Jak czerpać radość z pracy

Okładka książki Jak czerpać radość z pracy
Marie KondoScott Sonenshein Wydawnictwo: Muza nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Tytuł oryginału:
Joy at Work: The Career-Changing Magic of Tidying-Up
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2021-03-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-10
Data 1. wydania:
2020-04-07
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328714557
Tłumacz:
Anna Czajkowska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Manga sprzątania. Obrazkowy przewodnik po japońskich porządkach Marie Kondo, Yuko Uramoto
Ocena 6,9
Manga sprzątan... Marie Kondo, Yuko U...

Podobne książki

Okładka książki Jak ogarniać emocje w pracy. Dla ambitnych i wrażliwych Liz Fosslien, Mollie West Duffy
Ocena 7,2
Jak ogarniać e... Liz Fosslien, Molli...
Okładka książki Druga młodość, cóż z tego, że druga Sophie Mas, Caroline de Maigret
Ocena 7,1
Druga młodość,... Sophie Mas, Carolin...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1218
103

Na półkach: ,

Marie Kondo za pośrednictwem swoich poradników posprzątała już nasze domy, teraz przyszła kolej na nasze miejsca pracy. "Nieuporządkowane otoczenie to obciążenie dla mózgu". Celem tej książki nie jest do końca ładne, uporządkowane biurko, ale bardziej inspiracja do nawiązania dialogu z samym sobą, aby odkryć to co się ceni, jakiego stylu pracy się pragnie. Co daje nam radość w wykonywanej pracy, byśmy ją mogli wykonywać jak najlepiej.

Marie Kondo za pośrednictwem swoich poradników posprzątała już nasze domy, teraz przyszła kolej na nasze miejsca pracy. "Nieuporządkowane otoczenie to obciążenie dla mózgu". Celem tej książki nie jest do końca ładne, uporządkowane biurko, ale bardziej inspiracja do nawiązania dialogu z samym sobą, aby odkryć to co się ceni, jakiego stylu pracy się pragnie. Co daje nam...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
718
485

Na półkach: , ,

Mam mieszane uczucia co do tej książki - wzięłam ją do ręki ze względu na autorkę, autora nie znam. Książka jest pisana pół na pół przez obydwoje. Aczkolwiek trudno im odmówić pewnej merytoryki (obydwojgu), to nie ma w tej książce nic nowego czy odkrywczego w zakresie zarządzania zadaniami czy czasem, czego nie ma w innych pozycjach książkowych tej tematyki. Natomiast o ile porady KonMari w zakresie ogarnięcia przestrzeni biurkowej i szufladowej tutaj się spełniają, o tyle porady typu "przejrzyj swoje kontakty i zostaw te, które sprawiają ci radość, a pozostałe usuń" są nieco dziwne i nieadekwatne w kontekście pracy i współpracy z różnymi ludźmi czy firmami. Bardzo jednak spodobało mi się uzasadnienie, dlaczego przy weryfikacji książek do pozostawienia warto je wszystkie zdjąć z półki i wziąć pojedynczo do ręki zamiast przejrzeć po prostu tytuły na półce - bo stojące książki stają się dla oczu i mózgu w pewien sposób częścią otoczenia i wystroju i dopiero wzięcie każdej osobno do ręki przywraca im indywidualność :).

Mam mieszane uczucia co do tej książki - wzięłam ją do ręki ze względu na autorkę, autora nie znam. Książka jest pisana pół na pół przez obydwoje. Aczkolwiek trudno im odmówić pewnej merytoryki (obydwojgu), to nie ma w tej książce nic nowego czy odkrywczego w zakresie zarządzania zadaniami czy czasem, czego nie ma w innych pozycjach książkowych tej tematyki. Natomiast o ile...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
326
54

Na półkach:

Wzięłam z tej książki to, czego akurat potrzebowałam.
Dobre sformułowania, wiele myśli jednak było już w głowie i nadal jest. Ciężko jednak przemienić je w czyn :p

Wzięłam z tej książki to, czego akurat potrzebowałam.
Dobre sformułowania, wiele myśli jednak było już w głowie i nadal jest. Ciężko jednak przemienić je w czyn :p

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
497
210

Na półkach:

Are you happy as a bunny at work? 🐇🐰
Czujecie się szczęśliwi jak króliczki w pracy czy raczej macie ochotę rwać sobie włosy z głowy, a na samą myśl o wizycie w firmie jest wam słabo?
Może problem nie polega na tym gdzie pracujecie tylko jak wygląda wasze otoczenie? Czy na biurku macie tylko potrzebne rzeczy, czy wszystko dookoła was dekoncentruje? A jak z mailami? Pulpitem na komputerze? Według autorów tej książki bałagan wszelkiego rodzaju ma wpływ na efekty naszej pracy. Książka ma swoje zalety, ma też swoje wady, ale jak dla mnie jej największą wadą jest to, że została skierowana ona do korposzczurów bądź ludzi pracujących w urzędach. Przeciętny Kowalski raczej nie znajdzie w niej niczego inspirującego. W sumie ja też nie znalazłam 😂 Nie polecam, nie odradzam, w końcu każdy ma inne potrzeby

Are you happy as a bunny at work? 🐇🐰
Czujecie się szczęśliwi jak króliczki w pracy czy raczej macie ochotę rwać sobie włosy z głowy, a na samą myśl o wizycie w firmie jest wam słabo?
Może problem nie polega na tym gdzie pracujecie tylko jak wygląda wasze otoczenie? Czy na biurku macie tylko potrzebne rzeczy, czy wszystko dookoła was dekoncentruje? A jak z mailami? Pulpitem...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
925
90

Na półkach: ,

Marię Kondo Scott Sonenshein
Jak czerpać radość z pracy
Najnowsza książka autorki kultowej „Magii sprzątania”


Bałagan kosztuje i zmniejsza naszą radość z pracy, tak zaczyna się ta książka i od razu daje nam to do myślenia. Autorzy przytaczają badania, które potwierdziły, że nieporządek wpływa niekorzystnie na zdrowie i podnosi poziom kortyzolu, a poszukiwanie zagubionych rzeczy zajmuje statystycznemu pracownikow tydzień w roku. Kolejne odkrycia pokazują, że im większy porządek na stanowisku pracy danej osoby tym większa szansa, że inni będą ją postrzegać jako ambitną, inteligentną, ciepłą i spokojną, co może być przyczyną szybszego rozwoju i awansu.

Ciekawe jest powiązanie porządku w miejscu pracy z postrzeganiem osób, które są nienagannie uporządkowane i z efektem Pigmaliona - wyniki uczniów poprawiają się, kiedy nauczyciele spodziewają się po nich sukcesów. Podobnie w pracy, gdzie wyniki pracowników stają się lepsze przy wysokich oczekiwaniach, a to prowadzi do lepszych efektów.

Marię Kondo z wdziękiem tłumaczy różnicę pomiędzy sprzątaniem codziennym, czyli odkładaniem rzeczy na miejsce a „festiwalem porządków”, gdy robimy przegląd wszystkich posiadanych przedmiotów czy dokumentów.

Książka jest podzielona na kilka ważnych rozdziałów, które jasno pokazują czym powinniśmy się zająć podczas porządkowania naszej pracy.

Mamy więc rozdział Porządkowanie stanowiska pracy, który jest jednym z najobszerniejszych w tej książce. Porusza kwestię uporządkowania biblioteczki z książkami zawodowymi, wszystkich posiadanych dokumentów i tego co warto przechowywać na biurku. Przedmioty, które mogą zostać z nami na biurku, to te, które przynoszą nam radość lub odegrają pozytywną rolę w naszej pracy. Zasady stosowane przez Marię Kondo są zawsze takie same - wyjmij wszystkie przedmioty z jednej kategorii i ułóż je w stertę, a następnie po kolei i z rozwagą wybierz te, które chcesz zatrzymać. Te odstaw na półkę. Świetna, choć oczywista i często zapomniana rada autorki „(…) książki mają w swoim życiu szczytowy okres. Wtedy właśnie powinny zostać przeczytane, ale ludzie całkiem często przegapiają ten moment.” Do tego jeszcze ten cudny pomysł, aby przechowywać wszystkie dokumenty w pionie, a nigdy nie w stertach!

W rozdziale Porządkowanie strefy cyfrowej, znajdziemy konkretne propozycje autorów na uporządkowanie folderów, pulpitu na komputerze, poczty elektronicznej oraz zrobienie porządku z aplikacjami w telefonie.

Rozdział Porządkowanie czasu to moim zdaniem esencja tej książki. Znajdziemy tu opisane od strony psychologicznej pułapki nadmiernego zarobkowania, pułapkę pilności (wykonywanie zadań najpilniejszych, a nie najważniejszych) czy pułapkę wielozadaniowości. Jednym z kluczowych podrozdziałów może być Ocena własnych zadań, tak aby praca dawała nam więcej radości. Przyznam szczerze, że pytania typu „Czy to zadanie jest wymagane, abym mógł zachować pracę i być w niej dobry? Czy to zadanie daje radość i większą satysfakcję z pracy?” naprawdę trafiają w sedno tego Jak czerpać radość z pracy.

Kolejny rozdział to Porządkowanie decyzji, w którym oczywiście zaczynamy od sposobu podziału decyzji na błahe, średnio i bardzo ważne. Ciekawą optykę prezentuje podrozdział "Wystarczająco dobre”, ten polecam szczególnie osobom skrajnie pilnym i pedantycznym.

W rozdziale Porządkowanie sieci kontaktów znajdziemy porady jak zdefiniować potrzebne kontakty, jak je oceniać oraz jak nawiązywać kontakty wysokiej radości.
Rozdział Porządkowanie zebrań, proponuje weryfikację istotności zebrań i oddzielenie tych nieistotnych od tych wnoszących radość i uporządkowanych.
Następny rozdział Porządkowanie zespołów porusza kwestię idealnego zespołu oraz aspektów pozamaterialnych, takich jak zaufanie lub niezgoda w zespole. „Wystarczy jedna wycofana osoba, aby radosny zespół zmienił się w zabałaganiony i wszyscy jego członkowie przestali się angażować.” Autorzy mówią nam także jak uporządkować osobiste konflikty.

Na koniec autorzy podkreślają jak ważne jest inspirowanie współpracowników do porządków, wprowadzenie radości na stanowisku pracy, polepszanie wyników pracy. Widzimy na przykładach jaką ogromną transformacją może być użycie metody Marie Kondo i zauważamy, że często jest to proces odkrywania siebie i swoich potrzeb.

Podsumowując - zdaniem autorów - Radość w pracy budzi radość w życiu.

Każdy kto zdecyduje się na zakup tej książki, a następnie na wykorzystanie jej rad w życiu zawodowym, ma szansę na więcej radości i lepsze wyniki w pracy. Moim zdaniem warto spróbować!

Marię Kondo Scott Sonenshein
Jak czerpać radość z pracy
Najnowsza książka autorki kultowej „Magii sprzątania”


Bałagan kosztuje i zmniejsza naszą radość z pracy, tak zaczyna się ta książka i od razu daje nam to do myślenia. Autorzy przytaczają badania, które potwierdziły, że nieporządek wpływa niekorzystnie na zdrowie i podnosi poziom kortyzolu, a poszukiwanie zagubionych...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1175
1154

Na półkach:

Lubię swoją pracę, toteż nie potrzebuję do niej jakiejś dodatkowej zachęty, ale naprawdę spodziewałam się poradnika coachingowo-psychologicznego na temat tego - jak sama nazwa wskazuje - jak czerpać radość z pracy, a w moim przypadku - jak czerpać WIĘCEJ radości z pracy. No to się srogo zdziwiłam. Już pierwsza kwestia, dlaczego ja, zagorzała przeciwniczka coachingu i poradników sięgnęłam po tę pozycję - ano dlatego, że "Magia sprzątania" tejże autorki naprawdę odmieniła moje życie i od tamtej pory jestem skrajną minimalistką i tak mi z tym dobrze, że aż ciężko w to uwierzyć. I tutaj mamy pewnego rodzaju kulminację, bo to jest książka o tym, jak być szczęśliwym, mając w pracy porządek. Czemu mnie to nie ucieszyło? Bo mnie to nie dotyczy, od lat budzę podziw kolegów, mając wszystko uporządkowane, zarówno na biurku, jak i na komputerze. Wszystkie foldery są na bieżąco aktualizowane, skrzynka mailowa rozparcelowywana na bieżąco, codziennie. Ja nie mam co sprzątać, nie mam niepotrzebnych plików, bo jeśli jakiś zacznie być niepotrzebny, tego samego dnia jest wyrzucany. Mimo wszystko, niezbyt polecam tę książkę nawet tym, którzy porządku w pracy nie mają, a mieć chcą. Bo tu jest bardzo dużo lania wody, bardzo dużo dorabiania ideologii do wszystkiego, bardzo dużo nadawania znaczeń rzeczom, które ich zwyczajnie nie posiadają.
Ogromna strata czasu.

