Marny

Okładka książki Marny Andrew Sean Greer Patronat LC
Okładka książki Marny
Andrew Sean Greer Wydawnictwo: W.A.B. literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Less
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2017-07-18
Data 1. wydania:
2017-07-18
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328072572
Tłumacz:
Dorota Konowrocka-Sawa
Tagi:
Nagroda Pulitzera
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Marny los



1923 14 299

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
238 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
72
43

Na półkach: , , ,

Autor przewiduje następstwa napisania książki o facecie, który przekracza próg pięćdziesiątki. W jednej z rozmów Marnego z jego rówieśniczką ten uzmysławia sobie, że to kiepski pomysł i nie ma tak naprawdę nic do powiedzenia w tej sprawie, a jednak.
To, że główny bohater jest gejem, nie ma większego znaczenia. Przeżywa kolejny zawód miłosny i jest to dla niego trudne. Postanawia nie czekać bezczynnie i wyrusza w podróż służbową. Dziwne to doświadczenie. Choć jest rozpoznawalnym, a czasem nawet uznanym pisarzem, przyjmuje tylko informacje, że jest "marny" i to mu towarzyszy przez cały czas. Byłoby to może nudne gdyby nie fakt, że akcja rozgrywa się w różnych okolicznościach przyrody, czyli w różnych miejscach na kuli ziemskiej, gdzie ma interes przez jakiś czas być. Docierają do nas, niejako na marginesie, ciekawostki i doświadczenia podróżnicze, które skąd inąd nie są zupełnie nam obce. Poza tym bohater miewa też interesujące rozmowy i przelotne romanse. Wszystko to okraszone dystansem i autoironią. Dobrze się to czyta w podróży. Przykuwa uwagę, bawi, rozstraja... Zakończenie to parodia hollywoodzkich the endów. Nie umniejsza to fabule, wręcz przeciwnie. Mamy poczucie, że daliśmy się wkręcić i śmiejemy się razem z narratorem. Przewrotna książka - polecam.

Autor przewiduje następstwa napisania książki o facecie, który przekracza próg pięćdziesiątki. W jednej z rozmów Marnego z jego rówieśniczką ten uzmysławia sobie, że to kiepski pomysł i nie ma tak naprawdę nic do powiedzenia w tej sprawie, a jednak.
To, że główny bohater jest gejem, nie ma większego znaczenia. Przeżywa kolejny zawód miłosny i jest to dla niego trudne....

więcej Pokaż mimo to

avatar
139
94

Na półkach:

Wybrałam się z Arturem Marnym w podróż dookoła świata.
Muszę przyznać, że Marny Niemiec podbił moje serce. Dawno się tak serdecznie nie uśmiałam w miejscach publicznych. Padło na takowe, gdyż sama byłam w drodze do ortodonty.

Podróż Artura jest przepełniona melancholią. Z każdego miejsca wysnuwają się wspomnienia młodości i poprzednich związków.

Bałam się tej książki, a pokochałam ją całym sercem. Artur to pierdoła, ale wcale nie jest marny. Jest cudowny. Polecam!

Wybrałam się z Arturem Marnym w podróż dookoła świata.
Muszę przyznać, że Marny Niemiec podbił moje serce. Dawno się tak serdecznie nie uśmiałam w miejscach publicznych. Padło na takowe, gdyż sama byłam w drodze do ortodonty.

Podróż Artura jest przepełniona melancholią. Z każdego miejsca wysnuwają się wspomnienia młodości i poprzednich związków.

Bałam się tej książki,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
183
68

Na półkach: , ,

Takie bardziej 6,5.

Ależ to była męcząca, ciągnąca się lektura. "Marny" siedział na mojej półce "Do przeczytania" od dłuższego czasu, jako że wszystko brzmiało w nim dla mnie bardzo dobrze - homoseksualny główny bohater, który jest pisarzem, zmagania z pięćdziesiątką na karku, złamane serce, podróż dookoła świata... Co mogło pójść nie tak?

Już na samym początku niezbyt siadła mi ta zdystansowana narracja i nawet później trudno mi się przez nią brnęło. Nie podpasowały mi też te chaotycznie rzucane retrospekcje, zajmujące właściwie tyle samo (jak nie więcej) miejsca, co wydarzenia z teraźniejszości. I tak, rozumiem, czemu to tak wygląda - rozliczanie się z przeszłością, postać narratora, to, że w prawdziwym życiu wspomnienia także wracają do nas nielinearnie. W kontekście lektury jednak to wszystko sprawiało, że czytało się topornie. Czy można było to zrobić zgrabniej? Być może, nie wiem.

Nie wiem też, czy ta podróż Marny'ego (jakoś śmieszy mnie ten sposób odmiany przetłumaczonego nazwiska bohatera) cokolwiek w nim zmieniła. Chłopina zaczął w Nowym Jorku, skończył w Kioto, wrócił do San Francisco i wydaje mi się, że autor bardzo chciał pokazać, że zaszła w nim przez ten czas jakaś zmiana, ale jako czytelniczka nie mam takiego wrażenia.

Dlaczego więc 6,5? Bo mimo wszystko jest w "Marnym" coś urzekającego. Może ta książka jest jak sam jej bohater - niby nieudacznik, ale w jakiś sposób przyciąga do siebie ludzi i zostawia raczej miłe wrażenia? A bo ja wiem. Na pewno jednak to miłe wrażenie nie będzie trwałe, bo "Marny'ego" skazuję na bycie tą książką z kilkoma ładnymi cytatami, którą zapomnę w ciągu tygodnia i pozostanie mi po niej tylko to uczucie przeprawy, która trwała o sto lat za długo.

Takie bardziej 6,5.

Ależ to była męcząca, ciągnąca się lektura. "Marny" siedział na mojej półce "Do przeczytania" od dłuższego czasu, jako że wszystko brzmiało w nim dla mnie bardzo dobrze - homoseksualny główny bohater, który jest pisarzem, zmagania z pięćdziesiątką na karku, złamane serce, podróż dookoła świata... Co mogło pójść nie tak?

Już na samym początku niezbyt...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1217
172

Na półkach: , ,

Marny ;):)

Marny ;):)

Pokaż mimo to

avatar
206
206

Na półkach:

Pięćdziesięcioletni pisarz pod pretekstem spotkań autorskich wyrusza w podróż po świecie. Prawdziwym powodem jest ślub jego dotychczasowego partnera. Bohater, Artur Marny, jest homoseksualistą. I w każdym kraju czekają na niego kochankowie. Tak jakby świat składał się tylko z gejów. (Kiedyś, czytając Witkowskiego, przeraziłem się, że tak jest w istocie, a do tego są jeszcze obciągacze.) Po dość ciekawym początku i zabawnym Meksyku, Artur Marny zaczął mnie coraz bardziej nudzić. Autor wymyśla mu przeróżne przygody, ale to taka powtórka z rozrywki. Ten nieszczęsny homoseksualny pisarz stawał mi się coraz bardziej obcy, powieść wydała mi się przeciągana z mizernym skutkiem, a końcowe odcinki były dla mnie przewidywalne. Dodatkowo drażnił mnie zastosowany typ narracji.
Okładka książki jest świetnie odjechana, a lakierek na tylnej stronie – mistrzostwo!

Pięćdziesięcioletni pisarz pod pretekstem spotkań autorskich wyrusza w podróż po świecie. Prawdziwym powodem jest ślub jego dotychczasowego partnera. Bohater, Artur Marny, jest homoseksualistą. I w każdym kraju czekają na niego kochankowie. Tak jakby świat składał się tylko z gejów. (Kiedyś, czytając Witkowskiego, przeraziłem się, że tak jest w istocie, a do tego są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
949
450

Na półkach: ,

Przemęczyłam, choć zapewne miało być śmieszne........

Przemęczyłam, choć zapewne miało być śmieszne........

Pokaż mimo to

avatar
64
10

Na półkach:

Marna!

Marna!

Pokaż mimo to

avatar
47
13

Na półkach:

Gdyby Bridget Jones była facetem... na imię miała by Artur Marny...

ten bohater jest zbyt uroczy, aby spojrzeć na niego krytycznym okiem. Na jego kartach powinno pojawić się jeszcze kilka dalszych przygód.
PS: Finał rozwala na łopatki!

Gdyby Bridget Jones była facetem... na imię miała by Artur Marny...

ten bohater jest zbyt uroczy, aby spojrzeć na niego krytycznym okiem. Na jego kartach powinno pojawić się jeszcze kilka dalszych przygód.
PS: Finał rozwala na łopatki!

Pokaż mimo to

avatar
62
59

Na półkach:

Nie ukrywam ,ze tęsknię za moim ukochanym pisarzem Johnem Irvingiem, dobiega osiemdziesiątki, ostatnią książkę wydał kilka lat temu , czy coś jeszcze opublikuje, nie wiemy.
To połączenie tematyki obyczajowej, czasem nawet zawierającej elementy perwersji czy przełamywania pewnych tabu z portretami psychologicznymi z dużą dozą humoru podoba mi się w literaturze najbardziej. Ostatnio odnalazłem podobne elementy we „ Włoskim nauczycielu „ Toma Rachmana.
Teraz podobne smaczki wróciły do mnie w „ Marnym „, nagrodzonej Pulitzerem powieści Andrewa Seana Greera. Na tę powieść naprowadziła mnie rozmowa z autorem Ignacego Karpowicza i Juliusza Kurkiewicza w ostatnich „ Książkach „ . Autor bardzo przystojny dojrzały gej mówi z dużym dystansem i ironią.
„ Marny „ to opowieść o pięćdziesięcioletnim drugoligowym pisarzu, który ucieka przed ślubem byłego ukochanego w zawodową podróż po świecie. Artur Marny przeżywa romanse, zabawne perypetie, wraca do przeszłości . Na początku miałem poczucie lekkiego rozdźwięku , bo po Pulitzerze spodziewałem się jakiegoś wstrząsu i powagi, ale potem dałem się tej powieści nieść i ujęła mnie swoją lekkością i finezją. „ Marny zawiera mnóstwo świetnych obserwacji socjologicznych , z osobistych względów rozbawiła mnie część niemiecka.

Nie ukrywam ,ze tęsknię za moim ukochanym pisarzem Johnem Irvingiem, dobiega osiemdziesiątki, ostatnią książkę wydał kilka lat temu , czy coś jeszcze opublikuje, nie wiemy.
To połączenie tematyki obyczajowej, czasem nawet zawierającej elementy perwersji czy przełamywania pewnych tabu z portretami psychologicznymi z dużą dozą humoru podoba mi się w literaturze najbardziej....

więcej Pokaż mimo to

avatar
157
111

Na półkach: ,

Początek super jako obyczajówka. Z czasem okazuje się, że to takie fragmenty wapomnień z życia narratora, które Artur Marny snuje podczas podróży do około świata. Niby łącza się w jedną historię ale są mocno niechronologiczne, a w ostatnim rozdziale okazuje się że wszystko to czytaliśmy, żeby wcisnąć nam pseudofilozoficzne przemyślenia, pełne jakichś tam symbolicznych snów na jawie i innych popierdułek, z których wiała nuda. Szkoda bo mogło być przyjemnie. Zmarnowany potencjał. Nie rozumiem za co ten pulitzer. 🤮 czyzby kolejna nagroda niby Oscary odrealniona i niesprawiedliwa?

Początek super jako obyczajówka. Z czasem okazuje się, że to takie fragmenty wapomnień z życia narratora, które Artur Marny snuje podczas podróży do około świata. Niby łącza się w jedną historię ale są mocno niechronologiczne, a w ostatnim rozdziale okazuje się że wszystko to czytaliśmy, żeby wcisnąć nam pseudofilozoficzne przemyślenia, pełne jakichś tam symbolicznych snów...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Andrew Sean Greer Less Zobacz więcej
Andrew Sean Greer Marny Zobacz więcej
Andrew Sean Greer Marny Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd