Jezus Niechrystus

Okładka książki Jezus Niechrystus
Piotr Augustyniak Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria filozofia, etyka
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Wydawnictwo:
słowo/obraz terytoria
Data wydania:
2021-03-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-28
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374535243
Tagi:
Nietzsche Jezus chrześcijaństwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
128 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
50
6

Na półkach:

Merytorycznie poprawne rozumowanie. Autor ukazuje jednak niedostateczną dojrzałość, aby uchwycić istotę. Wciąż szuka.

Merytorycznie poprawne rozumowanie. Autor ukazuje jednak niedostateczną dojrzałość, aby uchwycić istotę. Wciąż szuka.

Pokaż mimo to

0
avatar
1135
915

Na półkach: ,

Wydaje mi się, że doszło do nieporozumienia. To znaczy do nieporozumienia na linii ja – nieczytający opisu książki – oraz echa wypowiedzi osób, które książkę czytały i zachwalały. Miałem zastać w niej jakiś krytyczny obraz Jezusa (tak sądziłem, naprawdę), może refleksje głębsze o istocie religijności w ogóle. Tymczasem doszło, co autor sam przyznaje, wszystko zaczęło się od przesłuchania w samochodzie „Imagine” Johna Lennona. Uff….

Wzdycham, gdyż ten punkt wyjścia jakoś mnie okrutnie męczy. Wyświechtana piosenka, której autor popełnił lepsze w swoim dorobku, bywa nadużywana nazbyt często. Ale wróćmy do treści książki, która łączy w sobie wewnętrzne przemyślenia autora z jego życiem, co gdzieś tam prowadzi do odnowienia więzi z Jezusem, którego za wywrotowca uważa i tak go portretuje. Upraszczam, rzecz jasna.

Istotną cechą „Jezusa Niechrystusa” jest polemika (jeśli mogę użyć tego słowa) z oficjalną wykładnią nauk jezsowych stosowaną przez Kościół. Na tym właśnie ta „anarchia” niniejszej książki polega. Są to argumenty natury filozoficznej, co dziwić nie ma prawa, gdyż autor filozofem jest. Ale wrócę jeszcze do wzmiankowanego wyżej nieporozumienia. Otóż ja sądziłem – błędnie, ale się do tego już przyznałem – że to będzie jakaś forma odrzucenia religii bądź kultu jednostki. Tymczasem jest na odwrót właśnie. I stąd moje rozczarowanie. Uprzedzam tylko.

Wydaje mi się, że doszło do nieporozumienia. To znaczy do nieporozumienia na linii ja – nieczytający opisu książki – oraz echa wypowiedzi osób, które książkę czytały i zachwalały. Miałem zastać w niej jakiś krytyczny obraz Jezusa (tak sądziłem, naprawdę), może refleksje głębsze o istocie religijności w ogóle. Tymczasem doszło, co autor sam przyznaje, wszystko zaczęło się od...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
612
54

Na półkach:

Książka, której treść mogłaby zawierać się na kilkunastu stronach rozwleczona ponad miarę pod wpływem samozachwytu autora. Zawiera kilka celnych i zmuszających do myślenia uwag, niewiele w nich odkrywczości. Wyczuwalna jest też w nich młodzieńcza, płytka apostazja, bardziej niż pogłębionej analizie służąca szokowaniu czytelnika.

Książka, której treść mogłaby zawierać się na kilkunastu stronach rozwleczona ponad miarę pod wpływem samozachwytu autora. Zawiera kilka celnych i zmuszających do myślenia uwag, niewiele w nich odkrywczości. Wyczuwalna jest też w nich młodzieńcza, płytka apostazja, bardziej niż pogłębionej analizie służąca szokowaniu czytelnika.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
326
38

Na półkach:

Takie trochę wschodnie chan czy zen, kute na kulturę zachodu.
Irytuje pewność autora, monopol na prawdę.
Jednak gdy założymy, że to "prawda" twórcy, coś jakby credo własnego światopoglądu, to są w książce momenty (kilka), ku refleksji dla czytelnika.
Kilkadziesiąt ostatnich stron Appendixu na końcu książki o pandemii tylko dla mocno zdeterminowanych.
Nie jest spektakularnie 6/10.

Takie trochę wschodnie chan czy zen, kute na kulturę zachodu.
Irytuje pewność autora, monopol na prawdę.
Jednak gdy założymy, że to "prawda" twórcy, coś jakby credo własnego światopoglądu, to są w książce momenty (kilka), ku refleksji dla czytelnika.
Kilkadziesiąt ostatnich stron Appendixu na końcu książki o pandemii tylko dla mocno zdeterminowanych.
Nie jest...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
18
12

Na półkach:

Autor uważa na podstawie źródła Q, że istniał jakiś zwykły czlowiek Jezus, który proponował poglądy anarchiczne, antyrodzinne i wolnosciowe... i to był potężny "impuls" dla jego uczniów inspirujący ich do tego żeby go nie posłuchać tylko żeby bardzo szybko zbudowac wokół Jezusa mitologię a potem instytucje kościelną, a potem żeby rozprzestrzenić to na cały swiat... Biedny filozof Jezus, kompletnie niezrozumiany, musi się w grobie przewracać widząc co ludzie zrobili z jego uwalniającą filozofią...

Autor uważa na podstawie źródła Q, że istniał jakiś zwykły czlowiek Jezus, który proponował poglądy anarchiczne, antyrodzinne i wolnosciowe... i to był potężny "impuls" dla jego uczniów inspirujący ich do tego żeby go nie posłuchać tylko żeby bardzo szybko zbudowac wokół Jezusa mitologię a potem instytucje kościelną, a potem żeby rozprzestrzenić to na cały swiat... Biedny...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
222
211

Na półkach:

Część o koronawirusie niepotrzebna, płytka, wręcz obrażająca ludzi co chorowali, do dziś borykają się z konsekwencjami tej choroby. Mnóstwo nieprawdziwych założeń, nielogicznych wywodów. Zawiodłam się niepotrzebnym koronawirusowym dodatkiem.
Część o Jezusie i dochodzeniu od kościoła daje inspirację do przemyśleń. I tu trzeba się zatrzymać.

Część o koronawirusie niepotrzebna, płytka, wręcz obrażająca ludzi co chorowali, do dziś borykają się z konsekwencjami tej choroby. Mnóstwo nieprawdziwych założeń, nielogicznych wywodów. Zawiodłam się niepotrzebnym koronawirusowym dodatkiem.
Część o Jezusie i dochodzeniu od kościoła daje inspirację do przemyśleń. I tu trzeba się zatrzymać.

Pokaż mimo to

0
avatar
654
278

Na półkach: , ,

Przekonywujące wyjaśnienie nauk Jezusa Chrystusa, jakże inne od tych udzielanych nam na lekcjach religii czy w KK.
Po lekturze książki Piotra Augustyniaka wiem, że królestwo niebieskie to nie jakaś kraina miodem i mlekiem płynąca, którą osiągniemy po śmierci ale coś co przynosi nam Kairos - poddanie się przypadkowi.
Bez planowania, bez gromadzenia majątków i strachem przed jego utratą. Życiem z kalendarzem w ręku i ciągłym myśleniem o tym, że spóźnię się na następne spotkanie.
Ważne jest żebyśmy cieszyli się chwilą bo jutra może już nie być

Przekonywujące wyjaśnienie nauk Jezusa Chrystusa, jakże inne od tych udzielanych nam na lekcjach religii czy w KK.
Po lekturze książki Piotra Augustyniaka wiem, że królestwo niebieskie to nie jakaś kraina miodem i mlekiem płynąca, którą osiągniemy po śmierci ale coś co przynosi nam Kairos - poddanie się przypadkowi.
Bez planowania, bez gromadzenia majątków i strachem...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
34
34

Na półkach:

Mistyka Istnienia, darwinizm mistyczny, filozofia życia(zoe).
Wskazane określenia, są próbą oddania charakteru treści, a raczej doświadczenia autora. Różnie można rozumieć jej treść, zasadniczo jest ona „dzieleniem się” autora ze światem własną drogą, na której postać Jezusa odbiła niezacieralne znamię.
Książka ta będąca swego rodzaju rozprawą filozoficzno-duchową zasługuje na uwagę racji tego, iż nie staje w opozycji do przeszłości doświadczenia wiary autora, lecz jest konstrukcją opartą o przyjęte twierdzenia i założenia, wynikające i poparte osobistym doświadczeniem. Autor deklaruje oczyszczenie jakie dokonało się w jego postawie i myśleniu względem wyznawanej wiary; ukazuje etap wyzwolenia z naleciałości instytucjonalizmu kościoła, historycznego czy teologicznego Jezusa. Wiele z twierdzeń stawianych przez autora choćby o "Królestwie Bożym w nas" podłóg jego osobistego subiektywnego osądu znajduje swoje uzasadnienie jako prawomocne, jest jednakże fałszywe, w odniesieniu do nauki Chrystusa, czego uzasadnienia nie będę przedkładał w opinii. Zaznaczę jedynie, iż autor rozumie ją specyficznie i niejako przedkłada pod wcześniej przyjęte aprioryczne założenia. Częstokroć także, stwierdzenia przywoływane jako odkrycia, są już znaną prawdą (w łonie Kościoła), zaś to co autor przedstawia jako sprzeczne z doktryną katolicką jest nią właśnie w jej najgłębszym sensie. Wyraźne zaznacza się niezwykła fascynacja autora postacią Jezusa. Wyróżnia on wiele aspektów Jego mowy, słów, szczególnie doświadczenia "istnienia", które w Nim wyjątkowo się zamanifestowało. Wskazuje wręcz na Niego jak na przewodnika do odkrycia siebie, znajdującego się w "tu" i w "teraz”, nie zaś do doświadczenia osoby Boga. Jednak nie jest wolny od przyjmowania za "prorocze" słów Jezusa i nauki, choć unifikuje Jego doświadczenie względem reszty ludzi oraz posługuje się nią instrumentalnie, na rzecz filozofii, którą wyznaje. Bóg Ojciec staje się kryptonimem pierwotnej natury. Jezus zaś człowiekiem objawiającym Królestwo Życia, w którym „jest” i które „jest”. Przeczytanie tej książki polecam ze względu na to, że może ona stać się niezwykłą wycieczką intelektualną. Jest tak dlatego, że autor bardzo elokwentnie i z dużą erudycją odwołuje się do różnych wydarzeń jak i istotnych dzieł kultury znajdując w nich uzasadnienie dla wszechogarniającego kręgu życia, w którym trwamy. Znajduje to uzasadnienie w wizji świata jaką klaruje przed czytelnikiem; w wizji świata który przeniknięty jest duchem Jezusa, Zaratustry, Budy czy Nietzscheanizmu, a którego odzwierciedlenie najpełniej znajduje się sformułowaniu kajrosu, czyli intensywnie przeżywanej sytuacji "teraz" własnego istnienia czy zintensyfikowanie świadomości, i zachwytu nad wszystkim co jest, a które nie posiada ekwiwalentu wartościującego lecz jedynym wyznacznikiem tegoż jest pojęcie istnienia, które nie jest ani dobre ani złe. Jestem bardzo wdzięczny za tę książkę ponieważ jest ona szczerą spowiedzią, której dokonuje autor. Była ona dla mnie także niezwykłą wycieczką na antypody filozoficzne, która pozwoliła mi skonfrontować twierdzenia i intuicje autora z tym co sam wyznaje i w co wierzę. I choć nie jest to zamiarem samego twórcy i z czego zapewne nie byłby zadowolony (uznając taką postawę za niezrozumienie materii przedmiotu) lektura jego książki tym więcej pozwoliła mi obronną ręką wyjść z konfrontacji jego argumentów z własnym doświadczeniem wiary w Jezusa. Nie jako postaci objawiającej czym jest życie lecz prawdziwego Boga, który jest Życiem. Jedyne nad czym boleję, to to, że autor być może nigdy tak naprawdę wiary nie odnalazł lecz błądzi na jej obrzeżach, tworząc mistyczny obraz doświadczenia pierwotnego. Podczas całej lektury towarzyszyły mi słowa, które najbardziej oddają sądzę ducha tego tekstu z perspektywy teologicznej, i nimi także opinię zakończę: "Miłować Boga i bliźniego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary. Odpowiedział Jezus: niedaleko jesteś od królestwa Bożego".

Mistyka Istnienia, darwinizm mistyczny, filozofia życia(zoe).
Wskazane określenia, są próbą oddania charakteru treści, a raczej doświadczenia autora. Różnie można rozumieć jej treść, zasadniczo jest ona „dzieleniem się” autora ze światem własną drogą, na której postać Jezusa odbiła niezacieralne znamię.
Książka ta będąca swego rodzaju rozprawą filozoficzno-duchową zasługuje...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
250
221

Na półkach:

Wspaniały, egzystencjalny szkic filozoficzny, manifest duchowości radykalnej XXI wieku. Objawiający to co w dużej mierze nosi się już w sobie - Augustyniak w prosty i zwięzły sposób podsumowuje liczne wątki i myśli poświęcone kairosowi, istocie Życia i Istnienia, które pojawiają się na różnych szlakach kultury i w różnorodnych ludzkich doświadczeniach pod bardzo wieloma imionami i wcieleniami. Jedynym zarzutem jaki można wobec "Niechrystusa" mieć jest to, że jest to szkic tak krótki i dość skrótowy - ale to zarazem zaleta, stanowi bowiem zachętę do własnych poszukiwań, i zostawia przestrzeń na to, aby kairosa, którego Augustyniak próbuje opisać i uchwycić (co z natury jego rzeczy jest niemożliwe) odnajdywać co krok i pojmować na nowo. Wyjątkowość tej pracy niech wyrazi się w tym, że niewątpliwie ma ładunek potencjału do zmieniania życia.

Wspaniały, egzystencjalny szkic filozoficzny, manifest duchowości radykalnej XXI wieku. Objawiający to co w dużej mierze nosi się już w sobie - Augustyniak w prosty i zwięzły sposób podsumowuje liczne wątki i myśli poświęcone kairosowi, istocie Życia i Istnienia, które pojawiają się na różnych szlakach kultury i w różnorodnych ludzkich doświadczeniach pod bardzo wieloma...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
432
194

Na półkach:

Książkę tą przeczytałam pod wpływem wykładu autora dla Akademii Trzydzieści Plus. Byłam wywodem profesora zafascynowana, tym bardziej, że ostatnio intensywnie poszukuję duchowości i uczestniczę w niej w różnych formach. Następnego dnia pobiegłam do biblioteki po pozycję, pełna nadziei na rozwinięcie treści wykładu. Niestety książka stanowi formę pamiętnika autora, jego indywidualnych przeżyć religijnych i historię odejścia od chrześcijaństwa. Zawiodłam się, oczekiwałam bowiem czegoś bardziej uniwersalnego i akademickiego.

Książkę tą przeczytałam pod wpływem wykładu autora dla Akademii Trzydzieści Plus. Byłam wywodem profesora zafascynowana, tym bardziej, że ostatnio intensywnie poszukuję duchowości i uczestniczę w niej w różnych formach. Następnego dnia pobiegłam do biblioteki po pozycję, pełna nadziei na rozwinięcie treści wykładu. Niestety książka stanowi formę pamiętnika autora, jego...

więcej Pokaż mimo to

14

Cytaty

Więcej
Piotr Augustyniak Jezus Niechrystus Zobacz więcej
Piotr Augustyniak Jezus Niechrystus Zobacz więcej
Piotr Augustyniak Jezus Niechrystus Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd