-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Biblioteczka
Przypadkowe miasto, przypadkowy człowiek, krótki komunikat: „jest Pan oskarżony”. Ale dlaczego? O co? Na jakiej podstawie? Nie wiadomo. Czy to ważne? Przykładamy do tego za dużo uwagi.
Tak uniwersalna i wielowymiarowa powieść, że aż trudno zdecydować, w jaki sposób najlepiej wyrazić o niej swoją opinię. Czy stwierdzenie, że jest ponadczasowa i każda jej lektura dostarcza innych wrażeń i przemyśleń, jest wystarczające? Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć samemu… siadając do lektury.
Przypadkowe miasto, przypadkowy człowiek, krótki komunikat: „jest Pan oskarżony”. Ale dlaczego? O co? Na jakiej podstawie? Nie wiadomo. Czy to ważne? Przykładamy do tego za dużo uwagi.
Tak uniwersalna i wielowymiarowa powieść, że aż trudno zdecydować, w jaki sposób najlepiej wyrazić o niej swoją opinię. Czy stwierdzenie, że jest ponadczasowa i każda jej lektura dostarcza...
2025-12-31
Niby książka o niczym konkretnym, ot, opowieści o życiu siedmiu przypadkowych osób. A jednak tyle w niej mądrości - o beztrosce dzieciństwa w zamożnych państwach, o brutalności bytu w krajach rozwijających się, o życiowych decyzjach i ich rosnącej złożoności wraz z biegiem lat, a nawet - a może przede wszystkim - o chwilach, w których człowiek po prostu nie ma wyboru. "Wisienką na torcie" w przypadku tej pozycji są jeszcze odwołania do rzeczywistości znanej ze statystyk, co ostatecznie powoduje, że człowiek zaczyna lekturę z lekkim sercem, a kończy w stanie głębokiej refleksji
Niby książka o niczym konkretnym, ot, opowieści o życiu siedmiu przypadkowych osób. A jednak tyle w niej mądrości - o beztrosce dzieciństwa w zamożnych państwach, o brutalności bytu w krajach rozwijających się, o życiowych decyzjach i ich rosnącej złożoności wraz z biegiem lat, a nawet - a może przede wszystkim - o chwilach, w których człowiek po prostu nie ma wyboru....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-10-26
Po ten reportaż sięgnęłam bardziej z ciekawości niż potrzeby, bo nie jestem ani rodzicem ani pedagogiem. Uderzyły mnie smutek, bezradność i ogólnie skala problemu, bo z kolejnych historii coraz bardziej odniosłam wrażenie, że łatwiej byłoby wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż znaleźć w jakiejkolwiek szkole podstawowej klasę wolną od używek. Rozumiem celowość takich zabiegów ze strony autorów i podzielam zdanie, że taka lektura jest potrzebna, a może wręcz powinna być obowiązkowa dla rodziców i nauczycieli, którzy próbują pomóc młodym, niestety coraz bardziej zagubionym ludziom, wejść w życie.
Po ten reportaż sięgnęłam bardziej z ciekawości niż potrzeby, bo nie jestem ani rodzicem ani pedagogiem. Uderzyły mnie smutek, bezradność i ogólnie skala problemu, bo z kolejnych historii coraz bardziej odniosłam wrażenie, że łatwiej byłoby wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż znaleźć w jakiejkolwiek szkole podstawowej klasę wolną od używek. Rozumiem celowość takich...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-08-04
bardzo rzetelny, szczegółowy i wstrząsający reportaż. Ale wstrząsający z uwagi na krzywdę, która spotkała tak wiele (co za ironia) Bogu ducha winnych dzieci. Bo czy szokuje zadane przez autora pytanie? Tym, którzy żyli w przekonaniu o świętości polskiego papieża zedrze klapki z oczu. Czy będą jednak gotowi na prawdę, czy tak jak wielu z otoczenia kościelnych predatorów przymkną powieki?
bardzo rzetelny, szczegółowy i wstrząsający reportaż. Ale wstrząsający z uwagi na krzywdę, która spotkała tak wiele (co za ironia) Bogu ducha winnych dzieci. Bo czy szokuje zadane przez autora pytanie? Tym, którzy żyli w przekonaniu o świętości polskiego papieża zedrze klapki z oczu. Czy będą jednak gotowi na prawdę, czy tak jak wielu z otoczenia kościelnych predatorów...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-05-27
Ciekawy pomysł na eksperyment, ale 10 lat temu. Wtedy decyzja o przejściu na minimalizm miała jeszcze szansę na bycie decyzją podjętą z ciekawości, a nie wymuszoną przez warunki gospodarczo-ekonomiczne w Polsce. Obecnie zderzenie z opinią, że 2,5% Polaków decyduje się na wynajem mieszkania, a reszta posiada takowe na własność jest jak rola w absurdalnej komedii pomyłek - nie wiadomo, czy jeszcze się śmiać, czy już płakać. Dla czytelników świadomych działania mechanizmów branży marketingowej - nic specjalnie odkrywczego. Dla nieuświadomionych czytelników - szklanka zimnej wody na pobudkę w amoku kompulsywnym zakupów.
Ciekawy pomysł na eksperyment, ale 10 lat temu. Wtedy decyzja o przejściu na minimalizm miała jeszcze szansę na bycie decyzją podjętą z ciekawości, a nie wymuszoną przez warunki gospodarczo-ekonomiczne w Polsce. Obecnie zderzenie z opinią, że 2,5% Polaków decyduje się na wynajem mieszkania, a reszta posiada takowe na własność jest jak rola w absurdalnej komedii pomyłek -...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-04-10
Rok z życia właściciela antykwariatu może brzmieć jak temat na ciepłą i zabawną powieść tylko dla ludzi, którzy nigdy nie byli w rzeczywistym antykwariacie a swoją wiedzę na ten temat podobnych miejsc czerpią z opisów zawartych w Harrym Potterze. Nie ma się co oszukiwać - to zajęcie nie jest ani ekscytujące ani przepełnione nagłymi zwrotami akcji - ot, typowa proza życia w którym absurdalne pytania (choć - abstrahując - nie tak bardzo jak niektóre odpowiedzi z życia wzięte, gdy na pytanie klienta w popularnej obecnie księgarni czy mają na stanie Koran pani odpowiada, że takiej gazety nie sprzedają - wiem, nie na temat, ale nie mogłam się powstrzymać) są na porządku dziennym.
Generalnie trochę monotonna powieść niewymagająca od Czytelnika ani nadmiernej uwagi ani inteligencji. Dobry towarzysz na chorobowe dni w łóżku
Rok z życia właściciela antykwariatu może brzmieć jak temat na ciepłą i zabawną powieść tylko dla ludzi, którzy nigdy nie byli w rzeczywistym antykwariacie a swoją wiedzę na ten temat podobnych miejsc czerpią z opisów zawartych w Harrym Potterze. Nie ma się co oszukiwać - to zajęcie nie jest ani ekscytujące ani przepełnione nagłymi zwrotami akcji - ot, typowa proza życia w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-02-02
Pierwszy raz sięgnęłam po "S@motność..." mając jakieś 18 lat i wtedy byłam tą powieścią oczarowana. Że to tak romantycznie-dramatyczne, gdy samotne dusze z życiowym bagażem na barkach spotykają się w czeluściach (wtedy) tak nowego Internetu. I że to takie łapiące za serce i rozwalające na łopaki jak piękną więź i mogą zbudować fizycnie obcy sobie ludzie. I to takie magiczne nawiązać bliskość na tak głęboko intywmym poziomie. I... i było jeszcze kilka innych powodów, dla których ta powieść mnie wtedy zauroczyła. Ale to było prawie 20 lat temu. Na dzień dzisiejszy rozumiem co w tej historii może Czytelnika zachwycić. I odwrotnie, rozumiem równie dobrze, a może nawet lepiej, co może Czytelnika zniecierpliwić. Bo może odniesienia do (jak na tamte czasy) fascynujących odkryć naukowych dodawało tej nieszczęśliwej historii romatycznej smaku czegoś więcej niż zwykłego romansidła, ale ilość dygresji, pobocznych historii, wspomnień i nawiązań do pomniejszych życiowych dramatów wystawiała moją czytelniczą cierpliwość na dużą próbę. Czuję, że jestem za mało romantyczna i za mało oderwana od rzeczywistości, żeby z własnej woli sięgnąć po tą powieść jeszcze raz.
Pierwszy raz sięgnęłam po "S@motność..." mając jakieś 18 lat i wtedy byłam tą powieścią oczarowana. Że to tak romantycznie-dramatyczne, gdy samotne dusze z życiowym bagażem na barkach spotykają się w czeluściach (wtedy) tak nowego Internetu. I że to takie łapiące za serce i rozwalające na łopaki jak piękną więź i mogą zbudować fizycnie obcy sobie ludzie. I to takie magiczne...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-12
O Kajetanie Poznańskim słyszał chyba każdy niezależnie od tego jak bardzo zainteresowany jest tematyką kryminalną. Niektórzy, w tym Pani Hanna Dobrowolska, postanowili zgłębić temat i poznać tego człowieka lepiej. Spróbować zrozumieć, co nim kierowało w tym konkretnym dniu i poprzedzających go latach. Jaki jest Kajetan? Wyrachowany? Chory psychicznie? Skrzywiony społecznie przez traumy z dzieciństwa? Dlaczego postanowił zabić obcą sobie osobę zamiast... samego siebie? To jeden z lepszych reportaży, które póki co czytałam, zachęcający do głębszych przemyśleń nad naturą człowieka, a jednocześnie nie narzucając jednoznacznej odpowiedzi. Gorąco polecam.
O Kajetanie Poznańskim słyszał chyba każdy niezależnie od tego jak bardzo zainteresowany jest tematyką kryminalną. Niektórzy, w tym Pani Hanna Dobrowolska, postanowili zgłębić temat i poznać tego człowieka lepiej. Spróbować zrozumieć, co nim kierowało w tym konkretnym dniu i poprzedzających go latach. Jaki jest Kajetan? Wyrachowany? Chory psychicznie? Skrzywiony społecznie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-12-18
Poruszające rozmowy z członkami rodzin osób zaginionych, pełne wciąż tlącej się nadziei na szczęśliwe zakończenie, a jednocześnie przepełnione bólem i brakiem sensu. No bo tak naprawdę co można zrobić, gdy oczekiwana wiadomość nie przychodzi, połączenie nie zostaje odebrane a dzwonek u drzwi uparcie milczy? Część z nas nie zdaje sobie nawet sprawy jakie pierwsze kroki należy w takich sytuacjach poczynić - a to przeciez najwazniejsze - to wręcz wiedza elementarna (a przynajmniej powinna taka być).
Dramat rodzin dotkniętych tragedią zniknięcia zestawiony został z rozmowami ze specjalistami z grup poszukiwawczych czyniąc z całej publikacji bardzo ciekawą, acz trudną lekturę. Godne polecenia
Poruszające rozmowy z członkami rodzin osób zaginionych, pełne wciąż tlącej się nadziei na szczęśliwe zakończenie, a jednocześnie przepełnione bólem i brakiem sensu. No bo tak naprawdę co można zrobić, gdy oczekiwana wiadomość nie przychodzi, połączenie nie zostaje odebrane a dzwonek u drzwi uparcie milczy? Część z nas nie zdaje sobie nawet sprawy jakie pierwsze kroki...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-11-19
no tak, śmierć tez jezdzi na wakacje, kołysze się na urokliwych huśtawkach, chowa się w lesie, oplata strzały Amora, czyha na hotelowych balkonach - temat naprawdę ciekawy i bardzo istotny z punktu widzenia świadomości społecznej. I niestety tak sknocony w tej publikacji. O tyle o ile niektóre reportaże jeszcze się obronią objętościowo, to niestety dobre wrażenie szybko zabijają kolejne - krótkie, byle jakie, pisane jakby na siłę, na kolanie i mocno od niechcenia. Jeśli tak powierzchowne podejście do tematu i słabe wykonanie jest znakiem firmowym tej pary dziennikarzy to proponowalabym zmianę zawodu. Mocne i gorzkie rozczarowanie...
no tak, śmierć tez jezdzi na wakacje, kołysze się na urokliwych huśtawkach, chowa się w lesie, oplata strzały Amora, czyha na hotelowych balkonach - temat naprawdę ciekawy i bardzo istotny z punktu widzenia świadomości społecznej. I niestety tak sknocony w tej publikacji. O tyle o ile niektóre reportaże jeszcze się obronią objętościowo, to niestety dobre wrażenie szybko...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-11-02
niestety, często jest tak, że każda kolejna część trylogii jest trochę słabsza od poprzedniej i wrażenie po przeczytaniu całości zaprawione jest szczyptą niedosytu. Ale od tej reguły są też wyjątki - między innymi trylogia Slawka Gortycha. Ostatni tom w wielu kwestiach nawiązuje do poprzednich - pojawiają się znane nam już osoby i miejsca, a sama konstrukcja powieści również nie jest czytelnikowi obca - przeszłość spleciona z teraźniejszością, powoli rozwijający się wątek kryminalny z dość dynamicznym zakończeniem no i wszystko to na pięknych Karkonoskich szlakach i w murach klimatycznych schronisk. Wyjątkowo urzekła mnie zimowa sceneria pomimo mrocznych tajemnic ukrytych pod białą pierzynką. Muszę tylko ostrzec przed jednym niezwykle istotnym niebezpieczeństwem - ukończenie tej trylogii może grozić trwałą fascynacją Karkonoszami i nieugaszona potrzeba odkrywania ich uroków i tajemnic
niestety, często jest tak, że każda kolejna część trylogii jest trochę słabsza od poprzedniej i wrażenie po przeczytaniu całości zaprawione jest szczyptą niedosytu. Ale od tej reguły są też wyjątki - między innymi trylogia Slawka Gortycha. Ostatni tom w wielu kwestiach nawiązuje do poprzednich - pojawiają się znane nam już osoby i miejsca, a sama konstrukcja powieści...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-10-19
te same góry, znajome twarze i dwie przeplatające się rzeczywistości - przeszlosc i terazniejszosc - z każdą kolejną stroną czułam się coraz bardziej jak "u siebie". Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że mam wyjątkowy sentyment do Karkonoszy, ale równie istotna jest finezja z jaką autor przeplata fakty z fikcją literacką. No i sam wątek kryminalny - tak mnie wciągnął że nawet nie wiem kiedy z poranka zrobiła się późna noc
te same góry, znajome twarze i dwie przeplatające się rzeczywistości - przeszlosc i terazniejszosc - z każdą kolejną stroną czułam się coraz bardziej jak "u siebie". Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że mam wyjątkowy sentyment do Karkonoszy, ale równie istotna jest finezja z jaką autor przeplata fakty z fikcją literacką. No i sam wątek kryminalny - tak mnie wciągnął że...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-10-14
jeśli oczekujecie ekscytujących zagadek z błyskotliwym rozwiazaniem, ktore wciśnie Was w fotel to odłóżcie tą książkę. To ponownie pozycja, którą przyrównałabym do spotkania na ganku, z kubkiem herbaty w dłoni i glowa pelna wspomnień i ciekawych przypadków. Bill Bass wprowadza czytelnika w nowe sprawy, omawiając ciekawe zastosowanie odkryć naukowych i obrazując po raz kolejny jak zaskakujące są powody popychające człowieka do zbrodni i jak kruche jest życie
jeśli oczekujecie ekscytujących zagadek z błyskotliwym rozwiazaniem, ktore wciśnie Was w fotel to odłóżcie tą książkę. To ponownie pozycja, którą przyrównałabym do spotkania na ganku, z kubkiem herbaty w dłoni i glowa pelna wspomnień i ciekawych przypadków. Bill Bass wprowadza czytelnika w nowe sprawy, omawiając ciekawe zastosowanie odkryć naukowych i obrazując po raz...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-06-12
przyjemna lektura na podróż pociągiem, ale ani mnie nie pochłonęła bez reszty, ani nie czuję potrzeby, żeby przeczytać ją jeszcze raz. Coś stylowo nawiązujące do Dan'a Brown'a, ale bez żadnych przełomowych teorii "ryjących beret"
przyjemna lektura na podróż pociągiem, ale ani mnie nie pochłonęła bez reszty, ani nie czuję potrzeby, żeby przeczytać ją jeszcze raz. Coś stylowo nawiązujące do Dan'a Brown'a, ale bez żadnych przełomowych teorii "ryjących beret"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo togdy w rozmowach ze znajomymi wspominam, że jestem po lekturze Trupiej Farmy ludzie patrzą na mnie ze sporym powątpiewaniem w oczach. Tymczasem uważam, że jest to obowiązkowa lektura dla fanów kryminalistyki i powiązanej z niem pop-kultury. Autor opisuje poszczególne przypadki zbrodni z taka charyzmą i odniesieniem do osiągnięć i odkryć nauki, że czytając czułam się jak student na jakiejś nieoficjalnej sesji z wykładowcą - po zajęciach, przy kubku kawy i z nieograniczonym zasobem czasu na kolejne opowieści. O wrażeniu, jakie zrobiła na mnie ta książka zapewne świadczy fakt, że kończąc czytać ostatnią stronę, natychmiast sięgnęłam po drugą część :)
gdy w rozmowach ze znajomymi wspominam, że jestem po lekturze Trupiej Farmy ludzie patrzą na mnie ze sporym powątpiewaniem w oczach. Tymczasem uważam, że jest to obowiązkowa lektura dla fanów kryminalistyki i powiązanej z niem pop-kultury. Autor opisuje poszczególne przypadki zbrodni z taka charyzmą i odniesieniem do osiągnięć i odkryć nauki, że czytając czułam się jak...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-04-22
Wciagająca, lekka, trochę zabawna, a na pewno pełna pasji powieść o zderzeniu światów Panny z Karkonoszy i Pana z dużego miasta. Wspaniałe postaci głównych bohaterów, lekkie dialogi a wszystko osadzone dosłownie w Szklarskiej Porębie - dla osób, które znają to miejsce (a na pewno dla mnie) dodatkowym walorym czytelniczym jest możliwość osadzenia historii w dobrze znanym otoczeniu (np w Księgarni!). Drugim wielkim atutem tej powieści jest to, że porusza problem ekspansji wielkich apartamentowców w klimatycznych górskich wioseczkach i miasteczkach. Generalnie: bardzo przyjemne doświadczenie czytelnicze
Wciagająca, lekka, trochę zabawna, a na pewno pełna pasji powieść o zderzeniu światów Panny z Karkonoszy i Pana z dużego miasta. Wspaniałe postaci głównych bohaterów, lekkie dialogi a wszystko osadzone dosłownie w Szklarskiej Porębie - dla osób, które znają to miejsce (a na pewno dla mnie) dodatkowym walorym czytelniczym jest możliwość osadzenia historii w dobrze znanym...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-04-14
Góry, opuszczone klimatyczne schonisko i zagadka z przeszłości? Dla mnie idealne połączenie, tym bardziej, że mam słabość do Karkonoszy i czytając "Schronisko..." przeniosłam sie automatycznie w piekne zielone zakątki. Dodając do tego trzymającą w napięciu zagadkę, Sławomir Gortych zawładnął moja uwagą na kilka dobrych godzin i to w takim stopniu, że nie mogę się doczekać momentu, w którym sięgnę po drugą z jego powieści
Góry, opuszczone klimatyczne schonisko i zagadka z przeszłości? Dla mnie idealne połączenie, tym bardziej, że mam słabość do Karkonoszy i czytając "Schronisko..." przeniosłam sie automatycznie w piekne zielone zakątki. Dodając do tego trzymającą w napięciu zagadkę, Sławomir Gortych zawładnął moja uwagą na kilka dobrych godzin i to w takim stopniu, że nie mogę się doczekać...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-02-18
Sięgając po poweść o losach duńskich marynarzy nastawiałam się na ciężką atmosferę i prozę daleko od wszelkiego naiwnego przekolorowania. I to właśnie znalazłam w powieści Jensena. Mogłabym pisać długie eseje o tym czy i dlatego warto po tą powieść sięgnąć. Zamiast tego powiem tylko, że jest tak życiowo ciężka, że aż się ją dobrze czyta.
Sięgając po poweść o losach duńskich marynarzy nastawiałam się na ciężką atmosferę i prozę daleko od wszelkiego naiwnego przekolorowania. I to właśnie znalazłam w powieści Jensena. Mogłabym pisać długie eseje o tym czy i dlatego warto po tą powieść sięgnąć. Zamiast tego powiem tylko, że jest tak życiowo ciężka, że aż się ją dobrze czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-10-22
Gdybym mogła kiedyś napić się kawy w towarzystwie dowiadczonego lekarza sądowego i porozmawiać z nim o najciekawszych sprawach z czasów jego kariery, to właśnie tak wyobrażałabym sobie przebieg naszej rozmowy.
Gdybym mogła kiedyś napić się kawy w towarzystwie dowiadczonego lekarza sądowego i porozmawiać z nim o najciekawszych sprawach z czasów jego kariery, to właśnie tak wyobrażałabym sobie przebieg naszej rozmowy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Wielki Brat patrzy. Wielki Brat widzi. Wielki Brat wie wszystko. Zdawać by się mogło, że w życiu człowieka istnieją obszary, do których nikt i nic nie ma dostępu. Są też wartości, których nigdy się nie wyrzeknie. Ale czy na pewno?
George Orwell zabiera czytelnika w szary świat, pozbawiony jednej, prawdziwej wersji historycznych wspomnień. To rzeczywistość pełna korytarzy pachnących gotowaną kapustą, spoconych towarzyszy bezkrytycznie zapatrzonych w Partię oraz fanatycznych prób wykorzenienia z ludzi jakiejkolwiek namiastki dwuznaczności i indywidualizmu. Im głębiej wchodzi się w tę historię, tym bardziej wolność zaczyna przypominać klatkę, przeciwieństwem białego staje się jedynie nie-białe, a długiego — nie-krótkie.
Strasznedwaplus, ale obowiązkowe na liście książek, które po prostu trzeba przeczytać.
Wielki Brat patrzy. Wielki Brat widzi. Wielki Brat wie wszystko. Zdawać by się mogło, że w życiu człowieka istnieją obszary, do których nikt i nic nie ma dostępu. Są też wartości, których nigdy się nie wyrzeknie. Ale czy na pewno?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeorge Orwell zabiera czytelnika w szary świat, pozbawiony jednej, prawdziwej wersji historycznych wspomnień. To rzeczywistość pełna korytarzy...