-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2025-12-31
2025-05-27
Ciekawy pomysł na eksperyment, ale 10 lat temu. Wtedy decyzja o przejściu na minimalizm miała jeszcze szansę na bycie decyzją podjętą z ciekawości, a nie wymuszoną przez warunki gospodarczo-ekonomiczne w Polsce. Obecnie zderzenie z opinią, że 2,5% Polaków decyduje się na wynajem mieszkania, a reszta posiada takowe na własność jest jak rola w absurdalnej komedii pomyłek - nie wiadomo, czy jeszcze się śmiać, czy już płakać. Dla czytelników świadomych działania mechanizmów branży marketingowej - nic specjalnie odkrywczego. Dla nieuświadomionych czytelników - szklanka zimnej wody na pobudkę w amoku kompulsywnym zakupów.
Ciekawy pomysł na eksperyment, ale 10 lat temu. Wtedy decyzja o przejściu na minimalizm miała jeszcze szansę na bycie decyzją podjętą z ciekawości, a nie wymuszoną przez warunki gospodarczo-ekonomiczne w Polsce. Obecnie zderzenie z opinią, że 2,5% Polaków decyduje się na wynajem mieszkania, a reszta posiada takowe na własność jest jak rola w absurdalnej komedii pomyłek -...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-04-10
Rok z życia właściciela antykwariatu może brzmieć jak temat na ciepłą i zabawną powieść tylko dla ludzi, którzy nigdy nie byli w rzeczywistym antykwariacie a swoją wiedzę na ten temat podobnych miejsc czerpią z opisów zawartych w Harrym Potterze. Nie ma się co oszukiwać - to zajęcie nie jest ani ekscytujące ani przepełnione nagłymi zwrotami akcji - ot, typowa proza życia w którym absurdalne pytania (choć - abstrahując - nie tak bardzo jak niektóre odpowiedzi z życia wzięte, gdy na pytanie klienta w popularnej obecnie księgarni czy mają na stanie Koran pani odpowiada, że takiej gazety nie sprzedają - wiem, nie na temat, ale nie mogłam się powstrzymać) są na porządku dziennym.
Generalnie trochę monotonna powieść niewymagająca od Czytelnika ani nadmiernej uwagi ani inteligencji. Dobry towarzysz na chorobowe dni w łóżku
Rok z życia właściciela antykwariatu może brzmieć jak temat na ciepłą i zabawną powieść tylko dla ludzi, którzy nigdy nie byli w rzeczywistym antykwariacie a swoją wiedzę na ten temat podobnych miejsc czerpią z opisów zawartych w Harrym Potterze. Nie ma się co oszukiwać - to zajęcie nie jest ani ekscytujące ani przepełnione nagłymi zwrotami akcji - ot, typowa proza życia w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-02-02
Pierwszy raz sięgnęłam po "S@motność..." mając jakieś 18 lat i wtedy byłam tą powieścią oczarowana. Że to tak romantycznie-dramatyczne, gdy samotne dusze z życiowym bagażem na barkach spotykają się w czeluściach (wtedy) tak nowego Internetu. I że to takie łapiące za serce i rozwalające na łopaki jak piękną więź i mogą zbudować fizycnie obcy sobie ludzie. I to takie magiczne nawiązać bliskość na tak głęboko intywmym poziomie. I... i było jeszcze kilka innych powodów, dla których ta powieść mnie wtedy zauroczyła. Ale to było prawie 20 lat temu. Na dzień dzisiejszy rozumiem co w tej historii może Czytelnika zachwycić. I odwrotnie, rozumiem równie dobrze, a może nawet lepiej, co może Czytelnika zniecierpliwić. Bo może odniesienia do (jak na tamte czasy) fascynujących odkryć naukowych dodawało tej nieszczęśliwej historii romatycznej smaku czegoś więcej niż zwykłego romansidła, ale ilość dygresji, pobocznych historii, wspomnień i nawiązań do pomniejszych życiowych dramatów wystawiała moją czytelniczą cierpliwość na dużą próbę. Czuję, że jestem za mało romantyczna i za mało oderwana od rzeczywistości, żeby z własnej woli sięgnąć po tą powieść jeszcze raz.
Pierwszy raz sięgnęłam po "S@motność..." mając jakieś 18 lat i wtedy byłam tą powieścią oczarowana. Że to tak romantycznie-dramatyczne, gdy samotne dusze z życiowym bagażem na barkach spotykają się w czeluściach (wtedy) tak nowego Internetu. I że to takie łapiące za serce i rozwalające na łopaki jak piękną więź i mogą zbudować fizycnie obcy sobie ludzie. I to takie magiczne...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-04-22
Wciagająca, lekka, trochę zabawna, a na pewno pełna pasji powieść o zderzeniu światów Panny z Karkonoszy i Pana z dużego miasta. Wspaniałe postaci głównych bohaterów, lekkie dialogi a wszystko osadzone dosłownie w Szklarskiej Porębie - dla osób, które znają to miejsce (a na pewno dla mnie) dodatkowym walorym czytelniczym jest możliwość osadzenia historii w dobrze znanym otoczeniu (np w Księgarni!). Drugim wielkim atutem tej powieści jest to, że porusza problem ekspansji wielkich apartamentowców w klimatycznych górskich wioseczkach i miasteczkach. Generalnie: bardzo przyjemne doświadczenie czytelnicze
Wciagająca, lekka, trochę zabawna, a na pewno pełna pasji powieść o zderzeniu światów Panny z Karkonoszy i Pana z dużego miasta. Wspaniałe postaci głównych bohaterów, lekkie dialogi a wszystko osadzone dosłownie w Szklarskiej Porębie - dla osób, które znają to miejsce (a na pewno dla mnie) dodatkowym walorym czytelniczym jest możliwość osadzenia historii w dobrze znanym...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-04-14
Góry, opuszczone klimatyczne schonisko i zagadka z przeszłości? Dla mnie idealne połączenie, tym bardziej, że mam słabość do Karkonoszy i czytając "Schronisko..." przeniosłam sie automatycznie w piekne zielone zakątki. Dodając do tego trzymającą w napięciu zagadkę, Sławomir Gortych zawładnął moja uwagą na kilka dobrych godzin i to w takim stopniu, że nie mogę się doczekać momentu, w którym sięgnę po drugą z jego powieści
Góry, opuszczone klimatyczne schonisko i zagadka z przeszłości? Dla mnie idealne połączenie, tym bardziej, że mam słabość do Karkonoszy i czytając "Schronisko..." przeniosłam sie automatycznie w piekne zielone zakątki. Dodając do tego trzymającą w napięciu zagadkę, Sławomir Gortych zawładnął moja uwagą na kilka dobrych godzin i to w takim stopniu, że nie mogę się doczekać...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-02-18
Sięgając po poweść o losach duńskich marynarzy nastawiałam się na ciężką atmosferę i prozę daleko od wszelkiego naiwnego przekolorowania. I to właśnie znalazłam w powieści Jensena. Mogłabym pisać długie eseje o tym czy i dlatego warto po tą powieść sięgnąć. Zamiast tego powiem tylko, że jest tak życiowo ciężka, że aż się ją dobrze czyta.
Sięgając po poweść o losach duńskich marynarzy nastawiałam się na ciężką atmosferę i prozę daleko od wszelkiego naiwnego przekolorowania. I to właśnie znalazłam w powieści Jensena. Mogłabym pisać długie eseje o tym czy i dlatego warto po tą powieść sięgnąć. Zamiast tego powiem tylko, że jest tak życiowo ciężka, że aż się ją dobrze czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-08-09
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wyglądają rozmowy więźnia z terapeutą, to sięgając po tą pozycję raczej zaspokoisz swoją ciekawość. Jeśli spodziewasz się, że zatrzęsie Twoim podejściem do tematu i otworzy Ci oczy na nieznane aspekty pracy psychiatry sądowego, to raczej na to nie licz.
Wciągająca lektura i interesujące przypadki. Komentarze autorki również należą do ciekawych, ale muszę przyznać, że zakończenie lektury pozostawiło niedosyt. Spodziewałam się innego wydźwięku ogólnego, niż to, że za mało funduszy przeznaczanych jest na wsparcie psychologiczne społeczenstwa. Liczyłam na głebszy dyskurs o źródłach zła w człowieku. Ale to nie w tej publikacji.
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wyglądają rozmowy więźnia z terapeutą, to sięgając po tą pozycję raczej zaspokoisz swoją ciekawość. Jeśli spodziewasz się, że zatrzęsie Twoim podejściem do tematu i otworzy Ci oczy na nieznane aspekty pracy psychiatry sądowego, to raczej na to nie licz.
