Czytamy w majówkę

LubimyCzytać LubimyCzytać
28.04.2017

Co jest ulubionym sportem Polaków? Skoki narciarskie? Piłka nożna? Tenis ziemny? Nie! Ulubionym sportem Polaków są długie weekendy! I jeden z nich właśnie się zaczyna! Przy odrobinie dobrej woli ze strony szefostwa można mieć aż 9 dni wolnego! Pomyślcie ile książek można w tym czasie przeczytać!

Jakiś czas temu czytałam w weekend „Poniedziałkowe dzieci”, książkę autorstwa Patti Smith o jej związku z fotografem Robertem Mapplethorpem. Teraz przyszedł czas na kolejną pozycję jej pióra, wydaną również w serii amerykańskiej przez wydawnictwo Czarne, a mianowicie Pociąg linii M.

Autorka w niebanalny i niezwykle interesujący sposób opowiada o swoich licznych podróżach i o tym, co ją w ich trakcie spotyka. Wybiera miejsca dla siebie ważne. Zabiera ze sobą ulubione przedmioty. Notes, w którym prowadzi bieżące zapiski i wrażenia. Płaszcz, który lubi nosić. Odwiedza groby i domy artystów, których ceni. Czyta książki, które napisali, chcąc zrozumieć to, o czym myśleli tworząc swoje dzieła. Między innymi jedzie na grób Sylwii Plath. Zastanawia się co skłoniło tak młodą osobę do targnięcia się na swoje życie. Nie ocenia. Spędza parę chwil w kompletnej ciszy w miejscu jej pochówku.

W zapiskach Smith pojawia się też ból po stracie bliskiej osoby. Często wspomina swojego zmarłego męża Freda.

"Tylko wróć, myślałam. Już wystarczająco długo Cię nie ma. Tylko wróć. Przestanę wyjeżdżać, będę Ci wszystko prać. Ale na szczęście usnęłam, a kiedy się obudziłam, nad Tokio padał śnieg."

W majówkę też wybieram się w podróż, w którą zabieram „Pociąg linii M” Patti Smith.

Bardzo często łapię się na swojej ignorancji. Już chyba kiedyś o tym wspominałem na łamach niniejszych „literackich zwierzeń na koniec tygodnia”. To nic, jeszcze kilka razy o tym przypomnę. W każdym razie staram się w owej intelektualnej stagnacji tkwić możliwie najkrócej. O Thomasie Wolfe pierwszy raz usłyszałem, o ile mnie pamięć nie myli, czytając o Williamie Faulknerze. Ów amator napojów destylowanych z Missisipi miał ponoć wysoko cenić twórczość degustatora tych samych napojów z Karoliny Północnej. To mi wystarczyło, żeby nabrać chęci na lekturę Wolfe'a. Drugi impuls przyszedł po lekturze listu, w którym Wolfe opisywał Aline Bernstein bójkę, w jaką się wdał po pijaku w trakcie Oktoberfest. Urocza epistoła. Trzecim sygnałem, że muszę coś jego przeczytać była książka „Geniusz” i film pod tym samym tytułem z Judem Law i Colinem Firthem w rolach głównych. Jeśli Wolfe miał tego samego redaktora, co Hemingway i Fitzgerald, to nie mam prawa go nie znać. Lecz w tym miejscu drobna apostrofa w kierunku nadwiślańskich wydawnictw – j'accuse! Jakim cudem nie wznowiliście jego powieści od ponad pięćdziesięciu lat?! Teraz ich zdobycie graniczy z cudem! Ale na szczęście dla mnie, cud się zdarzył i w majówkę będę czytał Spójrz ku domowi, aniele.

W piątki wchodzę do biura z duszą na ramieniu. Każdą próbę zrobienia herbaty poprzedzam nerwowym rozejrzeniem się po korytarzu, by przemknąć niezauważona do czajnika. Trzeba naprawdę uważać, bo nigdy nie wiesz, kiedy padnie pytanie: „Czytacie coś w weekend?”. Wtedy spada na mnie lawina odpowiedzialności. Ponownie muszę zdecydować, po co sięgnę w weekend. A co jeśli mam w planach oglądać serial, na który czekam już od kilku miesięcy?

„Opowieść podręcznej” nareszcie jest dostępna na platformie Showmax. Chociaż chciałabym oglądać ją całe pięć dni, zapewne zamknę się w pokoju i będę odtwarzać odcinki jeden po drugim. Co z resztą weekendu? Ostatnio podczas układania tetrisa na regale, odnalazłam Sklepy cynamonowe Bruno Schulza, które swego czasu wzięłam z regału wymiankowego przed redakcją. Wiedziona ciekawością i licealnym sentymentem nie mogłam się powstrzymać przed schowaniem pożółkłej książki do torby. Kiedy otrząsnę się już z Republiki Gilead, będę nadrabiać lekturę, której nie zdążyłam dokończyć w klasie maturalnej.

Czy ja czytałam tę książkę? Wydaje mi się, że tak, ale nie dam sobie mojej czytelniczej głowy uciąć. Czytam opinie czytelników i coś się tam tli – skojarzenia, obrazy, ale może to tylko dlatego, że po prostu wiem kim jest Miller, jak i co pisał. Na pewno miałam zamiar ją kiedyś przeczytać, tak jak całą trylogię, która składa się z: „Sexusa”, „Plexusa” i „Nexusa”. I nagle na moim biurku ląduje wznowienie pierwszej części. Wydawnictwo Noir Sur Blanc zdecydowało ponownie wydać książki Henry’ego Millera. Na rynku pojawiły się właśnie „Zwrotnik Raka” i „Sexus”. Trzy części z cyklu „Różoukrzyżowanie” to opus magnum autora. Brutalne, mocne, przepełnione erotyzmem, naturalistyczne – skąd to wiem? Czytałam czy czytałam opisy? Mogę śmiało stwierdzić, że moje czytelnicze życie jest o wiele prostsze odkąd istnieje lubimyczytać.pl. Teraz wystarczy jeden klik i już zaglądam na moją półkę „Przeczytane”. Książkowe czasy przed serwisem (pomimo że trochę książek z przeszłości dodałam do wirtualnej biblioteczki) wydają się chaotyczne i zupełnie nieuporządkowane. Zatem na majówkę wezmę Sexusa i jeszcze ze dwie inne książki (Złodziejkę Sarah Waters i Głód Martina Caparrosa), których na pewno nie czytałam, żeby w razie czego mieć wymiennik. Przecież jest tyle dobrych książek, więc z zasady nie czytam książki po raz drugi. Tym bardziej, że według nieomylnego kalkulatora LC zostało mi już tylko jakieś 1700 do przeczytania. Tym optymistycznym akcentem czas rozpocząć majówkę.

A jak wyglądają wasze majówkowe plany?

Reklama

komentarze [227]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
pomidor708 03.05.2017 06:20
Czytelnik

Dziewiąty wyrok wczoraj zacząłem a potem jak skończę Handlarz ksiąg przeklętych

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Dziewiąty wyrok  Handlarz ksiąg przeklętych
Aksamitt 02.05.2017 22:07
Czytelniczka

Majówkę mamy opłakaną. Zmarzłam, jestem zasmarkana i ogólnie czuję ,ze mnie rozkłada:/ Zdecydowanie aura na zewnątrz prowokuje do czytania. Pokończyłam, co miałam rozpoczęte, wiec teraz przede mną Historia nagości oraz Bestia . W przypadku tej drugiej, pewnie nie zasnę póki jej nie skończę:P

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Historia nagości  Bestia
BezNazwy 02.05.2017 22:16
Bibliotekarz

Zdrowia! Trzeba aplikować dużo ciepłych kocyków, herbaty z cytryną i dobrej książki :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aksamitt 02.05.2017 22:22
Czytelniczka

Zdecydowanie! Otacza mnie wiele warstw materiału, jednak teraz zastanawiam się, czy aby czytanie o nagości nie będzie miało negatywnego oddziaływania na mój stan:D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
BezNazwy 02.05.2017 22:24
Bibliotekarz

Rozgrzeje jeszcze bardziej :D a jak bedzie za gorąco to ten thriller? kryminał? żeby sie ze strachu zimno zrobiło :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
_Magnolia_ 02.05.2017 17:50
Czytelniczka

Ganbare! Warsztaty umierania jestem już w połowie i powiem tak: to jest lektura dla mocnych nerwów. Jakby ktoś by się zdecydował po nią sięgnąć, niech wie, że to nie jest rodzaj lektury do przeczytania dla wypełnienia czasu, czyli do przeczytania i zapomnienia, ani tym bardziej dla czystej rozrywki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Ganbare! Warsztaty umierania
Ytr0001 02.05.2017 18:14
Czytelnik

O, akurat ja planuję się za nią zabrać w tym roku, tak więc dobrze wiedzieć, że jest bardzo ciężka - przygotuję się na to psychicznie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
malena 02.05.2017 18:25
Czytelniczka

Też się do niej przymierzam. Można ją porównać do "Czarnobylskiej modlitwy" Aleksijewicz?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
_Magnolia_ 02.05.2017 19:07
Czytelniczka

@Malena nie wiem, nie czytałam.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aksamitt 02.05.2017 22:09
Czytelniczka

Też mam ją w planach. Bez względu na kaliber ciężkości lubię mocne reportaże.Takie zostają na długo w naszej świadomości.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Cezary 02.05.2017 07:38
Czytelnik

Polecam nowość na rynku "Czarny manuskrypt" Krzysztofa Bochusa. Właśnie skończyłem i jestem pod ogromnym wrażeniem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Katrina 01.05.2017 21:45
Czytelniczka

Byłam na Pyrkonie, więc w sam weekend niewiele czytałam. Od piątku do niedzieli kończyłam Buntowniczka , później dorwałam się do Grimm City. Bestie . Skończyłam i dziś zaczynam Wodny nóż .
Jak skończę nie wiem w sumie za co się zabiorę. Może za ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
 Buntowniczka  Grimm City. Bestie  Wodny nóż  Milczenie owiec  Spojrzenie elfa
Lina 01.05.2017 21:00
Czytelniczka

Ja w tę majówkę czytam Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?oraz Ponad wszystko :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?  Ponad wszystko
Krzysztof 01.05.2017 20:14
Czytelnik

Pora zacząć: Człowiek, który spadł na ziemię

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Człowiek, który spadł na ziemię
Book_Red 01.05.2017 20:01
Czytelnik

Skończę Plaga cieni i może skończę Robert Lewandowski. Fantastyczna 9

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Plaga cieni  Robert Lewandowski. Fantastyczna 9
angela9449 01.05.2017 17:36
Czytelniczka

Wczoraj skończyłam Strażnicy światła :)
Za chwilę zacznę Antykwariat spełnionych marzeń :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Strażnicy światła  Antykwariat spełnionych marzeń
Daria 01.05.2017 17:04
Czytelniczka

Moje majówkowe plany, część już zrealizowana :)
Podróżuj, módl się i kochaj przeczytana :)Podróżuj, módl się i kochaj
Światło między oceanami
Zaczęło się w Paryżu

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Podróżuj, módl się i kochaj  Światło między oceanami  Zaczęło się w Paryżu
zgłoś błąd