na Nigerii, ale też na Ameryce, opisując więzy łączące kobiety i mężczyzn, rodziców i dzieci, Afrykę i Stany Zjednoczone.

"Wstrząsające... Afryka w książce Adichie nie jest tą Afryką, którą znamy z telewizji czy gazet. Autorka nie pisze o wojnie domowej, korupcji rządu czy śmiertelnych chorobach, lecz przygląda się, jak zderzenie tradycji i współczesności, dotychczasowych oczekiwań i obcych marzeń wpływa na stosunki między mężami i żonami, rodzicami i dziećmi. (...) Adichie dowodzi, że świetnie konstruuje niekończące się osobiste rozterki spowodowane sytuacją polityczną, łącząc »twarde, oczywiste« fakty historyczne z »miękkimi, delikatnymi rzeczami gnieżdżącymi się w ludzkiej duszy«."
"New York Times"

"Bohaterowie książek Adichie w większości są samotni, zagubieni w obcym im, fizycznie bądź emocjonalnie, otoczeniu... Czują się niewidzialni, wymazani. Nie mogą wrócić do domu. Chcą wtopić się w Amerykę. Co czulibyśmy z zaciskającą się nam na szyi tą ponurą rzeczą - pamięcią? Czasem czyjaś historia sprawia, że zaczynamy to rozumieć."
"Los Angeles Times Book Review"

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011.

źródło okładki: http://www.sklep.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 903

12 opowiadań afrykańskich

Literatura nigeryjska wybija się na czołówkę, jeśli chodzi o twórczość pochodzącą z czarnego kontynentu. Wielką rolę w rozwoju kultury literackiej Nigerii odegrał uniwersytet w Ibadanie, który powstał w 1948 roku i dzięki któremu wykształciła się nowa generacja młodych pisarzy. Byli to znani nigeryjscy twórcy jak m.in. Chinua Achebe, Wole Soyinka, Amos Tutuola, Cyprian Ekwensi czy Nkem Nwankwo i Arthur Nwanko. Na przestrzeni lat twórczość nigeryjska ewoluowała. Obecnie spotykamy się z nowym pokoleniem niezwykle ciekawych twórców.

Jedną ze współczesnych, młodych pisarek jest Chimamanda Ngozi Adichie, urodzona w 1977 roku w Enugu i dorastająca w miasteczku uniwersyteckim Nsukka. W wieku dziewiętnastu lat opuściła Nigerię i zamieszkała w Stanach Zjednoczonych. Jednak jej korzenie wciąż wywierały i wywierają na nią silny wpływ. W najnowszym projekcie, zbiorze 12 opowiadań, możemy odnaleźć echa dawnych nigeryjskich dzieł. Adichie wskrzesza tę samą dawną atmosferę, dając jej jednak ożywczy, współczesny wydźwięk.

Opowiadanie zamykające zbiór – „Uparta historyczka” od samego początku przywiodło mi na myśl powieść Chinua Achebe „Wszystko rozpada się”. Autorka podobnie jak Achebe, sięgnęła do historii Nigerii z okresu pierwszych wpływów chrześcijaństwa. Z początku widzimy obraz małżeństwa, w którym mężczyzna to silny człowiek, przypominający bohatera z jednej z pierwszych i znaczących powieści nigeryjskich. Po jego śmierci skupiamy się jednak na kobiecie, Nwamgba. Wychowuje ona...

Literatura nigeryjska wybija się na czołówkę, jeśli chodzi o twórczość pochodzącą z czarnego kontynentu. Wielką rolę w rozwoju kultury literackiej Nigerii odegrał uniwersytet w Ibadanie, który powstał w 1948 roku i dzięki któremu wykształciła się nowa generacja młodych pisarzy. Byli to znani nigeryjscy twórcy jak m.in. Chinua Achebe, Wole Soyinka, Amos Tutuola, Cyprian Ekwensi czy Nkem Nwankwo i Arthur Nwanko. Na przestrzeni lat twórczość nigeryjska ewoluowała. Obecnie spotykamy się z nowym pokoleniem niezwykle ciekawych twórców.

Jedną ze współczesnych, młodych pisarek jest Chimamanda Ngozi Adichie, urodzona w 1977 roku w Enugu i dorastająca w miasteczku uniwersyteckim Nsukka. W wieku dziewiętnastu lat opuściła Nigerię i zamieszkała w Stanach Zjednoczonych. Jednak jej korzenie wciąż wywierały i wywierają na nią silny wpływ. W najnowszym projekcie, zbiorze 12 opowiadań, możemy odnaleźć echa dawnych nigeryjskich dzieł. Adichie wskrzesza tę samą dawną atmosferę, dając jej jednak ożywczy, współczesny wydźwięk.

Opowiadanie zamykające zbiór – „Uparta historyczka” od samego początku przywiodło mi na myśl powieść Chinua Achebe „Wszystko rozpada się”. Autorka podobnie jak Achebe, sięgnęła do historii Nigerii z okresu pierwszych wpływów chrześcijaństwa. Z początku widzimy obraz małżeństwa, w którym mężczyzna to silny człowiek, przypominający bohatera z jednej z pierwszych i znaczących powieści nigeryjskich. Po jego śmierci skupiamy się jednak na kobiecie, Nwamgba. Wychowuje ona samotnie syna, walcząc jednocześnie z kuzynami nieżyjącego męża, których podejrzewa o jego otrucie. Jest to opowiadanie, w którym Adichie zawarła wiele nigeryjskich tradycji. Tradycje te kultywuje Nwamgba, jednak nowe pokolenie, będące pod wypływem kultury europejskiej, odrzuca prawa przodków.

Opowiadania Adichie często zestawiają pradawne tradycje kultury nigeryjskiej, szczególnie kultury Ibo, z zachodnim, amerykańskim światem i stylem życia. Bohaterowie jej opowiadań to często emigranci mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Nierzadko mamy też do czynienia z osobami, które ledwie przyjechały do Ameryki: jak „To coś na twojej szyi” czy „Małżeństwo skojarzone przez swatów”. W przypadku tych historii, zderzenie kulturowe jest często bardzo bolesne dla bohaterów – rozpoczynając od konieczności zmiany swoich pięknych nigeryjskich imion, które zawsze coś znaczą, na amerykańskie imiona nieposiadające głębi, a kończąc na radykalnie odmiennej pogodzie i kuchni.

Jednym, chyba najbardziej wstrząsającym z opowiadań, jest „Ambasada amerykańska”, w której Adichie opisuje tło polityczne. W tę rzeczywistość wplata osobistą tragedię głównej bohaterki – utratę dziecka, prześladowanie męża, oraz poniżenie związane z proszeniem o polityczny azyl w ambasadzie Stanów Zjednoczonych Ameryki.

W wielu opowiadaniach odnajdujemy atmosferę znanych nigeryjskich tekstów (między innymi wydanych w Polsce w zbiorze „19 współczesnych opowiadań nigeryjskich”), „Nie płać złym za złe” Amosa Tutuoli, „Do Lagos z nadzieją” Arthura Nwanko, „Lekarz i uzdrowiciel” czy „Ścieżka zmarłych” Chinua Achebe. Echo tych historii czułam szczególnie w opowiadaniach: „Duchy”, „Imitacja”, „Wzgórze Skaczącej Małpy”, „Jutro jest zbyt odległe” czy „Drżenie”.

Pierwsze opowiadanie otwierające zbiór, to historia napisana w podobnym stylu, co debiutancka powieść Adichie. Opisane tło oraz bohaterowie „Celi numer jeden” mają wiele wspólnego z postaciami z „Fioletowego hibiskusa”. Przede wszystkim mamy do czynienia ze środowiskiem uniwersyteckim. Tego typu umiejscowienie akcji wydaje się także być w pewnym sensie autobiograficzne dla Chimamandy Ngozi Adichie. Autorka widać skupia się na własnych przeżyciach i obserwacjach miejsc i kultur, które zna. Dwie powieści Adichie: „Fioletowy hibiskus” oraz „Połówka żółtego słońca” (której nie czytałam), to historie umiejscowione w Nigerii, będące częścią doświadczeń Adichie z jej dziecięcych i nastoletnich lat.

W zbiorze opowiadań „To coś na twojej szyi” pisarka ukazuje także doświadczenia związane z wchodzeniem w nową, obcą kulturę. Zarówno powrót do korzeni, jak i zderzenie dwóch kulturowych światów są przez młodą autorkę ukazane niezwykle dojrzale. Ameryka i Afryka to miejsca i obyczaje tak od siebie różne, że łączenie ich wydaje się wprost niemożliwe. Adichie się to udaje, choć jej bohaterowie pozostają w tym kulturowym zderzeniu bardzo zagubieni.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (282)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 573
Miłka | 2015-05-29
Przeczytana: 29 maja 2015

Chimamanda Ngozi Adichie ponownie mnie nie zawiodła. Przeczytałam wcześniej jej samodzielne powieści i z lekką niepewnością zabrałam się do wypożyczonej pozycji: „To coś na Twojej szyi”. Po przeczytaniu „Fioletowego hibiskusa” oraz „Połówki żółtego słońca” zastanawiałam się, czy któraś z historii nie została powielona przez autorkę, a może któreś z opowiadań stanowiło fundament głośnej „Amerykaany”, która napisana została później. Nic bardziej mylnego!

Autorka przedstawiła dwanaście krótkich opowiadań, w każdym z nich zamieszczając inną historię i pokazując losy nowych nigeryjskich bohaterów uwikłanych w różne sytuacje życiowe. Mimo, że są to różne historie, często niedokończone, łączy je jedno: walka o ludzką godność i swego rodzaju szacunek. Bohaterowie niejednokrotnie muszą sprostać trudnym wyzwaniom: bohaterka „Ambasady amerykańskiej” musi uporać się ze śmiercią synka i ubieganiem się o azyl, bohaterka „Drżenia” z rozstaniem z chłopakiem, bohater „Celi numer jeden” z...

książek: 567
Karolina | 2013-09-06
Przeczytana: 06 września 2013

Cóż, nie jestem fanką opowiadań. Już do powieści liczących poniżej 250 stron podchodzę dość niechętnie, a co dopiero krótkie opowiadania obejmujące zaledwie 30-50 skromnych stroniczek. Uwielbiam natomiast rozbudowane, wielowątkowe powieści, gdzie można zżyć się z bohaterami, rozsmakować w lekturze.

Do książki podeszłam dość sceptycznie. Jakież było moje zaskoczenie…
OGROMNE :)

Już pierwsze zdania przykuły moją uwagę. Świetne wciągające historie, ciekawe postacie, piękno i prostota w jednym. Tylko żal, że tak szybko opowiadania zmierzają ku końcowi…

Jestem pełna podziwu dla autorki, w krótkiej formie zdołała przemycić tak wiele treści i emocji. Nie ma w tym zbiorze słabszych pozycji- wszystkie to istne perełki. Do moich ulubionych należą: „Osobiste przeżycie”, „W poniedziałek tydzień temu”, „Ambasada amerykańska”, „Małżeństwo skojarzone przez swatów”, „Wzgórze skaczącej małpy”.
Lektura książki sprawiła mi ogromną przyjemność, jestem naprawdę mile zaskoczona. Dzięki niej...

książek: 208
Kinga | 2014-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2014

Kilka razy zdarzyło mi się już sięgać po książki, które były właśnie w formie zbioru opowiadań, jednak nigdy nie udało mi się żadnej dokończyć, ponieważ zwyczajnie mnie nudziły. Nie wiem więc dlaczego zdecydowałam się wypożyczyć "To coś na twojej szyi", tym bardziej, że w większości opisane tam są losy ludzi pochodzących z Nigerii, którzy wyemigrowali do Stanów, czyli tematyka, która jakoś nieszczególnie mnie interesuje.

Bardzo jednak się cieszę, że wypożyczyłam tę książkę i że ją do końca przeczytałam, ponieważ uważam, że było warto. Prawie wszystkie opowiadania, a w szczególności "Cela numer jeden", "Osobiste przeżycie" i tytułowe "To coś na twojej szyi" w pewien sposób mnie poruszyły. Przyznam szczerze, że nieraz nie umiałam doszukać się sensu niektórych opowiadań, nie rozumiałam o co w nich chodzi, ale całą książkę czytało się bardzo lekko, chciało się więcej.

Polecam :)

książek: 164
Szymonowa Smutek | 2016-11-17
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2016

W pierwszym punkcie dołączę do chóru wzbraniających się przed czytaniem krótszych form, mylnie przekonanych, że jak angażować się w lekturę, to w pokaźniejsze, zamknięte dzieło; do tego nie całkiem chyba dojrzałych czytelników pełnych obaw o to, czy opowiadania ze zbioru nie stopią się na burą maź, której szczegóły trudno będzie wyróżnić, i ostatecznie nie wyląduje ona w zbiorniku niepamięci. Następnie będę próbować zaświadczyć, że w „To coś na twojej szyi” Adichie rozwiewa uprzednie wątpliwości, tworząc - przy pomocy doskonałego warsztatu pisarskiego - historie zróżnicowane, wielowymiarowe, będące orężem w walce ze stereotypami na temat tzw. Afryki, czy też tzw. sytuacji kobiety. Ponadto dodam, jak wspaniałe udowadnia ona, że to, co uważamy za uniwersalne wcale nie musi (nie może!) oznaczać białe. Na koniec wyrażę swoje oburzenie na stosunek przygotowujących tę pozycję do wydania na polskim rynku - jak teksty kruszące klisze, nadzwyczaj sprawnie boksujące się z fetyszem egzotyki,...

książek: 739
Małgorzata | 2013-08-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Godność.

Tematem przewodnim wszystkich opowiadań jest przede wszystkim godność człowieka.

Raz jest to godność czarnego człowieka w białym społeczeństwie amerykańskim, innym razem godność kobiety w małżeństwie bądź związku, kiedy indziej znowu godność pomijanego, bo młodszego rodzeństwa; godność człowieka w pracy, a nawet godność petenta ambasady amerykańskiej.

Każdy bohater w jakimś momencie swojego życia napotyka komplikacje, naruszona zostaje jego godność. Każdy jest świadom prawa do równego, uczciwego traktowania go, ale nie walczy o nie głośno, nie robi afery. Walczy z godnością i w razie porażki wycofuje się z godnością.

Bardzo pozytywna książka.

książek: 1023
Kayunia | 2015-01-18
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Krótkie formy nie zawsze do mnie przemawiają, często bowiem jest tak, że w zbiorze są dwa dobre opowiadania, a kilka innych "na siłę". Tym razem jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Słabo znam autorów z "czarnego lądu", a to była lekcja bardzo dobrej prozy, wszystkie bowiem opowiadania są równe, ciekawe, o nieprzeciętnej fabule i czyta się szybciutko. Fakt, przebija z nich sporo smutku, ale też siły i... wydają się mocno prawdziwe.
Zachęcona, niebawem rozglądnę się za innymi książkami tej Pani, tymczasem polecam tę.

książek: 147
Brises | 2014-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2014

Mimo szaty graficznej książki rodem z afrykańskiego skansenu, opowiadania składające się na ten tom nie mają nic wspólnego ze stereotypową Afryką; są one zanurzone w rzeczywistości przedstawicielek współczesnej afrykańskiej klasy średniej i migrantek do USA- czyli w rzeczywistości bardzo dobrze znanej autorce. Ciekawy sposób prowadzenia narracji w poszczególnych historiach i kontemplacyjno-refleksyjny nastrój całości sprawia, że czyta się bardzo przyjemnie.

książek: 73
czytulinka | 2015-01-09
Na półkach: Przeczytane

To coś na twojej szyi to zbiór opowiadań o zwykłych ludziach, o Nigeryjczykach w USA, w Nigerii, starszych i młodszych, można powiedzieć, że taki przegląd dzisiejszego społeczeństwa w nowoczesnym świecie. Mamy tu młodą chrześcijankę i doświadczoną życiem muzułmankę, które zrządzeniem losu spędzają kilkanaście godzin zupełnie same w zamknięciu. Obserwujemy życie bogatej żony nigeryjskiego przedsiębiorcy, która mieszka w Stanach, ponieważ stać ich na to, jednak ona czuję się zesłana na wygnanie, odizolowana od swojego domu, świata, znajomych, męża, życia, które zostało w Nigerii. Młodą dziewczynę, która wyrywa się do USA, jakby wygrała los na loterii, który jednak bardzo drogo kosztuje, a wygrana nie jest taka cudowna. Młodzi studenci różnie przystosowują się do życia w kraju konsumpcji, jedni ślepo przyjmują amerykańskie zwyczaje, inni tęsknią i wybierają powrót. Wszyscy bohaterowie są samotni, w jakiś sposób wyodrębnieni od reszty rzeczywistości, w której się znaleźli, obcy dla...

książek: 927
sPinacz | 2011-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2011

Przeczytałam niestety tylko jedno opowiadanie z tej książki - "Małżeństwo skojarzone przez swatów", ale jak tylko będę miała okazję, sięgnę po resztę.

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2011-09-03
Na półkach: Ulubione, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2011

http://porzadekalfabetyczny.blox.pl/2011/09/wlasciwie-to-nie-lubie-opowiadan.html

zobacz kolejne z 272 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
15 inspirujących pisarek, które warto znać

W zeszłym tygodniu pewien 84-letni amerykański pisarz – konkretnie Gay Talese – znalazł się w centrum zainteresowania mediów społecznościowych. W czasie wykładu, jaki prowadził w Boston University, zapytany o pisarki, które go zainspirowały, odpowiedział: „Żadna”. Dziennikarze i internauci zasypali go nazwiskami autorek, które wobec takiego powinien poznać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd