Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasteczko Hibiskus

Tłumaczenie: Bogdan Góralczyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,41 (22 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
7
6
5
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
芙蓉镇 / Furong Zhen
data wydania
ISBN
8308021271
liczba stron
287
język
polski
dodała
Noxi

Powieść współczesnego chińskiego pisarza Gu Hua "Miasteczko Hibiskus", która przyniosła jej autorowi zasłużoną sławę, zawiera wyjątkowo plastyczny, jeden z najlepszych w literaturze chińskiej, opis wydarzeń burzliwego okresu w najnowszych dziejach chińskiego narodu, w tym "wielkiego skoku" (1958-1960) i "rewolucji kulturalnej" (1966-1976). Akcja powieści toczy się w latach 1963-1979. Ścisły...

Powieść współczesnego chińskiego pisarza Gu Hua "Miasteczko Hibiskus", która przyniosła jej autorowi zasłużoną sławę, zawiera wyjątkowo plastyczny, jeden z najlepszych w literaturze chińskiej, opis wydarzeń burzliwego okresu w najnowszych dziejach chińskiego narodu, w tym "wielkiego skoku" (1958-1960) i "rewolucji kulturalnej" (1966-1976). Akcja powieści toczy się w latach 1963-1979. Ścisły konkret, wierność prawdzie życia, jędrność akcji - oto najważniejsze, niekwestionowane walory tej książki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 1989

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1265
Emma | 2016-03-10
Na półkach: Daleki Wschód
Przeczytana: 10 marca 2016

Są takie miejsca na świecie, gdzie czas biegnie wolniej, ludzie są serdeczni i wszystkim żyje się w miarę szczęśliwie. Takim miejscem było tytułowe Miasteczko Hibiskus zagubione głęboko w górach, otoczone przez szmaragdowe wody Rzeki Hibiskusów i Jezioro Lotosów.
Tutaj ludzie obchodzili wspólnie tradycyjne święta, wyprawiali huczne pogrzeby i wspólnie bawili się na weselach. W mieście, co trzy dni, odbywały się targi, na których śliczna młoda mężatka Siostra Hibiskus w swoim maleńkim, odziedziczonym po rodzicach sklepiku, sprzedawała ryż. Ponieważ lubiła i szanowała swoich klientów, gotowała dobrze i dawała wszystkim dokładki, a jedzeni nie było drogie, to interes kwitł.
Sielanka nie trwała długo, do Miasteczka Hibiskus zapukała polityka, a z nią bezwzględna kobieta, która postanowiła zniszczyć wszystko, co znalazło się na jej drodze. Czasy były takie, że:"Walka klasowa była ogólnym, podstawowym zajęciem całego kraju",własność prywatna była czymś niedopuszczalnym, a prowadzenie indywidualnego interesu-przestępstwem.
Wraz z pojawieniem się kierowniczki stołówki, powyłaziły z kątów miejscowe szumowiny, które nigdy nie parały się żadna pracą,żądając przywilejów przysługującym biedakom.
Powieść ukazuje, jak zawiść może zniszczyć życie innych, jak można sponiewierać człowieka chcąc zaspokoić swoje wygórowane ambicje i odbić na innych swoje frustracje i kompleksy.
W książce występują również ludzie szlachetni, którzy mimo prześladowań i upokorzeń zostali nadal ludźmi.
Zawsze czytałam książki pisane przez autorów będących Chińczykami z pochodzenia, lub takich, którym udało się uciec z Państwa Środka,Gu Hua mieszka w Chinach, przeżył czasy Mao i widzi świat w innej perspektywie.
Książkę czyta się szybko, ale w pewnym momencie zaczęła mnie denerwować. Czytając trudno uwierzyć w tak wielką podłość, ale z drugiej strony przyglądając się naszej historii, można doszukać się analogii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na krawędzi wszystkiego

Jejku, ależ tu było emocji. Do tej pory nie mogę otrząsnąć się po lekturze, która skończyła się w tak nieoczekiwanym momencie. Cieszę się jednak, że m...

zgłoś błąd zgłoś błąd