Ostatnie kuszenie Chrystusa

Okładka książki Ostatnie kuszenie Chrystusa
Nikos Kazantzakis Wydawnictwo: Kantor Wydawniczy SAWW literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Ο Τελευταίος Πειρασμός
Wydawnictwo:
Kantor Wydawniczy SAWW
Data wydania:
1992-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
83-85066-76-4
Tłumacz:
Jan Wolff
Tagi:
Chrystus kuszenie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
290 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1219
1176

Na półkach: ,

Piękna proza. Być może dość trudna jak na nasze powierzchowne, szybkie tempo przyswajania. Tłumaczenie fragmentami Pisma daje poczucie tego, co dobrze znamy jako katolicy, a jednocześnie obok dzieje się to, co mówi nam autor, dopowiada, tworzy własną rzeczywistość, snuje alternatywną opowieść. Trzeba czasu, aby podążać za narracją. Raz bez problemu biegniemy za słowami. A momentami jest ciężko, bardzo ciężko, brnie się przez słowa, jak przez bagno. Lektura długo czytana, warto. Ale nie sądzę, żebym kiedyś się skusiła na powtórkę.

Piękna proza. Być może dość trudna jak na nasze powierzchowne, szybkie tempo przyswajania. Tłumaczenie fragmentami Pisma daje poczucie tego, co dobrze znamy jako katolicy, a jednocześnie obok dzieje się to, co mówi nam autor, dopowiada, tworzy własną rzeczywistość, snuje alternatywną opowieść. Trzeba czasu, aby podążać za narracją. Raz bez problemu biegniemy za słowami. A...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1667
1208

Na półkach: ,

Słysząc tytuł „Ostatnie kuszenie Chrystua” na myśl przychodzi film Martina Scorsese z 1988 r. Jednakże jego materiałem źródłowym jest powieść z 1955 r. Podobnie jak film Scorsese, również książka wywołała kontrowersje. W momencie jej oryginalnej publikacji planowano nawet jej zakazać w Grecji. Czy rzeczywiście jest tak obrazoburcza?

Powieść przedstawia wycinek z życia Jezusa i apostołów. Fabuła zaczyna się od Jezusa zastanawiającego się nad porzuceniem ciesielstwa, a kończy się ukrzyżowaniem.

Pozornie wydawać się może, że jest to powtórka tego co było opisane w Ewangeliach. Większość wydarzeń rzeczywiście jest zbieżnych. Jednakże są one przedstawione w trochę innych kontekstach niż zazwyczaj.

Jezus jest tu bardzo niepewnym siebie młodym człowiekiem. Męczy go sumienie z powodu wykonywania krzyży dla Rzymian, ale jest też przerażony przeznaczeniem jakie sugerują mu wizje. Najchętniej zaszyłby się gdzieś na odludziu, by w samotności kontemplować Boga. Nawet kiedy już zaczyna przemawiać do ludu, to też nie przypomina dobrego pasterza, ale desperata, który nie potrafi się porozumieć z innymi.

Chyba najwięcej kontrowersji może tu wywoływać jego relacja z kobietami. Wydaje się, że nie do końca z własnej woli zdecydował się na wstrzemięźliwość. W pewnym momencie jest wyraźnie powiedziane, że w razie czego mógłby porzucić swoje przeznaczenie, by znaleźć sobie ukochaną i założyć rodzinę tak jak inni ludzie.

Również apostołowie i pozostali bohaterowie są mniej jednoznaczni niż jest powszechnie przyjęte. Są stosunkowo prostymi ludźmi, którymi rządzą czasami bardzo egoistyczne pobudki. Czasami są bardzo zagubieni i na poczekaniu wymyślają kolejne cuda Jezusa. Zaskakująco heroiczny jest tutaj Judasz, chociaż też jego postać pokazuje też negatywne aspekty pewnych rewolucyjnych działań.

Książka bardzo uczłowiecza Jezusa, co może dla niektórych osób być naprawdę szokiem. Uważam jednak, że właśnie takie przedstawienie tej postaci sprawia, że jest ona ciekawsza. Zawsze jednak istnieje jednak ryzyko, że u niektórych czytelników taki Jezus wzbudzi tylko pogardę…

Słysząc tytuł „Ostatnie kuszenie Chrystua” na myśl przychodzi film Martina Scorsese z 1988 r. Jednakże jego materiałem źródłowym jest powieść z 1955 r. Podobnie jak film Scorsese, również książka wywołała kontrowersje. W momencie jej oryginalnej publikacji planowano nawet jej zakazać w Grecji. Czy rzeczywiście jest tak obrazoburcza?

Powieść przedstawia wycinek z życia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2210
1678

Na półkach:

Kiedyś prowokacyjna i kontrowersyjna, dziś nie robi już takiego wrażenia, z powodu tego, że jesteśmy otoczeni coraz większą liczbą kontrowersji w codziennym życiu. Ale pomijając ten wątek, ta książka jest arcydziełem literatury. Jezus Chrystus, Nikosa Kazantzakisa, to człowiek z krwi i kości. Wątpiący i ulegający pokusom. Znający swoją rolę, ale mający wątpliwości do swojej misji.
To nie jest miła lektura, do popołudniowej kawki. Wymaga skupienia i dużej uwagi. Bardzo angażuje czytelnika, nasuwa wiele przemyśleń i zmusza do myślenia.

Kiedyś prowokacyjna i kontrowersyjna, dziś nie robi już takiego wrażenia, z powodu tego, że jesteśmy otoczeni coraz większą liczbą kontrowersji w codziennym życiu. Ale pomijając ten wątek, ta książka jest arcydziełem literatury. Jezus Chrystus, Nikosa Kazantzakisa, to człowiek z krwi i kości. Wątpiący i ulegający pokusom. Znający swoją rolę, ale mający wątpliwości do swojej...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
265
191

Na półkach: ,

Historia znana z Nowego Testamentu w mistrzowski sposób sparafrazowana piórem Kazantzakisa, by uwypuklić jeszcze bardziej to co odróżniło Chrześcijaństwo od innych religii i pozwoliło jej rozwinąć się do roli dominującego systemu wierzeń przez stulecia – ludzkiego aspektu Boga, który urodził się, niósł trudy wychowania, nauki i pracy, by po licznych cudach i głoszonym Słowie Bożym poniósł bolesną śmierć i stał się ofiarą.

Tam gdzie Biblia ludzki aspekt Jezusa maskuje formą, tonem opowieści i jego idealistycznym wizerunkiem bez skazy, tak tutaj autor puszcza wodze fantazji, by obnażyć każdą możliwą pokusę ciała, zwątpienie umysłu we własną wiarę, misję i poczytalność oraz nadać jeszcze tragiczny rys Chrystusowi jako postaci zawładniętej przez determinizm.

Dawniej kontrowersyjna, przede wszystkim przez karykaturalny rys bohaterów (Zebedeusz, Apostołowie, Jan Chrzciciel), istne odwrócenie ról postaci (Judasz) czy bezpośrednie ukazanie zmysłowych ciągot Jezusa, zwieńczonych nawet wizją, że prawdopodobnym mogłoby być jego potomstwo. Obecnie widać w tym bardziej przetarcie szlaków dla nowych, artystycznych interpretacji, a nawet docenić wielką miłość do materiału źródłowego, którą u autora – niezależnie czy popełnił świętokradztwo i czy rozumie wykładany przez kler sens Pisma Świętego – można znaleźć na każdej niemal karcie. Ze współczesnej perspektywy autora docenić można jeszcze bardziej, porównując go ze współczesnymi, np. „Ewangelią według Jezusa Chrystusa” Saramago, która choć uderzająca w te same tony, mimo wyróżniających detali i również wyśmienitego poziomu, w porównaniu do dzieła Kazantzakisa nie ma tego zrozumienia i klasy.

Pod kątem tempa, a nawet budowy niektórych dialogów początki nie są może przyjemnością, ale autor tworzy stopniową podbudowę pod to ostatnie kuszenie, które mogło – lub nie, tutaj także jest dowolność interpretacji – wszystko odwrócić. Poświęcenie Jezusa ma swoją wartość, gdy można je porównać z alternatywą jakiej Pismo Święte wprost nie nakreśliło. To, że nie miało tego na celu, a jego sens jest zrozumiały, to inna sprawa, ale kiedy hierarchowie trzymający w garści monopol na jedyną słuszną interpretację nie chcieli pozwolić sobie na inny głos w wiodącym nurcie, to książka greka jest wynikiem społecznej potrzeby.

Zachwycają „zabawy” postaciami. Jezus wytwarzający krzyże, jego matka marząca o normalnym życiu rodzinnym, niepokojące wskrzeszenie Łazarza, Jan Chrzciciel jako „dzika” alternatywa dla formy misji Mesjasza, naznaczony niemal lekkim humorem i metakomentarzem Mateusz-pisarz... wszystkie te liczne „wypaczenia” są przejaskrawione, niczym w krzywym zwierciadle, ale swoją rolę spełniają. Łopatologia jest tutaj dobitna (np. tożsamość "anioła" z wizji), więc w ramach tej konwencji ten mankament staje się czymś charakterystycznym, atutem Wybitny jest Judasz, bohater o sile sprawczej i własnych (łączących antyrzymską rewoltę z poglądami Jana Chrzciciela na powrót Mesjasza) celach, które tak mocno buduje w oczach czytelnika opozycja dla słabych, głupich, często interesownych Apostołów.

W tym wszystkim jest też ogólny metakomentarz, który próbuje połączyć wszystkie Ewangelie i ich niespójny ton oraz przez odpowiednie rozłożenie akcentów rzucić światło na sedno Nowego Testamentu, które dostrzega autor. To powieściowa, mocno artystyczna wizja Ewangelii, która choć nie zawsze mistrzowsko napisana, to jednak ostatecznie doprowadza do czytelnej, poruszającej wizji i nakreślenia sensu poświęcenia. Jezus, który nie został ukrzyżowany, w pop-kulturze jest romantyczny i intrygujący, ale to właśnie „Ostatnie Kuszenie Chrystusa” ukazuje, że nie wyróżniałoby go wtedy tak naprawdę nic.

PS Tytułowe ostatnie kuszenie jest wybitne, niczym genialna pisarska etiuda.

Historia znana z Nowego Testamentu w mistrzowski sposób sparafrazowana piórem Kazantzakisa, by uwypuklić jeszcze bardziej to co odróżniło Chrześcijaństwo od innych religii i pozwoliło jej rozwinąć się do roli dominującego systemu wierzeń przez stulecia – ludzkiego aspektu Boga, który urodził się, niósł trudy wychowania, nauki i pracy, by po licznych cudach i głoszonym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
166

Na półkach: ,

To, co przed półwieczem bulwersowało, dziś wydaje się być jedynie ciekawym spojrzeniem na postać Jezusa. Poza tym to znakomite pisarstwo.

To, co przed półwieczem bulwersowało, dziś wydaje się być jedynie ciekawym spojrzeniem na postać Jezusa. Poza tym to znakomite pisarstwo.

Pokaż mimo to

avatar
457
25

Na półkach:

Trudna, wymagająca lektura, sam proces czytania nie był dla mnie przyjemnością. Ale po "przetrawieniu" powieści stwierdzam, iż to powieść zawierająca wiele oryginalnych przemyśleń. Historia Syna Boskiego opowiedziana w sposób bardzo.. ludzki.

Trudna, wymagająca lektura, sam proces czytania nie był dla mnie przyjemnością. Ale po "przetrawieniu" powieści stwierdzam, iż to powieść zawierająca wiele oryginalnych przemyśleń. Historia Syna Boskiego opowiedziana w sposób bardzo.. ludzki.

Pokaż mimo to

avatar
218
24

Na półkach: ,

Nie udało mi się dobrnąć do końca. Niestety samej akcji brak odpowiedniej dynamiki. Alternatywna historia Jezusa niestety, ze względu na dość banalne dialogi, nie jest w moim odczuciu czymś co może konkurować w sensie literackim z historią opisaną w ewangelii.

Nie udało mi się dobrnąć do końca. Niestety samej akcji brak odpowiedniej dynamiki. Alternatywna historia Jezusa niestety, ze względu na dość banalne dialogi, nie jest w moim odczuciu czymś co może konkurować w sensie literackim z historią opisaną w ewangelii.

Pokaż mimo to

avatar
946
376

Na półkach: , ,

Nie będę się zbytnio rozpisywał, ale polecam każdemu, kto szuka więcej, kto nie boi się zadawać pytań, kto nie zakończył poznawania religii na etapie kolorowanek z Jezuskiem i śpiewania o nacudji naszej i Maryi pięknej ino po kolana.
Ta książka to przedstawienie boskości Jezusa przez pryzmat jego człowieczeństwa. To ciągła walka ciała z duchem, człowieka z Bogiem. Ewangelia bardzo mało mówi na ten temat. Załatwia sprawę tym, że Jezus jako człowiek-Bóg nigdy nie popełnił grzechu. I kropka. Ale czy nie miał wątpliwości? Jak dojrzewał do boskości? Czy się bał? Ta książka to właśnie pokazanie Chrystusa z perspektywy ludzkiej. Pokazanie jego drogi do tego, aby stać się Zbawicielem, aby w ogóle zrozumieć cel stania się nim, aby stłumić w sobie naturalny ludzki sprzeciw do narzucania sobie roli, która nie idzie od niego z wewnątrz.
Drugim głównym bohaterem jest Judasz. Odgrywa tu bardzo ważną rolę. Bo gdyby nie jego ciągłe wątpliwości i chęć ciągłego przekonywania się do Jezusa, "nie wypełniłoby się słowo". I na koniec, zdaje on sobie sprawę z niewdzięcznej swojej roli, że tak jak Jezusowi narzucono ukrzyżowanie, tak jemu narzucono zdradę. Wspaniale przedstawiona postać.
Trzecim bohaterem są uczniowie. Są oddani swojemu rabbi, ale to tylko ludzie i tak jak ludzie mają szereg swoich słabości. Jezus im mówi, że na nich zbuduje swój Kościół, ale zdaje sobie sprawę, że ten Kościół to będzie ludzka wizja jego boskości. I niestety nie znajduje na to remedium.

Wiele pozytywnych wrażeń po lekturze. Nie sposób o wszystkich napisać. Książka do szerokiej interpretacji. Sprowokowała mnie do przeczytania ewangelii św. Mateusza, który jako jeden z apostołów ciągłe spisywał słowa Nazareńczyka. (Kiedy Jezus przeczytał te zapiski zaczął krzyczeć, że on tam nic takiego nie mówił, że to wszystko to przeidealizowanie, wówczas Mateusz mu odpowiedział, że on też tak nie chciał zapisywać, ale to anioł pisał jego ręką). Po lekturze tej ewangelii obraz Chrystusa jawi się jako bardzo surowy. Sam byłem w szoku, bo bardzo często straszy wszystkich piekłem i "płaczem i zgrzytaniem zębów". Praktycznie jedyną drogą zbawienia jest tu tylko całkowite oddanie się jemu, wbrew wszystkiemu, każdym kosztem.
Co do minusów. Jak dla mnie mogłoby być trochę mniej egzaltacji. Niekiedy ci wszyscy faceci płaczą z byle powodu. Leją łzy jak dzieci.
Trudno mi powiedzieć dlaczego "Ostatnie kuszenie..." ma opinię książki kontrowersyjnej. Wydaje mi się, że może być nią dla tych, którzy bardziej wierzą w Kościół niż w Boga.

Nie będę się zbytnio rozpisywał, ale polecam każdemu, kto szuka więcej, kto nie boi się zadawać pytań, kto nie zakończył poznawania religii na etapie kolorowanek z Jezuskiem i śpiewania o nacudji naszej i Maryi pięknej ino po kolana.
Ta książka to przedstawienie boskości Jezusa przez pryzmat jego człowieczeństwa. To ciągła walka ciała z duchem, człowieka z Bogiem. Ewangelia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
155
152

Na półkach:

To dzieki „Milczeniu” siegnalem po te stara ksiazke. A wczesniej obejrzalem jeszcze raz film. Niesamowite, ile pomyslow na wzbogacenie przekazu Ewangelii mial autor, , np ze Jezus na poczatku historii jest ciesla, ktory przygotowuje krzyze dla skazancow. Poruszajace jest tez opowiedzenie historii relacji Jezusa najpierw z Magdalena, a potem z Maria i Marta. zgadza sie - jest to wyobraznia autora, ale jakos postac Glownego bohatera czyni konkretniejsza.
Trudno mi pojac, dlaczego iles lat temu ta ksiazka i film byly dla niektorych obrazoburcze.

To dzieki „Milczeniu” siegnalem po te stara ksiazke. A wczesniej obejrzalem jeszcze raz film. Niesamowite, ile pomyslow na wzbogacenie przekazu Ewangelii mial autor, , np ze Jezus na poczatku historii jest ciesla, ktory przygotowuje krzyze dla skazancow. Poruszajace jest tez opowiedzenie historii relacji Jezusa najpierw z Magdalena, a potem z Maria i Marta. zgadza sie -...

więcej Pokaż mimo to

avatar
188
131

Na półkach: , ,

Jezus z Nazaretu i jego ludzka twarz ze wszystkimi rozterkami oraz problemami tego świata. Warto przeczytać jako artystyczną etiudę, która rzuca alternatywny miraż na wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat.

Jezus z Nazaretu i jego ludzka twarz ze wszystkimi rozterkami oraz problemami tego świata. Warto przeczytać jako artystyczną etiudę, która rzuca alternatywny miraż na wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Nikos Kazantzakis Ostatnie kuszenie Chrystusa Zobacz więcej
Nikos Kazantzakis Ostatnie kuszenie Chrystusa Zobacz więcej
Nikos Kazantzakis Ostatnie kuszenie Chrystusa Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd