Ostatnie kuszenie Chrystusa

Okładka książki Ostatnie kuszenie Chrystusa autorstwa Nikos Kazantzakis
Okładka książki Ostatnie kuszenie Chrystusa autorstwa Nikos Kazantzakis
Nikos Kazantzakis Wydawnictwo: Kantor Wydawniczy SAWW Ekranizacje: Ostatnie kuszenie Chrystusa (1988) literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Ο Τελευταίος Πειρασμός
Data wydania:
1992-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
8385066764
Tłumacz:
Jan Wolff
Ekranizacje:
Ostatnie kuszenie Chrystusa (1988)
„Ostatnie kuszenie Chrystusa” - kontrowersyjny film Martina Scorsese, którego dystrybucja napotkała liczne przeszkody (na polskie ekrany film nigdy nie trafił),ponownie zwrócił publiczną uwagę na napisaną w latach pięćdziesiątych szokującą powieść Nikosa Kazantzakisa, słynnego autora „Greka Zorby”, pisarza, dyplomaty, podróżnika. Film był w zasadzie wierną adaptacją literackiego pierwowzoru.

Książka nie jest dosłownym zapisem Ewangelii, lecz literacką wizją wewnętrznej walki Jezusa z Nazaretu. Kazantzakis przedstawia Jezusa nie jako pewnego swego Boga, ale jako człowieka rozdzieranego przez lęki, wątpliwości i pokusy. Kazantzakis używa języka bardzo poetyckiego, pełnego pasji i brutalnego realizmu. Powieść jest hołdem dla ludzkiej woli, która potrafi wznieść się ponad słabości ciała. Autor uważał, że Jezus jest godny naśladowania właśnie dlatego, że musiał pokonać te same lęki i pragnienia, co każdy człowiek.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostatnie kuszenie Chrystusa w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ostatnie kuszenie Chrystusa



832 785

Oceny książki Ostatnie kuszenie Chrystusa

Średnia ocen
7,5 / 10
348 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Ostatnie kuszenie Chrystusa

avatar
419
323

Na półkach:

Opowiedziana historia jest pogmatwana. Jezus przedstawiony bardziej jako człowiek niż Bóg. Na krzyżu kuszony wizją szczęśliwego życia. Liczne i bluźniercze odstępstwa od Ewangelii.

Opowiedziana historia jest pogmatwana. Jezus przedstawiony bardziej jako człowiek niż Bóg. Na krzyżu kuszony wizją szczęśliwego życia. Liczne i bluźniercze odstępstwa od Ewangelii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
160
55

Na półkach:

Ciekawy punkt wyjścia - w trzydziestu trzech rozdziałach opowiedzieć o Chrystusie, jak o człowieku, a nie Mesjaszu. Koniec końców i tak w książce więcej jest Mesjasza niż człowieka, który wątpi. Całość przypomina check-listę wydarzeń biblijnych, opisanych wciąż tym samym, jednostajnym stylem, co w pewnym momencie zwyczajnie się nudzi. Na plus końcowa sekwencja snu, w której rzeczywiście czytelnik może zrozumieć pragnienia Chrystusa-człowieka, a nie Chrystusa-Syna Bożego. Szkoda, że ta perspektywa zostaje nam pokazana dopiero w finale całej opowieści.

Ciekawy punkt wyjścia - w trzydziestu trzech rozdziałach opowiedzieć o Chrystusie, jak o człowieku, a nie Mesjaszu. Koniec końców i tak w książce więcej jest Mesjasza niż człowieka, który wątpi. Całość przypomina check-listę wydarzeń biblijnych, opisanych wciąż tym samym, jednostajnym stylem, co w pewnym momencie zwyczajnie się nudzi. Na plus końcowa sekwencja snu, w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2382
2382

Na półkach:

Przeczytaj, proszę, rekomendację LC, zapoznasz się z tematem książki.
Dla wielu będzie kontrowersyjna, dla innych nie, a dla mnie... nie powiem !!!
Musisz sam/a przeczytać, ocenić negatywnie, pozytywnie, albo wcale nie oceniać... tak jak ja, z szacunku dla wszystkich czytelników !!!
POLECAM !!!

Przeczytaj, proszę, rekomendację LC, zapoznasz się z tematem książki.
Dla wielu będzie kontrowersyjna, dla innych nie, a dla mnie... nie powiem !!!
Musisz sam/a przeczytać, ocenić negatywnie, pozytywnie, albo wcale nie oceniać... tak jak ja, z szacunku dla wszystkich czytelników !!!
POLECAM !!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1193 użytkowników ma tytuł Ostatnie kuszenie Chrystusa na półkach głównych
  • 714
  • 466
  • 13
166 użytkowników ma tytuł Ostatnie kuszenie Chrystusa na półkach dodatkowych
  • 100
  • 22
  • 14
  • 9
  • 8
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Nikos Kazantzakis
Nikos Kazantzakis
Grecki powieściopisarz, poeta, dramaturg, tłumacz i myśliciel, przez wielu uważany za najważniejszego greckiego pisarza i filozofa XX w.; autor m.in. powieści Grek Zorba oraz Ostatnie kuszenie Chrystusa. Najczęściej tłumaczony grecki autor XX wieku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Ostatnie kuszenie Chrystusa przeczytali również

Sztukmistrz z Lublina Isaac Bashevis Singer
Sztukmistrz z Lublina
Isaac Bashevis Singer
Prawdziwa przypowieść, ubrana w realia Polski, w dużej mierze Warszawy z końca XIX wieku. Można by ją umieścić w komentarzach do Talmudu. Opowieść o tym, jak człowiek najpierw igrał z losem i z Bogiem, aż w końcu seria wydarzeń doprowadziła go do przełomu moralnego i powrotu do wiary przodków. Konstrukcja głównego bohatera jest bardzo charakterystyczna dla gatunku przypowieści. Bohaterem jest akrobata i szarlatan Jasza Mazur, zarabiający na życie cyrkowymi sztuczkami. Zręczność ciała, zwinne palce, którymi otwierał każdy zamek, talent do tresowania zwierząt, umiejętność szachowania w kartach – wszystko to pozwala mu wieść w miarę dostatnie życie, zarabiając na występach przed publicznością. Kariera w Warszawie i na prowincji mu nie wystarcza, chętnie rozpocząłby tournée po Europie i Ameryce za dużo lepsze pieniądze. Żyje pełnią życia, popisując się przed żoną, kochankami, kolegami z młodości, rozdając zarobione pieniądze na prawo i lewo – aż coś się w nim załamuje. Dostrzega jałowość, płytkość i niemoralność swojej egzystencji, a do tego wniosku doprowadza go seria klęsk i niepowodzeń. Pierwsze z nich to nieudana kradzież pieniędzy, po której Jasza uświadamia sobie, że nieustannie łamie dziesięcioro boskich przykazań i jeśli Bóg jest, to spotka go za to kara. Przeżywa szok moralny i od tej pory wiedzie życie pokutnika, zresztą w niezwykle spektakularny sposób. Uciekając przed poklaskiem publiczności na arenach i scenach, zdobywa poklask admiratorów swojego nawrócenia, którzy dostrzegają w nim świętego rabina. Zaiste przewrotna pokuta. Sięgnęłam po „Sztukmistrza…” po raz drugi, próbując porównać go z późniejszą książką „Pokutnik”, którą przeczytałam niedawno. Przede wszystkim, „Sztukmistrz z Lublina” to znacznie lepsza literatura. Jasza egzystuje w świecie dużo bardziej realnym, na styku obu narodowości, polskiej i żydowskiej. Nie ma w powieści nachalnego opisu warunków życia w sztetlu, jest za to klimat dawnej Warszawy. Całej Warszawy, nie tylko dzielnic żydowskich. Profesja sztukmistrza sama w sobie niesie ładunek jak w moralitecie: oszukujesz na scenie, oszukujesz w życiu miłosnym, to nie ma przeszkód, by złamać jeszcze kolejne przykazania. Droga bohatera do przebudzenia w wierze prowadzi przede wszystkim przez wyrzuty sumienia. Pokutuje, bo czuje się winny za śmierć kochanki i inne grzechy, nawet za upadek moralny innej kochanki, która w końcu zostaje burdelmamą. Podszepty szatana nie są tak oczywiste, przełom psychiczny następuje w duszy samego Jaszy, w którym budzi się sumienie i żal za grzechy. Przesłanie bardzo uniwersalne, toteż powieść trafiła do rąk wielu czytelników i nie bez powodu uznana została za jedno z najlepszych dzieł noblisty. Jednym słowem, przypowieść o grzeszniku i jego nawróceniu. Jak w Biblii. Jak w Ewangelii. Jak w Koranie. Jak w Talmudzie. Grzech i nawrócenie są obecne w każdej religii. Niestety - przekład z angielskiego.
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na102 miesiące temu
Wiwisekcja Patrick White
Wiwisekcja
Patrick White
Dobre, ale trochę niedobre: to przykład takiej powieści. Czyta się dobrze, zaczyna się bardzo dobrze i tak do połowy uznawałem ją za bardzo dobra, choć bez żadnej oryginalności w narracji czy fabule. Potem powieść moim zdaniem grzęźnie. Nadal czyta się dobrze, ale fabularnie jest mniej interesująca. Gdzieś koło 75% treści straciłem większość zapału do czytania, ale przeczytałem do końca. Fabularnie (spojler, uwaga),to czas gdy stary bohater zakochuje się w 13-14 latce i z nią śpi, a potem latami o niej myśli i ma o nią ból dupy. Nie mam nic przeciw takim wątkom, np. Lolitę uważam za wybitną, ale w tej powieści jest to drętwe, nudne, miałkie, czy jakie tam. W ogóle żałuję, że straciłem kilkanaście godzin na tą powieść. Postać niezrozumiałego cierpiącego artysty okazuje się nudna, podobnie wątki poboczne. Niby wszystko jest napisane dobrze, poprawnie, ale powieść traci szansę na zaskoczenie czytelnika, na powiedzeniu dużo więcej. Mamy za to długą treść bez niespodzianki w formie, treści, rozwoju akcji itd. W zasadzie wolę powieści nawet wyraźnie gorsze, które jednak nas zaskoczą niż takie całkowicie poprawne i dobre, które nie wychodzą w niczym dalej, więcej, nic nie ryzykują, tylko grzeją to samo przez kilkanaście godzin czytania. Jeśli ta powieść jest dla autora charakterystyczna, nie wrócę do niego. 6/10 mimo początkowej połowy 8/10. Postać Rhody oczywiście fajna.
Dzierzba - awatar Dzierzba
oceniła na66 miesięcy temu
Wahadło Foucaulta Umberto Eco
Wahadło Foucaulta
Umberto Eco
Wracam do „Wahadła Foucaulta” po naprawdę wielu latach. Dopiero teraz zrozumiałem, jak niewiele wówczas wiedziałem, czytając je po raz pierwszy (a był to zeszły wiek, tak psze państwa, chodzą wciąż po tym łez padole ludzie, którzy żyli w zeszłym wieku). Na fali ówczesnej czytelniczej mody na Eco (niech twa, fala - nie Eco, wiecznie!) dostałem w ręce księgę potężną (grubo ponad 600 stron),wypełnioną cudowną, choć do dziś obezwładniającą mnie mieszanką. Trzech facetów z mediolańskiego wydawnictwa postanawia zabawić się własnym intelektem i podbić nieco sprzedażowe słupki – wymyślają PLAN, w którym upychają wszystkie możliwe i te zupełnie niedorzeczne związki, sekrety, tajne i jawne organizacje, kabałę, różokrzyżowców, masonerię, Żydów, wieżę Eiffela... i paryskie metro. Tworzą panoptikum luźnych powiązań, które jednak łączą TAJEMNICĄ i SEKRETEM – te bowiem mają tłumaczyć wszystko i wyjaśnić, że są na tym świecie tacy, którzy chcą przejąć nad nami kontrolę. Intelektualny żart zamienia się jednak w niebezpieczną grę z tajnymi stowarzyszeniami, których członkowie traktują Plan jako objawienie i obawiają się ujawnienia PRAWDY. Czytanie „Wahadła” jest wymagające nie tylko z powodu natłoku szczegółowych informacji ale również zamieszania, jakie wywołuje w naszym intelekcie. Tracimy historyczno-rzeczywisty grunt pod nogami – nie wiemy, co jest potwierdzoną źródłowo prawdą, co zaś już wymysłem bajarzy z wydawnictwa. Do tego wspaniały zapis czasów minionych, kiedy to jeszcze wierzono w siłę komputerów jako naukowej wizji cudownej przyszłości, nie zaś źródła społecznych nieszczęść i uzależnień oraz nośników internetowego kłamstwa, które potrafi wpływać na historię. I cały myk tkwi w tym, że Eco nabija nas w butelkę – wy, nasączeni wiedzą, przeintelektualizowane mieszczuchy nie umiecie z niej korzystać, mówi. To dzięki wam powstają teorie spiskowe, które krążą po świecie i zbierają żniwo wśród tępaków (cóż za cudowny ukłon w stronę dzisiejszych mediów! Eco okazał się wizjonerem!). Nie dziwi więc, że w układzie liczb i cyfr na tablicach rejestracyjnych czy spodku od filiżanki dostrzega się ZNAKI wieszczące koniec świata. Na szczęście dla wszystkich istnieje jeszcze Wahadło – jedyny stały punkty we wszechświecie, ale jego tajemnicę musicie poznać sami (choć z drugiej strony może to tylko zwykły kawałek metalu na sznurku?). Do tego wspaniale dwuznaczne i otwarte zakończenie, które wywołuje przysłowiowe ciary. Dla erudytów, fizyków i humanistów, encyklopedystów i egiptologów. Ludzi pracy i dobrej woli, robotnika i chłopki, kucharek i kucharzy, templariuszy, ministów i minister. Dla wszystkich. PIW, 1993 Przekład Adam Szymanowski, okładka Waldemar Świerzy
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na71 miesiąc temu
Wróżby kumaka Günter Grass
Wróżby kumaka
Günter Grass
Lekko ironiczna książka z 1992 r. Noblisty, unikającego łatwych wzruszeń w związku z powrotem do rodzinnego miasta. To fantazja o wymyślonej w 1989 r. przez dawnego gdańszczanina i obecną gdańszczankę inicjatywie, aby dawni wygnańcy z obu narodów mogli po śmierci leżeć – odpowiednio w Gdańsku i Wilnie. Inicjatywie, która połączy wdowią dwójkę. I tylko koniec nie jest ironiczny. Z tej powieści wynika, jak dobrze Grass znał swych rodaków (za bardzo ich tu nie oszczędza),ale - żeby nie było za dobrze – również i nas, Polaków, a także odwieczne mechanizmy, które nieubłaganie się pojawiają, kiedy szlachetne oddolne pomysły przybierają instytucjonalne formy. Czyż nie taki był także ostateczny los tej idei, o której Aleksandra już w 1990 mówi: „Dawno temu była sobie Solidarność”. A tu chodzi wszak nie byle o co, bo szczytną ideę polsko-niemieckiego pojednania – na grobach. Sześćdziesięcioletni bohaterowie powołują do życia stowarzyszenie m.in. dla pochowków dawnych gdańszczan na cmentarzu takiego pojednania. Teoretycznie wydawało się to nietrudne, ale gdy już to się stanie, pojawiają się problemy. Jednym jest przełamanie pierwotnej idei, by tylko żyjący mogli sobie zapewnić taki pochówek, a potem jeszcze dochodzi pomysł, by niemieccy seniorzy dożywali swych dni w upadłych ośrodkach FWP... Ale kto wie, czy nie równie ważnym wątkiem powieści jest ten niemożliwy wydawałoby się romans polskiej Aleksandry z niemieckim Aleksandrem. „Polka i Niemiec! Mógłbym wypełnić nimi książkę z obrazkami: wolną od kłótni, pełną ustępliwości, zbyt piękną, żeby była prawdziwa” – taka to ocena narratora, którego akurat możemy utożsamiać z Autorem. Bo to związek niełatwy, nie tylko z powodu wieku - dorosłe dzieci obojga z obu państw mają jednoznacznie zgodny do tego stosunek…. Przeszłość paradoksalnie działa zaś na ich rzecz – nie jak ich rodziny: „A to, że on mając lat czternaście i pół roku był drużynowym w Hitlerjugend, a ona jako siedemnastoletnia dziewczyna została pełną entuzjazmu członkinią komunistycznej organizacji młodzieżowej, wybaczali sobie jako wady wrodzone swego pokolenia”. "Sprzeczali się jak dobrze zgrana, znająca się od dawna para". „Nazywa koniec swojego penisa „zapóźnionym w rozwoju półgłówkiem” (na co ona, w tym kontekście, po miłości: "Zostań jeszcze trochę w mojej rupieciarni"). „Ale pomniki to my, Polacy, wciąż umiemy budować. Wszędzie męczennicy i pomniki męczenników”. Jest tu nieco realiów z lat 90. - wiadomo o kim. „Był kiedyś dobry na robotnicze strajki. Zachciało mu się być małym marszałkiem Piłsudskim. Już teraz śmiech mnie bierze….”. „Kiedy w dwóch turach wyborów ubiegano się o najwyższy urząd w państwie, odpadł już w pierwszej, pokonany, pozostawiając pole dwóm takim, co dużo obiecywali”. Znajdziemy tu także nieco profetycznych wizji, choć m.in. najazd Bengalczyków na Gdańsk chyba jeszcze przed nami (za to z naddatkiem spełniło się to: „Wolna Polska poddała się obecnie dyktatowi Kościoła”). „Nawet Polacy, którzy zawsze chcą być tylko Polakami, niczym innym jak tylko Polakami, będą musieli się nauczyć, że obok Czarnej Madonny z Częstochowy jest dość miejsca dla innej czarnej bogini, bo naszą równie kochaną, co budzącą strach matkę Kali zabieramy oczywiście ze sobą”. „Niebawem groźba zapaści zmusiła wszystkie europejskie metropolie – a później średnie i małe miasta - do bezsamochodowego ruchu”. „Nawiasem mówiąc zanosi się na to, że jedność Europy uczyni bezprzedmiotowymi wszystkie dziś jeszcze drażliwe kwestie własności. A Polska – jak wolno przypuszczać – z pewnością chce należeć do Europy”. „Polacy mogli wreszcie jeździć bez wiz za zachodnią granicę przez Niemcy do Francji, Holandii, Włoch - o ile mieli dosyć złotówek by wymienić je na waluty zachodnie”. Wspaniała jest postać starej gdańszczanki Erny Brakup – szkoda że tylko epizodyczna, bo to ktoś wypisz, wymaluj podobny do bohaterów najważniejszych, tych magicznych, książek Autora, czyli „trylogii gdańskiej” – jednak ważniejszych dla mnie od tej, 6. jego autorstwa (a poniżej „8” żadna z tamtych nie zeszła….).
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Ostatnie kuszenie Chrystusa

Więcej

Jakub pogodził się już ze śmiercią Mistrza i rozmyślał o tym, co zrobią, kiedy zostaną na ziemi bez niego.
– Nie możemy sprzeciwiać się woli Bożej, ani woli naszego Mistrza. Jak mówią prorocy, twoim obowiązkiem, Rabbi, jest umrzeć, naszym żyć. Żyć, aby słowa, które wypowiedziałeś nie zostały zapomniane. Spiszemy je w Nowym Piśmie Świętym, ustanowimy nasze prawa, zbudujemy nasze synagogi i wybierzemy naszych najwyższych kapłanów, uczonych w piśmie i faryzeuszy.
Jezus był przerażony.
– Ukrzyżujecie wówczas Ducha, Jakubie – krzyknął. – Nie chcę tego!
– Tylko w ten sposób Duch nie zaniknie – odparł Jakub.
– Lecz nie będzie już wolny. Nie będzie już Duchem!
– To nie ma znaczenia. Będzie wyglądał na Ducha. To wystarczy, Rabbi, dla naszych potrzeb.

Jakub pogodził się już ze śmiercią Mistrza i rozmyślał o tym, co zrobią, kiedy zostaną na ziemi bez niego.
– Nie możemy sprzeciwiać si...

Rozwiń
Nikos Kazantzakis Ostatnie kuszenie Chrystusa Zobacz więcej

Prorok to ten, który, gdy wszyscy naokoło rozpaczają, ma nadzieję. A gdy wszyscy mają nadzieję, on rozpacza.

Prorok to ten, który, gdy wszyscy naokoło rozpaczają, ma nadzieję. A gdy wszyscy mają nadzieję, on rozpacza.

Nikos Kazantzakis Ostatnie kuszenie Chrystusa Zobacz więcej

Im więcej diabłów w sobie, tym większe mamy szanse, by stać się aniołami. Aniołem nazywamy skruszonego diabła, a wiec nie trać wiary...

Im więcej diabłów w sobie, tym większe mamy szanse, by stać się aniołami. Aniołem nazywamy skruszonego diabła, a wiec nie trać wiary...

Nikos Kazantzakis Ostatnie kuszenie Chrystusa Zobacz więcej
Więcej