Amore, Amore! Miłość po włosku

Okładka książki Amore, Amore! Miłość po włosku
Maria Carmen Morese Wydawnictwo: Świat Książki literatura obyczajowa, romans
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Tytuł oryginału:
Amore, amore!
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324721603
Tłumacz:
Magdalena Jatowska
Tagi:
neapol włochy kuchnia krajobraz romans obyczaj kultura włoska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
5,0 / 10
261 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
77
77

Na półkach:

Okładka i tytuł: 'Amore, amore! Miłość po włosku' zapowiadały wspaniałą historię miłosną, przesyconą romantycznymi scenami; otrzymałam natomiast taki sobie przewodnik po Neapolu; miłosnych fragmentów w zasadzie jak na lekarstwo. Duży plus za włoskie słówka umiejętnie wplecione w tekst. Nie jest to arcydzieło literackie ani też wybitnie nudne czytadełko. Miłośnicy słonecznej Italii mogą być zadowoleni.

Okładka i tytuł: 'Amore, amore! Miłość po włosku' zapowiadały wspaniałą historię miłosną, przesyconą romantycznymi scenami; otrzymałam natomiast taki sobie przewodnik po Neapolu; miłosnych fragmentów w zasadzie jak na lekarstwo. Duży plus za włoskie słówka umiejętnie wplecione w tekst. Nie jest to arcydzieło literackie ani też wybitnie nudne czytadełko. Miłośnicy słonecznej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
427
29

Na półkach:

Tytuł książki mógłby sugerować historię miłosną, romans, ale jest to coś więcej - jest to raczej powieść obyczajowa zawierająca sporo informacji o zwyczajach, urokliwych miejscach południowych Włoch i Sycylii. Zapachy i smaki posiłków. Kto odwiedził te strony, będzie czytał z przyjemnością. Miłośnicy romansów rozczarują się.

Tytuł książki mógłby sugerować historię miłosną, romans, ale jest to coś więcej - jest to raczej powieść obyczajowa zawierająca sporo informacji o zwyczajach, urokliwych miejscach południowych Włoch i Sycylii. Zapachy i smaki posiłków. Kto odwiedził te strony, będzie czytał z przyjemnością. Miłośnicy romansów rozczarują się.

Pokaż mimo to

avatar
1619
1605

Na półkach: ,

"..., czy wiesz, ile wart jest pocałunek?... Jego wartość polega na obietnicy, jaką on w sobie niesie. Przyrzeczenie i niepewność. A także ryzyko".

Włochy to miejsce, które od dawna znajduje się na mapie moich planowanych podróży. Chciałabym więc wiedzieć, co tak naprawdę oznacza bycie Włochem czy Włoszką. Ta książka częściowo odpowiada na to pytanie.

Maria Carmen Morese urodziła się w 1968 r. w Pompejach. Ukończyła studia germanistyczne, romanistyczne oraz historię sztuki, a doktorat obroniła w Niemczech. Wydała przewodnik po Neapolu. Obecnie jest dyrektorem Instytutu Goethego.

Valeria to córka mieszanego małżeństwa - ojca Niemca i matki Włoszki. Bohaterka próbując pozbierać się po rozstaniu ze swoim chłopakiem, postanawia wyjechać na jakiś czas do rodzinnych Włoch. Pobyt w słonecznej Italii ma pomóc Valerii w odzyskaniu radości życia, utraconej gdzieś w pogoni za nieuchwytnym szczęściem.

Książka Marii Carmen Morese to zbiór ciekawostek dotyczących życia mieszkańców Włoch. W jej fabule znajdziecie bowiem dość spory rozstrzał tematyczny - od sekretów włoskiej kuchni (niektóre opisy potraw powodowały, że stawałam się głodna) do obrazu włoskich obyczajów. Poza tym, z lektury tej powieści dowiedzieć się można, jak prawidłowo podawać kawę, jakie podejście do czasu mają Włosi oraz w jaki sposób ścielają łóżka, co wbrew pozorom, jest dla nich bardzo istotne. Jak więc widać, to książka nasycona wieloma smakami i zapachami.

Muszę przyznać, że ukazany przez autorkę obraz mentalności Włochów z ich gorącym temperamentem oraz przyzwolenie na częste zmiany partnerów lub miłostki na boku, okazały się dla mnie dość zaskakujące. Wiedziałam bowiem, że Włosi to kochliwy naród, ale nie sądziłam, że aż do tego stopnia. Maria Carmen Morese próbuje ukazać czytelnikowi różne odcienie włoskiej miłości. Miłości, która zdominowana jest przez tak różną od naszej, śródziemnomorską kulturę.

Poszczególne rozdziały tej powieści zostały podzielone na włoskie liczebniki, co okazało się dosyć ciekawym zabiegiem. Podczas lektury irytowało mnie jedynie nagromadzenie wielu zwrotów i słów w języku włoskim. Kreacja głównej bohaterki nie zaskoczyła mnie niczym szczególnym, dlatego bardziej skupiłam się na całej warstwie fabularnej dotyczącej Włoch, a nie na rozterkach życiowych Valerii.

"Amore, amore! Miłość po włosku" to książka, którą polecam czytelnikom lubiącym zgłębiać tajniki wiedzy o życiu we współczesnej Italii. A ja przyznaję, że w dobie pandemii, po jej lekturze, bardzo mocno zachciało mi się usiąść na świeżym powietrzu w jakiejś małej włoskiej kawiarence i napić się aromatycznego cappuccino, rozmyślając o życiu.

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

"..., czy wiesz, ile wart jest pocałunek?... Jego wartość polega na obietnicy, jaką on w sobie niesie. Przyrzeczenie i niepewność. A także ryzyko".

Włochy to miejsce, które od dawna znajduje się na mapie moich planowanych podróży. Chciałabym więc wiedzieć, co tak naprawdę oznacza bycie Włochem czy Włoszką. Ta książka częściowo odpowiada na to pytanie.

Maria Carmen Morese...

więcej Pokaż mimo to

avatar
71
46

Na półkach:

Ciekawa, zawiera dużo faktów o Włoszech.

Ciekawa, zawiera dużo faktów o Włoszech.

Pokaż mimo to

avatar
25
25

Na półkach:

Książka mocno przeciętna. Dla mało wymagającego czytelnika polecana, dla wymagającego mniej. Brak rozwinięcia pewnych wątków, z których można by zrobić bardzo ciekawą część książki. Natomiast myślę, że nie najgorsza.

Książka mocno przeciętna. Dla mało wymagającego czytelnika polecana, dla wymagającego mniej. Brak rozwinięcia pewnych wątków, z których można by zrobić bardzo ciekawą część książki. Natomiast myślę, że nie najgorsza.

Pokaż mimo to

avatar
240
165

Na półkach:

kopia z mojego bloga:
"Valeria jest wykrztałconą zbliżajacą się do trzydziestki kobietą mającą dobrą pracę w pewnym znanym niemiecki czasopiśmie dla kobiet, ale nie układa się jej w życiu prywatnym. Właśnie rozstała się z wieloletnim partnerem, jest zła i załamana. Postanawia wyjechać na rok do Włoch, do rodziny ze strony mamy, Jej mama bowiem jest włoszką. Ponieważ nikt pracujący na etacie nie dostaje nagle rocznego urlopu, szefowa Valerii godzi sie na jej wyjazd pod pewnymi warunkami, chce otrzymywać artykuły dotyczące pewnych zachowań i wyborów Włochów .
I tu zaczyna się jej włoska przygoda .
Jedzie do Neapolu do brata matki. Dzięki znajomościom wujka dostaje pracę w redakcji jednej z tamtejszych gazet. Nowi znajomi często tłumaczą jej zachowanie włochów, którego Valeria nie rozumie. Na tym tle często dochodzi między nimi do sprzeczek. Powoli daje się porwać urokowi miasta. W wolnych dniach podróżuje z wujostwem i podziwia piękne zakątki tego kraju. Nie wiedząc do końca czego tak na prawdę chce wdaje się w romans z dużo starszym żonatym mężczyzną...

Ta książka to swoisty misz-masz. Bardzo dużo nagłych wtrąceń po włosku, dobrze że od razu tłumaczonych. Jeśli ktoś się uczy Włoskiego, poszerzy swoje słownictwo :) Sporo porównań pomiędzy neapolitańczykami a mieszkańcami południa czy północnych Włoch. Całkiem dużo zwyczajnych sytuacji, jak codzienne posiłki, rozmowy przy stole, czy irytacja podczas kilkugodzinnego stania w korku."
Można momentami poczuć gorące słońce i bryzę od morza :) Mogła by być fajna powieśc obyczajowa, ale brakuje rozwinięcia kilku wątków. Lekka lektura na spokojne popołudnie przy kawie.

kopia z mojego bloga:
"Valeria jest wykrztałconą zbliżajacą się do trzydziestki kobietą mającą dobrą pracę w pewnym znanym niemiecki czasopiśmie dla kobiet, ale nie układa się jej w życiu prywatnym. Właśnie rozstała się z wieloletnim partnerem, jest zła i załamana. Postanawia wyjechać na rok do Włoch, do rodziny ze strony mamy, Jej mama bowiem jest włoszką. Ponieważ nikt...

więcej Pokaż mimo to

avatar
756
76

Na półkach: , , ,

przeczytane 26.12.2011
powtórzone 26.07.2019 - dodałam gwiazdkę ;)

przeczytane 26.12.2011
powtórzone 26.07.2019 - dodałam gwiazdkę ;)

Pokaż mimo to

avatar
410
5

Na półkach: ,

Powieść mogła by być fajna. Posiada wstęp do ciekawych wątków lecz...właśnie brak ich rozwinięcia...
Muszę przyznać,że spodziewałam się powieści z dreszczem emocji i więcej włoskiego humoru sytuacji. Tego niestety zabrakło.

Powieść mogła by być fajna. Posiada wstęp do ciekawych wątków lecz...właśnie brak ich rozwinięcia...
Muszę przyznać,że spodziewałam się powieści z dreszczem emocji i więcej włoskiego humoru sytuacji. Tego niestety zabrakło.

Pokaż mimo to

avatar
236
27

Na półkach: ,

Pięć gwiazdek za informacje o Włoszech, za fabułę niestety zero.

Pięć gwiazdek za informacje o Włoszech, za fabułę niestety zero.

Pokaż mimo to

avatar
235
118

Na półkach: ,

"Amore, amore! Miłość po włosku" jedna z najgorszych książek jakie przeczytałam 🤦‍♀️ Połączenie przewodnika turystycznego z podrzędnym poradnikiem podrywania 🤦‍♀️ Na szczęście nie zapłaciłam za nią dużo, w promocji całe 9,90 PLN 😁 Kupiłam ją kilka lat temu, w czasach mojego zachwytu nad książkami Marleny De Blasi i ogromnej miłosci do Włoch 😍

"Amore, amore! Miłość po włosku" jedna z najgorszych książek jakie przeczytałam 🤦‍♀️ Połączenie przewodnika turystycznego z podrzędnym poradnikiem podrywania 🤦‍♀️ Na szczęście nie zapłaciłam za nią dużo, w promocji całe 9,90 PLN 😁 Kupiłam ją kilka lat temu, w czasach mojego zachwytu nad książkami Marleny De Blasi i ogromnej miłosci do Włoch 😍

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Maria Carmen Morese Amore, Amore! Miłość po włosku Zobacz więcej
Maria Carmen Morese Amore, Amore! Miłość po włosku Zobacz więcej
Maria Carmen Morese Amore, Amore! Miłość po włosku Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd