
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Banda niematerialnych szaleńców

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Danny Moon (tom 1)
- Data wydania:
- 2018-05-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-05-09
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381290920
Prawdopodobnie jako jedyny na świecie masz szansę dowiedzieć się z pierwszej ręki, jak wygląda życie pozagrobowe! Nie skorzystasz z takiej okazji?
Nazywam się Danny Moon, a moi rodzice są nieprzyzwoicie bogaci.
Trzy rzeczy, które kocham: gorzka czekolada, gra w Monopoly i ciemność. Trzy rzeczy, których nienawidzę: guwernantki, nuda i jeszcze raz guwernantki.
To przez nieposłuszeństwo względem jednej z nich trafiłem do Polski, do wujostwa i pięciu kuzynek. Czułem się jak na zesłaniu… ale tylko na początku.
Któregoś dnia spotkałem tajemniczego brodacza w kapeluszu. Pewnie nie uwierzycie, kiedy wam zdradzę, że był to duch. Wkrótce razem z Anetą, najfajniejszą z moich kuzynek, stanęliśmy przeciwko niebezpiecznemu biznesmenowi, który wykorzystywał duchy do niecnych celów. Włóczyliśmy się nocą po cmentarzu, poznaliśmy agentkę wywiadu Ludwika XVI i włamaliśmy się do… A zresztą przeczytajcie sami.
Kup Banda niematerialnych szaleńców w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Banda niematerialnych szaleńców
Poznaj innych czytelników
1103 użytkowników ma tytuł Banda niematerialnych szaleńców na półkach głównych- Chcę przeczytać 580
- Przeczytane 508
- Teraz czytam 15
- Posiadam 165
- 2018 20
- Ulubione 19
- Legimi 13
- 2019 13
- Fantastyka 11
- 2021 9
Tagi i tematy do książki Banda niematerialnych szaleńców
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Banda niematerialnych szaleńców


„Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai. Rabuś z pociągu” już w kinach!
Cytaty z książki Banda niematerialnych szaleńców
Na świecie roi się od półgłówków, a niestety mózgu przeszczepić się nie da.
Na świecie roi się od półgłówków, a niestety mózgu przeszczepić się nie da.
Trzy rzeczy, które kocham: gorzka czekolada, gra w „Monopoly” i ciemność. (Z tą ciemnością to bez przesady: muszę widzieć, gdzie stawiam hotele oraz gdzie sięgać po czekoladę).
Trzy rzeczy, których nienawidzę: guwernantki, nuda i jeszcze raz guwernantki. Jeśli sądzicie, że bywają fajne guwernantki to znaczy, że jeszcze żadnej nie mieliście.
Trzy rzeczy, które kocham: gorzka czekolada, gra w „Monopoly” i ciemność. (Z tą ciemnością to bez przesady: muszę widzieć, gdzie stawiam hot...
Rozwiń ZwińNie istnieje coś takiego jak zbyt bogata wyobraźnia. Lepiej przewidzieć jak najwięcej opcji, bo być może któraś się sprawdzi.
Nie istnieje coś takiego jak zbyt bogata wyobraźnia. Lepiej przewidzieć jak najwięcej opcji, bo być może któraś się sprawdzi.













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Banda niematerialnych szaleńców
Banda niematerialnych szaleńców
Maria Krasowska ⚔️👻💚
╰┈➤ recenzja bez spojlerów!
⊹ ࣪ ˖──── opisik ────⊹ ࣪
⪼ książka opowiada o chłopaku, który nazywa się Danny Moon. Jego rodzicom skończyła się cierpliwość po tym jak po raz kolejny wkurzył swoją guwernantkę, tak że zrezygnowała z pracy, dlatego wysłali go do Polski, do wujka i pięciu kuzynek. Podczas pobytu odkrywa, że widzi duchy i wraz z najfajniejszą z jego kuzynek - Anetą mają w planach uratować świat przed...
Zresztą przeczytajcie sami🩷
⊹ ࣪ ˖──── ocenka ────⊹ ࣪
➜ ★★★★✰(4)
ᯓ★| Super fabuła. To jedna z tych książek, którą kiedy skończysz chcesz przytulić i już zaczynać drugi tom🤩 (i tak pewnie zrobię😝)
Banda niematerialnych szaleńców
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaria Krasowska ⚔️👻💚
╰┈➤ recenzja bez spojlerów!
⊹ ࣪ ˖──── opisik ────⊹ ࣪
⪼ książka opowiada o chłopaku, który nazywa się Danny Moon. Jego rodzicom skończyła się cierpliwość po tym jak po raz kolejny wkurzył swoją guwernantkę, tak że zrezygnowała z pracy, dlatego wysłali go do Polski, do wujka i pięciu kuzynek. Podczas pobytu odkrywa, że...
Bez noty w gwiazdkach, bo mimo, iż z przyjemnością sięgam po literaturę młodzieżową, ta pozycja nie była dla mnie i skrzywdziłabym ją w ocenie. Książka kierowana jest dla młodszej młodzieży, więc zdecydowanie nie jestem w jej grupie docelowej.
Bez noty w gwiazdkach, bo mimo, iż z przyjemnością sięgam po literaturę młodzieżową, ta pozycja nie była dla mnie i skrzywdziłabym ją w ocenie. Książka kierowana jest dla młodszej młodzieży, więc zdecydowanie nie jestem w jej grupie docelowej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towięcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com
Od dziecka lubię książki młodzieżowe – towarzyszą mi do dziś i wciąż dają sporo frajdy. Najbardziej cenię w nich ducha przygody, a ostatnio także elementy nadprzyrodzone. Teoretycznie Banda niematerialnych szaleńców wpisuje się w ten nurt, ale tym razem lektura nie spełniła moich oczekiwań.
Danny Moon, syn pary archeologów, podróżuje po świecie i uczy się w domu z guwernantkami, których szczerze nie znosi. Za to uwielbia Monopoly i gorzką czekoladę. Gdy po raz kolejny doprowadza do zwolnienia swojej opiekunki, rodzice wysyłają go do wujostwa w Warszawie. To dla chłopaka ogromna zmiana – po raz pierwszy musi chodzić do normalnej szkoły i odnaleźć się w domu pełnym pięciu kuzynek. Pewnego wieczoru Danny spotyka w pokoju pirata, który okazuje się… duchem. Wkrótce okazuje się, że dyrektor wielkiego banku w Warszawie planuje przejąć władzę nad światem przy pomocy zjaw, a powstrzymać go mogą tylko Danny, Czarnobrody i kuzynka Aneta – dziewczyna, która również widzi duchy. Dołącza do nich tytułowa banda niematerialnych szaleńców.
Brzmi ciekawie? Niestety – tylko w teorii. Początek książki i wprowadzenie bohatera zapowiadają się obiecująco, ale gdy akcja przenosi się do Warszawy, całość zaczyna się rozpadać. Absurd w fabule zwykle mi nie przeszkadza, lecz tutaj od pierwszych stron wywoływał irytację. Nocne eskapady nastolatków, duchy i złowrogi bank jako główny przeciwnik – to wszystko miałoby potencjał, gdyby autor poświęcił więcej miejsca na budowanie świata i motywacji postaci. Brakuje ekspozycji, wyjaśnień, fundamentu, który pozwoliłby czytelnikowi kupić tę opowieść.
Dla porównania – Lockwood i spółka opiera się na świetnie przemyślanym koncepcie, dzięki czemu łatwo wciągnąć się w historię i uwierzyć w zasady rządzące światem bohaterów. Tutaj tego zabrakło. Prosty język i liczne powtórzenia dodatkowo rozciągają akcję, sprawiając, że zamiast emocji czułem znużenie i frustrację.
Lubię książki pełne przygód i nie mam nic przeciwko absurdowi, ale w tym wypadku chaos wziął górę. Banda niematerialnych szaleńców mnie rozczarowała i na pewno nie sięgnę po kontynuację.
więcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd dziecka lubię książki młodzieżowe – towarzyszą mi do dziś i wciąż dają sporo frajdy. Najbardziej cenię w nich ducha przygody, a ostatnio także elementy nadprzyrodzone. Teoretycznie Banda niematerialnych szaleńców wpisuje się w ten nurt, ale tym razem lektura nie spełniła moich oczekiwań.
Danny Moon, syn pary...
Książkę czytałam już trochę czasu temu i dobrze ją wspominam. Przyjemna młodzieżówka, chociaż mojej babci też się bardzo spodobała :)
Książkę czytałam już trochę czasu temu i dobrze ją wspominam. Przyjemna młodzieżówka, chociaż mojej babci też się bardzo spodobała :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna pozycja przygodowa dla młodziezy :)
Świetna pozycja przygodowa dla młodziezy :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka a po przeczytaniu kilku rozdziałów myślałam, że zobaczyłam ducha. Niespodziewałam się zkakończenia mam nadzieję że Deeny dalej będzie miał jakąś relacje z Dobromirą
Bardzo fajna książka a po przeczytaniu kilku rozdziałów myślałam, że zobaczyłam ducha. Niespodziewałam się zkakończenia mam nadzieję że Deeny dalej będzie miał jakąś relacje z Dobromirą
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArcydzieło fantastyki, druga najlepsza książka jaką w życiu czytałem, pani Mari znowu się udało.
Arcydzieło fantastyki, druga najlepsza książka jaką w życiu czytałem, pani Mari znowu się udało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłodzieżówka, chociaż uważam, że skierowana raczej do młodszych czytelników.
Redakcja niestety leży (na jednej stronie jest ze trzy razy wspomniane, że główny bohater lubi gorzką czekoladę). Zwłaszcza przez pierwsze kilka/kilkanaście rozdziałów denerwowało mnie, że wszystko było mówione przez narratora, a nie pokazywane w akcji,. Nieprawdopodobność pewnych sytuacji kazała mi czytać niektóre fragmenty kilka razy, żeby upewnić się, czy dobrze zrozumiałam (choćby wspomniane już w innych recenzjach skakanie na dach rozpędzonego pociągu czy rozbijanie lustra czekoladą (!)). Wątek romantyczny również mi się nie podobał - wielka miłość od pierwszego wejrzenia, a jej głównym fundamentem jest wygląd. Był nieautentyczny i przez to zupełnie nie dbałam o to, co się z nim stanie.
Zakończenie było dziwne, dwójka czternastolatków i 40 duchów wdarło się do banku, do podziemi, do tajnego laboratorium, o którym nawet personel nie wiedział, i nikt ich nie powstrzymał? Żadnych strażników, szyfrów, nie wiem, drzwi na odcisk palca? Główny bohater traci przytomność w kluczowym momencie walki - tego jeszcze nie było.
I na koniec - czy jeśli antagoniści potrafili stworzyć wirusa, który pokona zabezpieczenia wszystkich banków na świecie, to dlaczego w robotach nie posłużyli się AI, tylko bawili się w ożywianie duchów(!)? Nie mam pojęcia, jakim tokiem myślenia musieli iść, żeby uznać, że tak będzie łatwiej.
Mogłabym jeszcze długo wymieniać absurdy i dziury fabularne, ale opinia i tak wyszła mi dość długa. Daję 5 za dobry pomysł i to, że książka pomogła mi wyjść z kryzysu czytelniczego. Polecam dla młodszych czytelników, myślę że 9-12 lat.
Młodzieżówka, chociaż uważam, że skierowana raczej do młodszych czytelników.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRedakcja niestety leży (na jednej stronie jest ze trzy razy wspomniane, że główny bohater lubi gorzką czekoladę). Zwłaszcza przez pierwsze kilka/kilkanaście rozdziałów denerwowało mnie, że wszystko było mówione przez narratora, a nie pokazywane w akcji,. Nieprawdopodobność pewnych sytuacji kazała...
W kategorii jest napisane, że to młodzieżówka (ja niestety nie jestem już młodzieżą, mimo to zdarza mi się sięgać po młodzieżowe fantasty),ale osobiście celowałabym bardziej w dzieci 8-13 lat.
Tak, jak napisałam powyżej, co jakiś czas czytam młodzieżową literaturę fantasty i zazwyczaj, pomimo tego, że jest skierowana do nastolatków, książki są na dobrym poziomie (momentami wręcz bardzo dobrym). Tutaj niestety tak nie było.
Fabuła jest bardzo naiwna. Bohaterowie w wieku 14 lat robią rzeczy, których żadnej 14-latek pod opieką dwójki dorosłych nie byłby w stanie zrobić i nie ponieść żadnych konsekwencji (!). A nasi bohaterowie jakimś cudem unikają wszelkich prawdopodobnych, negatywnych skutków swojego działania. Zresztą sam główny bohater bardzo często powtarza "mamy szczęście", "mieliśmy szczęście" - i mają. Jakimś cudem zawsze wszystko im się udaje, kamery ich nie łapią, nikt nie dzwoni na policję, gdy coś się dzieje zawsze mają przy sobie potrzebne przedmioty, nad pociągiem nie ma trakcji i Danny nie jest poturbowany ani razu podczas całej akcji. A czekolada rozbija lustro, no proszę was.
Liczyłam, że skoro mamy opowieść o duchach, to znajdę tu jakikolwiek nawiedzony klimat. Niczego takiego nie ma. Fabuła też sama siebie nie ratuje, jest dziwna, no a bohaterom wszystko idzie jak po maśle ;)
Nie zostawiam oceny, ponieważ uważam, że książka jest skierowana (lub powinna być skierowana) do dzieci, a więc nie czuje się dobrze z zaniżaniem jej punktów. Może gdybym miała 10 albo 13 lat, o wiele bardziej by mi się spodobała. Polecam ją raczej jako prezent dla dziecka.
Dorosłym czytelnikom, którzy lubią młodzieżowe książki (pokroju Lockwood and Co, Percy'ego Jacksona lub Harry'ego Pottera) nie polecam.
W kategorii jest napisane, że to młodzieżówka (ja niestety nie jestem już młodzieżą, mimo to zdarza mi się sięgać po młodzieżowe fantasty),ale osobiście celowałabym bardziej w dzieci 8-13 lat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak, jak napisałam powyżej, co jakiś czas czytam młodzieżową literaturę fantasty i zazwyczaj, pomimo tego, że jest skierowana do nastolatków, książki są na dobrym poziomie...
KOCHAM KOCHAM KOCHAM 🩷🩷🩷
KOCHAM KOCHAM KOCHAM 🩷🩷🩷
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to