
Sarajewskie Marlboro

128 str. 2 godz. 8 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-06-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-06-17
- Data 1. wydania:
- 1997-01-01
- Liczba stron:
- 128
- Czas czytania
- 2 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379630882
- Tłumacz:
- Miłosz Waligórski, Magdalena Petryńska, Maciej Czerwiński
Zbiór „Sarajevski Marlboro” ukazał się w 1994 roku, w trzecim roku oblężenia Sarajewa. Książka od razu otrzymała najważniejszą nagrodę literacką dla prozy (im. Ksavera Šandora Gjalskiego) i wkrótce została przełożona na kilka języków, a Jergović stawał się coraz bardziej znany w Europie. Mieszkał już wówczas w Zagrzebiu, debiutował jednak w Bośni kilka lat wcześniej (1988) tomikiem poezji „Opservatorija Varšava” i przed „Marlboro” wydał jeszcze parę zbiorów poezji. Tytułowy wiersz tego tomu, „Obserwatorium Warszawa”, opowiada o pogodnym zmierzchu ostatniego dnia sierpnia 1939 roku i profesorze astronomii, który cieszy się z warunków odpowiednich do badań. Wiersz ma podtytuł „Nie czekając na barbarzyńców”. Myślę, że tak jak profesor astronomii Jergović nie czekał na barbarzyńców, ale się ich spodziewał. Tym czekaniem-nieczekaniem i jakąś zapowiedzią kończy się pierwsze opowiadanie (jedyne w części pierwszej) „Sarajewskiego Marlboro”. Mówi ono o wycieczce (i taki ma tytuł) z matką i kończy się tym, co zobaczył, kiedy nocą wracali do miasta: „niebo czerwone jak płonący dach nad światłami Sarajewa”.
Druga część, „Rekonstrukcja wydarzeń”, to 27 krótkich opowiadań z oblężonego, ostrzeliwanego i rażonego ogniem miasta. Ale pisarza interesuje tu nie sama wojna, tylko życie ludzi i ich losy w tej wojnie. Każde opowiadanie pokazuje jeden konkret, jeden szczegół, w którym zawiera się los człowieka. Tym, co u Jergovicia i w tych opowiadaniach, i w następnych książkach jest najistotniejsze, to relacja z codzienności, wyczucie osobności Sarajewa, wrażliwość, a przede wszystkim zrozumienie wielonarodowego miasta, o czym autor mówi przekonująco, ale bez deklaracji i ideologii. W opowiadaniu List, który do przyjaciela Bośniaka pisze czarnoskóry absolwent sarajewskiej uczelni, to on mówi o praktycznej, codziennej stronie tej wielokulturowości, której nie znalazł nigdzie indziej. Jest w tej książce także humor, niekiedy ironia, ale przede wszystkim głęboki smutek człowieka świadomego nieodwracalności wojennego spustoszenia, które jednych wygnało z kraju, innych zmieniło, zmusiło do samotności, w różny sposób okaleczyło albo pozbawiło życia.
Ostatnia część, „Who will be the fitness”, zawierająca – tak jak część pierwsza – tylko jedno opowiadanie zatytułowane „Biblioteka”, mówi o domowych bibliotekach, o książkach, z którymi się dojrzewało, które się pamięta, do których się wraca, i tych, po które nie sięgnie się nigdy, o nieoddanych właścicielom, niepodarowanych, o wszystkich domowych bibliotekach, które strawił ogień – albo ten, na którym ludzie gotowali jedzenie i który dawał im ciepło, albo największy, symboliczny, który strawił sarajewską bibliotekę. Ostatnie zdanie pierwszej prozatorskiej książki Jergovicia brzmi tak: „Jako płomień wszystkich płomieni i ogień wszystkich ogni, jako ostateczny mityczny proch i popiół zapamiętany będzie los sarajewskiej biblioteki uniwersyteckiej, sławnej Vjećnicy, której książki płonęły cały dzień i noc. Poprzedziły to huk i eksplozja, dokładnie rok temu. Może tego samego dnia i miesiąca, kiedy to czytasz. Pogłaskaj delikatnie swoje książki, cudzoziemcze, i pomyśl, że są prochem”.
Ogień zaczął i ogień kończy tę książkę.
Druga część, „Rekonstrukcja wydarzeń”, to 27 krótkich opowiadań z oblężonego, ostrzeliwanego i rażonego ogniem miasta. Ale pisarza interesuje tu nie sama wojna, tylko życie ludzi i ich losy w tej wojnie. Każde opowiadanie pokazuje jeden konkret, jeden szczegół, w którym zawiera się los człowieka. Tym, co u Jergovicia i w tych opowiadaniach, i w następnych książkach jest najistotniejsze, to relacja z codzienności, wyczucie osobności Sarajewa, wrażliwość, a przede wszystkim zrozumienie wielonarodowego miasta, o czym autor mówi przekonująco, ale bez deklaracji i ideologii. W opowiadaniu List, który do przyjaciela Bośniaka pisze czarnoskóry absolwent sarajewskiej uczelni, to on mówi o praktycznej, codziennej stronie tej wielokulturowości, której nie znalazł nigdzie indziej. Jest w tej książce także humor, niekiedy ironia, ale przede wszystkim głęboki smutek człowieka świadomego nieodwracalności wojennego spustoszenia, które jednych wygnało z kraju, innych zmieniło, zmusiło do samotności, w różny sposób okaleczyło albo pozbawiło życia.
Ostatnia część, „Who will be the fitness”, zawierająca – tak jak część pierwsza – tylko jedno opowiadanie zatytułowane „Biblioteka”, mówi o domowych bibliotekach, o książkach, z którymi się dojrzewało, które się pamięta, do których się wraca, i tych, po które nie sięgnie się nigdy, o nieoddanych właścicielom, niepodarowanych, o wszystkich domowych bibliotekach, które strawił ogień – albo ten, na którym ludzie gotowali jedzenie i który dawał im ciepło, albo największy, symboliczny, który strawił sarajewską bibliotekę. Ostatnie zdanie pierwszej prozatorskiej książki Jergovicia brzmi tak: „Jako płomień wszystkich płomieni i ogień wszystkich ogni, jako ostateczny mityczny proch i popiół zapamiętany będzie los sarajewskiej biblioteki uniwersyteckiej, sławnej Vjećnicy, której książki płonęły cały dzień i noc. Poprzedziły to huk i eksplozja, dokładnie rok temu. Może tego samego dnia i miesiąca, kiedy to czytasz. Pogłaskaj delikatnie swoje książki, cudzoziemcze, i pomyśl, że są prochem”.
Ogień zaczął i ogień kończy tę książkę.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Sarajewskie Marlboro w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Sarajewskie Marlboro
Poznaj innych czytelników
535 użytkowników ma tytuł Sarajewskie Marlboro na półkach głównych- Chcę przeczytać 281
- Przeczytane 247
- Teraz czytam 7
- Posiadam 47
- Bałkany 8
- 2025 7
- Legimi 6
- 2022 5
- 2021 5
- Ebook 5





















































Opinie i dyskusje o książce Sarajewskie Marlboro
Opowiadania.
Opowiadania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWho will be the witness... Nikt, bo takie są reguły wojny i mroku, który pogrąża świat kiedy salwy armatnich dział zaczynają siać spusztoszenie i śmierć.
Opowiadania Miljenko Jergovića w zbiorze "Sarajewskie Marlboro" pokazują w bardzo subtelny sposób okrucieństwo wojny. Nie ma tutaj masowych mordów, gwałtów, rzeźi ludności cywilnej. Jest za to obraz jutra, które nigdy nie nadejdzie, a jeśli dla niektóyrch nadzejdzie to stanie się ono całkowicie inną rzeczywistością - śmierć za życia.
To hołd dla ludzi zwykłych, takich jak my, którzy zostali wplątani przez możnych tego świata w wir wojny, gdzie zwyczajni ludzie giną i mordują się wzajemnie w imię "ich intersów". To książka ponadczasowa, bo opowiadająca nie tylko o Sarajewie i Bośni na początku lat 90 XX wieku, ale odnosząca się do każdego dnia naszego życia. W ten sam sposób mogą opowiadać dzisiaj mieszkańcy Charkowa czy Strefy Gazy. Od zakończenia II Wojny Światowej na świecie nie było, ani jednego dnia pokoju.
Who will be the witness... Nikt, bo takie są reguły wojny i mroku, który pogrąża świat kiedy salwy armatnich dział zaczynają siać spusztoszenie i śmierć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania Miljenko Jergovića w zbiorze "Sarajewskie Marlboro" pokazują w bardzo subtelny sposób okrucieństwo wojny. Nie ma tutaj masowych mordów, gwałtów, rzeźi ludności cywilnej. Jest za to obraz jutra, które nigdy nie...
„Sarajewskie Marlboro”, zbiór opowiadań wydany w 1994 roku to prozatorski debiut Miljenko Jergović’a, bośniacko – chorwackiego pisarza, który zapewnił mu międzynarodowy rozgłos i uznanie czytelników w całej niemal Europie. To również zapowiedź wielkiego talentu literackiego, który kilka lat później rozbłyśnie w jego kolejnych powieściach.
Milenko Jergović, urodzony i wychowany w Sarajewie, gdzie ukończył filozofię i socjologię na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu w Sarajewie, jest uznawany za pierwszego z chorwackich pisarzy, tworzących w latach 90-tych, który wykorzystał prawdziwe wydarzenia jako materiał do twórczości literackiej.
„Sarajewskie Marlboro”, zbiór kilkudziesięciu opowiadań z oblężonego Sarajewa jest tego najlepszym przykładem.
Po rozpadzie Jugosławii na początku lat 90-tych całe niemal Bałkany stanęły w ogniu. Coś, co wydawało się niemożliwe w Europie po zakończeniu II Wojny Światowej stało się rzeczywistością.
Milenko Jergović w tych kilkudziesięciu niewielkich, króciutkich opowiadaniach stara się opisać traumę mieszkańców oblężonego miasta. Miasta, w którym przed wojną żyli obok siebie mieszkańcy różnych narodowości i religii a które wraz z jej wybuchem stało się pułapką.
To kronika cierpienia, bólu i straty zwykłych ludzi. Saksofonisty z kawiarni Beograd, Saliha F., któremu czetnicy na jego oczach zamordowali żonę i córkę, pana Ivo, który wodą ze swojej studni dzielił się z sąsiadami z ulicy. I wielu, wielu innych. To ludzie tacy sami jak my czy nasi sąsiedzi.
Sarajewo tętniące życiem, wielokulturowe, w opowiadaniach Jergović’a odchodzi w niepamięć, pustoszeje, wymiera. Nie już miejsca na radość, śmiech i opowiadanie niezwykłych bałkańskich historii. To walka o przeżycie kolejnego dnia.
Proza Milenko Jergović’a jest skromna, niemal ascetyczna lecz paradoksalnie wręcz zwiększa to jej siłę oddziaływania. To proza pełna smutku człowieka który uświadamia sobie nieodwracalność wojennego spustoszenia. Wojna zmienia wszystko.
Znakomita.
„Sarajewskie Marlboro”, zbiór opowiadań wydany w 1994 roku to prozatorski debiut Miljenko Jergović’a, bośniacko – chorwackiego pisarza, który zapewnił mu międzynarodowy rozgłos i uznanie czytelników w całej niemal Europie. To również zapowiedź wielkiego talentu literackiego, który kilka lat później rozbłyśnie w jego kolejnych powieściach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMilenko Jergović, urodzony i...
Klasyka literatury bośniackiej, zdecydowanie polecam!
Klasyka literatury bośniackiej, zdecydowanie polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z bardziej interesujących pozycji Jergovića.
Jedna z bardziej interesujących pozycji Jergovića.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo krótkie ( przeważnie na 3 kartki) opowiadania o wojnie w dawnej Jugosławii, między muzułmańską ludnoscią Bośni i Serbią, także Chorwacją i Serbią, w latach 1992-1995.
Oszczędne opisy emocjonalne, ale jakże silne i wyrażne o mieszkańcach stolicy oblęzonego długotrwale Sarajewa. Ta wyjątkowo brutalna i bestialska braterska wojna, chyba na zawsze porózniła te zjednoczone w języku kraje dawnej Jugosławii. Krwawa, bezlitosna masakra serbska, położyła się śmiertelnym cieniem na wielu przyjażniach ,więzach małżeńskich i rodzinnych, co wiemz opowiadań moich chorwackich przyjaciół i z "wizji lokalnej "na terenach dotkniętych wojną w 1998 .
Te krótkie rozdziały jak nazywa je autor, dotyczą codziennego trudu życia przetrwałych w Sarajewie i powinny byc ostrzeżeniem dla wszystkich faszystowskich sił, by nie próbowały wszczynać takich działań ludobójczych, szczególnie wśród własnej ludności, gdzie brat musiał zabijać brata, przyjaciela, czy kolegę, bo tak mu kazali dowódcy.
Bardzo krótkie ( przeważnie na 3 kartki) opowiadania o wojnie w dawnej Jugosławii, między muzułmańską ludnoscią Bośni i Serbią, także Chorwacją i Serbią, w latach 1992-1995.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOszczędne opisy emocjonalne, ale jakże silne i wyrażne o mieszkańcach stolicy oblęzonego długotrwale Sarajewa. Ta wyjątkowo brutalna i bestialska braterska wojna, chyba na zawsze porózniła te...
Niech recenzją tego zbioru opowiadania będą słowa, pochodzące z jednego z ostatnich z nich:
"To miasto nie było Paryżem, Londynem czy Nowym Jorkiem, było mniej błyszczące niż nasze marzenia, ale było czymś w rodzaju Disneylandu, gdzie myszy, psy, koty, konie i kaczki współuczestniczą w tej samej historii."
Wieczna hańba dla Serbii za Bośnię i Sarajewo.
Niech recenzją tego zbioru opowiadania będą słowa, pochodzące z jednego z ostatnich z nich:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"To miasto nie było Paryżem, Londynem czy Nowym Jorkiem, było mniej błyszczące niż nasze marzenia, ale było czymś w rodzaju Disneylandu, gdzie myszy, psy, koty, konie i kaczki współuczestniczą w tej samej historii."
Wieczna hańba dla Serbii za Bośnię i Sarajewo.
Nastawiłam się na historię zwykłych ludzi w czasie wojny, w czasie oblężenia Sarajewa. Tymczasem historie miały daleko w tle wojnę. Żadna opowieść mnie nie zainteresowała. Brakło sensu u morału. Opowiadane są w bezduszny sposób, zupełnie wyprane z emocji. Moim zdaniem książka została źle przetłumaczona. Znalazłam kilkanaście błędów (dalej już nie liczyłam),które wytrącają ze skupienia. Spodziewałam się może czegoś bardziej wstrząsającego, dogłębnego. Nie polecam, bo nie wiadomo, o co chodzi.
Nastawiłam się na historię zwykłych ludzi w czasie wojny, w czasie oblężenia Sarajewa. Tymczasem historie miały daleko w tle wojnę. Żadna opowieść mnie nie zainteresowała. Brakło sensu u morału. Opowiadane są w bezduszny sposób, zupełnie wyprane z emocji. Moim zdaniem książka została źle przetłumaczona. Znalazłam kilkanaście błędów (dalej już nie liczyłam),które wytrącają...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo dziś nie umiem uwierzyć, że to działo się całkiem niedawno, całkiem niedaleko. W środku Europy, która patrzyła. Oblężenie miasta.
Jak tam wtedy w tym wojennym Sarajewie było? Czytałam artykuły, jakieś książki, śledziłam doniesienia, dało mi to ogólny obraz. Ale jak im tam naprawdę było, tym ludziom, mieszkańcom, pochowanym w piwnicach, żeby bombą lub kulą nie oberwać? No jest wojna!
Ale jak coś trwa trzy lata, to trzeba się nauczyć z tym żyć, bo to coś staje się normalnością. Rano trzeba się podnieść z piwnicznego materaca, wyjść z ruin na ostrzeliwane ulice i nie bacząc na niebezpieczeństwa pomyśleć o zadbaniu o siebie i o tych, których się kocha. Mimo strachu trzeba żyć. Wykopać studnię dla siebie i udostępniać ją sąsiadom. Powlec się na targ po pomoc humanitarną, a przy okazji od eksplodującego pocisku stracić nogę. Wykopać kolejny grób, bo się jest grabarzem, który objechał cały świat, ale wrócił, bo wiedział, że tu jest potrzebny. Uciec z miasta, gdy agresorzy przecięli żonę i córkę piłą elektryczną. Zapłakać nad spaloną biblioteką. Hodować w piwnicy kaktusy, obrywać dojrzałe jabłka, randkować, chodzić na coś, co nazywa się kawą, choć jej nie przypomina, palić miejscową odmianę Marlboro...
29 rozdziałów, 29 zdarzeń, rodzin, sytuacji i sarajewskich epizodów. Świadectwa ludzi uwikłanych w zło, do którego się nie przyczynili. Nie: wielka historia, politykowanie, wojenne działania, ale migawki z życia codziennego, pozornie w wersji soft. Opowieść po opowieści, krok po kroku, wszystkie historie tworzą całość dopełniającą ludzkim obliczem to, co się o Sarajewie wiedziało. No chyba, że ktoś o Sarajewie nie wie nic lub niewiele, to może niech od tej książki nie zaczyna, tylko od „W oblężeniu...”, czy od „Wojna umarła, niech żyje wojna”, a tę potraktuje jak dopełnienie tematu z ludzką twarzą. Bo to jest książka nie o sprawie, ale o sile i afirmacji życia, pełna smutku i rozpaczy, ale mimo wszelkich okropieństw - także nadziei i marzeń o przyszłości.
Do dziś nie umiem uwierzyć, że to działo się całkiem niedawno, całkiem niedaleko. W środku Europy, która patrzyła. Oblężenie miasta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak tam wtedy w tym wojennym Sarajewie było? Czytałam artykuły, jakieś książki, śledziłam doniesienia, dało mi to ogólny obraz. Ale jak im tam naprawdę było, tym ludziom, mieszkańcom, pochowanym w piwnicach, żeby bombą lub kulą nie oberwać?...
E book
Niezwykle podobały mi się te opowiadania, są one słodko gorzkim obrazem wojny rozpoczętej w 91 roku między (między innymi) Serbią , chcącą odłączyć się od Jugosławi Chorwacją, oraz sezonowymi Państwami jak Serbska Krajina. Był to jeden z najbardziej krwawych konfliktów na naszym kontynencie, a także taki, który pochłonął najwięcej młodych istnień, ponieważ pod broń wzywane zostawały niemal dzieci i do dziś Chorwaci (wspominam o Chorwatach ponieważ tylko ich bezpośrednie relacje i opowieści znam) mówią o tym konflikcie z wielkim bólem i znam rodziny, które straciły swoich 15/16 letnich synów i braci, którzy szli na śmierć wyrywani ze swoich domów.
Opowiadania są bardzo dobre, bardzo lekki często niemal trzpiotliwy język autora kontrastuje z powagą zdarzeń, same opowiadania nie są też o wojnie, a są o tym co taka wojna zabiera. Teksty są o odchodzących miłościach, o poczuciu bezpieczeństwa którego już nie ma, o miejscach będących częścią życia bohaterów, a w których już nigdy się nie spotkają. Opowiadanie o knajpie, miejscu spotkań kolegów, które nagle zniknęło i choć wszyscy byli sobie w jakiś sposób bliscy, to nigdy się więcej nie spotkali ruszyło mnie najbardziej... Może dlatego, że każdy z nas ma takie miejsce, które gdzieś mu zniknęło, a wraz z nim cały mikro kosmos ludzi i zdarzeń, który częścią pewnego etapu życia był? Nie wiem, ale jakoś szczególnie ta jedna historia we mnie została
Opowiadania są też o tym, że życie nigdy nie ustaje. W wielu z tekstów bohaterowie są niemal zamrożeni, są oni skupueni na przetrwaniu, na smaku kawy, na rozmowie i muzyce płynącej ze starego odtwarzacza mimo spadających bomb i o nieprzerwanej walce o to by żyć by nie dać odebrać sobie przez ten podły czas wszystkiego.
Bardzo krótka pozycja, bardzo prosta formą, warta uwagi.
E book
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykle podobały mi się te opowiadania, są one słodko gorzkim obrazem wojny rozpoczętej w 91 roku między (między innymi) Serbią , chcącą odłączyć się od Jugosławi Chorwacją, oraz sezonowymi Państwami jak Serbska Krajina. Był to jeden z najbardziej krwawych konfliktów na naszym kontynencie, a także taki, który pochłonął najwięcej młodych istnień, ponieważ pod broń...