Siewca Wiatru

Okładka książki Siewca Wiatru
Maja Lidia Kossakowska Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Zastępy Anielskie (tom 1) fantasy, science fiction
656 str. 10 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Zastępy Anielskie (tom 1)
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2007-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2007-09-21
Liczba stron:
656
Czas czytania
10 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360505441
Tagi:
fantasy polska 21 w. anioły
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Gladiatorzy Krzysztof Abramowski, Bartek Biedrzycki, Eugeniusz Dębski, Michał Gołkowski, Jarosław Grzędowicz, Alicja Janusz, Tomasz Kołodziejczak, Maja Lidia Kossakowska, Wojciech Kowalski, Magdalena Kozak, Wojciech Okrutny, Hubert Olkowski, Andrzej Pilipiuk, Janusz Płonka, Marcin Podlewski, Michał Puchalski, Magdalena Ratajczak, Arkady Saulski, Michał Śmielak, Michał Śmietana, Aleksandra Staniewska
Ocena 7,1
Gladiatorzy Krzysztof Abramowsk...
Okładka książki Wizje alternatywne Eugeniusz Dębski, Andrzej Drzewiński, Jacek Dukaj, Jarosław Grzędowicz, Marek S. Huberath, Jacek Inglot, Mirosław Piotr Jabłoński, Krzysztof Kochański, Maja Lidia Kossakowska, Marek Oramus, Jacek Piekara, Andrzej Sapkowski, Jacek Sobota, Wojciech Szyda, Maciej Żerdziński, Andrzej Ziemiański, Rafał A. Ziemkiewicz, Andrzej Zimniak
Ocena 7,1
Wizje alternat... Eugeniusz Dębski, A...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
793 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
281
75

Na półkach: , ,

Nigdy nie spodziewałabym się, że można w tak fantastyczny sposób opisać niebo, stworzenie wszechświata, mechanizmy kierujące nimi oraz bohaterów biblijnych wierzeń. Dla mnie to było bardzo odświeżające doświadczenie, spojrzenie z zupełnie innej perspektywy.
Gorąco polecam każdemu bez względu na status wiary w Boga.

Nigdy nie spodziewałabym się, że można w tak fantastyczny sposób opisać niebo, stworzenie wszechświata, mechanizmy kierujące nimi oraz bohaterów biblijnych wierzeń. Dla mnie to było bardzo odświeżające doświadczenie, spojrzenie z zupełnie innej perspektywy.
Gorąco polecam każdemu bez względu na status wiary w Boga.

Pokaż mimo to

avatar
15
14

Na półkach: ,

Piękna, wspaniale opowiedziana historia o Królestwie Niebieskim, Aniołach, zarówno tych dobrych jak i złych, pięknych i tych troszkę mniej, dawno nie czytałam z takim zaangażowaniem. Jestem dopiero po pierwszej lekturze ale już nie mogę doczekać się kolejnej części. Super rozrywka, polecam

Piękna, wspaniale opowiedziana historia o Królestwie Niebieskim, Aniołach, zarówno tych dobrych jak i złych, pięknych i tych troszkę mniej, dawno nie czytałam z takim zaangażowaniem. Jestem dopiero po pierwszej lekturze ale już nie mogę doczekać się kolejnej części. Super rozrywka, polecam

Pokaż mimo to

avatar
99
24

Na półkach:

Przychodzę do Was dzisiaj z nowym typem fantasy, z jakim się zetknęłam - anielskie fantasy autorstwa pani Kossakowskiej. Skończyłam je kilka dni temu i powiem, że sama nie wiem co myśleć, w sensie pozytywnym.
Świat stworzony w tej książce jest ogromny - wszystko ma swoje miejsce i funkcje etc. Ale sama historia zaczyna się od (jest to w opisie) momentu, jak pewna grupa aniołów musi sobie poradzić ze zniknięciem Jasności.

Wszystko jest tu oparte na hierarchii - jedni są niżej inni wyżej, ale to nie znaczy, że nie można awansować... W każdym razie wielką rolę ma główny bohater Daimon Frey - on jest tutaj ulubiony, chyba nie tylko przez Czytelników.

Jest tu wiele epickich momentów, o których nie mogę powiedzieć, bo Wam zdradzę fabułę, a naprawdę warto. Rozmach opisów wydawałoby się, że przytłoczy, ale jednak te wszystkie szczególiki mają swoje smaczki - na końcu jeszcze wyjaśnienie imion i pochodzenia/kto jest kim skąd inspiracja/ - całość jest bardzo na plus.

Przez chwilę myślałam, że cudownie byłoby to zobaczyć na wielkim ekranie, ale w sumie jak czytamy to możemy wyobrazić sobie to po swojemu, a tak pewnie wiele zostałoby wycięte i zmienione.

Bardzo polecam i czekam na wznowione Żarna niebios, które już do mnie idą paczkomatem :)

Przychodzę do Was dzisiaj z nowym typem fantasy, z jakim się zetknęłam - anielskie fantasy autorstwa pani Kossakowskiej. Skończyłam je kilka dni temu i powiem, że sama nie wiem co myśleć, w sensie pozytywnym.
Świat stworzony w tej książce jest ogromny - wszystko ma swoje miejsce i funkcje etc. Ale sama historia zaczyna się od (jest to w opisie) momentu, jak pewna grupa...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
339
104

Na półkach: , ,

Raptowny brak chemii od pierwszego wejrzenia. Już pierwsze dwie strony przekonały mnie całkowicie, jak bardzo to nie moja bajka. Na nich poprzestałem.

Raptowny brak chemii od pierwszego wejrzenia. Już pierwsze dwie strony przekonały mnie całkowicie, jak bardzo to nie moja bajka. Na nich poprzestałem.

Pokaż mimo to

avatar
1801
995

Na półkach: , ,

Spoko, ja naprawdę rozumiem, czemu kochacie tą książkę. Jestem w stanie to zobaczyć.

Ale dawno już się tak nie wynudziłam na fantastycznej książce. Ebooka porzuciłam. Papierową kopię przeczytałam może z trzydzieści stron. Audiobooka skończyłam tylko dlatego, że było łatwo (a jakość jego wykonania woła o pomstę do nieba, bo miałam wrażenie, że lektor nagrywa w kiblu!). Spróbuję jeszcze jeden tom, kto wie, może nawet skończę serię, bo JESTEM zaintrygowana, ale to trochę za mało, żeby rozpalić iskrę i na pewno nie będę czytać z wypiekami na twarzy.

Nie do końca wiem, czy książka wybitnie nie moja, czy to raczej tematyka.

Spoko, ja naprawdę rozumiem, czemu kochacie tą książkę. Jestem w stanie to zobaczyć.

Ale dawno już się tak nie wynudziłam na fantastycznej książce. Ebooka porzuciłam. Papierową kopię przeczytałam może z trzydzieści stron. Audiobooka skończyłam tylko dlatego, że było łatwo (a jakość jego wykonania woła o pomstę do nieba, bo miałam wrażenie, że lektor nagrywa w kiblu!)....

więcej Pokaż mimo to

avatar
751
303

Na półkach:

Nie jestem wielbicielką fantastyki, a całą serię Kossakowskiej połknęłam. Jestem stara i nie sądziłam, że wciągnie mnie opowieść o nieco wściekłych i bardzo ludzkich aniołach? Podchodziłam do książki, jak pies do jeża, ale chyba przez styl pisania śp. autorki i klimat, jaki stworzyła w powieści, czyta się wspaniale i dzięki słowniczkowi na końcu, nie idzie się pogubić kto jest z kim i dlaczego. To nie jest debilna książka o walce dobra ze złem. Jest tu duży background i research akademicki, religijny i archeologiczny, a wydarzenia mają swój sens i logikę (o ile można mówić wśród aniołów, dżinnów i potworów wszelkiej maści xd). Dowcipne dialogi, może trochę za dużo militariów bitewnych, ale podobało mi się i zachęciło do sięgnięcia po kolejne tomy.

Nie jestem wielbicielką fantastyki, a całą serię Kossakowskiej połknęłam. Jestem stara i nie sądziłam, że wciągnie mnie opowieść o nieco wściekłych i bardzo ludzkich aniołach? Podchodziłam do książki, jak pies do jeża, ale chyba przez styl pisania śp. autorki i klimat, jaki stworzyła w powieści, czyta się wspaniale i dzięki słowniczkowi na końcu, nie idzie się pogubić kto...

więcej Pokaż mimo to

avatar
777
180

Na półkach:

Bardzo rzadko się zdarza, żebym nie była w stanie doczytać książki do końca- jednak tej nie zmogłam, dotrwałam do połowy.
Doskonały przykład tego, że oprócz składania ładnych zdań trzeba mieć też o czym pisać. Mam wrażenie, że tu tego zabrakło, jakby autorka najpierw chciała pisać o jakimś starożytnym Rzymie, potem zafascynowała ją mitologia wschodnia, przemknęła jej myśl o kolonizacji Księżyca i nagle ją olśniło: "a ch.., niech to będą niemoralne anioły z karabinami". Mamy więc lektyki, urzędy, pozwy sądowe, latające dywany, dżiny, rezydencje na Księżycu, służbę podającą ciasteczka i wino, napady na konwoje z pieniędzmi, magię i broń palną, plus jakiś mizerny wątek miłosny. A wszystko to "w wykonaniu" aniołów knujących, mordujących się nawzajem i łamiących wszelkie boże przykazania... Groch z kapustą ma więcej smaku, logiki i sensu.
Straszne rozczarowanie!

Bardzo rzadko się zdarza, żebym nie była w stanie doczytać książki do końca- jednak tej nie zmogłam, dotrwałam do połowy.
Doskonały przykład tego, że oprócz składania ładnych zdań trzeba mieć też o czym pisać. Mam wrażenie, że tu tego zabrakło, jakby autorka najpierw chciała pisać o jakimś starożytnym Rzymie, potem zafascynowała ją mitologia wschodnia, przemknęła jej myśl o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
26
25

Na półkach:

Przyznam szczerze, że jest całkiem dobra.

Przyznam szczerze, że jest całkiem dobra.

Pokaż mimo to

avatar
72
66

Na półkach:

Oceniam cały cykl "Zastępów anielskich", ponieważ przeczytałam je już jakiś czas temu i nie pamiętam dokładnie każdej książki z osobna, ale już ogólną historię tak, w ten cykl sama zaliczam też "Żarna niebios", który jest, powiedzmy, wprowadzeniem do właściwej historii.

Muszę przyznać, że pani Kossakowska miała niesamowitą wyobraźnię, a jej wiedza na temat poszczególnych religii, mitologii, prastarych wierzeń wręcz wbiła mnie w fotel.

"Żarna niebios" aż tak mnie nie wciągnęły ze względu na to, że miały formę pojedynczych opowiadań, a ja jednak wolę, jak fabuła jest spójna i mówi o jednej historii. Jednak już "Siewca wiatru" pochłonął mnie od pierwszych stron. Rozumiem początkowe zagubienie czytelników w różnych nazewnictwach, imionach, symbolach, bo z początku mamy faktycznie dość duży rzut WSZYSTKIEGO, ale wystarczy być cierpliwym i po przeczytaniu kilkuset stron wyjaśnia się wszystko, a potem zapada w pamięć i zostaje na kolejne kilka tomów.

Sama idea podzielenia zaświatów na Głębie, Limbo i Niebo była dla mnie ciekawa, ale wprowadzenie świetnych bohaterów dopełniło całości. Aniołowie, którzy wcale nie są święci, demony, które mają uczucia i emocje, diabeł, który nie chce był diabłem, niszczyciel światów, który wcale nie lubi niszczyć. Bohaterowie, którzy potrafią być irytujący, ale przez to wyraziści. Do tego stworzenia pochodzące z różnych religii i wyznań. Cała mieszanka.

A do tego Pan, który zapowiedział ostateczną walkę ze Złem, lecz... sam odszedł i zostawił pusty Tron Królewski, podczas gdy Armagedon wydaje się zbliżać wielkimi krokami.

Cała seria jest niezwykle ciekawa i wręcz obfituje w różnego rodzaju powiązania wielu religii. Podobało mi się to, tak samo jak podobało mi się nazywanie Lucyfera, rzekomo najstraszniejszego diabła... Lampką. Albo Michała Archanioła, wojownika Pana, Michasiem. Oraz podobało mi się to, że przyjaciel Lampki, o ile dobrze pamiętam Asmodeusz, posiadał kota Nefera i prowadził antykwariat. I że Gabriel został Dżibrilem i przez dłuższy czas należał do moich ulubionych bohaterów. I w sumie wiele innych, ciekawych i kreatywnych smaczków. W tych książkach była odpowiednia dawka humoru i ironii, które bardzo mi tam pasowały.

Najlepsze wrażenie zrobiły na mnie początkowe części - Siewca wiatru i Zbieracz burz. Sporo akcji się tam działo, bohaterowie zachowywali się tak, jak powinni, cel był określony dojść jasno. Z książek akcja się wręcz wylewała i raczej nie odczuwałam jakiejś wielkiej nudy. Problem zaczął się przy serii Bram Światłości, gdzie sytuacja zaczęła się robić poniekąd kuriozalna i trochę dziwna. Autorka zaczęła mnożyć mnóstwo wątków i dodawać jeszcze więcej szczegółów z przeróżnych wierzeń (i tu zaznaczam, że naprawdę podziwiam wiedzę pani Kossakowskiej na ten temat, ale chyba nawet na 3 książki było tego zbyt wiele). Bohaterowie, których tak lubiłam, kompletnie się popsuli, ich charaktery stały się zupełnie niezgodne z poprzednimi tomami (Gabriel, Deimon przede wszystkim) i stali się wręcz wkurzający, aż człowiek miałby ochotę zdzielić ich po głowie szmatką. Kiedy sytuacja wydawała się nie do uratowania nagle pyk, znikąd pojawiało się banalne lub absurdalne rozwiązanie sytuacji, które było chyba tylko po to, by "jakoś" wybrnąć z problemu i ciągnąć akcję dalej, bo przecież trzeba było podomykać wątki. Motyw podróży ciągnący się przez 3 długie tomy w pewnym momencie zaczął mnie nużyć i chciałam, żeby już się skończył, a potem nagle okazało się, że gdy podróż dobiegła końca bohaterowie wrócili z niej w mgnieniu oka. Kompletnie nieproporcjonalne rozłożenie sił i mam wrażenie, że większość sytuacji z trzech ostatnich tomów można było wyciąć, co skróciłoby pewnie serię o jeden tom, ale za to dodałoby dynamiki i pozostawiło lepsze wrażenie na koniec.

No i właśnie z tym też mam problem, bo Bramy światłości 3.3 to ostatni tom serii, który teoretycznie zamknął "Zastępy anielskie", wszystko scalił, wyjaśnił, zostawił na koniec morał. A jednak mam wrażenie, że w mnogości szczegółów autorka zapomniała o wyjaśnieniu kilku dość istotnych wątków, które pojawiły się w poprzednich częściach. Nie do końca poczułam się też usatysfakcjonowana z podanego zakończenia i cały czas liczyłam na to, że pojawi się jeszcze jedna, choćby krótka książeczka z "Zastępów anielskich", która rozwieje moje wątpliwości i domknie już wszystko na amen. I niestety bardzo, ale to bardzo żałuję, że już na pewno się nie pojawi ze względu na tragedię, jaka spotkała panią Kossakowską; tragedię, w którą wciąż trudno mi uwierzyć.

Ogólnie uważam, że "Zastępy anielskie" są naprawdę warte uwagi - przede wszystkim przez bogatość i różnorodność szczegółów, ale też przez sam pomysł na fabułę i akcję. Podobał mi się humor i styl pisani autorki. Choć 3 ostatnie tomy nieco kuleją, to jednak, bądź co bądź, nie odstają AŻ TAK od całości, więc przymknę na nie oko. Żałuję, że już żadna książka nie wyjdzie spod pióra tak utalentowanej i bogatej w różnorodną wiedzę autorki, ale z chęcią sięgnę po jej inne książki i sprawdzę, czy przypadną mi do gustu tak jak cykl o Aniołach.

Oceniam cały cykl "Zastępów anielskich", ponieważ przeczytałam je już jakiś czas temu i nie pamiętam dokładnie każdej książki z osobna, ale już ogólną historię tak, w ten cykl sama zaliczam też "Żarna niebios", który jest, powiedzmy, wprowadzeniem do właściwej historii.

Muszę przyznać, że pani Kossakowska miała niesamowitą wyobraźnię, a jej wiedza na temat poszczególnych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
660
508

Na półkach:

Mam mieszane uczucia po lekturze tej książki.Z jednej strony ciekawy pomysł,z drugiej nie do końca przemyślane wykonanie.Lubię książki o aniołach ,ich zaletach i słabościach,ale w Siewcy miałam wrażenie chaosu.Zbyt wielu bohaterów,za dużo wątków,skakanie po czasie i miejscach.Zbyt wiele imion,z których niektóre brzmią na tyle podobnie lub dziwacznie,że trudno się połapać kto jest kim,kto należy do Królestwa,a kto jest Głębianinem.Sporo też nazw,które niewiele mówią,ale są często wykorzystywane.Pomaga troche słowniczek,umieszczony na końcu książki,lecz jest on przydatny dla czytelników papierowej wersji.Ja miałam wersję elektroniczną,bez żadnych odnośników czy działających linków,więc znaczenia wielu rzeczy/nazw musiałam się domyślać.Trony,chajmary,chajoty,Limbo-trudno wykombinować ,co mogą właściwie znaczyć.Mylili mi się też aniołowie i demony,nie bardzo rozróżniałam,do której kategorii należą ci konkretni,o których czytam...Jakieś wojny domowe,rewolucje,przepowiednie końca świata-wszystko tworzy niezły misz masz.Jeśli chodzi o język narracji,chwilami zdawał się być stylizowany na język biblijny,niespecjalnie lubie takie patetyczne teksty.Sama książka jest dość nierówna.Po świetnym prologu następuje takie zwolnienie akcji,że poczułam się znudzona(po przeczytaniu kilku stron musiałam zaczynać robić coś innego,żeby nie usnąć,a w tak zwanym międzyczasie,pomiędzy czytaniem kolejnych rozdziałów książki,przeczytałam trzy inne powieści).Pierwszych dwieście stron już po prologu to była dla mnie droga przez mękę.Później zaczyna się robić bardziej zajmująco,choć właściwie do finalnej bitwy nie działo się najlepiej.No,poza politykierstwem,a ja nie lubie,jak jest w książkach zbyt dużo polityki.
Przeszkadzały mi zdrobnienia.Zwykle je lubię,ale naprawdę nie pasowały mi nazwy typu Gabryś,Misio czy Lucio w odniesieniu do archaniołów Gabriela i Michała oraz do Lucyfera.Brzmiało to jakoś dziwnie,nienaturalnie,mozna powiedzieć infantylnie.Przeszkadzał mi też nadmiar imion i tytułów dla konkretnych bohaterów,stosowane zamiennie tworzyły lekki chaos.Przykładem może być Daimon Frey,zwany Abaddonem,Anioł Zagłady,Tańczący na Krawędzi,Anioł z Kluczem do Czeluści...tych tytułów było sporo więcej.I nie tylko jego to dotyczny,ale równiez innych bohaterów.Sami aniołowie są bardzo ludzcy w swoim zachowaniu,ze sporą ilością wad,żądzą władzy ,dla których ceremoniał i nadmierny przepych są najważniejsze.Męskie postaci pokazane są jako panowie i stwórcy,anielice w dwóch archetypach-zimna sucz lub słodka idiotka.Właściwie nie widziałam innych.Autorka za bardzo skupiła sie na Antykreatorze,dużo jest o nim wspominane,choć bez konkretów,to raczej takie straszenie nim .Tytułowy Siewca wiatru pojawia sie jedynie na ostatnich stronach książki i też brak mu konkretnych cech.
Podobały mi się wątki romantyczne,choć miałam wrażenie że są niedopracowane.Nie kupuję pomysłu miłości na śmierć i życie po dwóch spotkaniach.I chyba wbrew intencjom autorki nie kibicowałam Abaddonowi i jego wybrance,bardziej polubiłam Draga i Drop.I choć lubię motyw bohatera-wybrańca muszącego uratować świat,nie do końca przekonywał mnie sam Daimon.
Muszę przyznać,że zmęczyła mnie ta książka.Dla mnie była nudna i przegadana.Podobały mi się za to opisy bitew,według mnie świetnie by się przedstawiały jako film,bo czytając o nich chwilami miałam wrażenie zagubienia.Za dużo wszystkiego się działo,żebym mogła wszystko wyłapać.I jeszcze jedna uwaga,powinno się to czytać z notesem pod reką,żeby dokładnie wynotować kto jest kim albo kto walczy przeciw komu ,inaczej można się pogubić.
Od dawna miałam tę książkę na liście do przeczytania,ale jakoś nie mogłam się za nią zabrać.Nie podeszła mi,ale przynajmniej poznałam juz troche styl autorki.Zastępów anielskich raczej nie będę kontunuować.

Mam mieszane uczucia po lekturze tej książki.Z jednej strony ciekawy pomysł,z drugiej nie do końca przemyślane wykonanie.Lubię książki o aniołach ,ich zaletach i słabościach,ale w Siewcy miałam wrażenie chaosu.Zbyt wielu bohaterów,za dużo wątków,skakanie po czasie i miejscach.Zbyt wiele imion,z których niektóre brzmią na tyle podobnie lub dziwacznie,że trudno się połapać...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Maja Lidia Kossakowska Siewca Wiatru Zobacz więcej
Maja Lidia Kossakowska Siewca Wiatru Zobacz więcej
Maja Lidia Kossakowska Siewca Wiatru Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd