Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystkie dziewczyny kochają brylanty

Tłumaczenie: Aleksandra Stronka
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Tatiana Sadownikowa". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Oficynka
6,38 (24 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
7
7
3
6
9
5
2
4
0
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Все девушки любят бриллианты
data wydania
ISBN
9788362465231
liczba stron
343
język
polski
dodała
Ag2S

Brylanty są dobre na wszystko! Tania Sadownikowa wiedzie przyjemne życie. Jest młoda, piękna, niezależna. Jej mama, Julia Nikołajewna, która cierpi na nadmiar czasu, zajmuje się odtwarzaniem drzewa genealogicznego rodziny. Poszukiwania się udają. Pewnego dnia panie otrzymują list z Paryża od ostatniej księżnej z rodu. Starsza pani z uwagi na zbliżającą się śmierć zdradza im tajemnicę...

Brylanty są dobre na wszystko!


Tania Sadownikowa wiedzie przyjemne życie. Jest młoda, piękna, niezależna. Jej mama, Julia Nikołajewna, która cierpi na nadmiar czasu, zajmuje się odtwarzaniem drzewa genealogicznego rodziny. Poszukiwania się udają. Pewnego dnia panie otrzymują list z Paryża od ostatniej księżnej z rodu. Starsza pani z uwagi na zbliżającą się śmierć zdradza im tajemnicę rodzinnego skarbu, którego zasadniczą częścią są brylanty. Julia Nikołajewna uważa, że staruszce pomieszało się w głowie, ale Tania patrzy na tę sprawę inaczej. Postanawia odnaleźć skarb…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2012

źródło okładki: http://oficynka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1951
Anna | 2013-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2013

Anna i Siergiej Litwinowie są rodzeństwem pisarzy, którzy zadebiutowali w roku 1999, wygrywając konkurs na najlepsze opowiadanie kryminalne. Anna jest dziennikarką z wykształcenia, a jej brat inżynierem energetykiem, ona uwielbia skakać ze spadochronu, on interesuje się archeologią. Napisali razem ponad 40 powieści i 4 zbiory opowiadań, a ich cykl o Tani Sadownikowej doczekał się ekranizacji.

"Wszystkie dziewczyny kochają brylanty" to drugi tytuł z cyklu o Tani, ale nie był wyrwany z kontekstu, nie odgadłabym nawet, że to część czegoś, gdybym o tym nie przeczytała na okładce!
Nasza bohaterka żyje sobie całkiem miło, jest śliczna, młoda i niezależna. Noce spędza na tańcach w klubie, dobrze się bawi i szaleje, wszystko byłoby całkiem przyjemne, gdyby nie telefony matki, Julii Nikołajewny. Julia nie pracuje, ma za dużo czasu i zwyczajnie się nudzi. Postanawia więc zamieszczać ogłoszenia w gazetach w poszukiwaniu członków swojej rodziny, swoich krewnych. O dziwo otrzymuje odpowiedź i dopiero wtedy zaczyna się dziać, oj, zaczyna! Tania będzie poszukiwać przodków, skarbu, a może kogoś, kto należy do jej najbliższej rodziny? I co tak naprawdę okaże się prawdziwym skarbem, czy aby na pewno pieniądze, obrazy, klejnoty?
Książka napisana świetnym językiem, historia niebywale ciekawa i ekscytująca, a dodatkowym jej atutem jest nieznany mi świat odległego i wielkiego mocarstwa. Warto zapoznać się z tą powieścią, poczuć klimat Rosji, jej przepych, tajemnice. Jeżeli chcecie przeżyć interesującą przygodę z niebanalnymi, mocnymi, wyrazistymi postaciami i jazdę bez trzymanki w wielu momentach, sytuacjach to jest to książka jak najbardziej dla Was, nie zawiedziecie się na niej, nie rozczarujecie, zapewniam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Tracy Beaker

"Była sobie kiedyś mała dziewczynka, która nazywała się Tracy Beaker. Ale głupio to brzmi, jak początek jakiejś ckliwej bajki. Nie znoszę bajek....

zgłoś błąd zgłoś błąd