Obecność. Odczytując znaki

Okładka książki Obecność. Odczytując znaki Anna Halasz Patronat LC
Okładka książki Obecność. Odczytując znaki
Anna Halasz Wydawnictwo: eSPe Seria: Opowieści z wiary literatura piękna
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Opowieści z wiary
Wydawnictwo:
eSPe
Data wydania:
2021-03-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-05
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382010619
Tagi:
powieść chrześcijańska powieści chrześcijańskie wiara powieść religijna powieść obyczajowa obyczajowe
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pisz bez błędów! ch h (9-12 lat) Piotr Borys, Anna Halasz
Ocena 9,0
Pisz bez błędó... Piotr Borys, Anna H...
Okładka książki Pisz bez błędów! rz ż (9-12 lat) Piotr Borys, Anna Halasz
Ocena 9,0
Pisz bez błędó... Piotr Borys, Anna H...
Okładka książki Pisz bez błędów! u ó (9-12 lat) Piotr Borys, Anna Halasz
Ocena 9,0
Pisz bez błędó... Piotr Borys, Anna H...
Okładka książki Pisz bez błędów! wielkie i małe litery (9-12 lat) Piotr Borys, Anna Halasz
Ocena 0,0
Pisz bez błędó... Piotr Borys, Anna H...

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Obecność. Odczytując znaki



przeczytanych książek 143 napisanych opinii 66

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1285
1016

Na półkach: , ,

Wierzycie w znaki? Przeznaczenie? W to, że pewne rzeczy nie dzieją się przez przypadek? Ja zdecydowanie tak i właśnie to przekonało mnie do sięgnięcia po powieść Anny Halasz. I chyba było to zrządzenie losu. Chyba ta książka była mi pisana.

Spędziłam z tą książka dwa wieczory, płynąc z nurtem opisanej przez Annę Halasz historii. A właściwie kilku. Bo poza głównym wątkiem Tomasza, autorka opowiada inne, które jak się z czasem okazuje, nie są bez znaczenia dla głównego bohatera. I całość można opisać jako sui generis. Bo ta książka jest osobliwa, ma w sobie trudny do opisania magnetyzm, który nieomalże wchłania czytelnika w sam środek wydarzeń, czyniąc z niego czynnego uczestnika wydarzeń i emocji przeżywanych przez bohatera.

Jednocześnie jest to bardzo realny obraz walki człowieka ze swoją przeszłością i niemożnością pogodzenia się z nią i ruszenia do przodu, utkwienia w przeszłości tak głęboko i boleśnie, utracenie umiejętności czerpania z życia radości i satysfakcji, będąc w ciągłym pędzie szukania, które nie przynosi wytchnienia. To historia zbłąkanego człowieka, który długo tkwi w impasie, a dopiero pewne znaki, które dają o sobie znać w jego życiu, sprawiają, że Tomasz wychodzi ze skorupy, którą ubrał wiele lat wcześniej. Mur, którym odgradzał się od życia zaczyna kruszeć.

W związku z tym główny bohater wykreowany przez autorkę jest do cna prawdziwy. Bliżej mu do osoby z krwi i kości niż bohatera z tuszu i papieru. To mężczyzna ze sporym bagażem doświadczeń, z wadami i zaletami. Z niebywałym talentem artystycznym. I poszarpaną duszą.
Jego kreacja przemawia do czytelnika, skłania do refleksji, do zastanowienia się na tym, co dla nas w życiu jest ważne, za czym podążamy, a gdy już ten cel osiągniemy, czy czujemy satysfakcję, czy może pędzimy dalej, nie odnajdując w zdobyciu tego puntu w naszym życiu satysfakcji?

Anna Halasz ma bardzo przyjemne pióro nasączone emocjami. Historia zawarta w Obecności, choć nieśpieszna i na pierwszy rzut oka lekko senna, ma w sobie tak duży ładunek emocjonalny, że nie grozi Wam zaśnięcie w czasie lektury, ani tym bardziej nuda. Autorka posługuje się niezwykle plastycznym językiem. Opisy spod jej ręki są jak obrazy. Wystarczy mgnienie oka, by w głowie zobaczyć to, co opisuje...

Jeśli lubicie książki, które wyciszają, skłaniają do zatrzymania się i spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy, to Obecność. Odczytując znaki będzie świetnym wyborem.

Wierzycie w znaki? Przeznaczenie? W to, że pewne rzeczy nie dzieją się przez przypadek? Ja zdecydowanie tak i właśnie to przekonało mnie do sięgnięcia po powieść Anny Halasz. I chyba było to zrządzenie losu. Chyba ta książka była mi pisana.

Spędziłam z tą książka dwa wieczory, płynąc z nurtem opisanej przez Annę Halasz historii. A właściwie kilku. Bo poza głównym wątkiem...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
96
96

Na półkach:

W życiu każdego człowieka dzieje się bardzo dużo. Często nie zauważamy znaków, które stawiane są na naszej drodze. Jak bardzo są one istotne? Czy mają jakiś głębszy sens?

Anna Halasz w swojej powieści autentycznych bohaterów. To co ich spotyka, może przydarzyć się każdemu z nas. Głównym bohaterem jest Tomasz-pewien zdolny malarz i grafik. Po długim czasie wraca z emigracji do kraju. Jednak wyjeżdżając zostawił za sobą
pewne sprawy bez odpowiedzi. I właśnie teraz nadszedł czas, aby rozwiązać zagadkę z przeszłości. Tomasz zawodowo zajmuje się malarstwem. Przyjmuje więc wykonanie obrazu Matki Boskiej od Wykupu Niewolników, w międzyczasie tworzy grafiki do pewnej książki. To za jego sprawą poznajemy opowiadania, w których wiele się dzieje. Czytelnik jest niczym baczny obserwator, który towarzyszy bohaterom w ich drodze. Główny bohater czytając je czuje, że pewna historia jest wyjęta z jego życia. To nie daje mu spokoju, więc zamierza spotkać się z Gabrielą Nowak-autorką owych opowiadań.

Kim okaże się Gabriela Nowak?
Czy Tomasz uzyska odpowiedzi na trapiące go dotąd pytania?

Książka Anna Halasz nie jest jak inne typowe książki. Na początku czułam się lekko zagubiona, lecz wczytując się głębiej - wiedziałam co autorka chciała przekazać na kartach swojej powieści. Życie każdego z nas jest tak samo kruche i nieprzewidywalne. I tylko od nas zależy czy będziemy chcieli zobaczyć pewne znaki. Niekiedy mogą być one zwykłą obecnością przypadkowej osoby. W książce oprócz zbioru opowiadań, poznajemy nomenklaturę związaną z malarstwem. Czytelnik może ,,przenieść” się w świat sztuki. Co jest bardzo ciekawym zabiegiem. Polecam tę książkę każdemu kto lubi nieoczywiste, lecz wartościowe książki. Osobiście bardzo podobał mi się styl pisania autorki, który był niezwykle płynny i był kolejną dużą zaletą tej książki.

W życiu każdego człowieka dzieje się bardzo dużo. Często nie zauważamy znaków, które stawiane są na naszej drodze. Jak bardzo są one istotne? Czy mają jakiś głębszy sens?

Anna Halasz w swojej powieści autentycznych bohaterów. To co ich spotyka, może przydarzyć się każdemu z nas. Głównym bohaterem jest Tomasz-pewien zdolny malarz i grafik. Po długim czasie wraca z emigracji...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
38
38

Na półkach:

„Obecność. Odczytując znaki” (Anna Halasz) okazała się być dla mnie wymagającą i nieoczywistą lekturą. To powieść o dokonywaniu wyborów i o Bożych znakach.
Losy głównego bohatera – architekta Tomasza – przeplatają się (z pozornie) przypadkowymi opowiadaniami. Zlecono mu tylko zaprojektowanie okładki, a dzięki kolejnym historiom odkryje prawdę. Przeszłość bez pytania wkroczy w teraźniejszość. Czy to naprawdę przypadek?
To kolejna powieść z serii „Opowieści z wiary”, jednak mocno inna od wcześniejszych tomów. Wyróżnia się niebanalnym i niecukierkowym podjęciem tematu wiary.
Książka staje się przestrzenią nie tylko do odpoczynku, ale też okazją do wyruszenia w duchową podróż. Skłania do refleksji i stawiania odważnych pytań – o siebie, własne życie, Bożą obecność.
„W opustoszałym hotelu, poza sezonem, sam jak palec z książką nieznanej kobiety. Jej bohaterki nie miały łatwego życia, ale z tekstu emanował wewnętrzny spokój postaci. Tęsknił za takimi chwilami w swoim życiu”.
„Obecność. Odczytując znaki” stała się dla mnie dobrą towarzyszką długiego weekendu. :)
Myślę, że szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom powieści obyczajowych, którzy lubią głębię.

„Obecność. Odczytując znaki” (Anna Halasz) okazała się być dla mnie wymagającą i nieoczywistą lekturą. To powieść o dokonywaniu wyborów i o Bożych znakach.
Losy głównego bohatera – architekta Tomasza – przeplatają się (z pozornie) przypadkowymi opowiadaniami. Zlecono mu tylko zaprojektowanie okładki, a dzięki kolejnym historiom odkryje prawdę. Przeszłość bez pytania wkroczy...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
372
113

Na półkach:

Tomasz wrócił do Polski po długich latach spędzonych na emigracji. Jego wyjazd do obcego kraju wiązał się z próbą ucieczki od trudnej przeszłości. Jednak mimo to mężczyzna nadal nie potrafi odnaleźć wewnętrznego spokoju. Czuje żal i rozgoryczenie.

Niespodziewanie dostaje propozycję wykonania kopii Matko Bożej od Wykupu Niewolników. Prawie w tym samym czasie jego znajoma prosi go o zilustrowanie opowiadań pewnej autorski.

Michał nawet nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo te " zlecenia" wpłyną na jego życie...

Czy możliwa jest ucieczka od przeszłości i pozbycie się uporczywego poczucia żalu i zawodu? Często wydaje się zadaniem ponad ludzkie siły. Rany tak trudno się czasem zabliźniają, a życie mija gdzieś obok, zaś my zgnębieni i z poczuciem beznadziei, sami odbieramy sobie szansę na szczęście.

Myślę, że to co z czym borykał się Tomasz, jest znane wielu osobom, mianowicie trudne, raniące duszę wspomnienia. Jednak po przeczytaniu tej powieści nasuwa się taka oto refleksja, że to co wydarzyło się kiedyś, było bolesne, nie musi odbierać nam radości z tego co tu i teraz, że można odzyskać poczucie sensu, pogodzić się z losem i żyć pełnią sił. Być czynnym uczestnikiem, nie tylko biernym widzem, który z goryczą przygląda się innym.

Książka " Obecność" to debiut pani Anny Halasz i kolejna wartościowa pozycja z cyklu #opowieścizwiary. Polecam!

Tomasz wrócił do Polski po długich latach spędzonych na emigracji. Jego wyjazd do obcego kraju wiązał się z próbą ucieczki od trudnej przeszłości. Jednak mimo to mężczyzna nadal nie potrafi odnaleźć wewnętrznego spokoju. Czuje żal i rozgoryczenie.

Niespodziewanie dostaje propozycję wykonania kopii Matko Bożej od Wykupu Niewolników. Prawie w tym samym czasie jego znajoma...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
90
86

Na półkach:

Tomasz wrócił do Polski z nadzieją stworzenia dla siebie nowego życia. Chciałby uwolnić się od wspomnień z przeszłości. Jednak los po raz kolejny rzuca mu kłody pod nogi. Tomasz wtedy dostaje dwie propozycje, które zmienią jego życie, ale czy na lepsze? Czy może życie znów z niego zakpi?

Ta książka, choć niepozorna, kryje w sobie wiele emocji. Obserwujemy życie trochę zagubionego Tomasza, który często nieefektywnie chce poskładać swoje życie. Mamy tu bohatera, który musi zapomnieć o poprzednim życiu i chce stworzyć nowe, od podstaw. Wytrwale walczy, mimo że los najwyraźniej ma na niego inny plan.