Wciągająca lektura i interesujące przypadki. Komentarze autorki również należą...
2023-06-16
Lekki styl, wspaniała zabawa językiem i liczne nawiązania do polskiej mentalności - powiew lekkości pośród publikacji z szerokiego portfolio kryminałów.
Jest to pozycja daleka od literatury wysokich lotów, ale dawno się tak nie ubawiłam czytając. Mała wieś, klnąca papuga, kosmici, romantyzm i niezwykła umiejętność ludzi do dorabiania sobie teorii - to nie mogło skończyć się inaczej niż rewelacyjną zabawą czytelniczą. Nie jestem co prawda pewna, czy zabierając się za „Morderstwo…” nie wpakowałam się w sam środek serii, ale nawet jeśli to i tak nie wywołało to żadnej dezorientacji. Będę polować na kolejne historie z życia Pindy;)
Lekki styl, wspaniała zabawa językiem i liczne nawiązania do polskiej mentalności - powiew lekkości pośród publikacji z szerokiego portfolio kryminałów.
Jest to pozycja daleka od literatury wysokich lotów, ale dawno się tak nie ubawiłam czytając. Mała wieś, klnąca papuga, kosmici, romantyzm i niezwykła umiejętność ludzi do dorabiania sobie teorii - to nie mogło skończyć...
2023-02-11
Dwa statki, doświadczeni żeglarze, zapasy na pięć lat i jasno zdefiniowane zadanie - znalezienie Przejścia Północno-Zachodniego, które okryje sławą całą załogę. Tymczasem nic nie idzie zgodnie z planem. I nawet żarliwe modlitwy na nic się nie zdają. Lodowate szpony strachu rozrywają ciała, mieszają zmysły, gaszą nadzieję.
To jedna z tych niewielu (póki co) powieści, które wciągnęły mnie całkowicie i przy których zupełnie zatraciłam poczucie czasu. Próbowałam się ogrzać, rozpaczliwie poszukiwałam jedzenia, walczyłam z koszmarami by móc zasnąć niemalże na równi z bohaterami. Rewelacyjnie oddana atmosfera otoczenia i nastrojów panujących na obu statkach. Do tego wisienką na torcie są umieszczone na końcu posłowia pełne autentycznych faktów i rzucające naukowe spojrzenie na wcześniej przdstawioną historię. Jeśli kiedykolwiek miałabym zapomnieć, co czuje człowiek świadom tego, że nie ma dla niego ratunku, to powrócę do Terroru.
Dwa statki, doświadczeni żeglarze, zapasy na pięć lat i jasno zdefiniowane zadanie - znalezienie Przejścia Północno-Zachodniego, które okryje sławą całą załogę. Tymczasem nic nie idzie zgodnie z planem. I nawet żarliwe modlitwy na nic się nie zdają. Lodowate szpony strachu rozrywają ciała, mieszają zmysły, gaszą nadzieję.
To jedna z tych niewielu (póki co) powieści, które...
2022-10-12
Fascynująca książka, dająca możliwość wejścia na moment w życie Zdzisława Beksińskiego i poznanie jego myśli. Gdyby go spotkać na ulicy, zdawać by się mogło, że to przeciętny szary człowiek, jakich miliony wokół nas. A jednak czytając część jego zapisków okazuje się, że to niezwykle barwna postać osadzona w standardowym świecie i borykająca się ze standardowymi problemami: pieniędzy, zaufania, śmierci.
To nie jest książka "na jeden wieczór". Przynajmniej mi towarzyszyła przez dłuższy okres czasu i pomimo odległego momentu, w którym zakończyłam jej lekturę, jej treść nadal pozostaje w moich myślach.
Fascynująca książka, dająca możliwość wejścia na moment w życie Zdzisława Beksińskiego i poznanie jego myśli. Gdyby go spotkać na ulicy, zdawać by się mogło, że to przeciętny szary człowiek, jakich miliony wokół nas. A jednak czytając część jego zapisków okazuje się, że to niezwykle barwna postać osadzona w standardowym świecie i borykająca się ze standardowymi problemami:...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2022-09
Tak naprawdę sięgnełam po tę książkę, ponieważ znam autorkę i byłam ciekawa jak dużo z jej wspomnień będę w stanie zidentyfikować jeśli chodzi o miejsca, twarze i nazwiska. Niektórych bohaterów rozpoznałam i moja najzwyklejsza ludzka ciekawość została zaspokojona.
Jeśli chodzi o walory językowo-estetyczno-odbiorcze... Język oczywiście jak nabardziej poprawny, na poziomie mniej wymagającej "literatury pociągowej", więc samo czytanie jest łatwe do przełknięcia, natomiast jeśli chodzi o kontent - trochę to było dla mnie zbyt otwarte, zbyt szczere, za bardzo ekshibicjonistyczne. Rozumiem, że autorka przeżyła w życiu kilka naprawdę traumatycznych wydarzeń i to odbiło sie bardzo mocno na jej psychice, postrzeganiu świata i podejsciu do samej siebie. Nie jestem jednak przekonana, czy z tego tytułu trzeba aż pisać książkę. Mam wręcz wrażenie, że znacznie lepiej odebrałabym treść i przekaz, gdyby to był osobisty blog.
Może jednak to jest tak, że w obecnym świecie każdy może wydać książkę, tym bardziej jeśli jest coraz bardziej rozpoznawanym i cieszącym się "posłuchem" podkasterem :)
Tak naprawdę sięgnełam po tę książkę, ponieważ znam autorkę i byłam ciekawa jak dużo z jej wspomnień będę w stanie zidentyfikować jeśli chodzi o miejsca, twarze i nazwiska. Niektórych bohaterów rozpoznałam i moja najzwyklejsza ludzka ciekawość została zaspokojona.
Jeśli chodzi o walory językowo-estetyczno-odbiorcze... Język oczywiście jak nabardziej poprawny, na poziomie...
2022-03-20
Tomek Beksiński zawinął się z tego świata zanim jeszcze dowiedziałam się, że ktoś taki jak Tomek istniał, co robił i jak mocno uderzał w "moje struny". Gdy już pojawił się w mojej świadomości, to niestety z ciągnącym się za nim fatum histerycznego dziecka polskiego malarza. A tymczasem był jak połączenie rycerza z motylem. Ze swoimi zasadami i honorem, a jednocześnie barwny w zainteresowaniach. Bardzo dziękuję Wiesławowi Weissowi, że zdjął z moich oczu klątwę postrzegania Tomasza Beksińskiego.
Książka jest napisana bardzo ciekawie, z olbrzymią ilością wspomnień, zdjęć i odwołań do muzyki i filmów. Całość była dla mnie niezwykle intensywnym doznaniem pod względem kulturowym, a jednocześnie niezwykle smutną podróżą przez życie człowieka z trochę innych czasów niż te, w których przyszło mu żyć.
Tomek Beksiński zawinął się z tego świata zanim jeszcze dowiedziałam się, że ktoś taki jak Tomek istniał, co robił i jak mocno uderzał w "moje struny". Gdy już pojawił się w mojej świadomości, to niestety z ciągnącym się za nim fatum histerycznego dziecka polskiego malarza. A tymczasem był jak połączenie rycerza z motylem. Ze swoimi zasadami i honorem, a jednocześnie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-07-02
Aż wstyd się przyznać, ale z twórczością Beksińskiego spotkałam się pierwszy raz w 2016 na wystawie organizowanej w Krakowie. Jego obrazy zrobiłz na mnie tak wielkie wrażenie, że od razu zakupiłam kilka książek biogranicznych traktujących o nim, jego twórczości oraz Tomku. Musiało jednak minąć kolejne kilka lat zanim sięgnęłam po jedną z nich. Efekt pracy Magdaleny Grzebałkowskiej wciągnął mnie bez reszty. Wspaniale napisana biografia, wciągająca, uchylająca rąbka tajemnicy na temat tego jakim ludźmi byli Zdzisław, Zofia, Tomek.... Mogę powiedzieć tylko jedno – dziękuję za tą książkę.
Aż wstyd się przyznać, ale z twórczością Beksińskiego spotkałam się pierwszy raz w 2016 na wystawie organizowanej w Krakowie. Jego obrazy zrobiłz na mnie tak wielkie wrażenie, że od razu zakupiłam kilka książek biogranicznych traktujących o nim, jego twórczości oraz Tomku. Musiało jednak minąć kolejne kilka lat zanim sięgnęłam po jedną z nich. Efekt pracy Magdaleny...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-05-15
Czy zastanawiałeś się kiedykolkolwiek jakby to było, gdyby ludzei byli nieśmiertelni? Mogli trwonić swój czas na najróżniejsze bzdury i nigdy tego nie żałować, bo na tematy ważne i rozwojowe zawsze jeszcze będzie czas. Wiecznie młodzi, nieskalani, beztroscy.
A czy przyszło ci kiedykolwiek do głowy pomyśleć również o ciemnej stronie tego kuszącego księżyca? Problemach z ilością jedzenia, wody, miejsca, powietrza, celu w życiu, którym dla części społeczeństwa jest... posiadanie... dzieci? No właśnie. Dzieci. Każde dziecko to kolejne ciało do umieszczenia, buzia do wykarmienia i nosek pragnący kolejnego oddechu. Jak podejdziesz do tematu przeludnienia – kto ma prawo do życia? Kto się na świecie „bardziej przyda”? Kto zadecyduje czy masz prawo do kolejnych dni na tej planecie?
To tak właściwie dopiero czubek góry lodowej pytań i przemyśleń, które otwiera i prowokuje powieść Glukhovsky’ego. Osadzona w świecie dalekiej przyszłości opowieść o poszukiwaniu sensu życia i człowieceństwa. Mocna, daleka od owijania w bawełnę.
A ty jak uważasz – masz prawo do mieśmiertelności?
Czy zastanawiałeś się kiedykolkolwiek jakby to było, gdyby ludzei byli nieśmiertelni? Mogli trwonić swój czas na najróżniejsze bzdury i nigdy tego nie żałować, bo na tematy ważne i rozwojowe zawsze jeszcze będzie czas. Wiecznie młodzi, nieskalani, beztroscy.
A czy przyszło ci kiedykolwiek do głowy pomyśleć również o ciemnej stronie tego kuszącego księżyca? Problemach z...
2021-04-17
Mała Missy zostaje porwana i brutalnie zamordowana podczas rodzinnych wakacji. Kilka lat później zrozpaczony ojciec dostaje zaproszenie niemalże na miejsce zbrodni od... Boga?
Serio?
Muszę przyznać, że ta koncepcja wzbudziła we mnie początkowo wielkie zwątpienie, natomiast sama lektura mocno zaskoczyła. Dotychczas nie spotkałam się z taką koncepcją Boga i religii więc albo tak niewiele książek przeczytałam, albo ta jest po prostu pod tym względem bardzo wyjątkowa.
NIewymuszone, bardzo ciekawe, bardzo skłaniające do myślenia.
Mała Missy zostaje porwana i brutalnie zamordowana podczas rodzinnych wakacji. Kilka lat później zrozpaczony ojciec dostaje zaproszenie niemalże na miejsce zbrodni od... Boga?
Serio?
Muszę przyznać, że ta koncepcja wzbudziła we mnie początkowo wielkie zwątpienie, natomiast sama lektura mocno zaskoczyła. Dotychczas nie spotkałam się z taką koncepcją Boga i religii więc albo...
2021-01-29
Czterech przyjaciół, cztery dzieciństwa, cztery zestawy marzeń i obaw. Towarzyszymy tym bohaterom przez większość ich życia – studia, pierwsze kroki w życiu zawodowym, pierwsze i kolejne doświadczenia w sferze miłości i seksu. Naprawdę bardzo dawno nie czytałam powieści, która wciągnęłaby mnie od pierwszej strony i nie puszczała aż do ostatnich słów. Powiem więcej, została ze mną na tak długo po zakończeniu lektury. Pokuszę się nawet o jeszcze jedno wyznanie: jeszcze nigdy nie czytałam powieści, która wywołałaby u mnie taki poziom... egzaltacji czytelniczej ( „tu mi się bohater tnie, a ty pytasz co będzie na obiad?!”). Bardzo dobra książka, międzynarodowe uznanie jest według mnie w pełni uzasadnione i chcę więcej!
Czterech przyjaciół, cztery dzieciństwa, cztery zestawy marzeń i obaw. Towarzyszymy tym bohaterom przez większość ich życia – studia, pierwsze kroki w życiu zawodowym, pierwsze i kolejne doświadczenia w sferze miłości i seksu. Naprawdę bardzo dawno nie czytałam powieści, która wciągnęłaby mnie od pierwszej strony i nie puszczała aż do ostatnich słów. Powiem więcej, została...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-01-18
Czy zło można wyczytać w oczach? Czy sumienie skalane morderstwem zmienia w jakiś sposób ton głosu? A może mimikę twarzy? No i w sumie najważniejsze pytanie – jak to się stało, że ona wzięła do ręki nóż, stołek, siekierę?
Bardzo ciekawa lektura. Stylistycznie przeciętna (generalnie czego się spodziewać, skoro to historie niemalże przeciętnych kobiet), natomiast zestawienie tych samych wydarzeń opowiadanych przez „dwie strony lustra” skłania ku refleksji, że świat emanuje najróżniejszymi odcieniami szarości i tak naprawdę trudno znaleźć jest jednoznacznie czarną czerń i niczym nieskalaną biel.
To moje pierwsze spotkanie z publikacjami Katarzyny Bondy, ale na pewno nie ostatnie.
Czy zło można wyczytać w oczach? Czy sumienie skalane morderstwem zmienia w jakiś sposób ton głosu? A może mimikę twarzy? No i w sumie najważniejsze pytanie – jak to się stało, że ona wzięła do ręki nóż, stołek, siekierę?
Bardzo ciekawa lektura. Stylistycznie przeciętna (generalnie czego się spodziewać, skoro to historie niemalże przeciętnych kobiet), natomiast zestawienie...
2020-12-29
W świecie takim jak obecny bezpieczna przystań jest na wagę złota. Wygodny fotel, pyszna herbata, rozmowa z bliską osobą. Takie lądowanie akumulatorów „na zaś”. I tu Hygge wkracza na scenę. Książka napisana jest dokładnie tak, jak oczekiwałam. Krótkie teksty przeplatane ze zdjęciami. Paciorki inspiracji na nadchodzące dni i tygodnie. Co z tego, że Hygge jest duńskie? Nikt przecież nie powiedział, że nie można go odrobinkę spolszczyć.
W świecie takim jak obecny bezpieczna przystań jest na wagę złota. Wygodny fotel, pyszna herbata, rozmowa z bliską osobą. Takie lądowanie akumulatorów „na zaś”. I tu Hygge wkracza na scenę. Książka napisana jest dokładnie tak, jak oczekiwałam. Krótkie teksty przeplatane ze zdjęciami. Paciorki inspiracji na nadchodzące dni i tygodnie. Co z tego, że Hygge jest duńskie? Nikt...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-12-26
Jak wyglądałoby teraz życie Amy Winehouse gdyby na swojej drodze nie poznała swojego pierwszego męża i nie popadła w destrukcyjne nałogi? Czy wydawałaby kolejne płyty? Czy miała już kilkoro upragnionych dzieci i wiodła szczęśliwe życie? Możemy jedynie spekulować towarzysząc jej ojcu w drodze przez wspomnienia. Szczera, pełna troski, bólu i nadziei opowieść o dzieciństwie, pierwszych krokach w świecie muzyki i ciężkiej walce. Do głębi poruszająca i pozostająca na długo w duszy po lekturze.
Jak wyglądałoby teraz życie Amy Winehouse gdyby na swojej drodze nie poznała swojego pierwszego męża i nie popadła w destrukcyjne nałogi? Czy wydawałaby kolejne płyty? Czy miała już kilkoro upragnionych dzieci i wiodła szczęśliwe życie? Możemy jedynie spekulować towarzysząc jej ojcu w drodze przez wspomnienia. Szczera, pełna troski, bólu i nadziei opowieść o dzieciństwie,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Niby książka o niczym konkretnym, ot, opowieści o życiu siedmiu przypadkowych osób. A jednak tyle w niej mądrości - o beztrosce dzieciństwa w zamożnych państwach, o brutalności bytu w krajach rozwijających się, o życiowych decyzjach i ich rosnącej złożoności wraz z biegiem lat, a nawet - a może przede wszystkim - o chwilach, w których człowiek po prostu nie ma wyboru. "Wisienką na torcie" w przypadku tej pozycji są jeszcze odwołania do rzeczywistości znanej ze statystyk, co ostatecznie powoduje, że człowiek zaczyna lekturę z lekkim sercem, a kończy w stanie głębokiej refleksji
Niby książka o niczym konkretnym, ot, opowieści o życiu siedmiu przypadkowych osób. A jednak tyle w niej mądrości - o beztrosce dzieciństwa w zamożnych państwach, o brutalności bytu w krajach rozwijających się, o życiowych decyzjach i ich rosnącej złożoności wraz z biegiem lat, a nawet - a może przede wszystkim - o chwilach, w których człowiek po prostu nie ma wyboru....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to