Wykresy fal środkowej Wołgi

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-06-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-06-30
- Liczba stron:
- 264
- Czas czytania
- 4 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381912532
Wołga – nieodgadniona niebieska trasa nieśpiesznego ruchu. Biegnie od drewnianych cerkiewek przez meandry komarowych rozlewisk, rosyjskie miasta i miasteczka, święte puszcze i pozostałości Bułgarii Wołżańsko-Kamskiej aż po białe budowle z kredy, klify i wąwozy, zmurszałe przystanie i wielkie radzieckie hydroelektrownie. Tatarskie chatki i pasieki na jednym brzegu, deweloperskie kilkunastopiętrowce na drugim. Kazań, Samara, Joszkar-Oła, Nabierieżnyje Czełny... To tutaj tak naprawdę kończy się Europa, a w nadwołżańskim tyglu mieszają się dziesiątki kultur, historii i wierzeń.
Konstanty Usenko, którego korzenie sięgają Koźmodiemiańska w autonomicznej Republice Mari El, zabiera nas w podróż po peryferiach Europy, nie porzucając przy tym muzycznych fascynacji. Rytm marszruty wyznaczają pradawne pentatoniczne melodie pomieszane z elektronicznym radzieckim industrialem, a magicznej podróży do źródeł towarzyszy atmosfera snu na jawie.
Wykresy fal środkowej Wołgi to brawurowy przykład punkowej etnografii i wyznanie wiary nowofalowca, próbującego poskładać swoją nomadyczną tożsamość.
Kup Wykresy fal środkowej Wołgi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wykresy fal środkowej Wołgi
Poznaj innych czytelników
132 użytkowników ma tytuł Wykresy fal środkowej Wołgi na półkach głównych- Chcę przeczytać 74
- Przeczytane 57
- Teraz czytam 1
- Posiadam 8
- 2021 5
- Czarne 2
- Muzyka 2
- 2022 2
- Legimi 2
- Rosja i kraje byłego ZSRR 1































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wykresy fal środkowej Wołgi
To jeden z moich ulubionych typów reportaży, czyli taki, który pokazuje kulturę i tożsamość całych społeczności. Do tego społeczności mniejszościowych, w tym akurat przypadku ugrofińskich i turkijskich narodów Rosji. Mnie taki temat i jego ujęcie od razu kupiło, więc książkę czytało mi się szybko i przyjemnie. Dowiedziałem się bardzo dużo, co jest dla mnie tym bardziej wartościowe, że po rosyjsku nie mówię i nie czytam, a o tym regionie w innych językach pisze się rzadko i mało.
Domyślam się jednak, że meandry tożsamości i kultury współczesnej Tatarów i Maryjczyków nie muszą zaciekawić każdego, i wtedy pewien chaos strukturalny "Wykresów..." może być dodatkowym minusem dla czytelnika. Dla mnie to po prostu pozycja, na którą nawet nie śmiałem czekać, dlatego przyjmuję ją z (prawie) całym dobrodziejstwem inwentarza.
To jeden z moich ulubionych typów reportaży, czyli taki, który pokazuje kulturę i tożsamość całych społeczności. Do tego społeczności mniejszościowych, w tym akurat przypadku ugrofińskich i turkijskich narodów Rosji. Mnie taki temat i jego ujęcie od razu kupiło, więc książkę czytało mi się szybko i przyjemnie. Dowiedziałem się bardzo dużo, co jest dla mnie tym bardziej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMust have dla fanów duchologii.
Must have dla fanów duchologii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ramach marcowego - skojarzonego strasznymi okolicznościami - wyzwania czytelniczego sięgam po książkę (w wersji audio),którą zakupiłem dosłownie dwa dni wcześniej, po skutecznym alercie cenowym z jednej z aplikacji łowiącej okazje.
Sięgam po nią po trosze urzeczony jakimiś tropami i echami recenzenckimi, po części oczarowany tytułem i obłędną psychodeliczną okładką, a nic ani o samej książce, ani o autorze nie wiedząc. Zaczynam słuchać i od pierwszych już wersów wpadam jak przysłowiowa śliwka! Kończę zaś lekturę książką oszołomiony, a samym autorem zafascynowany (zostałem 4. jego fanem na LC - zaiste elitarne grono!). I będę czytał go dalej!
Od razu też zaznaczę, że nie wyobrażam sobie czytać tej pozycji w wersji papierowej czy czytnikowej i wszystkim szczerze to odradzam! Mamy bowiem perłę w postaci tego wydania audio: czytaną przez samego autora (!) i do tego z wspaniałą oprawą muzyczną! Muzyka zajmuje w książce bowiem niepoślednie miejsce, co zresztą nie dziwi, biorąc pod uwagę muzyczne wykształcenie i korzenie samego jej autora. Mamy więc nieustający miks stylów muzycznych, epok i skal tak dla nas abstrakcyjnych jak pentatonika (no chyba, że jest się fanem mongolskiego rocka spod znaku The Hu) - istna kulturowa wieża Babel…
Czym więc jest sama książka? Reportażem? Opowieścią kulturoznawczą bądź antropologiczną? Przewodnikiem po odchodzącym w niepamięć świecie sprzed kulturowych (i architektonicznych) przemian? Wszystkim tym po trosze. Autor prowadzi nas tu bowiem przez jedną z ostatnich terra incognita i może nas zaskoczyć fakt, że odległe Bali czy Dominikanę znać możemy relatywnie nieźle, a prawdziwą egzotykę odnaleźć na obrzeżach naszej starej Europy… Albo w nieznanych sobie elementach kultury, czego przykładem w moim odbiorze lektury staje się trop kazańskiego zespołu 7Б. Sięgam głębiej i odkrywam cały kosmos transowej, niewyobrażalnie opanowującej muzyki tworzonej przez genialnych artystów, a łączącej - znów synkretycznie - obraz, dźwięk, filozofię i teatr. Strasznie ciężkie są moje poszukiwania tej muzyki na YouTubie i w rosyjskojęzycznym Internecie, ale gdy wpadam na odpowiednie tropy - odkrywam alternatywny kosmos (utworu “Дурак” 7Б mogę słuchać w nieskończoność). Rozumiem, że może on się też okazać dla kogoś odrzucający - nie każdy ma doświadczenia punkowe i nowofalowe.
Prowadzi nas więc autor (przez dłuższy czas ze swą miejscową przyjaciółką - Super Alisą - tą od znanego swego czasu “Tatarstan Super-Good”) przez parki, zaułki, cmentarz i inne - często nieistniejące już miejsca Kazania, prowadzi nie tylko wertykalnie ale i “w głąb” czasu, zapoznając z kulturą tego miejsca. Robi to brawurowo, bez zadęcia i synkretycznie łącząc na naszych oczach dźwięki, smaki, obrazy i całą lokalną metafizykę tak, że stapiają się ze sobą i stają jednym. Genius loci przenika nas i czujemy to wyraźnie, dowiadując się, że w czasach Bułgarii Wołżańsko-Kamskiej Samara była miastem większym niż ówczesny Paryż czy Rzym.
Już zaczynając lekturę mam wrażenie, że zagłębiam się w jakiś - tak bliski mi niegdyś - świat punka, z jego (kontr)kulturowością, czy mając lekturę za jakieś przedłużenie bardziej współczesnej i bardziej pojemnej idei cyber-punka, a już za chwilę sam autor wprowadza nas w ideę etno-punka, który tym cechuje obserwatora, podróżnika, czy antropologa, że nie sytuuje go w pozycji kolonialnej wyższości badacza dzikich kultur, lecz raczej ich naturalnego obserwatora w “stanie naturalnym” a może i współuczestnika?
Część pierwsza - o Kazaniu - jest żywiołowa, hałaśliwa, rozedrgana i transowa (w tym właśnie sensie cyber-punkowa). Potem zaś klimat się zmienia i dostajemy pogłębiony rys antropologiczno-mitologiczny ze świata maryjskiego (czerkieskiego). Nie tylko Finowie i Węgrzy mogą szukać w nim swych ugro-fińskich korzeni; my dostajemy tęsknotę za nierozpoznaną, a już utraconą pogańską słowiańszczyzną, żal za polskim diabłem, kolędującymi turoniem i kozą…
To, co w książce niezwykłe, to jej oddziaływanie pozaliterackie. Stanowi ona prostą drogę do pogłębionych studiów antropologicznych. Ja - biegając - wciąż powtarzam sobie motywy (nazwiska, miejsca, imiona demonów) do sprawdzenia “stacjonarnego”. Po powrocie zaś do domu Wikipedia grzeje się do czerwoności…
I jeszcze - rzućcie okiem na okładkę: czy “wykresy fal środkowej Wołgi” nie kojarzą się z wykresami radiofal pulsara CP1919 na okładce płyty “Unknown Pleasures” Joy Division (wzmiankowanej gdzieś mimochodem w tekście)? Wszystko łączy się ze wszystkim u Usenko. Gorąco polecam wszystkim choć trochę w multi-kulturę zagłębionym i choć trochę jej ciekawym!
W ramach marcowego - skojarzonego strasznymi okolicznościami - wyzwania czytelniczego sięgam po książkę (w wersji audio),którą zakupiłem dosłownie dwa dni wcześniej, po skutecznym alercie cenowym z jednej z aplikacji łowiącej okazje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgam po nią po trosze urzeczony jakimiś tropami i echami recenzenckimi, po części oczarowany tytułem i obłędną psychodeliczną okładką, a...
Konstanty Usenko w swojej najnowszej książce zabierze nas w tajemnicze regiony środkowej Wołgi – umownej granicy między Europą i umowną Rosją, przesiąkniętą mistycyzmem. Pokaże, jak żyją tamtejsi ludzie, w co wierzą i dlaczego koczownicza pamięć tkwiąca w genach w końcu zaprowadza człowieka w podróż w poszukiwaniu własnych korzeni. Przedstawia fakty, o których mało kto we współczesnej Polsce zdaje sobie sprawę, a czyni to w sposób ciekawy i zachęcający do głębszej eksploracji.
Świetna, godna uwagi lektura, która poszerza horyzonty.
Konstanty Usenko w swojej najnowszej książce zabierze nas w tajemnicze regiony środkowej Wołgi – umownej granicy między Europą i umowną Rosją, przesiąkniętą mistycyzmem. Pokaże, jak żyją tamtejsi ludzie, w co wierzą i dlaczego koczownicza pamięć tkwiąca w genach w końcu zaprowadza człowieka w podróż w poszukiwaniu własnych korzeni. Przedstawia fakty, o których mało kto we...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zabiera czytelnika w podróż po dwóch republikach wchodzących w skład Federacji Rosyjskiej: Tatarstanu i Mari El. Pierwsza część książki poświęcona jest miastu Kazań, stolicy Tatarstanu, a jej główną bohaterką jest Superalisa, gwiazda alternatywnego tatarskiego disco, która jest aktywną propagatorką tatarskiej mody i kultury. Druga część książki skupiona jest wokół pogańskich wierzeń Maryjczyków, zamieszkujących republikę Mari El, które to wierzenia, pomimo oficjalnie przyjętego chrześcijaństwa, są wciąż kultywowane przez dużą część jej mieszkańców.
"Wykresy fal środkowej Wołgi" były dla mnie dość ciężką lekturą. Autor opisuje odwiedzane przez siebie miejsca w stylu oprowadzania po nich, co w rezultacie daje dość chaotyczny zbiór informacji, połączony z opisami architektury, których osobiście nie potrafiłem sobie w głowie zwizualizować. Dodatkowo dochodziła do tego typowa dla twórców alternatywnych pretensjonalność, która dla mnie była drażniąca. Szkoda, bo temat jest ciekawy, sam nie wiedziałem kompletnie nic o tych rejonach świata. Być może po prostu trzeba zasiąść do tej lektury mając już jakąś wstępną wiedzę o regionie, bądź też po lekturze innych książek tego autora.
Książka zabiera czytelnika w podróż po dwóch republikach wchodzących w skład Federacji Rosyjskiej: Tatarstanu i Mari El. Pierwsza część książki poświęcona jest miastu Kazań, stolicy Tatarstanu, a jej główną bohaterką jest Superalisa, gwiazda alternatywnego tatarskiego disco, która jest aktywną propagatorką tatarskiej mody i kultury. Druga część książki skupiona jest wokół...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to