rozwińzwiń

Wróżby kumaka

Okładka książki Wróżby kumaka Günter Grass
Okładka książki Wróżby kumaka
Günter Grass Wydawnictwo: Polnord-Oskar literatura piękna
190 str. 3 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Unkenrufe
Wydawnictwo:
Polnord-Oskar
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Liczba stron:
190
Czas czytania
3 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
8386181508
Tłumacz:
Sławomir Błaut
Tagi:
powieść niemiecka
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
145 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
10
10

Na półkach:

Gunter Grass to nazwisko bardzo znane. Przyznaję, że dotychczas nie sięgnąłem po żadną jego książkę. Mój debiut z Grassem to "Wróżby kumaka". Dla mnie to powieść męcząca, płytka, nieciekawa. Zupełnie nie przypadł mi do gustu styl pisarza ani klimat książki. Piszę te słowa jako miłośnik Kaszub. Za jakiś czas przeczytam jednak na pewno inne książki Grassa.

Gunter Grass to nazwisko bardzo znane. Przyznaję, że dotychczas nie sięgnąłem po żadną jego książkę. Mój debiut z Grassem to "Wróżby kumaka". Dla mnie to powieść męcząca, płytka, nieciekawa. Zupełnie nie przypadł mi do gustu styl pisarza ani klimat książki. Piszę te słowa jako miłośnik Kaszub. Za jakiś czas przeczytam jednak na pewno inne książki Grassa.

Pokaż mimo to

avatar
203
19

Na półkach: ,

Książka o wiele lepsza od filmu. Swoją drogą, zestawiając ze sobą książkę i film można zrobić piękne porównanie: gdzie i na co stawia akcent pisarz, a gdzie reżyser, bo są postawione w innych miejscach i to znacząco. Np. z Kaszub obecnych co chwilę w książce i stanowiących szalenie istotne miejsce, nie zostaje prawie nic (a nawet w pewnym momencie w filmie zamieniają się w Mazury, które w książce pojawiają się gdzieś tylko raz XD). A, no i oczywiście w polskim filmie brak jakichkolwiek wzmianek o antysemickich zajściach w latach 60., które w książce wracają kilkukrotnie. Zamiast tego będzie pełno nieobecnych w powieści scen z Wilna i zbliżeń na Matkę Boską Ostrobramską. Można nawet powiedzieć, że za sprawą reżysera dostajemy obraz polskiego stosunku do mniejszości w pigułce (ale to tylko jak się chce być wrednym).

Co do książki - po latach dochodzą kolejne warstwy i ładnie się to wszystko obserwuje z perspektywy dwudziestu ponad lat - to jak wtedy wyglądała rzeczywistość, jakie kierunki mogła obrać, albo co nam się wydawało, że się może stać.
Nie oznacza to, że spostrzeżenia Grassa są jakieś nieświeże, zupełnie odwrotnie - to w jaki sposób komentuje politykę i wskazuje na przyszłość, jest bardzo trafne, np. komentarze dotyczące azji, uchodźców, czy katolickiego zwrotu w polskiej przestrzeni publicznej i politycznej. A i w pewien sposób żartuje z JPII, husarii, legnicy i tych wszystkich antymuzułmańskich naleciałości, także można powiedzieć, że to prekursor dzisiejszych memów.

Książka o wiele lepsza od filmu. Swoją drogą, zestawiając ze sobą książkę i film można zrobić piękne porównanie: gdzie i na co stawia akcent pisarz, a gdzie reżyser, bo są postawione w innych miejscach i to znacząco. Np. z Kaszub obecnych co chwilę w książce i stanowiących szalenie istotne miejsce, nie zostaje prawie nic (a nawet w pewnym momencie w filmie zamieniają się w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
93
54

Na półkach:

5.5
Książka ma urok
Ciekawe wątki zarówno starszej pary i ich relacji jak też wątek Towarzystwa Cmentarnego i ich idei.
Troszkę rozwlekane część opisów możnaby pominąć
Trudny język też nie dla każdego
Ale ciekawa pozycja

5.5
Książka ma urok
Ciekawe wątki zarówno starszej pary i ich relacji jak też wątek Towarzystwa Cmentarnego i ich idei.
Troszkę rozwlekane część opisów możnaby pominąć
Trudny język też nie dla każdego
Ale ciekawa pozycja

Pokaż mimo to

avatar
625
373

Na półkach: ,

Dla mnie literatura najwyższej próby. Powieść jest trudna, miejscami brnie się przez nią z mozołem, za to po ukończeniu ma się zdecydowanie wrażenie przeczytania czegoś wielkiego.

Grass pisze pięknym językiem, współpracuje z czytelnikiem pozostawiając mu niekiedy domysły, sugestie. W opisach skupia się na codzienności, na rzeczach prozaicznych, co czyni "Wróżby kumaka" książką bardzo realistyczną. Jednocześnie możemy doszukać się tu elementów nadprzyrodzonych, niemal magicznych. "Przypadek postawił wdowca obok wdowy. A może przypadek nie miał nic do rzeczy, ponieważ ich historia zaczęła się w Zaduszki?". Wspaniałe.


"Wróżby..." to historia Aleksandry Piątkowskiej i Alexandra Reschke'go - Polki oraz Niemca, którzy będąc już w mocno średnim wieku, trafiają na siebie i zakochują się. Wraz z rozwojem ich związku materializuje się idea Polsko–Niemiecko–Litewskiego Towarzystwa Cmentarnego. Rzecz, jak wiele powieści G. Grassa, dzieje się w jego ukochanym Gdańsku, ale nie tylko.

Powieść zwraca uwagę, że miłość może przyjść do każdego i w każdym wieku. Pokazuje też, że jak wielka by ona nie była, należy pamiętać o kruchości ziemskiej egzystencji. Grass wyraźnie i po mistrzowsku gra kontrastem życia i śmierci - widać to od pierwszego zdania powieści aż po jej ostatnie słowa. To jednocześnie apel do świata o człowieczeństwo - by ci, którzy stracili swoje miejsce na ojcowiźnie, mogli po śmierci spocząć na rodzimej ziemi - niezależnie, w jakim kraju ziemia ta obecnie się znajduje. Przez powieść przewija się tytułowy kumak - w niemieckiej kulturze zły omen zwiastujący nieszczęście, którego na końcu Alexander i Aleksandra stają się, niestety, udziałem.

Książkę uważam za wybitną i taką też zaznaczam ocenę.

Dobrym uzupełnieniem lektury jest film (r. 2005) pod tym samym tytułem, w reżyserii Roberta Glińskiego, z Krystyną Jandą i Matthiasem Habichem w rolach głównych.

Dla mnie literatura najwyższej próby. Powieść jest trudna, miejscami brnie się przez nią z mozołem, za to po ukończeniu ma się zdecydowanie wrażenie przeczytania czegoś wielkiego.

Grass pisze pięknym językiem, współpracuje z czytelnikiem pozostawiając mu niekiedy domysły, sugestie. W opisach skupia się na codzienności, na rzeczach prozaicznych, co czyni "Wróżby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1218
1162

Na półkach: , ,

Nie mogę czytać Grassa, drażni mnie jego język i rozwleczone opisy. Zanim dojdzie do clou fabuły, zanim rozwinie wydarzenie, trzeba przedrzeć się przez nudnawe momentami opisy topografii lub historii miasta. Raczej pisarz i książka dla fanatyków Gdańska i Kaszub, ale nie do swobodnego poczytania.

Nie mogę czytać Grassa, drażni mnie jego język i rozwleczone opisy. Zanim dojdzie do clou fabuły, zanim rozwinie wydarzenie, trzeba przedrzeć się przez nudnawe momentami opisy topografii lub historii miasta. Raczej pisarz i książka dla fanatyków Gdańska i Kaszub, ale nie do swobodnego poczytania.

Pokaż mimo to

avatar
674
258

Na półkach: ,

Zabierając się do lektury tej książki, miałem w pamięci hasła z jej ramowego opisu czyli, że jest to romans polsko-niemieckiej pary w wieku „raczej już dojrzałym”, że jest to literacka forma autobiograficznych przeżyć autora z początków lat 90-tych. Tłem dla wydarzeń jest oczywiście, jak w prawie wszystkich książkach Grassa, Gdańsk z okolicą. Niestety książka mnie zawiodła i znużyła do reszty. Resentymenty za utraconym "heimatem" są już dla mnie po którejś książce Grassa po prostu nudne. Bohaterowie romansu są płascy i nieprzekonujący. Relacje powstałe między nimi z trudem można nazwać romansem. Tematem łączącym obojga ludzi jest realizacja projektu polko-niemieckiego pojednania materializowanego przez wspólny cmentarz Polaków i Niemców. Bohaterowie zawiązują instytucję (Polsko-Niemieckie Towarzystwo Cmentarne),która umożliwia niemieckim seniorom pochówek na ziemi ich urodzenia. Taki mało romantyczny i zarazem niezbyt ciekawy temat jest motywem przewodnim całej książki. W trakcie lektury nie umarłem z nudów tylko dlatego, że autor dość sporo miejsca poświęca opisowi realiów życia w Polsce, zaraz po zmianie ustroju politycznego, widzianej z perspektywy Niemca z bogatego Zachodu, poruszającego się po szarej i ubogiej rzeczywistości. Myślę, że warto, zwłaszcza dzisiaj, przypominać o tym jak wielkie zmiany materialne zaszły w Polsce przez ostatnie 27 lat i jak skromny był początek polskiego kapitalizmu. Jednak to było za mało, aby nazwać tę książkę literaturą większego formatu, godną pióra laureata nagrody Nobla.

Zabierając się do lektury tej książki, miałem w pamięci hasła z jej ramowego opisu czyli, że jest to romans polsko-niemieckiej pary w wieku „raczej już dojrzałym”, że jest to literacka forma autobiograficznych przeżyć autora z początków lat 90-tych. Tłem dla wydarzeń jest oczywiście, jak w prawie wszystkich książkach Grassa, Gdańsk z okolicą. Niestety książka mnie zawiodła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
896
148

Na półkach:

Wypada przeczytać, więc z mozołem zdążałam ku końcowi

Wypada przeczytać, więc z mozołem zdążałam ku końcowi

Pokaż mimo to

avatar
1082
635

Na półkach:

„Wróżby kumaka” kupiłem kilka lat temu w pakiecie z sześcioma innymi książkami autora (za śmieszne 30 zł). I tak jak je kupiłem, tak w kolejnym kroku odstawiłem na półkę na której się kurzyły. Jakby tego było mało, w zeszłym tygodniu otrzymałem kilka książek, których przeczytanie stanowi dla mnie absolutny priorytet. Nie mogąc się jednak zdecydować na żadną z nich, postanowiłem sięgnąć po coś zapomnianego, w oczekiwaniu na przebłysk, który pozwoli podjąć mi tę jedyną i słuszną decyzję. Zajrzałem więc na półkę ze starszymi woluminami i tam znalazłem właśnie tę niewielką książeczkę Grassa, którą szybko przygarnąłem i z impetem zacząłem poznawać.
Gunter Grass to jeden z moich literackich wyrzutów. Bo to przecież laureat Literackiej Nagrody Nobla, pisarz który ze sprawą polską ma wiele do czynienia, twórca który całkiem niedawno zmarł. A ja do tej pory zostawałem nieczuły na jego dzieła (poza filmem „Blaszany bębenek” który za młodu widziałem w telewizji). Jakby tego było mało w jego twórczości dostrzegłem tak piękny tytuł jak „Przy obieraniu cebuli”, aż chce się czytać. I choć lista wyrzutów jest długa i obfita w jeszcze większe nazwiska (nie piszę bo wstyd się przyznać),stwierdziłem jednoznacznie że czas zacząć nadrabiać zaległości.
Grass poza swoją działalnością literacką, przywiązaniem do Gdańska i Noblem kojarzony jest głównie z wcieleniem do służby Waffen-SS i posądzeniami o antysemityzm. W jednym z portali znalazłem też wzmiankę, że Gunter od najmłodszych lat czytał książki na potęgę. Po internecie krąży historia, w której matka autora zamiast bułki położyła mu na talerzu mydło. "Moja matka - nie bez pewnej dumy - patrzyła, jak sięgam bezwiednie po mydło, wbijam w nie zęby i przeżuwam odgryziony kawałek przez dobrą minutę, zanim w końcu odrywam się od mojej przygody w książce". Zaczynał każdy dzień od czytania i słuchania muzyki przy długim śniadaniu, a po południu robił sobie przerwę na kawę. Był nie tylko podziwianym pisarzem, ale też cenionym rzeźbiarzem i ilustratorem, często sam projektował okładki do swoich książek. Jako jeden z najgłośniejszych krytyków społecznych w Niemczech pisał o wszystkim: o wolnym tempie demokracji, o głodzie w Trzecim Świecie, o relacjach między płciami.

„Wróżby kumaka” opowiadają historię poznania Alexandra Reschke z Aleksandrą Piątkowską. On – profesor historii sztuki, Ona – konserwatorka zabytków, spotkali się przypadkowo na targu warzywnym i rozpoczęli swoją historię. Wspólne przeżycia z dawnych czasów nakłoniły bohaterów do założenia przedsiębiorstwa pogrzebowego i Cmentarza Pojednania. W międzyczasie nasz bohater inwestuje w handel rykszarski.
Grass poprzez tę historię próbuje rozliczyć się z przeszłością. Snuje opowieści o możliwości pojednania dwóch narodów – polskiego i niemieckiego, przy okazji zahaczając o kwestie rozpadu ZSRR i Państwa nowego świata. Grass nie pisze tu nachalnie o polityce i kulturze obu narodów, nie narzuca rozwiązań czy dróg interpretacyjnych. Jego zamiarem jest ukazanie samego schematu działania, zastanowienie nad możliwością uzyskania takiej symbiozy. Niestety książka nie należy do dzieł łatwych w przyswajaniu. Formalny język, bez dodatkowych fajerwerków stylistycznych, ukrytej symboliki czy własnego unikalnego stylu to tylko jeden z czynników, dla których książkę ma się ochotę odłożyć po kilkunastu stronach. Grass nie stworzył wielobarwnego świata, a raczej szarą i smutną rzeczywistość gdzie każdy jest taki sam. Postaci są niepełnokrwiste, ubogie we wnętrze i codzienne troski. Pod względem psychologicznym, powieść nie istnieje. Autor stawia tu na systematyczny opis wydarzeń z życia bohaterów, z pominięciem ich codziennych zadań, czynności i myśli. To stanowczo za mało, biorąc jeszcze pod uwagę że historia nie należy do uniwersalnych ani ciekawych. Biografie można pisać ciekawie, ale Grass chyba tego nie potrafił, przynajmniej nie w tej książce. Tylko małymi fragmentami Grass robi to, co robić powinien przez całą powieść – opisuje wyjazdy bohaterów i ich kwitnącą miłość.
Ja się umęczyłem, mimo że to tylko 200 stronic. Nie polecam.

„Wróżby kumaka” kupiłem kilka lat temu w pakiecie z sześcioma innymi książkami autora (za śmieszne 30 zł). I tak jak je kupiłem, tak w kolejnym kroku odstawiłem na półkę na której się kurzyły. Jakby tego było mało, w zeszłym tygodniu otrzymałem kilka książek, których przeczytanie stanowi dla mnie absolutny priorytet. Nie mogąc się jednak zdecydować na żadną z nich,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
279
242

Na półkach: ,

Z miłości do biznesu, czy z biznesu do miłości. Książka opowiada o miłości po pięćdziesiątce. Trudna taka miłość, nie akceptowana przez dorosłe dzieci. Relacje nienajlepsze. Trudno powiedzieć czy to jest tłem opowieści czy osią. Na drugiej płaszczyźnie mamy Towarzystwo cmentarne. Pojednanie Polsko-Nienieckie. Oboje tworzą takie towarzystwo mające na celu chowanie zmarłych w ziemi ich dzieciństwa. W szczególności Gdańskich Niemców na ziemiach Polskich. Tu się urodzili, tu chcą spocząć. I jak zawsze bywa w takich przypadkach ze szczytnego celu, gdy wkroczą inni niewiele pozostaje. Każdy ma inną lepszą wizję.

Z miłości do biznesu, czy z biznesu do miłości. Książka opowiada o miłości po pięćdziesiątce. Trudna taka miłość, nie akceptowana przez dorosłe dzieci. Relacje nienajlepsze. Trudno powiedzieć czy to jest tłem opowieści czy osią. Na drugiej płaszczyźnie mamy Towarzystwo cmentarne. Pojednanie Polsko-Nienieckie. Oboje tworzą takie towarzystwo mające na celu chowanie zmarłych w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
462
98

Na półkach: , ,

Rzadko to mówię, ale FILM zdecydowanie lepszy..

Rzadko to mówię, ale FILM zdecydowanie lepszy..

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    206
  • Chcę przeczytać
    101
  • Posiadam
    33
  • Ulubione
    7
  • Teraz czytam
    6
  • Literatura niemieckojęzyczna
    3
  • 2014
    3
  • Niemieckie
    2
  • 2013
    2
  • Lektury
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wróżby kumaka


Podobne książki

Przeczytaj także