Wielka księga ekstremalnego SF, tom 1

Okładka książki Wielka księga ekstremalnego SF, tom 1
Mike AshleyStephen Baxter Wydawnictwo: Fabryka Słów Seria: Antologie fantasy, science fiction
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Antologie
Tytuł oryginału:
The Mammoth Book of Extreme Science Fiction
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2011-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2011-04-08
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375743272
Tłumacz:
Marcin Mortka
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
272
109

Na półkach:

Zaskakująco dobra antologia SF.
Najmniej przypadło mi do gustu opowiadanie Pat Cadigan "Śmierć w ziemi obiecanej". Futurystyczne śledztwo w sprawie jednoczesnego morderstwa w rzeczywistości wirtualnej i tej zupełnie realnej nie porywa, a zakończenie nie daje satysfakcji. Drugim, co najmniej przeciętnym opowiadaniem, są "Anomalie" Gregory Benforda. Tyci pomysł, może nie aż tak zły, ale przedstawiony na 18 stronach, to o 17 stron za dużo. Z tego mógł być świetny, zaskakujący szorciak.
Pozostałe opowiadania są dobre albo bardzo dobre. Moje ulubione, to "Długi pościg" - świetny pomysł, świetna pointa i ani jednego zbędnego słowa oraz "Wodny świat" - klasyczne SF z technicznym problemem do rozwiązania, zaskakująco wykreowanym światem i walką płci w tle.
No i wreszcie opowiadanie najbardziej ekstremalne: "Zagadka Pacyfiku". Najbardziej ekstremalne bo z niemożliwą akcją. Alternatywna wersja historii i Pacyfik, którego nie da się pokonać. Owacje dla Stephena Baxtera.

Zaskakująco dobra antologia SF.
Najmniej przypadło mi do gustu opowiadanie Pat Cadigan "Śmierć w ziemi obiecanej". Futurystyczne śledztwo w sprawie jednoczesnego morderstwa w rzeczywistości wirtualnej i tej zupełnie realnej nie porywa, a zakończenie nie daje satysfakcji. Drugim, co najmniej przeciętnym opowiadaniem, są "Anomalie" Gregory Benforda. Tyci pomysł, może nie aż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
476
463

Na półkach:

Książka zakupiona ze względu na opowiadanie Reynoldsa, a tutaj niespodzianka, każde opowiadanie jest naprawdę bardzo dobre! Czyta się to z prawdziwą przyjemnością, nie są one jakoś specjalnie ekstremalne, po prostu prezentują kawał prawdziwego miedzygwiezdnego sf-u. Jedno opowiadanie jest cyberpankowe, bardzo nie lubię tego gatunku, więc jakoś to przetrawiłam, natomiast całą reszta to prawdziwe cudeńka! Polecam naprawdę warto!

Książka zakupiona ze względu na opowiadanie Reynoldsa, a tutaj niespodzianka, każde opowiadanie jest naprawdę bardzo dobre! Czyta się to z prawdziwą przyjemnością, nie są one jakoś specjalnie ekstremalne, po prostu prezentują kawał prawdziwego miedzygwiezdnego sf-u. Jedno opowiadanie jest cyberpankowe, bardzo nie lubię tego gatunku, więc jakoś to przetrawiłam, natomiast...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2670
554

Na półkach:

Książkę przeczytałem dopiero za bodaj trzecim podejściem. Nawet nieważne, dlaczego. Istotne jest to, że wracając do niej za każdym razem musiałem czytać wszystkie opowiadania jeszcze raz, bo prócz jednego czy dwóch ŻADNEGO nie pamiętałem. I to zupełnie. Owszem, niektórzy mogą mi polecić większą dawkę warzyw, ja jednak będę obstawał przy teorii, że zawarte w zbiorze opowiadania SF bynajmniej nie są ekstremalne, a po prostu tuzinkowe.

Z dziesięciu zamieszczonych w pierwszym tomie tekstów w pamięć zapadają dwa. Pierwszy to "Działo Merlina" Alastaira Reynoldsa, będące solidnym kawałkiem mięsistej, wartkiej space opery, opartej na interesującym pomyśle. Drugi natomiast to "Zagadka Pacyfiku" Baxtera, rozgrywająca się w alternatywnej rzeczywistości, w której II wojna światowa na kontynencie europejskim zakończyła się separatystycznym pokojem Wielkiej Brytanii z Niemcami. Dzięki temu naziści mogą spokojnie zbudować gigantyczny latający pancernik i wyruszyć w rejs do Ameryki - przez Pacyfik. Rzecz jest napisana zgrabnie i z jajem, trochę jednak bawi założenie, że wojny globalnej uniknięto wyłącznie dzięki nadprzyrodzonemu zachowaniu Pacyfiku.

Warta uwagi jest też w sumie najdłuższa, stustronicowa "Śmierć w ziemi obiecanej" Pat Cadigan, będąca czymś w rodzaju cyberpunkowego kryminału. Niestety, z biegiem czasu jej fabuła zaczyna się rozmywać, detale przestają mieć większy sens, a sam finał nie do końca przystaje do ustaleń poczynionych przez bohaterkę w świecie wirtualnym.

Reszta rozczarowuje. "Anomalie" Benforda - niezbyt ciekawe, dalekie od sf i bodaj najłatwiejsze do natychmiastowego zapomnienia - mówią o chwilowym przeskoku orbity Księżyca. Podobnie ulatuje z głowy "Długi pościg" Landisa, zamknięty pospiesznie naskrobanym finałem, który ni ziębi, ni grzeje. Z kolei Paul Di Filippo ("...I tak oto obiad uciekł razem z łyżką") i duet Doctorow/Stross ("Kwiaty od Alicji"), nie mając ochoty na przesadne pogłębianie tematu - bardzo obiecującego notabene - rewolucyjnych technologii świata przyszłości, woleli utopić swoje opowiadania w osobliwie pojętej erotyce. Co smutne, to właśnie ta erotyka ma najwyraźniej robić tutaj za "ekstremalne SF".

Do kompletu dochodzą opowiadania nie tylko rozczarowujące, ale i irytujące. "Warianty Zmartwychwstania" Persona złudnie mamią tematyką zahaczającą o obrazoburczość, finiszując jednak bardzo grzecznie i nijako, bo autor w międzyczasie zmienił zdanie i wycofał się rakiem na bezpieczne pozycje, za wszelką cenę unikając urażenia bardziej religijnych czytelników. "Wodny Świat" Gilletta i Oltiona oferuje całą galerię wyjątkowo antypatycznych postaci, które muszą działać razem, żeby zaradzić awarii statku kolonizacyjnego. Gdyby to chociaż było wartko, albo przynajmniej z jajem napisane. Ale nie jest. Książkę zamyka mętny, nieciekawie wikłający się w jakieś polityczne intrygi "Hoop Benzol" Roberta Reeda. O jego marnym, ciachniętym byle jak finale, przez litość się nie wypowiem.

Jednak nawet mimo to książkę swobodnie można wziąć do autobusu czy pociągu - czyta się szybko i bezboleśnie. W końcu nie obciąża pamięci...

Książkę przeczytałem dopiero za bodaj trzecim podejściem. Nawet nieważne, dlaczego. Istotne jest to, że wracając do niej za każdym razem musiałem czytać wszystkie opowiadania jeszcze raz, bo prócz jednego czy dwóch ŻADNEGO nie pamiętałem. I to zupełnie. Owszem, niektórzy mogą mi polecić większą dawkę warzyw, ja jednak będę obstawał przy teorii, że zawarte w zbiorze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1095
262

Na półkach: ,

http://shadowmage.nast.pl/2012/02/wielka-ksiega-ekstremalnego-sf/

http://shadowmage.nast.pl/2012/02/wielka-ksiega-ekstremalnego-sf/

Pokaż mimo to

avatar
851
67

Na półkach: , , , ,

Najlepsza książka z serii Wielka księga, z przeczytanych do tej pory, jak dla mnie. Samo dobre mięsne SF, polecam.

Najlepsza książka z serii Wielka księga, z przeczytanych do tej pory, jak dla mnie. Samo dobre mięsne SF, polecam.

Pokaż mimo to

avatar
86
31

Na półkach:

Niektóre opowiadania ciekawe i intrygujące, ale niestety część była ekstremalnie zła i marnie napisana. A to opowiadanie o "nu yawk sitty" to już ekstremalny szczyt najgorszego grafomaństwa.

Niektóre opowiadania ciekawe i intrygujące, ale niestety część była ekstremalnie zła i marnie napisana. A to opowiadanie o "nu yawk sitty" to już ekstremalny szczyt najgorszego grafomaństwa.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wielka księga ekstremalnego SF, tom 1


zgłoś błąd