Lubię swoją pracę, toteż nie potrzebuję do niej jakiejś dodatkowej zachęty, ale naprawdę spodziewałam się poradnika coachingowo-psychologicznego na temat tego - jak sama nazwa wskazuje - jak czerpać radość z pracy, a w moim przypadku - jak czerpać WIĘCEJ radości z pracy. No to się srogo zdziwiłam. Już pierwsza kwestia, dlaczego ja, zagorzała przeciwniczka coachingu i...

więcej Pokaż mimo to

29
avatar
206
42

Na półkach:

Nie do końca przemówiła do mnie ta pozycja, mimo iż jestem fanką Marie. Niektóre akapity zwyczajnie pomijałam. Ogólnie metoda ta sama, co w poprzednich książkach, ale zastosowana do miejsca pracy. Faktycznie - trochę za mało w temacie porządkowania kontaktów, maili czy aplikacji. Temat można by lepiej i głębiej rozwinąć. Jeśli znasz zasady KonMari to bez problemu posprzątasz miejsce pracy. W sumie nic nowego się z tej pozycji nie dowiedziałam. Spodobały mi się za to szczere wspomnienia Marie, opowieści o jej poprzednich stanowiskach pracy i o tym, jak doszła do miejsca, w którym jest obecnie. A przede wszystkim opowieści o błędach, które popełniała. To trochę odczarowało jej wizerunek jako osoby idealnej i ciągle radosnej 😉 Książkę wypożyczyłam z biblioteki i dobrze zrobiłam nie wydając na nią pieniędzy - nie byłoby to warte.

Nie do końca przemówiła do mnie ta pozycja, mimo iż jestem fanką Marie. Niektóre akapity zwyczajnie pomijałam. Ogólnie metoda ta sama, co w poprzednich książkach, ale zastosowana do miejsca pracy. Faktycznie - trochę za mało w temacie porządkowania kontaktów, maili czy aplikacji. Temat można by lepiej i głębiej rozwinąć. Jeśli znasz zasady KonMari to bez problemu...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
65
12

Na półkach:

No nie podobała mi się ta książka. Powiem to od razu. Co więcej, podejrzewałam, że mi się nie spodoba, a i tak pożyczyłam ją z biblioteki. Przynajmniej podzielę się z Wami moimi uwagami.

Zacznę od tego, że jest to książka dla pracowników biurowych, pracujących w korporacji, najlepiej na stanowisku kierowniczym lub cechującym się pewną autonomicznością, np. dotyczącą tego, jakie maile ktoś odczytuje czy na które zebrania chodzi.

Dodatkowo raczej nie jest to książka dla osób, które miały styczność z minimalizmem czy poprzednimi książkami Marie Kondo. Generalne zasady dotyczące porządkowania są niezmienne, tylko zastosowane np. do sprzątania biurka, a nie ubrań.

Zdecydowanie nie jestem docelowym czytelnikiem tej książki i dlatego głównie męczyłam się podczas lektury.

Rozdziały, na które liczyłam, że będą dla mnie przydatne, czyli np. rozdział o porządkowaniu strefy cyfrowej były bardzo lakoniczne. 25 stron o tym, jak porządkować maile, pliki, telefon to zdecydowanie zbyt mało.

Moje odczucie jest takie, że książka jest zbyt powierzchowna i stara się dotknąć każdego aspektu pracy, a jednocześnie nie przekazuje żadnych głębszych uwag czy wnikliwych rad.

Dodatkowo „inspirujące historie” osób, które uporządkowały swoją pracę, korzystając ze sposobów przedstawionych w książce są wręcz karykaturalne. Poświęcone jest im bardzo dużo miejsca w tej krótkiej książce, a nie wnoszą wiele inspiracji. Przykład takiej historii to np. opowieść o Mifuyu, która po tym jak posprzątała biurko, co zajęło jej 4 godziny:
- poprawiła swoją sytuację emocjonalną, zasugerowano wręcz, że uporała się z depresją
- szybciej pracowała i mieściła się w terminach
- a po trzech latach: napisała kilka książek i została prezenterką w telewizji
- podróżuje po świecie i sama wybiera sobie projekty.


Pojawiły się też powracające u Marie Kondo motywy, które odbieram negatywnie:

- zewnątrzsterowność pod tytułem „co ludzie powiedzą?” – w jednej z książek podawała przykład koleżanki, która posprzątała jej szafkę pod umywalką, bo miała problem ze znalezieniem papieru toaletowego. Marie się zawstydziła, że miała tam bałagan. W tej książce pojawia się zabałaganiony pulpit komputera, który zauważa fanka, gdy Marie pracuje w kawiarni.
Nie zrozumcie mnie źle – uwielbiam wyczyszczony pulpit i z reguły mam 2-3 foldery, ale nie robię tego, bo ktoś mógłby zobaczyć bałagan

- wyrzucanie zapasów np. artykułów biurowych bez zwracania uwagi na to, co się z nimi dzieje. To też pojawiało się w poprzednich książkach, gdzie była mowa o klientach, którzy mieli po kilkadziesiąt opakowań patyczków do uszu czy szczoteczek do zębów. Aspekt zrobienia z nimi czegoś sensownego się nie pojawia.

Przed napisaniem tego tekstu przejrzałam recenzje na portalu lubię czytać i większość jest pozytywnych, jednak niewiele osób wspomina o zastosowaniu rad w praktyce. Dlatego radzę raczej odpuścić sobie lekturę, a ten czas poświęcić np. na kasowanie maili lub porządki na biurku. Jeśli wiesz, że masz tam bałagan spędź te 4-5 godzin na porządkach, a odniesiesz większą korzyść niż z czasu z książką.

No nie podobała mi się ta książka. Powiem to od razu. Co więcej, podejrzewałam, że mi się nie spodoba, a i tak pożyczyłam ją z biblioteki. Przynajmniej podzielę się z Wami moimi uwagami.

Zacznę od tego, że jest to książka dla pracowników biurowych, pracujących w korporacji, najlepiej na stanowisku kierowniczym lub cechującym się pewną autonomicznością, np. dotyczącą tego,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
186
70

Na półkach:

Liczyłam na coś innego, szczególnie w dobie pandemii i hołm ofisu. Nie znajduję jakiegoś wielkiego przełożenia na moje życie i pracę, być może dlatego, że nie jestem menagerem, nie prowadzę własnego biznesu i ogólnie pracuję w korporacji.

Liczyłam na coś innego, szczególnie w dobie pandemii i hołm ofisu. Nie znajduję jakiegoś wielkiego przełożenia na moje życie i pracę, być może dlatego, że nie jestem menagerem, nie prowadzę własnego biznesu i ogólnie pracuję w korporacji.

Pokaż mimo to

3
avatar
336
100

Na półkach: , , ,

Zapraszam na swój bookstagram: https://www.instagram.com/miedzy_zakladkami/?hl=pl

Pełna recenzja znajduje się na blogu: https://miedzy-zakladkami.blogspot.com/2021/05/jak-czerpac-radosc-z-pracy.html

Sięgnęłam po ,,Jak czerpać radość z pracy” mając nadzieję, że tym razem książka Marie Kondo do mnie przemówi. Liczyłam, że współautor [nazwisko] wspomoże autorkę i doda do treści trochę świeżego spojrzenia. Trochę się jednak zawiodłam. Podejrzewałam, że nie wszystko pójdzie dobrze i miałam rację. Dostałam poradnik pełen oczywistej treści, przedstawionej w, moim zdaniem przekombinowany, sposób. Autorzy pod lupę biorą pracowników korporacji, wysoko postawionych dyrektorów, zarządców projektowych i specjalistów pracujących z klientami. Pobieżnie zajmują się pracownikami z zespołów projektowych czy zwykłych, szarych pracowników administracyjnych. Oczywiście, część ,,wiedzy” można odnieść do różnych grup zawodowych, jednak nie tego spodziewałabym się po autorach z taką renomą. Marie Kondo była mi już wcześniej znana, a Scott Sonenshein już niekoniecznie, ale wystarczyła chwila by oboje sprawdzić w wyszukiwarce i poczytać o ich nagrodach czy wykształceniu.
Mam wrażenie, że poradnik ,,Jak czerpać radość z pracy” jest całkowicie przegadany. Autorka zamiast dawać przykłady, opisywać jak realnie wpływają, proponowane przez nich rozwiązania, na nasze życie a zamiast tego co chwila mamy tłumaczenie, dlaczego autorka tak a nie inaczej poprowadziła swoje życie. Te fragmenty pełne ,,prywaty” przeplatają się z ciągle powtarzanymi frazesami o radości, o sprzątaniu i pozbywaniu się rzeczy, które nie przynoszą nam radości. Bardziej podobały mi się rozdziały pisane przez [nazwisko]. Było w nich więcej treści, więcej opisów, ale mam wrażenie, że tutaj, współautor nie potraktował książki jako wywiadu z samym sobą, dlatego czuje się jakby jego część książki była bardziej ,,treściwa” niż część Marie Kondo.

,,Magia sprzątania” kompletnie do mnie nie przemówiła. Zaczęłam czytać tę książkę jako przerywnik. Miałam ją na telefonie, gdy testowałam darmowy okres próbny empik go i niestety, ale nie skończyłam tej książki. Pomysły na rozplanowanie sprzątania może i były trafione, jednak nie mogłam przekonać się do myśli, że moje całe życie ulegnie zmianie jak zacznę składać skarpetki jej metodą. Ja wiem co zaraz powiecie, że to nie jest sens tej książki, bo chodzi o to, żeby dotknąć każdej rzeczy, żeby odpowiedzieć sobie czy dana rzecz daje mi radość i podziękować jej za ,,czas pracy”, ale czy naprawdę możemy oczekiwać, że zmieni się nasze życie jeśli zaczniemy sprzątać tak jak chce tego autorka książki? Ale wróćmy do ,,Jak czerpać radość z pracy” – bo ta książka, jest tak samo jak jej poprzedniczka, po prostu przegadana. W tej książce brakowało mi tu obrazków, poglądowych komiksów czy schematów, tak jakby ,,Jak czerpać radość z pracy” na siłę chciałaby być superpoważną pozycją w kanonie literatury naukowej. Niestety, autorzy poszli w minimalizm z dodatkami a przesadzili z tekstem – mimo, że objętościowo ta książka nie jest w cale tak obszerna. Po prawie dwóch miesiącach od przeczytania nie wiele pamiętam z całej tej ilości treści, oprócz tego, że Marie Kondo lubi sprzątać i lubi uczyć tego innych.

,,Jak czerpać radość z pracy” ma też sporo plusów. Fragmenty o porządkowaniu kontaktów czy skrzynki mailowej mogą przydać się nie tylko w naszej pracy. Uniwersalne przemyślenia, które znajdziemy w treści są posegregowane tematycznie, więc w każdej chwili możemy zajrzeć do spisu treści, by wrócić do tego rozdziału, który chcemy sobie przypomnieć – samo to znacznie ułatwia czytanie.



Jeśli jednak mam być szczera, to ,,Jak czerpać radość z pracy, nie zachwyciła mnie tak, jakbym się tego spodziewała. Było w niej kilka ciekawych elementów, jednak nie do końca one do mnie przemawiały. Raczej ciężko mi będzie wprowadzić zaproponowane ,,rozwiązania” w życie, ale ten zarzut pojawił się z mojej strony także przy poprzednim poradniku – widać, że książka jest tematycznie bliższa amerykańskim modelom firm i poświęcona zupełnie innej mentalności. Brakuje na naszym podwórku pozycji poradnikowej z prawdziwego zdarzenia, takiej dostosowanej do polskich realiów firm i korporacji. Nie znaczy to, że absolutnie nikt nie znajdzie w ,,Jak czerpać radość z pracy” czegoś dla siebie. Uważam nawet, że takich osób będzie dość sporo – dlatego zachęcam do zapoznania się z tą pozycją na sklepowej półce, do przejrzenia spisu treści i poczytania fragmentów, by samemu przekonać się czy ten tytuł będzie dla Was odpowiedni.

Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu MUZA!

Zapraszam na swój bookstagram: https://www.instagram.com/miedzy_zakladkami/?hl=pl

Pełna recenzja znajduje się na blogu: https://miedzy-zakladkami.blogspot.com/2021/05/jak-czerpac-radosc-z-pracy.html

Sięgnęłam po ,,Jak czerpać radość z pracy” mając nadzieję, że tym razem książka Marie Kondo do mnie przemówi. Liczyłam, że współautor [nazwisko] wspomoże autorkę i doda do...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Scott Sonenshein Jak czerpać radość z pracy Zobacz więcej
Marie Kondo Jak czerpać radość z pracy Zobacz więcej
Scott Sonenshein Jak czerpać radość z pracy Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd