Pociągi i inne nieszczęścia

- Kategoria:
- satyra
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-10-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-10-26
- Liczba stron:
- 116
- Czas czytania
- 1 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396208941
Gdy mieszkają w tobie dwie osoby… i obie szczerze się nie znoszą.
Świat nie dzieli się na introwertyków i ekstrawertyków. Niektórzy zostali obdarzeni mocnymi cechami zarówno jednego, jak i drugiego bieguna temperamentu. I choć można wyciągnąć z takiego zestawienia całkiem bajerancką osobowość, to w codziennych sytuacjach taki ambiwertyk nie zawsze potrafi dojść do ładu sam ze sobą. Czasem to trudne, czasem irytujące, ale ja lubię przyjmować takie wydarzenia z humorem, czego wynikiem jest „Dziennik ambiwertyczki”.
Kocham PKP. Niestety jest to miłość toksyczna. Nie wiem, dlaczego tak często padam ofiarą przygód w tym środku transportu. Nasze polskie koleje chyba takie po prostu są, że trudno w nich o spokój. A może kiedyś ugryzł mnie radioaktywny konduktor. Ewentualnie jest to klątwa pasażera, który umarł w oczekiwaniu na pierwszy nieopóźniony pociąg. Jeśli prawdą jest to ostatnie, trochę liczę, że ta książka będzie nie tylko moim katharsis, ale również odczyniającym zaklęciem. Dlatego to właśnie przygody związane z podróżami wzięłam na warsztat przy pierwszym tomie „Dziennika ambiwertyczki”.
Książka, którą przeczytasz, zanim doczekasz się pociągu.
Pełen humoru i autoironii zbiór historii spisanych w czasie podróży. Zarówno dla osób, które lubią pośmiać się z innych, jak i dla tych, co poszukują towarzystwa w ambiwertyzmie lub, jak kto woli: ześwirowaniu.
Kup Pociągi i inne nieszczęścia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pociągi i inne nieszczęścia
Poznaj innych czytelników
38 użytkowników ma tytuł Pociągi i inne nieszczęścia na półkach głównych- Przeczytane 24
- Chcę przeczytać 13
- Teraz czytam 1
- Posiadam 9
- Obyczajowe 2
- Felietony 1
- Podróżnicze 1
- 2023 1
- Przygodowe 1
- 📚︎ Posiadam 1

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pociągi i inne nieszczęścia
Książeczkę kupiłam przypadkiem, od samej autorki. Na targach książki rzucił mi się w oczy tytuł, a że sama swego czasu namiętnie pisałam w pociągach kolejowe anegdotki i notki, poczułam, że to coś dla mnie. Uważam się też za ambiwertyczkę, co zwiększyło spontaniczną sympatię do tej publikacji.
W środku znajdujemy kilka krotkich rozdziałów. Każdy jest zapisem doświadczeń narratorki z podróżami PKP. Jeśli jeździcie, na pewno wiecie, że raczej trudno tam sie nudzić.
Nie jest to do końca to, czego oczekiwałam (a oczekiwania i poprzeczkę podniosłam sobie sama własnymi tekstami "kolejowymi" 😉). Bywało banalnie, bywało trochę śmiesznie na siłę, ale zdarzały się też serio dobre, satyryczne kawałki. Summa summarum czytało się przyjemnie, ale jakość literacką mieści się w granicach luźnych opowiastek i anegdot, które można napisać bez większego warsztatowego przygotowania.
Książeczkę kupiłam przypadkiem, od samej autorki. Na targach książki rzucił mi się w oczy tytuł, a że sama swego czasu namiętnie pisałam w pociągach kolejowe anegdotki i notki, poczułam, że to coś dla mnie. Uważam się też za ambiwertyczkę, co zwiększyło spontaniczną sympatię do tej publikacji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW środku znajdujemy kilka krotkich rozdziałów. Każdy jest zapisem doświadczeń...
Kiedy myślisz sobie o tym, że już nic gorszego w życiu nie może cię spotkać, to wówczas z daleka nadchodzi odgłos nadjeżdżającej zagłady. Stoisz w wyznaczonym miejscu czekając na wyrok, bo przecież on już zapadł, tam przy kasie - parafrazując słowa Adasia Miauczyńskiego. Tym miejscem jest peron, a nadchodzącą zagładą pociąg. Witamy w PKP... i przy okazji za opóźnienia przepraszamy! (Wszyscy razem chórem niczym w klasycznym dramacie czy tam tragedii).
Tak się złożyło, iż przeczytałem od Anny Cichosz już wszystko, za wyjątkiem jednego; oto zatem jest zaginione w moim czytelniczym dorobku ogniwo połączenia między autorem a czytelnikiem. Cremè de la cremè masochistycznej pasji do jazdy pociągami i przyswajania sobie słów: "przecież jakoś to będzie". Wracając jednak do meritum, pragnę podzielić się czym są owe opowiadania, jak sam tytuł książeczki wskazuję. Otóż autorka "Akademii psychopatów" wzięła na warsztat swoje doświadczenia z przesławną instytucją w roli głównej i w krótkiej formie opisała swe przygody. Co może od razu przyjść do głowy, to myśl, że nie zabraknie śmieszkowania, i tak też oczywiście jest. Nie ma nic lepszego od zamieniania traumatycznych przeżyć w humor, a jeśli dodać do tego humor czarny, ironiczny, to taki człowiek jak ja, czuje się jak ryba w wodzie.
Nasza pisarka znakomicie czuję takie klimaty i potrafi obrócić niezbyt komfortowe zdarzenia w coś pozytywnego...w granicach rozsądku rzecz jasna. Opowiadanie spajające ten maleńki zbiorek są zatem podane jako dziennik osoby będącej pośrodku między introwertyzmem a ekstrawertyzmem, tworząc postać ambiwertyka, który zmagać się musi nie tylko z niegościnną rzeczywistością, ale i z własną osobowością. Wiem o czym piszę, bowiem sam należę do tej grupy ludzi.
Prócz dowcipnych perypetii zaserwowanych przez autorkę znajdą się też teksty przypominające (o zgrozo) sytuację z filmu "Dzień Świra", tu głównie mam na myśli wątki stricte z PKP. Anna Cichosz swoimi opowiadaniami wyraźnie daje do zrozumienia, że jazda pociągami w naszym pięknym kraju, potrafi obfitować w różne niespodzianki, a relacja człowiek-instytucja pełna bywa nieporozumień oraz wzajemnego odpychania. Samo życie.
Kiedy myślisz sobie o tym, że już nic gorszego w życiu nie może cię spotkać, to wówczas z daleka nadchodzi odgłos nadjeżdżającej zagłady. Stoisz w wyznaczonym miejscu czekając na wyrok, bo przecież on już zapadł, tam przy kasie - parafrazując słowa Adasia Miauczyńskiego. Tym miejscem jest peron, a nadchodzącą zagładą pociąg. Witamy w PKP... i przy okazji za opóźnienia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLos bywa okrutny. Czasem przynosi nam coś dobrego (dłuższa podróż pociągiem w tej samej cenie),innym razem coś złego (dłuższa podróż pociągiem w tej samej cenie). @strefa.cichosza postanowiła zebrać swoje wspomnienia związane z podróżowaniem i wydać jako zbiór felietonów. Pod nazwą "Pociągi i inne nieszczęścia".
Mam to (nie)szczęście, że moje życie zawodowe związane jest z koleją. Otaczają mnie mikole, normalsi i wieczni malkontenci. Można powiedzieć sól tej ziemi i to na kilku metrach kwadratowych metalowej puszki, która dziarsko pędzi przez naszą piękną krainę i to prawdopodobnie w przód. Jedni uśmiechną się czasem, inni na uśmiech reagują agresją. Zresztą, z czego tu się cieszyć. Tory krzywe, stuka to wiecznie, wlecze się niemiłosiernie i na dodatek dokumenty każą pokazywać (na szczęście tylko Ci wyrywni). No i pośród tego zbioru osobowości jest i ONA. Anna Cichosz, która jak sama zaznacza, naturę posiada chytrą. Ania należy do grona ambiwertyków. Są to osoby, które posiadają cechy zarówno introwertyków, jak i ekstrawertyków. Zależy jak im się akurat zachce. Narratorka świetnie opowiada o swojej dwubiegunowości. 😉 Wielokrotnie śmiałem się podczas lektury, bo Ania potrafi w żart, a przy tym przyciąga do siebie niecodzienne sytuacje. Poczucie humoru autorki idealnie trafia w moje gusta. Świetnie czyta się takie historie z perspektywy podróżnego, który nie ma pojecia o wszystkich niuansach kolejarstwa. A zapewniam Was, że absurdy dotykające podróżnych, to wierzchołek góry lodowej znanej jako polska kolej. 🙃 Nie bez powodu w naszym zawodzie słynne jest powiedzenie "kto na kolei pracuje, ten w cyrku się nie śmieje". Oczywiście z przykrością przyznaję, że znam wiele postaci z postawa Blondynki Jeden. Żałuję również, że to nie ja byłem Aniołem Złotym, choć zapewniam, że robię równie dobre wrażenie podczas spotkania. Sięgnijcie po tę książeczkę i spakujcie w swoj bagaż, dzięki temu kolejna podróż z opóźnieniem minie szybciej, weselej i będziecie wręcz błagać konduktora, aby pociąg nie dojeżdżał do Waszej stacji docelowej.
P.S. Aniu ja zgniatam
Los bywa okrutny. Czasem przynosi nam coś dobrego (dłuższa podróż pociągiem w tej samej cenie),innym razem coś złego (dłuższa podróż pociągiem w tej samej cenie). @strefa.cichosza postanowiła zebrać swoje wspomnienia związane z podróżowaniem i wydać jako zbiór felietonów. Pod nazwą "Pociągi i inne nieszczęścia".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam to (nie)szczęście, że moje życie zawodowe związane jest...
Opowiadania, felietony, pewien rodzaj pamiętnika dotyczący podróżowania po kraju ze szczególnym naciskiem na PKP.
Książeczka małych rozmiarów. Okładka miękka. Papier średniej jakości. Jako tako ilustracji brak, za to dość ładna i ciekawa forma graficzna z ozdobnikami.
Autorka opisuje swoje podróże koleją , ale też i samochodem / podwózka/, czy transportem komunikacji miejskiej. Te ostatnie są scenkami epizodycznymi.
Jest to dziennik ambiwertyczki czyli skrzyżowanie introwertyka z ekstrawertykiem.
Skala introwertyzm-ekstrawertyzm to koncepcja psychologiczna, która dostrzega różnice między ludźmi w zakresie interakcji społecznych i sposobu czerpania energii z otoczenia.
Introwertyk czerpie energię z wewnętrznych zasobów, cechuje się spokojną aktywnością.
Ekstrawertyk czerpie energię z interakcji społecznych i aktywności na zewnątrz, jest aktywny , lubi przebywać w dużym towarzystwie.
Teraz już możecie złożyć sobie dwa do dwóch.
Opowiadania opisują przeprawy autorki , która jeździła z dość sporym bagażem po Polsce na różne spotkania autorskie, by promować swoją pracę literacką.
Miała wprost niewiarygodne przygody podczas podróży, oczywiście tylko dla laika , który nie poszczycił się nigdy wsiąść do środka lokomocji , jakim jest pociąg.
Ja osobiście przerabiałam może nie takie same , ale dość podobne zdarzenia w PKP, w komunikacji miejskiej.
I uważam ,że to normalka , biorąc pod uwagę nasz kraj.
Przykładowo kupiłam bilet przez internet , z miejscówką na PKP Intercity i byłam spokojna co podróży. Przez megafon nawet odsłuchałam , w jakim sektorze mój wagon zatrzymuje się na peronie. Po chwili jednak mina mi zrzedła , gdy pociąg już stanął. Okazało się ,że wagon , do którego mam miejscówkę to wagon-widmo. Po prostu nie istniał. Konduktor kazał siadać tam gdzie wolne miejsca.
Autorka miała podobne tego typu przygody.
Przeczytałam i zachwyciłam się tymi wszystkimi zdarzeniami. Są świetnie opisane , błyskotliwie i z humorem . Autorka wykazała się dość dużym dystansem do samej siebie. Wspaniała książka.
Przygody zdarzają się zawsze jak wyrusza się nawet w najmniejszą podróż, bo to nie my jesteśmy pechowi , tylko raz ,że ludzie są różni i inaczej reagują jedni na drugich. A dwa ,że cała komunikacja jest kompletnie niedopracowana i nikt sobie nic z pasażerów nie robi.
Autorka zapytuje nas w treści , co robimy z plastikowymi butelkami po wodzie.
Jeżeli chodzi o mnie, to ich nie zgniatam tylko je spłaszczam i zdejmuję nakrętkę. Nawet teraz jak są z wąsami , to obrywam. Potem wszystkie uzbierane w większej ilości wrzucam na zbiórkę dla dzieci na wózki inwalidzkie.
Jeżeli interesują was podróże i chcecie się pośmiać, zapraszam szczerze do lektury.
Jest super! Polecam!
Opowiadania, felietony, pewien rodzaj pamiętnika dotyczący podróżowania po kraju ze szczególnym naciskiem na PKP.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążeczka małych rozmiarów. Okładka miękka. Papier średniej jakości. Jako tako ilustracji brak, za to dość ładna i ciekawa forma graficzna z ozdobnikami.
Autorka opisuje swoje podróże koleją , ale też i samochodem / podwózka/, czy transportem komunikacji...
Wspaniale trafić na autora, który przypada nam do gusty tym co i jak pisze. Ale trafić na takiego, który jeszcze idealnie wpisuje się w poczucie humoru czytelnika swoim poczuciem humoru? Bezcenne!
Ta sztuka udał się Annie Cichosz, autorce książki „Pociągi i inne nieszczęścia”. Jest to bowiem rzecz zaskakująca. Autorka bowiem pokusiła się o opisanie swoich perypetii związanych z jazdą pociągami z perspektywy ambiwertyczki. Jak sama autorka na okładce napisała: „Gdy mieszkają w tobie dwie osoby… i obie szczerze się nienawidzą”. Czyż może być coś bardziej intrygującego?
Anna narratorka i pociągi (oraz cała instytucja zwana PKP) kochają się miłością co najmniej trudną. Ale konia z rzędem temu, kto chociaż raz nie znalazł się w takiej sytuacji, którą opisuje Anna. Anna bowiem znalazła się w…. każdej i jeszcze wielu się znajdzie bo przecież kolejowy wszechświat tylko czeka na to by znowu z Anny zadrwić. Bo Anna zmuszona jest niestety do podróży pociągami a te za każdym razem śmieją się jej w twarz mówiąc „myślałaś, że widziałaś już wszystko? To potrzymaj mi piwo i patrz na to”.
Ale śmieje się też Anna. A my razem z nią. Ma ona bowiem niesamowity dystans do siebie i umiejętność do opowiadania ciekawych, zgrabnych i zabawnych historyjek. Nie oszczędza nikogo, niczego a zwłaszcza siebie. Przeżywa katusze gdy zalewają jej w pociągu laptop wodą, gdy musi biec jedenaście peronów mając na to ledwie dwie minuty, gdy odmraża sobie tyłek jadąc zimą bez ogrzewania. Od razu uśmiechnąłem się sam do siebie. Bo i ja to przeżywałem.
Uprzedzam, że książka powoduje wybuchy śmiechu. Sam czytałem ją w pociągu i rżałem na cały głos przez co ludzie patrzyli na mnie dziwnie powątpiewając w moje zdrowie psychiczne. Ale książka Anny Cichosz, choć króciutka, jest plastrem na dusze, balsamem, który koi i rozwesela. A wszystko zasługa tego poczucia humoru.
Miałem te ogromne szczęście kilkakrotnie rozmawiać z autorką przy okazji różnych targów książki na których była i ona. Stąd też wiem, że to żadna poza czy sztuczność. Ona naprawdę taka jest.
Polecam!
Wspaniale trafić na autora, który przypada nam do gusty tym co i jak pisze. Ale trafić na takiego, który jeszcze idealnie wpisuje się w poczucie humoru czytelnika swoim poczuciem humoru? Bezcenne!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa sztuka udał się Annie Cichosz, autorce książki „Pociągi i inne nieszczęścia”. Jest to bowiem rzecz zaskakująca. Autorka bowiem pokusiła się o opisanie swoich perypetii...
Otrzymuje ode mnie 8 i już mówię dlaczego:
Jest krótka, zabawna i lekka. Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy mogą poczuć się urażeni, zwłaszcza pracownicy PKP, ale pamiętajmy, że na przestrzeni jakichś lat podróżowania pociągiem, na pewno zdarzyła się któraś z sytuacji lub mieliśmy podobne myślenie.
Niektórzy ludzie najzwyczajniej w świecie traktują PKP jak komunikację miejską, np. tramwaj. W pociągach, zwłaszcza tych z rezerwacją miejsc obowiązują jakieś zasady kultury osobistej.
Te prześmiewcze, nieinnowacyjne podejście pani Ani to coś uroczego, a zarazem książka na dosłownie podróż. Podoba mi się, ale mogłaby zastosować inną czcionkę. To tak na przyszłość.
Kobieta, która przemierza Polskę pracując na własny koszt, z tak przemiłym podejściem zasługuje na dobre opinie, zwłaszcza, że nie przesadza w lekturze opowiadając o swoich doświadczeniach z innymi pasażerami. ❤️
Otrzymuje ode mnie 8 i już mówię dlaczego:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest krótka, zabawna i lekka. Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy mogą poczuć się urażeni, zwłaszcza pracownicy PKP, ale pamiętajmy, że na przestrzeni jakichś lat podróżowania pociągiem, na pewno zdarzyła się któraś z sytuacji lub mieliśmy podobne myślenie.
Niektórzy ludzie najzwyczajniej w świecie traktują PKP jak komunikację...
Książeczka niewielkich rozmiarów, w formie pamiętnika z wrażeniami przejazdów wszelakich. Niby mała, niepozorna, a jednak pouczająca.
Anna Cichosz napisała "Dziennik ambiwertyczki. Opowiadania nie po kolei. Pociągi i inne nieszczęścia" , aby podzielić się z nami - czytelnikami, swoimi przeżyciami w pociągach, komunikacji miejskiej czy też w samochodach. Ogólnie opowiada o swoich przeżyciach w środkach transportu wszelakiego. Jednak zacznę od dosyć ważnej sprawy, bo autorka już w tytule porusza ważny temat "Dziennik ambiwertyczki". A kto to taki ten ambiwertyk??? Słyszałam o introwertykach - czyli ludziach postrzeganych jako samotnicy i ludzie nieśmiali, jednocześnie są oni bardzo dobrymi słuchaczami, są pracowici i oddani. Słyszałam też o ekstrawertykach - czyli cechy odmienne od introwertyka, zatem taki człowiek jest śmiały, przebojowy, lubi wyzwania, uwielbia być w centrum uwagi itp. No więc dowiedziałam się, a teraz i Wy się dowiecie, jeśli jeszcze tego nie wiedzieliście, że ambiwertyk - to ktoś kto ma w sobie połączone te obie cechy, czyli że ma w sobie zarówno cechy introwertyczne, jak i ekstrawertyczne. O! Teraz rozumiecie tyle co ja :) Ale tak zagłębiając się w siebie, to chyba doszłam do wniosku, że ja jednak jestem też takim ambiwertykiem. Bo czasem lubię być w cieniu, niezauważana, a czasem wręcz odwrotnie - lubię grać pierwsze skrzypce. Choć po namyśle, to chyba większy ekstrawertyk ze mnie :) No cóż. A Ty bardziej jesteś Introwertykiem?, Ekstrawertykiem? czy może jednak Ambiwertykiem? Daj znać w komentarzu ;) Dobra, wracam do książki, bo to ma być moje recenzja tej całej książki, a nie retrospekcja Waszych charakterów :) Jednak musiałam to i owo wyjaśnić, bo w tej książeczce sama bohaterka nie raz i nie dwa głośno informuje, jak to te dwie cechy charakteru w niej kłóciły się ze sobą. Kilkukrotnie wynikały z tego "pewne niezręczne sytuacje". Ale i tak głośno to powiem, a raczej napiszę, że podziwiam moją imienniczkę za odwagę! Należą się jej brawa i to wielkie brawa, za odważne wybrnięcie z niejednej sytuacji, chyba w tych samochodach najzabawniejsze były przygody. Ale inne też mnie ubawiły. I wiem, wiem, "„Nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku. Dziadek się śmiał i to samo miał". Ja też miałam przyjemność jeżdżenia pociągami kilka lat do szkoły, potem pociągami dojeżdżałam do miejsca pracy. Autobusami, trolejbusami też jeździłam i nie raz jakaś przygoda się przydarzyła, ale nie opisałam ich nigdy - może szkoda, no ale tutaj mamy możliwość poczytania przygód autorki z życia wzięte.
Ta niepozorna książeczka naprawdę Wam poprawi humor. I choć wiem, że nie powinno się śmiać z cudzego nieszczęścia, to wiem też że cudze wpadki cieszą najbardziej. A wierzcie mi, autorka tutaj miała niejedną taką dziwną i zabawną sytuację, że aż nie zazdroszczę, a jednocześnie zastanawiam się - czy można mieć aż takiego pecha? Hmmm... No widać można. Zatem, jeśli lubicie czytać o cudzych wpadkach, a wiem, że lubicie ;) Nie oszukujmy się ;) To zapraszam Was do tej lektury. Dowiecie się ciekawostek ze świata komunikacji wszelakiej, jak niektórzy obgadują innych jawnie i bez pardonu, a także że warto mieć auto z automatyczną blokadą drzwi, aby nikt nieproszony nie wsiadł Wam do auta!
P.S. Ja też zgniatam butelki plastikowe przed wyrzuceniem ich i mało tego, zabieram nakrętkę! Bo nakrętki vel zakrętki jak kto woli, zbieramy, aby potem oddać dla kogoś, kto ich potrzebuje.
Książeczka niewielkich rozmiarów, w formie pamiętnika z wrażeniami przejazdów wszelakich. Niby mała, niepozorna, a jednak pouczająca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnna Cichosz napisała "Dziennik ambiwertyczki. Opowiadania nie po kolei. Pociągi i inne nieszczęścia" , aby podzielić się z nami - czytelnikami, swoimi przeżyciami w pociągach, komunikacji miejskiej czy też w samochodach. Ogólnie...
RECENZJA
Czy mamy na stronie miłośników pociągów? A może osoby zmuszone do wybierania tego środka transportu publicznego? Niezależnie od sytuacji, w której wybieracie podróże koleją polecam wam przeczytanie tej o to książki autorstwa pani Anny Cichosz. Jest to niewielki zbiór opowiadań w formie dziennika, które umilą wam nie jedno oczekiwanie na swoją stację.
Jestem pewna, że wszyscy (podróżujący często pociągami) mają przynajmniej kilka w swojej “pasażerowej” karierze śmiesznych lub niekoniecznie komfortowych sytuacji. Nasza główna bohaterka miała ich minimum kilkanaście, które postanowiła zamknąć w tej eleganckiej oprawie. Książka ma niewiele więcej niż 100 stron. Ponadto formatem (mniejszym od standardowego A5) zmieści się w plecaku, torbie lub większej kieszeni w kurtce umożliwiając wam zabranie jej dosłownie wszędzie!
“Pociągi i inne nieszczęścia. Dziennik ambiwertyczki. Opowiadania nie po kolei” - tytuł możemy tłumaczyć sobie na różne sposoby, ale... wszystko sprowadza się do jednego morału. Korzystając z linii PKP możemy zdobyć nie tylko nowe znajomości i anielską cierpliwość do spóźniających się pociągów... to również super miejsce do zbierania niezapomnianych wspomnień.
W czasie czytania spotkacie się kilkukrotnie z pojęciem ambiwertyczka. Kto to jest? To osoba, która wykazuje cechy obu typów osobowości - introwertyka oraz ekstrawertyka. Czemu wam to tłumaczę? Ponieważ, o tym niewiele się mówi, a wytłumaczenie pozwoli wam jeszcze lepiej poznać główną bohaterkę i bardziej jej tylko współczuć 😉 w czasie czytania spotkacie się z przejawem jednych i drugich cech, które tworzą z podróżami koleją prawdziwą mieszankę wybuchową pełną zabawnych i niekoniecznie komfortowych sytuacji.
Mi osobiście, ta forma przekazu bardzo się podobała. Opowiadania były zwięzłe, a jednocześnie wypełnione dystansem i humorem. To nie jest wyłącznie historia o podróży pociągiem i nieprzyjemnościach, które mogą nas spotkać na drodze. Jedni odnajdą w niej morały, drudzy odnajdą w bohaterce cząstkę siebie, a inni? Jak tylko przewrócą ostatnią stronę to zaplanują pierwszą albo kolejną, niezapomnianą podróż pociągiem...
RECENZJA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy mamy na stronie miłośników pociągów? A może osoby zmuszone do wybierania tego środka transportu publicznego? Niezależnie od sytuacji, w której wybieracie podróże koleją polecam wam przeczytanie tej o to książki autorstwa pani Anny Cichosz. Jest to niewielki zbiór opowiadań w formie dziennika, które umilą wam nie jedno oczekiwanie na swoją stację.
Jestem...
RECENZJA
"Niektórzy to mają szczęście w miłości. Inni w pieniądzach. A ja to mam chyba szczęście w nieszczęściu."
"Dziennik ambiwertyczki. Opowiadania nie po kolei. Pociągi i inne nieszczęścia" to cykl opowiadań, napisanych w formie dziennika, które zabierają czytelnika w niezwykłą podróż do wnętrza umysłu głównej bohaterki – dziewczyny o wyjątkowej mieszance cech ekstrawertyczki i introwertyczki. Każde opowiadanie przenosi nas do innego miejsca, do którego bohaterka podróżuje transportem kolejowym, jednak główny nacisk położony jest na jej myśli, refleksje i przeżycia.
Ta unikalna mieszanka cech sprawia, że bohaterka nie tylko czerpie radość z interakcji z innymi ludźmi, ale także potrzebuje okresów samotności i wewnętrznej kontemplacji.
Podczas podróży pociągiem, bohaterka spotyka różne postacie i doświadcza różnych emocji. Opowiada o swoich zmaganiach z lękiem i niepewnością, o radości z poznawania nowych miejsc i ludzi, a także o smutku i tęsknocie, gdy musi opuszczać pewne miejsca i ludzi, których polubiła. Czytelnik ma okazję wejść głębiej w jej umysł, zrozumieć jej tęsknoty, rozterki i radości z podróży.
"Pociągi i inne nieszczęścia" to dziennik o podróżowaniu nie tylko fizycznym, ale również mentalnym. Przez różne historie i różne krajobrazy, bohaterka odkrywa swoje własne wnętrze, zgłębiając swoje myśli i uczucia. Jest to również refleksja na temat tego, jak podróżowanie może wpływać na nasz umysł i jak możemy odnaleźć równowagę między interakcjami społecznymi a czasem dla siebie.
Ta książka odkrywa piękno i bogactwo podróży, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Jeśli jesteś ciekawy i pasjonujesz się tym, jak podróże mogą wpływać na nasze myśli i refleksje, "Pociągi i inne nieszczęści" to pozycja właśnie dla Ciebie. Przygotuj się na fascynującą podróż do umysłu dziewczyny, która odzwierciedla w sobie zarówno ekstrawertyczne, jak i introwertyczne cechy. Pełen humoru i autoironii zbiór historii spisanych w czasie podróży. Zarówno dla osób, które lubią pośmiać się z innych, jak i dla tych, co poszukują towarzystwa w ambiwertyzmie lub, jak kto woli: ześwirowaniu.
RECENZJA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Niektórzy to mają szczęście w miłości. Inni w pieniądzach. A ja to mam chyba szczęście w nieszczęściu."
"Dziennik ambiwertyczki. Opowiadania nie po kolei. Pociągi i inne nieszczęścia" to cykl opowiadań, napisanych w formie dziennika, które zabierają czytelnika w niezwykłą podróż do wnętrza umysłu głównej bohaterki – dziewczyny o wyjątkowej mieszance cech...
Powieść nasączona humorem i sytuacjami z życia wziętymi. Jeśli ktoś jeszcze nie podróżował PKP, niech najpierw przeczyta wyśmienitą i zabawną powieść.
Nie działające drzwi, brak kontaktów, współpasażerowie żądający uwagi i dosiadający się bez pytania. A to wszystko przy „punktualnych” kursach pociągów.
Śmiertelniku miej się na baczności, kazamaty z Ziemi Winowajców to nic w porównaniu z tym co potrafi zafundować kolej.
Autorka sprawiła mi ogromną dawkę humoru na koniec dnia. Polecam wszystkim „Dziennik Ambiwertyczki”, zaręczam że poprawi wam się humor. Sięgnijcie również po „Ziemię Winowajców”, to nietuzinkowa powieść która przeniesie was w niezwykły świat kazamatów.
Powieść nasączona humorem i sytuacjami z życia wziętymi. Jeśli ktoś jeszcze nie podróżował PKP, niech najpierw przeczyta wyśmienitą i zabawną powieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie działające drzwi, brak kontaktów, współpasażerowie żądający uwagi i dosiadający się bez pytania. A to wszystko przy „punktualnych” kursach pociągów.
Śmiertelniku miej się na baczności, kazamaty z Ziemi Winowajców to nic...