Podobało mi się to, jak została przedstawiona bitwa z losem człowieka. Powieść jest napisana w sposób bardzo przyjemny. Ciekawie ją się czytało. Polubiłam bohaterów, byli bardzo realistyczni. Książka wzrusza, skłania do myślenia o przyszłości, ale też o przeszłości. Pokazuje, że o marzenia trzeba walczyć, często przez długi czas... Pomyślałam sobie, że ta powieść będzie idealna na długie podróże. Wiem, którą książkę wybiorę, kiedy będę wybierała się na wycieczkę.

Tomasz wrócił do Polski z nadzieją stworzenia dla siebie nowego życia. Chciałby uwolnić się od wspomnień z przeszłości. Jednak los po raz kolejny rzuca mu kłody pod nogi. Tomasz wtedy dostaje dwie propozycje, które zmienią jego życie, ale czy na lepsze? Czy może życie znów z niego zakpi?

Ta książka, choć niepozorna, kryje w sobie wiele emocji. Obserwujemy życie trochę...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1532
1515

Na półkach:

Bardzo dobra powieść. Jest to książka z serii Opowieści z wiary. Przyznam się, iż sięgałam po nią z lekką obawą. Bałam się nadmiaru religii, nawiązań do wiary, może jakiś biblijnych cytatów. Nic z tych rzeczy. Tzn owszem, religia, wiara jest dosyć istotnym elementem opowieści, ale autorce udało się tak wszystko wypośrodkować, iż nawet osoby jak ja nie będące religijne przeczytają tę książkę z przyjemnością i wiele z niej wyniosą.
Bohaterem jest 45-letni architekt Tomasz, który po dłuższym pobycie wraca do Polski. Ma on sporo planów, które jednak jeden po drugim obracają się w gruzy. Zaczyna się od przegranej w sporym i ważnym konkursie architektonicznym. Tomasz bardo liczył na tę wygraną. Niestety los potrafi być przewrotny.
Póżniej mają miejsce kolejne większe i mniejsze porażki. Dodatkowo nasz bohater został w poprzednich latach bardzo mocno doświadczony przez okrutny los i nosi w sobie spora tajemnicę i skazy na duszy.
Pewnego dnia dostaje zlecenie na namalowanie kopii pięknego obrazu Propozycję składa mu zaprzyjażniony proboszcz, który wie, iż w młodości Tomasz wspaniale malował. Ma to być na równi praca, co przyjemność, próba zapomnienia o problemach, swoista terapia. Czy to się uda? Czy będzie to zwykłe zlecenie, czy może coś znacznie ważniejszego? Jedno jest pewne, ta praca bardzo dużo zmieni w życiu Tomasza, a także w nim samym.
To z pozoru zwyczajna, ale jednocześnie bardzo niezwykła powieść. Zdaje się ona biec wokół jednego słowa, którym jest tytuł książki. Obecność dosłownie i w przenośni. Obecność na dużej i tylko na chwilę, ale także na zawsze. Obecność ważna, tuż obok, nienachalna. Może to się wydawać dziwne, niezbyt zrozumiałe, ale wierzcie mi, gdy tylko rozpoczniecie lekturę zrozumiecie o co chodzi. Ta książka, z pozoru zwyczajna, a w sumie bardzo niezwykła, pełna jest niedopowiedzeń, aluzji, niuansów, metafor. A w sumie chodzi o jedno, o człowieka, o jego życie fizyczne, o dusze, o to co w nim drzemie i jak postępuje.
To także ukazania na przykładzie rodziców Tomasza, jak ważni są dla nas najbliżsi, jak istotne są kontakty z nimi, jak ważne są wspomnienia.
Owszem, sporo w książce rozważań, sporo egzystencjalnych rozterek, dużo nawiązań do Boga i jego ew. wpływu n życie człowieka. Jednak, nawet mi, osobie niewierzącej zupełnie to nie przeszkadzało.
Całość została tak utkana przez autorkę, iż jest po prostu dobra powieścią z głębszą wymową, a nie religijną opowieści nakłaniającą do czegokolwiek. Anna Halasz popycha, pokazuje, prezentuje, ale absolutnie nie namawia, nie zmusza. Jest prezentacja, brak nachalnego dydaktyzmu.
Obecność zmusza do wyciszenia, zastanowienia się nad pewnymi aspektami życia, do zwolnienia, do docenienia tego co mamy, do przewartościowania życia. I chociaż autorka i jej książka nie zmieniły mojego poglądu na istnienie Boga, nie zmieniły podejścia do religii to nie żałuję czasu poświęconego lekturze. To mądra, wartościowa książka, szczególnie potrzebna w szalonych czasach jakie teraz mamy.

Bardzo dobra powieść. Jest to książka z serii Opowieści z wiary. Przyznam się, iż sięgałam po nią z lekką obawą. Bałam się nadmiaru religii, nawiązań do wiary, może jakiś biblijnych cytatów. Nic z tych rzeczy. Tzn owszem, religia, wiara jest dosyć istotnym elementem opowieści, ale autorce udało się tak wszystko wypośrodkować, iż nawet osoby jak ja nie będące religijne...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
108
66

Na półkach:

„Obecność. Odczytując znaki”, czyli o demonie południa i o lekkim powiewie zamiast błyskawic

Kiedy dostałam propozycję przedpremierowego przeczytania najnowszej powieści wydanej przez Wydawnictwo eSPe w bardzo dobrej i wartościowej serii „Opowieści z wiary”, nie umiałam się oprzeć pokusie. Zaintrygował mnie ten debiut, bo „Obecność. Odczytując znaki” Anny Halasz, czyli książka, o której mowa, to debiut. Jednak Autorka może się poszczycić literackim doświadczeniem. I to widać od pierwszych stron tej opowieści, snutej starannym, dojrzałym, kipiącym od plastycznych opisów i oryginalnych metafor językiem.

Opis książki przygotowany przez Wydawcę jest bardzo tajemniczy i zostawia potencjalnego czytelnika z ogromnym niedosytem i apetytem na lekturę, która wyjaśni tajemnicę. Brzmi on tak:

Tomasz niedawno wrócił z emigracji, mając nadzieję, że w Polsce uda mu się nie tylko zbudować nowe życie, lecz także uwolnić się od trudnych wspomnień z przeszłości. W chwili, gdy los znowu z niego zakpił, dostaje dwie wyjątkowe propozycje. Czy któraś z nich naprawdę zmieni jego życie? Co odnajdzie w opowiadaniach nieznanej autorki, które ma zilustrować? Dokąd zaprowadzi go praca nad kopią krakowskiego obrazu Matki Bożej od Wykupu Niewolników?

To nie jest typowy opis z okładki. Nie podpowiada o jaki typ powieści chodzi. Budzi pytania. Główny bohater o ewangelicznym imieniu, które w kulturze o korzeniach chrześcijańskich łączy się nieodmiennie z przymiotnikiem „niewierny” ma czterdzieści kilka lat, pozornie dość ustabilizowaną sytuację oraz niezły dorobek zawodowy. Pozornie, bo od środka toczy go jakiś robak. Ojcowie pustyni powiedzieliby pewnie, że to demon południa, acedia, i ich diagnoza w tym przypadku wydaje się nadzwyczaj trafna i słuszna. Demon acedii, nazywany także demonem południa, jest najuciążliwszy spośród wszystkich demonów – tak pisał w IV wieku Ewagriusz z Pontu. Niektórzy utożsamiają acedię z kryzysami w życiu zakonnym lub tak zwanym „kryzysem połowy życia”. Inni, którym daleko do Ojców Pustyni i wszelakich przejawów duchowości, będą mówić o wypaleniu zawodowym czy rozgoryczeniu. Tomasz, bohater „Obecności”, wpisuje się w każdą z tych definicji, sam bowiem mówi o sobie tak:

Myślałem, że świat mnie nasyci, nawet przez jakiś czas sądziłem, że znalazłem swoje miejsce, ale to było złudne. Ciągle coś mi nie wychodzi. Miałem dobrą passę, to prawda, ale zanim zrobiłem coś naprawdę wielkiego, wszystko się zmieniło.

Niech Was jednak nie zmyli ten wstęp i nie wprawi w przekonanie, że debiut Anny Halasz to ciężkostrawna opowieść o niedojrzałym i rozgoryczonym bohaterze w średnim wieku, który miota się w poczuciu klęski. Tajemnica tej powieści tkwi w tytule. Cała historia składa się z wielu obrazów, epizodów, które wydają się początkowo być niepowiązane, ale im głębiej zanurzamy się w opowieść, tym jaśniej widzimy cały obraz. Bardzo ważną częścią tej niezwykłej, momentami tchnącej metafizyką książki są opowiadania tajemniczej Gabrieli Nowak, w których Tomasz z fascynacją, ale i z przerażeniem odkrywa kolejne kawałki układanki własnego życia.

Anna Halasz popycha ku sobie bohaterów jak figurki na szachownicy, a czytelnik początkowo nie ma pojęcia jakie nitki losów, dobrych czy złych, splotły ich ze sobą. Mamy więc rozstawione różne postacie – Tomasza, Ninę, jego kobietę, bo tak najłatwiej ją określić wobec braku określenia ich związku przez samego Tomasza. Jego rodziców, zaprzyjaźnionego proboszcza, a także zakonnika, który obraca się w towarzystwie pozostałych jako czwarty do brydża. Jest tajemnicza autorka zbioru opowiadań, które wstrząsają Tomaszem, jej mąż i córka. Są postacie z przeszłości, w tym Weronika, ta najbardziej znacząca. Kto jednak zderza pionki na szachownicy? Ślepy los czy Wielki Reżyser? Tomasz, godzien przymiotnika nadanemu jego ewangelicznemu poprzednikowi, wierzy raczej w to pierwsze:

Człowiek wybiera, a potem musi zgodzić się na wszystkie dodatki zapisane drobnym druczkiem i okazuje się, że wybrana opcja jest zupełnie inna niż zakładał.

Co się stanie, gdy zostanie poproszony przez zaprzyjaźnionego z rodzicami proboszcza o namalowanie obrazu Matki Bożej od Wykupu Niewolników?

Ta opowieść nie ma nic wspólnego z upiornym dydaktyzmem czy próbami przeforsowania swojego punktu widzenia. Przeciwnie, jest jak dotyk topniejącego śniegu na policzkach, jak zapach ziemi po deszczu, jak mglisty tiul otulający świat o zmierzchu. To opowieść o Obecności, która przychodzi w lekkim powiewie, jak do Eliasza. Nie w grzmotach i w błyskawicach, ani nie w trzęsieniach ziemi. O tej Obecności, która nie musi demonstrować swojej przewagi przesadną ingerencją. No właśnie, nic nie musi. Jak mówi jeden z bohaterów:

W planie Bożym burza może być do czegoś potrzebna. Bóg to ani dobra wróżka, ani kelner. Czasem daje, czasem nie. Już On wie najlepiej.

Każdy kolejny skrawek powieści Anny Halasz to piękno i tajemnica, ściśle ze sobą splecione, nierozłączne. Urzeka pokazane w „Obecności” piękno świata. Świata, który też nosi w sobie jej ślad. Tylko czy umiemy czytać jej znaki? Czy nie jesteśmy aby jak ślepcy? Albo jak głupcy, którzy z nosem przy obrazie, wpatrzeni w jego maleńki fragment, nie są w stanie ogarnąć wzrokiem całości i dostrzec, że mają do czynienia z arcydziełem?

„Obecność” to niesamowita powieść. Taka do kontemplowania. Do rozpuszczania jej w sobie po kawałku, tak jak niespiesznie rozpuszcza się w ustach kawałeczek ulubionej czekolady. Ja wiem, że będę do niej wracać, że nie skończy się na jednorazowej lekturze. Gorąco ją Wam polecam – nie przegapcie jej, bo to z pewnością jedna z najlepszych premier tego roku!

„Obecność. Odczytując znaki”, czyli o demonie południa i o lekkim powiewie zamiast błyskawic

Kiedy dostałam propozycję przedpremierowego przeczytania najnowszej powieści wydanej przez Wydawnictwo eSPe w bardzo dobrej i wartościowej serii „Opowieści z wiary”, nie umiałam się oprzeć pokusie. Zaintrygował mnie ten debiut, bo „Obecność. Odczytując znaki” Anny Halasz, czyli...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
246
242

Na półkach:

Muszę przyznać, że z ogromną ekscytacją przyjęłam propozycję Wydawnictwa ESPE przeczytania
i zrecenzowania książki Obecność.Odczytując znaki autorstwa Anny Halasz.
To już kolejna pozycja z wyjątkowej serii
"Opowieści z wiary".
Bardzo lubię zagłębiać się w nie, zawsze pozostają
ze mną i skłaniają do przemyśleń.
Premiera już jutro, więc zapraszam do poznania moich wrażeń i odczuć.

Tomasz 45-letni architekt, artysta malarz wraca do Polski. Bardzo liczy na wygraną w konkursie interesującego go projektu. Jednak odnosi porażkę.

Zaprzyjaźniony z rodzicami proboszcz proponuje namalowania kopii obrazu Matki Bożej od Wykupu Niewolników.
Czy podejmie się tego wyzwania?
Co nim kieruje i czego doświadczy nasz bohater, który nie jest blisko Boga?
Czy będzie w stanie zaufać, zawierzyć Bogu?

Tomasz nosi w sobie ponurą historię, która miała ogromny wpływ na jego życie, postrzeganie Świata
i wiary. Postanawia powrócić do pasji z lat młodzieńczych, malarstwa.

Otrzymuje propozycję wykonania ilustracji do książki.
Są to opowiadania Gabrieli Nowak, czytając je dostrzega wiele podobieństw do zdarzeń ze swojej młodości. Stara się umówić na spotkanie z autorką.
Czy dojdzie do konfrontacji z autorką?
Jakie zaskakującego odkrycia dokona?
Czy znajdzie ukojenie i spokój dręczących go wspomnień?

Autorka w fenomenalny sposób i niezwykle ciekawy prowadzi tą opowieść.
Z każdą przeczytaną stroną miałam wrażenie, że czas się zatrzymał, a ja przenikam w historię.
Analizuję i rozważam przesłanie autorki i zawarte myśli.

To interesująca i z całą pewnością potrzebna opowieść. Daje do myślenia.
Ślicznie dziękuję Wydawnictwu Espe za możliwość przeczytania książki.

Muszę przyznać, że z ogromną ekscytacją przyjęłam propozycję Wydawnictwa ESPE przeczytania
i zrecenzowania książki Obecność.Odczytując znaki autorstwa Anny Halasz.
To już kolejna pozycja z wyjątkowej serii
"Opowieści z wiary".
Bardzo lubię zagłębiać się w nie, zawsze pozostają
ze mną i skłaniają do przemyśleń.
Premiera już jutro, więc zapraszam do poznania moich...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
2473
760

Na półkach: , ,

/.../

To powieść, która pobudza do refleksji, nad stronami której na pewno należy się zatrzymać. Składa się na nią nie tylko czas dotyczący życia Tomasza, ale przede wszystkim fabuły opowiadań, które złożyły się na tekst nadesłany do niego przez wydawnictwo. To one stają się kluczem do zaszyfrowanego zamka zamkniętych drzwi. Są wskazówkami i jednocześnie drogowskazami odczytywania właściwej drogi i obecności Najwyższego.

Obecność.

W powieści Anny Halasz niemal wszystkie wydarzenia zbudowane są wokół słowa „obecność’. Odnajdujemy przede wszystkim motyw obecności człowieka dla drugiego człowieka, który przybiera charakter spotkania. Ma formę intensywną, ale krótkotrwałą. Obecność może być jednak także bardziej stabilna, trwała i stała.

Być może od razu pojęcie "obecności" skojarzy się po prostu z listą obecności, odhaczeniem, że jestem tu i teraz. Nic ponadto. Obecność to przebywanie w określonym czasie i miejscu, ale również zaznaczenie swojego istnienia przy kimś. Swego rodzaju oryginalność każdego człowieka w dochodzeniu do prawd moralnych i duchowych. Transcendentalizm, który skupia się między innymi na doświadczeniu jednostki, głosząc, że człowiek jest pewien tego, czego sam w życiu doświadczył, bądź do czego sam doszedł. Kładzie nacisk na świadomość własnych czynów i wnioskowania na podstawie zdobytych doświadczeń. „Stało się. Nic z tym nie zrobisz. Masz dwa wyjścia: być Edypem albo Hiobem.” - mówi podczas rozmowy z synem ojciec Tomasza. Zrozumieć, pogodzić się, wybaczyć i dźwigać ciężar żyjąc dalej. To znaki prowadzą Tomasza do zrozumienia obecności Boga w jego życiu.

Tomasz swą obecność chce jednak zaznaczyć głównie poprzez projekty architektoniczne oraz projekty graficzne, bowiem od lat niczego nie namalował. Obecni i ważni w życiu Tomasza są rodzice. Mężczyzna zafascynowany jest sentymentalnymi opowiadaniami, które czyta. Potem zaczyna odkrywać w nich fragmenty swojego życia i wracać do młodości, gdy w jego życiu obecna była młoda kobieta. Zajrzyjmy do tych opowiadań. Wiki obecna jest w mieszkaniu pełnym reliktów przeszłości, pochodzących z jej perspektywy już z innego wymiaru, a pewnego dnia staje się obecna i ważna w życiu Igora. Śladów obecności i powiązań ze swoją ciotką, sławnego pisarza w Miasteczku, poszukuje naukowiec Irena. W życiu Jerzego i ich córek oraz pracowników cukierni obecna jest Kasia przez czas, który jest jej dany. W życiu Karola zaś, ukochana Julia.

Mówi się też o obecności jako „byciu dla” kogoś lub czegoś. Otwiera to kolejny dialog, możliwość poznania i oddziaływania, a co za tym idzie – spotkania. Tak zatytułowany zresztą jest pierwszy rozdział powieści Anny Halasz. „Obecny” to też inaczej „będący wobec” np. wobec drugiego człowieka, wobec Boga. To obcowanie z czymś, co na początku być może wydaje się obce, ale może po upływie czasu stać się bliskie. Tak jak w przypadku Tomasza, i tak jak w przypadku Karola. Obecność wobec Boga przybiera charakter egzystencjalny i formę poszukiwawczą. Leży poza granicami tego, co widzialne, a wspiera się na postrzeganiu zmysłowemu. Z drugiej strony to Bóg staje się obecnym dla człowieka, dla jego rozumu, uczucia i woli. Jest to obecność Boga poprzez: słowo, opatrzność i mistykę. Poszukiwanie Boga następuje w znakach, wydarzeniach, cudach. Odkrywanie Boga w codzienności kończy się spotkaniem, które angażuje wolę i umysł, a nawet ciało człowieka.

/.../

https://slowemmalowane.blogspot.com/2021/02/anna-halasz-obecnosc-odczytujac-znaki.html

/.../

To powieść, która pobudza do refleksji, nad stronami której na pewno należy się zatrzymać. Składa się na nią nie tylko czas dotyczący życia Tomasza, ale przede wszystkim fabuły opowiadań, które złożyły się na tekst nadesłany do niego przez wydawnictwo. To one stają się kluczem do zaszyfrowanego zamka zamkniętych drzwi. Są wskazówkami i jednocześnie...

więcej Pokaż mimo to

17
avatar
3
3

Na półkach:

Główny bohater Tomasz jest bardzo ciekawa a zarazem tajemnicza osoba. Ma za sobą ciężkie przeżycia przez które została ukształtowana jego osobowość. Czytając można się bardzo wciągnąć w jego losy. Polecam każdemu :)

Główny bohater Tomasz jest bardzo ciekawa a zarazem tajemnicza osoba. Ma za sobą ciężkie przeżycia przez które została ukształtowana jego osobowość. Czytając można się bardzo wciągnąć w jego losy. Polecam każdemu :)

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Anna Halasz Obecność. Odczytując znaki Zobacz więcej
Anna Halasz Obecność. Odczytując znaki Zobacz więcej
Anna Halasz Obecność. Odczytując znaki Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd