Witamy w piekle. Wyprawy do miejsc odradzanych przez biura podróży

Tłumaczenie: Mariusz Gądek
Seria: Bieguny
Wydawnictwo: Carta Blanca
6,43 (209 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
20
7
72
6
60
5
21
4
13
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dark Tourist: Sightseeing in the World’s Most Unlikely Holiday Destinations
data wydania
ISBN
9788377050880
liczba stron
304
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Relacja znanego brytyjskiego komika z podróży do miejsc niekojarzonych z wypoczynkiem czy turystyką. Dziennikarz Dom Joly, chcąc zweryfikować medialny obraz najniebezpieczniejszych regionów, wybrał się w podróż do Iranu, Stanów Zjednoczonych, Kambodży, Czarnobyla, Prypeci, Korei Północnej i do Bejrutu. W książce opisuje nie tylko kraje naznaczone piętnem dyktatury czy te, gdzie ludzie żyją...

Relacja znanego brytyjskiego komika z podróży do miejsc niekojarzonych z wypoczynkiem czy turystyką.

Dziennikarz Dom Joly, chcąc zweryfikować medialny obraz najniebezpieczniejszych regionów, wybrał się w podróż do Iranu, Stanów Zjednoczonych, Kambodży, Czarnobyla, Prypeci, Korei Północnej i do Bejrutu. W książce opisuje nie tylko kraje naznaczone piętnem dyktatury czy te, gdzie ludzie żyją praktycznie na polu bitwy, ale także miejsca zabójstw Kennedy’ego i Kinga oraz ruiny WTC. Autor z dystansem, poczuciem humoru i ze świeżością w przełamywaniu stereotypów, którymi częstują nas media, prezentuje to, co zobaczył na własne oczy w czasie swoich podróży.

Dom Joly to brytyjski komik, prezenter i współtwórca popularnego na Wyspach programu Trigger Happy TV. Jest również felietonistą dziennika „The Independent” oraz autorem nagradzanych artykułów podróżniczych dla „The Sunday Times”.

 

źródło opisu: Carta Blanca, 2011

źródło okładki: http://www.cartablanca.pl/produkty/242/witamy-w-piekle

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 710

"Tanatatoturystyka - turystyka śmierci"


Jak sam autor przyznaje pojęcie "tanatoturystyka" przystawało do jego przedsięwzięcia jakim był "akt podróżowania,intencjonalnego lub przypadkowego do miejsc śmierci,katastrof albo odznaczających się szczególnie makabrycznym charakterem".

I taka idea przyświecała celom podróży autora,jak Kambodża,USA,czy Czarnobyl.
W wyprawach do Korei Północnej czy do Iranu - chodziło raczej o doświadczenie tego,jak wygląda życie w totalitarnych systemach.
Liban,Liban zaś był podróżą sentymentalną,powrotem do miejsc,gdzie autor mieszkał i które znał ze swojego dzieciństwa.

Nasz tanatoturysta na bieżąco spisywał to,co zobaczył,kogo spotkał,co mu się przydarzyło,jakie refleksje mu się nasuwały,odwoływał się do swoich poprzednich doświadczeń i przeżyć,także możemy dużo się dowiedzieć o Dom Joly jako człowieku - uczestniczymy w podróży do miejsc,ale i też do wnętrza jego autora.

Jako,że interesują mnie wszelkie nałogi ludzkie,a zwłaszcza alkoholizm zatrzymała mnie refleksja Doma na temat picia Rosjan:
"W słowiańskiej duszy rozciągała się jakaś otchłań,która sprawiała,że przedstawiciele tej kultury pili w zupełnie inny sposób,niż czyni się gdziekolwiek indziej.Nie dla nich rozkosze przyjemnego pubu z wygodnymi krzesłami i miłym towarzystwem.Woleli przejść od razu do sedna - kupić gorzałę,wychlać ją na miejscu i z urwanym filmem zalec w śniegu przed wejściem do swojego bloku."
No tak panie Dom,tak wygląda alkoholizm.

Z zaciekawieniem oczekiwałam na relację z Korei Północnej - zdziwiło mnie,że taki obeznany obieżyświat nie wiedział,że tylko w stolicy jest prąd,a reszta miast i miasteczek po zajściu słońca tonie w ciemnościach.
Śmiałam się w głos czytając maile pisane przez Towarzysza Męża do Towarzyszki Żony,w których się skarżył,że ma powiększone jądro w wyniku użycia pewnej broni(nie piszę dokładnie jakiej,żeby nie spoilerować)

Podobał mi się też fragment o wycieczce do strefy zdemilitaryzowanej w tym kraju:
"Poszliśmy w kierunku linii demarkacyjnej.Znajdowały się tam trzy drewniane szopy z biegnącą przez ich środek linią,która dokładnie wyznaczała miejsce podziału.Z każdej strony linii stali oko w oko strażnicy graniczni z obu krajów.Mówiło się,że obie strony,próbując zastraszyć przeciwnika,wybierały do tej służby najwyższych i najlepiej zbudowanych żołnierzy.To był naprawdę fascynujący widok i znakomity przykład tego,jak głupią istotą bywa niekiedy człowiek."

Ktoś powiedział,że podróże kształcą,
można sparafrazować,że czytanie o podróżach też kształci,więc ja chcę być bardzo wykształcona i czytać jak najwięcej ciekawie napisanych relacji podróżniczych,do których niewątpliwie(moim zdaniem)należy "Witamy w piekle".

p.s.Prezentuję dwa cytaty(które mi się bardzo spodobały,dlatego chciałam się z Wami nimi podzielić),są zaczerpnięte z książki,poprzedzają rozdziały o Czarnobylu i Libanie.
1)"Bez doświadczania nowych rzeczy coś wewnątrz nas zasypia.Musimy się przebudzić."(Frank Herbert)
2)"Każda podróż ma swój ukryty cel, którego podróżujący sobie nie uświadamia."(Martin Buber)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
To nie ja, kochanie

Od dawna nie mogłam zabrać się za żadną książkę, ale w końcu zdecydowałam się na książkę "To nie ja, kochanie". Przeczytałam ją praktycznie...

zgłoś błąd zgłoś błąd