Wszystkie moje domy

Okładka książki Wszystkie moje domy
Grażyna Jagielska Wydawnictwo: W.A.B. literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2021-05-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-05
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328087828
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
337
104

Na półkach:

No nie wiem, jak dla mnie to zwykle chaotyczne gadanie. Ładnie napisana książka, ale poza językiem zbytnio nic tu nie ma.

No nie wiem, jak dla mnie to zwykle chaotyczne gadanie. Ładnie napisana książka, ale poza językiem zbytnio nic tu nie ma.

Pokaż mimo to

avatar
891
113

Na półkach:

Książki Grażyny Jagielskiej mają w moim sercu specjalną półkę. Są wyjątkowe tak samo jak ich autorka, żona korespondenta wojennego, Wojciecha Jagielskiego. Warto znać kilka szczegółów z jej życia, żeby lepiej zrozumieć przekaz zawarty w dziełach. Zawód męża przyczynił się do traumy i zaburzeń psychicznych. Ta kobieta przeszła przez piekło.

W powieści "Wszystkie moje domy" narratorką jest na pozór "spokojna pani po pięćdziesiątce", której dzieci opuściły rodzinne gniazdo. Pozostaje jej spędzić resztę życia w domu, którego nie lubi, z sąsiadami, których nienawidzi oraz z mężem, który zakończył karierę oblatywacza samolotów i całymi dniami wpatruje się w niebo. Żeby nie zwariować sprzedaje dom i nie pozostawiając mężowi wyboru, zabiera go w Polskę. Marzy o tym, że znajdzie nowe miejsce do życia, w którym oboje będą szczęśliwi, a ona napisze upragnioną powieść. W życiu rzadko wszystko układa się po naszej myśli i nie pomoże nawet psychoterapeuta z Ameryki.

Pomimo tego, że książka jest fikcją, to Grażyna Jagielska sprytnie wplotła w nią wątki ze swojego życia. Kiepski stan emocjonalny bohaterki i lęk o życie męża, są niewątpliwie problemami autorki, które wcześniej opisała w powieściach autobiograficznych.

Wiecie co jest w tej książce najlepsze? To, że uśmiałam się niesamowicie. Po tym właśnie można poznać niezwykły talent literacki pisarki, która potrafi opowiadać o trudnych sprawach z odpowiednią dawką humoru. Wydarzenia, które miały miejsce podczas osiedlania się małżeństwa w kolejnych wiejskich domach i ich kontakty z miejscowymi są przezabawne. A już metody oswajania dzikiego kota, to mistrzostwo!

W przypadku oceny książki, od razu się przyznaję, że nie jestem obiektywna. Kocham wszystko co wyszło spod pióra autorki (palców na klawiaturze?). Dla mnie ta książka to kolejna uczta dla duszy. Polecam!

Książki Grażyny Jagielskiej mają w moim sercu specjalną półkę. Są wyjątkowe tak samo jak ich autorka, żona korespondenta wojennego, Wojciecha Jagielskiego. Warto znać kilka szczegółów z jej życia, żeby lepiej zrozumieć przekaz zawarty w dziełach. Zawód męża przyczynił się do traumy i zaburzeń psychicznych. Ta kobieta przeszła przez piekło.

W powieści "Wszystkie moje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1509
1395

Na półkach:

Jest to śmieszno-straszny, pełen trudnych spraw i absurdalnych sytuacji obraz małżeństwa, które po przejściu na emeryturę pana domu - z zawodu oblatywacza samolotów - i odejściu z domu dzieci musi poukładać wspólne życie na nowo. Inicjatorką radykalnych zmian jest żona - gospodyni domowa, która wykorzystując 6-dniową nieobecność męża sprzedała ich dom, kupiła przyczepę kempingową i postanowiła szukać dla siebie i męża nowego miejsca do życia.
Pewnie się na tej powieści nie poznałam, trochę mnie wymęczyła i wynudziła, bo oczekiwałam czegoś bardziej podobnego do poprzednich książek autorki. Ale inny czytelnik może mieć zdanie odmienne, warto to sprawdzić.

Jest to śmieszno-straszny, pełen trudnych spraw i absurdalnych sytuacji obraz małżeństwa, które po przejściu na emeryturę pana domu - z zawodu oblatywacza samolotów - i odejściu z domu dzieci musi poukładać wspólne życie na nowo. Inicjatorką radykalnych zmian jest żona - gospodyni domowa, która wykorzystując 6-dniową nieobecność męża sprzedała ich dom, kupiła przyczepę...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1365
857

Na półkach:

nudna, pretensjonalna, męcząca, zupełnie o niczym

nudna, pretensjonalna, męcząca, zupełnie o niczym

Pokaż mimo to

avatar
2226
1319

Na półkach:

Po lekturze dwóch biograficznych książek Jagielskiej byłam ciekawa tej najnowszej - tym razem innej. I cieszę się, że po nią sięgnęłam. Autorka wykazała się elokwencją, dużą empatią i ogromną dawką humoru - i to nie takiego prostego z serii kawa na ławę ale zaprawionego ironią i nawet smutkiem. Język to miód dla moich uszu. Na pewno nie jest to łatwa książka i nie wszystkim będzie się podobać.

Po lekturze dwóch biograficznych książek Jagielskiej byłam ciekawa tej najnowszej - tym razem innej. I cieszę się, że po nią sięgnęłam. Autorka wykazała się elokwencją, dużą empatią i ogromną dawką humoru - i to nie takiego prostego z serii kawa na ławę ale zaprawionego ironią i nawet smutkiem. Język to miód dla moich uszu. Na pewno nie jest to łatwa książka i nie wszystkim...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1550
46

Na półkach:

Pewnie mnie wykasują, ale to zwykłe pierdolenie udające kulturę wyższą. Napisz coś chaotycznie i bez sensu a już jest uznawane za polską kulturę wysoką. Nie mówi to do mnie zupełnie

Pewnie mnie wykasują, ale to zwykłe pierdolenie udające kulturę wyższą. Napisz coś chaotycznie i bez sensu a już jest uznawane za polską kulturę wysoką. Nie mówi to do mnie zupełnie

Pokaż mimo to

avatar
377
322

Na półkach:

Grażyna Jagielska jest niczym Alibaba, który odnalazł odpowiednie słowa klucze, hasła, by dostać się do mojej głowy, swoistego Sezamu, wypełnionego wspomnieniami o różnym nasileniu barw i uczuć, o które siebie nie podejrzewałam.
Z każdą stroną swojej najnowszej powieści otwierała kolejne szufladki w mojej głowie, nawet te głęboko ukryte, te z czasów dzieciństwa, i z kolejnych lat, te, o których dawno zapomniałam, czy wręcz chciałam zapomnieć, a w szczególności te, o których głośno nie mówiłam, których nie nazwałam nawet sama przed sobą.

W zależności od bagażu doświadczeń własnych inaczej do tej książki podejdziemy, a już na pewno inaczej odbierać ją będą kobiety, a inaczej mężczyźni.

Już pierwszymi słowami "Odchodząc z domu, zabrał, ile zdołał..." przypomniała mi dzień, gdy sama opuszczałam swój rodzinny dom wrzucając do torby kila fatałaszków i ruszyłam w pogoni za marzeniami, nie zdając sobie wtedy nawet sprawy z tego, że oto zaczął się w moim życiu nowy etap, etap, w którym to ja zacznę tworzyć swoje domy, domy dla swoich bliskich i ze swoimi bliskimi, z osobami, które pojawią się w moim życiu.

Przyglądając się bohaterom tej powieści, w szczególności tej nienazwanej, dotarło do mnie, jak to często te domy mogą stać się sceną, na której grasz pewne role, nie zawsze te, o których marzysz, a wszystkie trudne sprawy "przeuśmiechasz", bo nie jest łatwo o nich rozmawiać.
W młodości rzucamy się w nowe związki z siłą rozpędu, nie zastanawiając się, jak tak naprawdę chcemy żyć i przychodzi taki moment, gdy jest się w życiu, którego się nie chce, które rozczarowało i nagle, w panice szuka się recepty na szczęście, recepty na kolejny nowy etap w życiu, tylko, że można trafić, jak bohaterowie, na takiego Steva, przewodnika duchowego, który podsuwając coraz to nowe recepty na życie wręcz sobie z nich szydzi sprawdzając, czy to co wymyślił, ma szansę na powodzenie.

Bohaterka wchodzi w wiek średni i jej dotychczasowe role się kończą, choćby macierzyństwo. Miłość i troska wchodzi na inny etap i przychodzi refleksja. Nagle odzyskuje swoje życie i prawo do snu, przy okazji zyskuje odwagę na to, choć nie zawsze przyzna się do tego głośno, że radość z macierzyństwa to kłamstwo, że ono nie jest jedynie radością, bo potrafi przynieść równie dużo bólu, że kobieta może czuć się nim udręczona.
Nagle innymi oczami spogląda na swojego męża, który również musi odnaleźć się w nowej roli, dokonując weryfikacji związku i widząc, że każde z nich ma inne cele i że zaczęła się miedzy nimi walka o nowy porządek, a rozwiązania tej sytuacji upatrują w nowym domu. Czy obrośnięci w lata doświadczeń i rzeczy będą w stanie wkroczyć w nowy etap i nowe role?

Autorka bazując na własnych doświadczeniach stworzyła powieść, w której odnajdzie się każda kobieta, ale nie każda już teraz.
Polecam!

Grażyna Jagielska jest niczym Alibaba, który odnalazł odpowiednie słowa klucze, hasła, by dostać się do mojej głowy, swoistego Sezamu, wypełnionego wspomnieniami o różnym nasileniu barw i uczuć, o które siebie nie podejrzewałam.
Z każdą stroną swojej najnowszej powieści otwierała kolejne szufladki w mojej głowie, nawet te głęboko ukryte, te z czasów dzieciństwa, i z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1726
1211

Na półkach:

To jedna z tych powieści, które lepiej rozumie się z wiekiem. Bohaterka jest dojrzałą kobietą. Ostatnie dziecko właśnie wyprowadziło się z domu, mąż przeszedł na emeryturę, więc nadszedł czas na podejmowanie pewnych decyzji, przejście do kolejnego etapu. Nie mam co prawda takich przeżyć jak ona, ale byłam w stanie wyobrazić sobie, co mogła w takiej chwili czuć.

Moim zdaniem to jedna z tych książek, które każdy odczyta na inny sposób, zwróci uwagę na coś innego. Ona daje do myślenia. Czasem bawi, czasem wprawia w zadumę. To specyficzna książka i nie chodzi mi o to, że jest zła. Nie, tego nie mogę o niej powiedzieć.

Uważam, że trzeba do niej dojrzeć. Sama mam wrażenie, że jeszcze jestem na nią trochę za młoda i za parę lat spojrzę na nią inaczej, nabiorę pewnego doświadczenia życiowego i lepiej zrozumiem pewne sytuacje. Nie czuję się jednak rozczarowana po lekturze. Grażyna Jagielska zabrała mnie w niesamowitą podróż i bardzo jej za to dziękuję.

To była dobra książka, dająca do myślenia, sensualna. Polecam, jeśli szukacie dojrzałej literatury.

To jedna z tych powieści, które lepiej rozumie się z wiekiem. Bohaterka jest dojrzałą kobietą. Ostatnie dziecko właśnie wyprowadziło się z domu, mąż przeszedł na emeryturę, więc nadszedł czas na podejmowanie pewnych decyzji, przejście do kolejnego etapu. Nie mam co prawda takich przeżyć jak ona, ale byłam w stanie wyobrazić sobie, co mogła w takiej chwili czuć.

Moim...

więcej Pokaż mimo to

avatar
105
96

Na półkach:

Lubię książki Grażyny Jagielskiej za ich metaforę, głęboki przekaz i tematykę, którą w każdej z nich porusza. Za każdym razem czuję jak dotyka głęboko ukrytych strun w duszy Czytelnika, w mojej również. Podobnie było i tym razem.

Niezbyt długa opowieść zabrała mnie w miejsca odległe i pozwoliła momentami myśleć i zastanowić się wnikliwie nad krętymi drogami duszy ludzkiej, które tak naprawdę pokonuje każdy z nas. Każdy inaczej, każdy gdzie indziej, ale bez wyjątku, każdy na swój własny, indywidualny sposób.

Wydaje mi się, że właśnie na tę „pokręconą” indywidualność, ale równocześnie jakże powtarzalny model zachowań i reakcji ludzkich autorka chciała nam zwrócić uwagę. Może tak, może nie. I tak osiągnęła cel.

Obojętne kto z nas sięgnie po tę powieść i lubi takie metaforyczne i głębokie przekazy, ten zostanie wprowadzony we własny stan duszy, pomimo, że przechodzić będzie przez kolejne domy bohaterki powieści.

Kryzys wieku średniego, opuszczanie domu rodziców przez dzieci i pustka, która pozostaje po tylu latach rodzicielstwa wypełnionego po brzegi obowiązkami – wykonywanymi z miłością, obawami o najbliższych, nieprzespanymi nocami i chęcią niesienia pomocy dzień i noc naszym milusińskim.

I ten dzień, kiedy się nagle budzimy i już nic nie jest takie jakie było przez ostatnich dwadzieścia, a może nawet dwadzieścia pięć lat. I ta pustka, wyłaniająca się z każdego miejsca w domu.

Brakuje nam wszystkiego. Ich głosu, ich problemów, ich spraw, którymi przez tyle lat żyliśmy, po prostu ich obecności w naszym życiu.

Są w nim i zawsze będą, ale już inaczej i już nigdy tak intensywnie. Któż z rodziców dorosłych pociech nie zna tego uczucia?

Do tego najczęściej zdarza się to w okresie, kiedy i my sami z partnerem, czytaj ojcem dzieci, przeżyliśmy już wiele wspólnych lat.

Nie ma się co czarować, że miłość łączy i spaja, ale ileż naszych uniesień i chęci, tak przede wszystkim chęci do nich, pozostaje w nas po piętnastu, może osiemnastu, a może i dwudziestu latach pożycia?

Jak pisze autorka:

„Wiedziałam, że muzyka dodatkowo poprawi mi wygląd, Vivaldi odszuka we mnie prawie dorżniętą namiętność, nielotne, bezimienne truchło pod kocykiem przytulasem; powinno starczyć na tę noc”.

Jakież to prawdziwe.

Bohaterka jest matką dwójki dorosłych synów, żoną pilota z pasją wykonującego swój zawód przez wiele lat małżeństwa.

Dzieci wyszły z domu, mąż już nie pracuje zawodowo, a ona usilnie stara się udowodnić światu, że wyciśnie jeszcze soki z tego co pozostało.

Czy im się uda? Czy zdołają odnaleźć radość życia w tym wszystkim co pozostało z ich dawnego życia? Teraz, kiedy każde na swój sposób stara się zapełnić tę pustkę i na swój własny sposób i w samotności poszukuje sensu życia.

Za każdym razem Grażyna Jagielska zachwyca mnie ulotnością myśli, które przeplatają się na stronach jej opowieści i tym górnolotnym i zarazem symbolicznym i charakterystycznym dla jej stylu pisania, sposobem wyrazu. U mnie powoduje on głęboką retrospekcję własnych przeżyć i uczuć.

Ciekawa jestem jak Wy odbierzecie tę powieść? W jaki świat Was zaprowadzi autorka?

Poczytajcie sami, jak i w ilu miejscach na ziemi, bohaterowie tej niecodziennej powieści poszukują wspólnej drogi i wspólnego bycia razem.

Bo najważniejsze, aby na końcu być szczęśliwym razem.

Dziękuję Wydawnictwu WAB za egzemplarz recenzencki.

Lubię książki Grażyny Jagielskiej za ich metaforę, głęboki przekaz i tematykę, którą w każdej z nich porusza. Za każdym razem czuję jak dotyka głęboko ukrytych strun w duszy Czytelnika, w mojej również. Podobnie było i tym razem.

Niezbyt długa opowieść zabrała mnie w miejsca odległe i pozwoliła momentami myśleć i zastanowić się wnikliwie nad krętymi drogami duszy ludzkiej,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
545
280

Na półkach:

Już dawno przy czytaniu książki nie wybuchałam tak spontanicznym, głośnym śmiechem. Wspaniale napisana. I chociaż lekko, sporo tu kwestii do autorefleksji - nad swoim życiem, związkiem, czego chcę, czego nie chcę. 

Już dawno przy czytaniu książki nie wybuchałam tak spontanicznym, głośnym śmiechem. Wspaniale napisana. I chociaż lekko, sporo tu kwestii do autorefleksji - nad swoim życiem, związkiem, czego chcę, czego nie chcę. 

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Grażyna Jagielska Wszystkie moje domy Zobacz więcej
Grażyna Jagielska Wszystkie moje domy Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd