Diabły z Loudun

Okładka książki Diabły z Loudun
Aldous Huxley Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Devils of Loudun
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2021-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2010-03-04
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381394628
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
121 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
366
238

Na półkach: , ,

Purpurat w piku swojej hipokryzji. Jak to w kościele bywało i bywa, pod dekoracją z modlitw i pochylonych głów mamy brutalną walkę o władzę. I to nawet nie o władzę per se, ale taką Orwellowską - byleby bezkarnie wdeptać kogoś w ziemię z samej radości wdeptywania, z arogancji i poczucia wyższości, a potem przejechać przez miasto z wieńcem laurowym, obwieszczając swój triumf. Obserwujemy odwróconą myśl Jana Ewangelisty - tutejszy pastor (i hierarchowie) są antyascetami, ponad wszystko przedkładają przyjemności cielesne i gotowi są nawet zmieniać myśl własnej religii (traktaty o celibacie), by usprawiedliwiać kapłańskie chuci. Kimże są zatem, jak nie diabłami z Loudun? Ciało-pustynność i cnota nie mogą uchować się w tym mieście i to w dużej mierze za sprawą swego antypasterza Urbaina Grandiera. Wszystkie te obserwacje czytelnicze są niejako skutkiem ubocznym lektury o upadłej moralnie i obyczajowo Francji, autor jednak mierzy nieco wyżej niż raczenie nas panoramą znad Loary wieku XVII i na kanwie prawdziwej przecież historii snuje rozważania o samotranscendecji oraz głoszonej przez siebie tzw. filozofii wieczystej, a wszystko to z niemalże Ecowską erudycją. Huxley niestety potrafi dość mocno stężyć swoje rozmyślania i niedaleko w tym odbiega od ojców-teologów, a mnie osobiście odbiera smak czytania, bo, ujmując rzecz przejrzyście, uważam te filozofizmy za banialuki. Jestem więc skazany za chwalenie tej powieści za treść najbardziej banalną, błahą wręcz - świat przedstawiony, postacie i fabułę. W częściach traktatowych autor odlatuje w urojenia i gawędziarstwo typowe dla domorosłych zbawicieli, którzy większość życia przesiedzieli na kamieniu niczym “Myśliciel” Rodina, dumając nad tym, kim byłby Bóg (gdyby istniał) i jak się doń zbliżyć (gdyby istniał).

Moje odczucia są mieszane. Oceny nie zostawiam - tym bardziej, że nie dotrwałem do epilogu.

Purpurat w piku swojej hipokryzji. Jak to w kościele bywało i bywa, pod dekoracją z modlitw i pochylonych głów mamy brutalną walkę o władzę. I to nawet nie o władzę per se, ale taką Orwellowską - byleby bezkarnie wdeptać kogoś w ziemię z samej radości wdeptywania, z arogancji i poczucia wyższości, a potem przejechać przez miasto z wieńcem laurowym, obwieszczając swój...

więcej Pokaż mimo to

71
avatar
5
5

Na półkach:

Książka jest, w mojej ocenie, studium obłudy, perfidii i zakłamania, a także konsekwencji, które mogą z tego wyniknąć. Nie jest to lektura łatwa. Rozdziały, traktujące o filozofii, mogą niektóre osoby zniechęcić. Ilość przypisów może przytłoczyć, ale jednocześnie pokazuje wiedzę oraz pracę wykonaną przez autora podczas pisania tejże.
Mnie nieco zmęczyły ostatnie rozdziały, traktujące o dalszych losach osób opisanej sprawy (dziejące się po "masie krytycznej" że tak to ujmę).
Książka wymagająca. Nie nadaje się na wakacyjne czytanie pod drinka i szum morza - raczej na jesienno-zimowe wieczory. Ale jej przeczytanie nie będzie czasem straconym.

Książka jest, w mojej ocenie, studium obłudy, perfidii i zakłamania, a także konsekwencji, które mogą z tego wyniknąć. Nie jest to lektura łatwa. Rozdziały, traktujące o filozofii, mogą niektóre osoby zniechęcić. Ilość przypisów może przytłoczyć, ale jednocześnie pokazuje wiedzę oraz pracę wykonaną przez autora podczas pisania tejże.
Mnie nieco zmęczyły ostatnie rozdziały,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
65
7

Na półkach:

Pierwsze rozdziały książki są wymagające. Nie jestem w stanie ocenić czy zrozumiałem w wystarczającym stopniu ich znaczanie lub cel. Fabuła glówna jest w mojej ocenie tylko przyczynkiem do rozważań zawartych po pukncie kulminacyjnym.
Na pewno pozycja zmuszająca do głębszych refleksji.

Pierwsze rozdziały książki są wymagające. Nie jestem w stanie ocenić czy zrozumiałem w wystarczającym stopniu ich znaczanie lub cel. Fabuła glówna jest w mojej ocenie tylko przyczynkiem do rozważań zawartych po pukncie kulminacyjnym.
Na pewno pozycja zmuszająca do głębszych refleksji.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
339
27

Na półkach: , , ,

Gdybym była teologiem, filozofem itp. dałabym 10 punktów (niewątpliwie arcydzieło). Ale nie jestem… Zaczęłam czytać tę książkę, może nie tyle dla rozrywki, bo podejrzewałam, że łatwo nie będzie, ale przede wszystkim z ciekawości, co zainspirowało Iwaszkiewicza czy Pendereckiego. Jednak z perspektywy „zwykłego czytelnika” przyznałabym jej 1 punkt. Dlatego nie oceniam ani nie wyliczam średniej. Nie skończyłam. Dla mnie to za wysokie progi…
Dwa pierwsze rozdziały (w dużym uproszczeniu) to dywagacje – m.in. na temat historii kościoła i wynikających z tego okoliczności, które dotyczą tła opowieści i wpływu na osobowość bohatera i jego otoczenia. Żmudne, trudne, czasochłonne, ale do przeczytania i daje możliwość docenienia warsztatu autora i jego dogłębnego przemyślenia tematu.
Natomiast utknęłam na rozdziale trzecim, który – jak dla mnie – był monografią na temat samotranscendencji, z kilkoma wtrąceniami, że kwestie, o których mowa, będą omawiane w kolejnych rozdziałach (wszystkich jest jedenaście). Nie starczyło mi sił, żeby zobaczyć, w którą stronę to pójdzie, poddałam się i odłożyłam „Diabły z Loudun” na wieczne nieprzeczytanie. Przyznaję – większości treści po prostu nie zrozumiałam.
Jeszcze jedna uwaga/ostrzeżenie do osób, które mają „zakodowany imperatyw” czytania przypisów (co osobiście pochwalam, bo nie opracowuje się ich po to tylko, żeby były ;)). Jest ich dużo i są obszerne.
Chylę czoła przed czytelnikami, których ta lektura wzbogaciła, zrozumieli ją i nie mieli ochoty rzucić książką o ścianę. Podziwiam…

Gdybym była teologiem, filozofem itp. dałabym 10 punktów (niewątpliwie arcydzieło). Ale nie jestem… Zaczęłam czytać tę książkę, może nie tyle dla rozrywki, bo podejrzewałam, że łatwo nie będzie, ale przede wszystkim z ciekawości, co zainspirowało Iwaszkiewicza czy Pendereckiego. Jednak z perspektywy „zwykłego czytelnika” przyznałabym jej 1 punkt. Dlatego nie oceniam ani nie...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
171
166

Na półkach: ,

Dzieło ponadczasowe. Znakomicie skonstruowana fabuła, kontrowersyjny temat, wielka przygoda czytelnicza, no i przede wszystkim wielka inspiracja dla twórców filmowych, teatralnych, a także kompozytorów - patrz Krzysztof Penderecki. Do zaczytania się aż po zapomnienie się.

Dzieło ponadczasowe. Znakomicie skonstruowana fabuła, kontrowersyjny temat, wielka przygoda czytelnicza, no i przede wszystkim wielka inspiracja dla twórców filmowych, teatralnych, a także kompozytorów - patrz Krzysztof Penderecki. Do zaczytania się aż po zapomnienie się.

Pokaż mimo to

6
avatar
1083
504

Na półkach: ,

Ucieczka od siebie ma wiele twarzy, ale oddzielenie się od tego, czego nie chcemy widzieć, ale jakąś częścią naszej jaźni jesteśmy tego świadomi, prowadzi ku szaleństwu, któremu paść ofiarą mogą także inni. Chyba, że uda nam się w porę wrócić zanim rozpoczną się krwawe żniwa.
Wina i niewinność to kwestia perspektywy. Grandier został skazany za czyn, którego nie popełnił, lecz można by powiedzieć iż zemściła się na nim jego pycha. Narobił sobie wrogów, którzy w urszulankach dojrzeli szansę by się na nim zemścić. Nie pomogły rozsądne osoby dostrzegające iż on nie jest żadnym czarnoksiężnikiem, a zakonnice to histeryczki. Padł ofiarą własnych słabości oraz tego, że decydujący o jego losie tak bardzo chcieli go skazać iż wręcz odwodzili dręczone wyrzutami sumienia mniszki, gdy te chciały wyznać prawdę, iż Urbain Grandier nie jest winny tego, co się z nimi działo.
Huxley pokazał szerokie spektrum jakim cudem sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. Jestem pod wrażeniem precyzji, szerokiego kontekstu. Nie da się być 100% dokładnym, bo autor nie był świadkiem niczego, co działo się w Loudun w XVII w. i też nawet świadek każdy powie co innego, gdyż każdy człowiek ma własną percepcję.

Dowiedziałam się czemu tłumy nieraz tak bardzo się domagały skazania na śmierć oraz czemu wtedy ludzie uwielbiali publiczne egzekucje oraz jak groteskowy był dawniej (teraz, jak dla mnie też, ale wtedy bardziej) kult świętych, który był rodzajem mody, a ludzie pragnący zdobyć pamiątkę po osobie, która miała opinię czyniącej cuda, nieraz niewiele brakowało by pozbawili ją ubrania czy wręcz rozszarpali (co ich wobec tego tak właściwie różni od osób bezczeszczących zwłoki np. podczas rewolucji francuskiej?).

Sama w sobie była dla mnie równie fascynująca co męcząca. Tak bardzo mnie wciągnęły rozważania Huxleya, że cisnęłam siebie ażebym sobie nie odpuściła (szczególnie początek był próbą). Historia księdza i zakonnic była jedynie pretekstem. Nie chodziło tutaj o zabawianie czytelnika. Wręcz przeciwnie- chodziło o odarcie z tajemniczości próbując ukazać jakie naturalne przczyny zostały ówcześnie zignorowane (nadano im przyczyny 'diabelskie') oraz właściwie dlaczego, co uwarunkowało 'osoby dramatu'. Huxley omawia zdażenia nie tylko aż do skazania Grandiera, tylko mówi też co się działo z głównymi postaciami na długo po tym, co zaszło.

Zintegrujmy się wewnętrznie by nie popadać w obłęd. W końcu zabraknie nam sił na ucieczkę.

[...]

he said, “imagine all that is left of your body is a white skeleton lying on the face of the earth.
see the bones of your skull, your ribs, your hips, your legs, your arms, your fingers.
retain a half smile, that skeleton is not you.
your body is not you.
the body, the body, the body.”
and he said, “the universe is in you. and you’re in the universe.
you’re present in every moment. and every moment is in you."

he said, “smile and breathe as you concentrate on the point of your life’s beginning,
know that it is also the point of beginning of your death.
see that both your life and death exist together.
their existence depends on each other.
the two are not enemies, but aspects of the same reality.”
and he said, “the universe is in you. and you’re in the universe.
if you don’t embrace your death, you’ll hardly know how to live.”// - "Meditation on the Skeleton", Black Tape for the Blue Girl

Ucieczka od siebie ma wiele twarzy, ale oddzielenie się od tego, czego nie chcemy widzieć, ale jakąś częścią naszej jaźni jesteśmy tego świadomi, prowadzi ku szaleństwu, któremu paść ofiarą mogą także inni. Chyba, że uda nam się w porę wrócić zanim rozpoczną się krwawe żniwa.
Wina i niewinność to kwestia perspektywy. Grandier został skazany za czyn, którego nie popełnił,...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
31
24

Na półkach:

Doskonała przygoda. Romansujący ksiądz i opentanie sióstr które skazało klechę na stos. Mania zbiorowa.

Doskonała przygoda. Romansujący ksiądz i opentanie sióstr które skazało klechę na stos. Mania zbiorowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

8
avatar
332
195

Na półkach:

Erudycja godna pozazdroszczenia. Sama konstrukcja narratora to temat na esej. A co najważniejsze (i najsmutniejsze): ta książka nigdy nie przestanie być aktualna.

Erudycja godna pozazdroszczenia. Sama konstrukcja narratora to temat na esej. A co najważniejsze (i najsmutniejsze): ta książka nigdy nie przestanie być aktualna.

Pokaż mimo to

10
avatar
531
530

Na półkach:

Nie mogę niczego dokonać, bo ktoś mi się patrzy w oczy
Nic nie mogę zrobić, bo ktoś mi się patrzy na ręce
Wszędzie pełno ludzi, ludzi którzy chcą utrudnić mi życie
Każdy z nich złośliwie staje mi na drodze, przeszkadza mi w życiu

Wszyscy pokutujemy za to, że żyjemy

O jednym z największych pragnień ludzkości...czyli o ucieczce od siebie, od ja...Huxley udowadnia,że można to robić w górę,w dół czy w poprzek...Kierunek mniej istotny,ważniejsza skuteczność...
Jeśli jeszcze nie byliście w XVII wieku to zapraszam...jeśli nie doświadczyliście fizycznej obecności diabła...jeśli za czorta nie potraficie zrozumieć świętości czy objawień...to lektura dla Was,choć uprzedzam nie jest łatwo.Ruszajcie w mrok,tajemnicę i zakamarki ludzkiego umysłu...uważajcie na Asmodeusza i Kardynała....

Nie mogę niczego dokonać, bo ktoś mi się patrzy w oczy
Nic nie mogę zrobić, bo ktoś mi się patrzy na ręce
Wszędzie pełno ludzi, ludzi którzy chcą utrudnić mi życie
Każdy z nich złośliwie staje mi na drodze, przeszkadza mi w życiu

Wszyscy pokutujemy za to, że żyjemy

O jednym z największych pragnień ludzkości...czyli o ucieczce od siebie, od ja...Huxley udowadnia,że można...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
594
97

Na półkach: ,

Mroczna, ciekawa, z elementami filozoficznymi i odrobinką historii. Ale nie jest łatwa do czytania. Trzeba do niej cierpliwości, dużo koncentracji i więcej czasu niż do zwykłych zabijaczy czasu.

Mroczna, ciekawa, z elementami filozoficznymi i odrobinką historii. Ale nie jest łatwa do czytania. Trzeba do niej cierpliwości, dużo koncentracji i więcej czasu niż do zwykłych zabijaczy czasu.

Pokaż mimo to

25

Cytaty

Więcej
Aldous Huxley Diabły z Loudun Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd