Moje cienie

Okładka książki Moje cienie
Jerzy Waldorff Wydawnictwo: Czytelnik literatura piękna
269 str. 4 godz. 29 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Czytelnik
Data wydania:
1979-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1979-01-01
Liczba stron:
269
Czas czytania
4 godz. 29 min.
Język:
polski
Tagi:
esej wspomnienia sztuka muzyka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
219
219

Na półkach:

Barwność życiorysu Jerzego Waldorffa sprawiła, że miałem olbrzymi apetyt na „Moje cienie”. Niestety srodze się zawiodłem. Dyskrecja autora sprawia, że nie tylko o opisywanych postaciach, z którymi miał okazję się stykać (Rubinstein, Szymanowski, Iwaszkiewicz itd.), ale i o sobie, albo dobrze, albo w ogóle. W dodatku nie jestem tak wielkim melomanem, żeby zatracać się w wyliczaniu na co starczała kantorska pensja JS Bacha, albo dywagować czy ostateczną przyczyną śmierci Karola Szymanowskiego była gruźlica czy rak gardła. Jednak nie żałuje ani jednej minuty poświęconej na lekturę, a wręcz mam ochotę na więcej pisarskiej twórczości Jerzego Waldorffa.
Po pierwsze ze względu na język autora, niestety już niespotykany. I nie chodzi o te wszystkie „azaliż”, ale o kulturę języka, która uwodzi swoją piękną melodią. Po drugie o styl, który być może na wyrost nazwę „proustowskim”. Mnie urzekł kompletnie.
Ponarzekałem na wstępie na treść, odległą od moich oczekiwań. Pisanie o geniuszu Bacha przez pryzmat obowiązków, wynagrodzeń i niewdzięczności potomnych? Czy ma to sens? W wydaniu Waldorffa tak. Krótki o nim esej jest chyba najpiękniejszym hołdem, jaki dane mi było o nim przeczytać. Czy brak smakowitych dykteryjek czy niedyskrecji o bliskich i znajomych nie osłabia siły „Moich cieni”?. Waldorff z pewnością pod tym względem nie jest Lotkiem (ursynowskim stand-uperem) i opowieść o jego rodzinnych Wigiliach nie przynosi rewelacji rodzinnych, ale pozostawia nas z równie sugestywnym obrazem przed oczami.
Są i słabsze fragmenty, ale i z nimi warto się zapoznać.

Barwność życiorysu Jerzego Waldorffa sprawiła, że miałem olbrzymi apetyt na „Moje cienie”. Niestety srodze się zawiodłem. Dyskrecja autora sprawia, że nie tylko o opisywanych postaciach, z którymi miał okazję się stykać (Rubinstein, Szymanowski, Iwaszkiewicz itd.), ale i o sobie, albo dobrze, albo w ogóle. W dodatku nie jestem tak wielkim melomanem, żeby zatracać się w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
574
569

Na półkach:

Znałem oczywiście Jerzego Waldorffa z telewizji jako człowieka opowiadającego ciekawie o różnych historiach związanych z muzyką. Wszyscy pewnie go znają z jego działalności na rzecz ratowania Powązek (chyba wygranej!). Ale nie wiedziałem, że on też naprawdę dobrze pisał!
Przez przypadek trafiłem na taki wybór jego twórczości. Wybór może niejednolity bo obok wielu wspomnień własnych, autobiograficznych są tu także biografie innych ludzi, jak Bacha czy Paderewskiego. Ale wszystko to czyta się (słucha się) świetnie.

Polecam szczególnie właśnie ten tekst o Bachu w czasach kiedy był kantorem w Lipsku. Dla mnie odkryciem było rozpisanie źródeł jego dochodów oraz kosztów jakie musiał ponosić jako kantor. To była wielka firma ale wcale nie prosta do prowadzenia, szczególnie jeśli ma się do tego zapisany obowiązek (!) regularnego komponowania.

No i historia walki o "Atmę" - muzeum Karola Szymanowskiego. Jak wiele może zależeć od tak niewielu ludzi!

[Audiobook, czyta Henryk Drygalski]

Znałem oczywiście Jerzego Waldorffa z telewizji jako człowieka opowiadającego ciekawie o różnych historiach związanych z muzyką. Wszyscy pewnie go znają z jego działalności na rzecz ratowania Powązek (chyba wygranej!). Ale nie wiedziałem, że on też naprawdę dobrze pisał!
Przez przypadek trafiłem na taki wybór jego twórczości. Wybór może niejednolity bo obok wielu wspomnień...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Moje cienie


Reklama
zgłoś błąd