
Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- AI Superpowers: China, Silicon Valley, and the New World Order
- Data wydania:
- 2019-10-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-10-16
- Data 1. wydania:
- 2018-09-25
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380086616
- Tłumacz:
- Krzysztof Hejwowski
Czy maszyny rzeczywiście niedługo zastąpią ludzi? Jaki to będzie miało wpływ na nasze życie i kto najbardziej na tym skorzysta? Kai-Fu Lee, ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji (SI) opisuje fascynującą rywalizację pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi w dziedzinie nowych technologii i wpływ tego współzawodnictwa na resztę świata.
Lee, były szef Google na Chiny, obecnie pracujący dla chińskich firm, opisuje nowy porządek i rozkład sił pomiędzy Państwem Środka a Doliną Krzemową, w którym przewaga Amerykanów wcale nie jest oczywista. Zwraca też uwagę, że ogromne zmiany i rozwój technologii oznaczają nie tylko stały postęp i dobrobyt ludzkości, ale również dylematy etyczne czy zagrożenia miejsc pracy, a co za tym idzie – pogłębienie nierówności społecznych. Autor proponuje rozwiązania, które moglibyśmy zastosować, by stawić czoła nadchodzącym zmianom – być może najbardziej dramatycznym w historii człowieka.
Kup Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata
Człowiek w dobie sztucznej inteligencji
Myślę, że każdy z nas choć raz w życiu zetknął się z gatunkiem science fiction, w którym bohaterowie ubrani w holograficzne, obcisłe kombinezony, wyposażeni w najnowszą technologię, przemierzają galaktykę w towarzystwie najlepszego kumpla robota. I choć wizja podróży nadświetlnych w dalszym ciągu jest tak odległa, jak emerytura Putina, to możliwość prowadzenia inteligentnej rozmowy z robotem już mniej. W XXI wieku stale udoskonalane algorytmy sztucznej inteligencji znacznie zbliżają nas do abstrakcyjnej przyszłości z książek i filmów. Temat ten jeszcze parę lat temu w mniejszym lub większym stopniu był podstawą wielu teorii spiskowych zakładających bunt maszyn, przejęcie przez nie władzy i ogólną zagładę ludzkości. Obecnie można uznać SI za temat bumerang, który wraca przy każdej możliwej okazji, ucieleśniając wszystkie nasze nadzieje na lepszą przyszłość. W coraz to nowszych publikacjach zarówno specjaliści, jak i pseudospecjaliści dywagują nad przyszłością jednostki ludzkiej w dobie cyfryzacji świata, mnożąc liczbę faktów i mitów na jej temat.
Doskonałym wyjściem z tego informacyjnego chaosu jest książka znanego i cenionego w świecie internetu i inteligentnych technologii Kai-Fu Lee pt. „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata”, która w komunikatywny, przystępny i zrozumiały dla laika sposób zdradza tajemnice branży SI.
Pozycja ta jest doskonałą opcją dla osób, które nie zdają sobie sprawy z szerokich możliwości i bezpośredniego wpływu sztucznej inteligencji na świat i ludzi w nim żyjących. Lee podejmuje temat jej rozwoju, projektowania i przyszłości oraz powiązanych z nią technologii internetowych i mobilnych. Ponadto w ciekawy sposób mówi o wyścigu między Chinami i Stanami Zjednoczonymi w dziedzinie rozwoju i prac nad SI, rozwodząc się nad jego prawdopodobnym wynikiem. Jednak najciekawsze elementy rozważań autora skupiają się na konsekwencjach społecznych, będących efektem upowszechnienia się technologii bazujących na SI.
To właśnie ten ekonomiczno-społeczny aspekt odróżnia tę książkę od innych podobnych publikacji, które w dużej mierze rozwodzą się nad plusami zastosowania sztucznej inteligencji w wojskowości. Lee w swojej książce postanowił obrać całkowicie inny kierunek i jako główny cel wyznaczył sobie obalenie mitów i dostarczenie PRAWDZIWYCH informacji, które powoli układają się w jeden spójny, nienachalny i logiczny wywód prezentujący jego ogólny pogląd na rozwój mocarstw budowanych na algorytmach sztucznej inteligencji. Publikacja dodatkowo pełni funkcję terapeutyczną, gdyż ma za zadanie oswoić i przygotować na rewolucyjne zmiany zachodzące w sektorze gospodarki odpowiedzialnym za zapotrzebowanie na rynku pracy. W końcu generatywne sieci współzawodniczące (GAN) i uczenie maszynowe prędzej czy później wykradną prawie wszystkie ludzkie miejsca pracy, a zwłaszcza te związane z analityką danych. Tak więc autor, przyjmując rolę lekarza, przedstawia recepty będące strategiami zapobiegawczymi i naprawczymi, które mogą znaleźć zastosowanie w zmieniającej się rzeczywistości.
Lee przede wszystkim uważa, że w państwach musi dojść do reorganizacji życia publicznego, co doprowadzić ma do zaistnienia nowej umowy społecznej, w myśl której rząd i przemysł inwestują w miejsca pracy zorientowane na człowieka. SI może i potrafi myśleć lepiej i szybciej, ale nie ma emocji. Autor proponuje wykorzystać olbrzymie korzyści płynące z produktywności sztucznej inteligencji, aby pomóc w finansowaniu miejsc pracy, w których współczucie i ludzki dotyk mogą poprawić życie członków społeczeństwa.
„Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa” jest idealną pozycją dla geeków, domowych filozofów, miłośników teorii spiskowych, więźniów nauki czy po prostu moli książkowych, którzy tak jak ja są ciekawi świata i szukają odpowiedzi na pytania stawiane nam przez życie. Mimo wagi poruszanych tematów i poziomu trudności wycieczki, na którą zaprasza nas Kai-Fu Lee, warto podjąć związany z nią trud i zapoznać się z wizją przyszłości pojawiającą się na naszych oczach. Polecam jako czytelniczka i recenzentka.
Karolina Wierna
Opinia społeczności książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata
Sztuczna inteligencja nadchodzi... Kai-Fu Lee w książce „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata” przekonuje, że już teraz żyjemy w świecie w którym sztuczna inteligencja odgrywa niebagatelną rolę. Na razie jej nie dostrzegamy, jeszcze śmiejemy się z autonomicznych samochodów, które powodują wypadki. Ale postęp jest nieunikniony... Trwający wyścig między USA i Chinami obejmuje także prace nad sztuczną inteligencją. Kai-Fu Lee stawia tezę, że Chińczycy go wygrywają – bo są lepiej przygotowani, przedsiębiorcy wspierani są przez państwo i zahartowani w bezlitosnej rywalizacji. Okazuje się, że lata kopiowania czego się dało z internetu sprawiły, że Chiny mają świetnie wyszkolonych i innowacyjnych informatyków, którzy nie cofają się przed niczym. Do tego mają ogromny i chłonny rynek. Już w tej chwili internetowe firmy z Chin należą do największych na świecie. A ten kto wygra rywalizację na polu sztucznej inteligencji będzie dyktował warunki w nadchodzących dekadach... Kai-Fu Lee wskazuje w jakich obszarach naszego życia sztuczna inteligencja rozwija się najszybciej – przede wszystkim są to algorytmy i roboty funkcjonujące w internecie, programy do odczytywania informacji o odbiorcach, użytkownikach internetu – gromadzące dane, które można później wykorzystać pod kątem marketingowym – i dopasowujące reklamy do profilu użytkowników. Bardzo dynamicznie rozwija się też bankowość elektroniczna – przy czym, w Chinach płaci się smartfonami, a w USA i Europie kartami płatniczymi. Autor twierdzi, że sztuczna inteligencji już wkracza do naszego życia, ułatwiając je, ale i stwarzając potężne problemy. Będzie nam się żyło łatwiej i wygodniej, ale za cenę masowego bezrobocia i dylematów etycznych. Już teraz musimy się zastanawiać, jak będzie wyglądało ta nowa rzeczywistość i jak do niej dostosuje się człowiek... Kai-Fu Lee twierdzi, że wkroczenie sztucznej inteligencji do ludzkiego świata to jedna z najbardziej dramatycznych zmian w historii człowieka. Wyraża nadzieję, że to ludzka wolna wola będzie kształtowała przyszłość sztucznej inteligencji i że będzie ona respektować nasze decyzje...
Oceny książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata
Poznaj innych czytelników
1569 użytkowników ma tytuł Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 005
- Przeczytane 529
- Teraz czytam 35
- Posiadam 83
- Audiobook 9
- 2021 8
- Chiny 6
- 2022 6
- Reportaż 5
- 2020 5















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata
Ważna pozycja o Chinach
Ważna pozycja o Chinach
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka raczej z gatunku historycznych bo sprzed lat, gloryfikuje Chiny, ale pomaga zrozumieć jak Chińczykom udało się z poziomu przydomowych dymarek przez 60 lat stać się potęgą technologiczno-naukową. Autor pisze, że rząd niby się nie wtrąca, ale między wierszami przemyca prawdę. Nie dyskredytuje bynajmniej osiągnięć amerykańskich. Twierdzi tylko, że ich chiński system jest skazany na sukces i jest bardziej wydajny, minęło 5 lat i jednak jest, jak dotąd.
książka raczej z gatunku historycznych bo sprzed lat, gloryfikuje Chiny, ale pomaga zrozumieć jak Chińczykom udało się z poziomu przydomowych dymarek przez 60 lat stać się potęgą technologiczno-naukową. Autor pisze, że rząd niby się nie wtrąca, ale między wierszami przemyca prawdę. Nie dyskredytuje bynajmniej osiągnięć amerykańskich. Twierdzi tylko, że ich chiński system...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem bardzo ciekawa i wartościowa książka autora, o którym można powiedzieć, że sztuczną inteligencję zna z autopsji. Mimo upływu czasu (książka została opublikowana jeszcze przed epoką Chata GPT) wywody Kai-Fu Lee pozostają wciąż aktualne i warte są zapoznania. Osobiście, niezwykle ciekawa i miejscami szokująca była dla mnie część poświęcona rozwojowi biznesu opartego na technologii w Chinach. Zaciekawiły mnie także przewidywania autora dot. tego jak rewolucja AI wpłynie na społeczeństwa i co można zrobić by nie był to wpływ katastroficzny. Wątek osobisty wpleciony przez autora nadał tym rozważaniom szczególny sens.
Moim zdaniem bardzo ciekawa i wartościowa książka autora, o którym można powiedzieć, że sztuczną inteligencję zna z autopsji. Mimo upływu czasu (książka została opublikowana jeszcze przed epoką Chata GPT) wywody Kai-Fu Lee pozostają wciąż aktualne i warte są zapoznania. Osobiście, niezwykle ciekawa i miejscami szokująca była dla mnie część poświęcona rozwojowi biznesu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPojawia się kilka ciekawych wątków, szczególnie w drugiej części książki, jednak ciągłe wynoszenie Chin na piedestał (jakoś zdecydowana rola państwa w polityce innowacyjnej i technologicznej została znacznie zminimalizowana) oraz pewnego rodzaju dziecięca naiwność autora bardzo mnie drażniły. Jednostronność przekazu boli.
Pojawia się kilka ciekawych wątków, szczególnie w drugiej części książki, jednak ciągłe wynoszenie Chin na piedestał (jakoś zdecydowana rola państwa w polityce innowacyjnej i technologicznej została znacznie zminimalizowana) oraz pewnego rodzaju dziecięca naiwność autora bardzo mnie drażniły. Jednostronność przekazu boli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dobra, sęk w tym, że już nieco przestarzała. Napisana około sześć lat temu, a w świecie AI / SI to cała epoka.
Czyta się bardzo lekko, więc jako wstęp do tematu - czemu nie.
Zgodzę się natomiast z niektórymi poniższymi opiniami: Chiny i ich "cyfrowa dyktatura" ukazane są w samych superlatywach, dość wykrzywiony to obraz rzeczywistości.
Ponadto końcowe optymistyczne spostrzeżenia niestety wydają się okrutnie naiwne i życzeniowe. Dziwi mnie to, że autor, tak wykształcony i inteligentny człowiek, może z tak niewiarygodnie naiwnym podejściem podchodzić do chociażby tematu "minimalnej, gwarantowanej pensji". Wypłacanej z podatków, które jakim niby cudem najbogatsi, którzy unikają niemal wszystkich z nich, mieliby zacząć płacić i to w wielokrotnie większym niż dotychczas wymiarze?!
Książka dobra, sęk w tym, że już nieco przestarzała. Napisana około sześć lat temu, a w świecie AI / SI to cała epoka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się bardzo lekko, więc jako wstęp do tematu - czemu nie.
Zgodzę się natomiast z niektórymi poniższymi opiniami: Chiny i ich "cyfrowa dyktatura" ukazane są w samych superlatywach, dość wykrzywiony to obraz rzeczywistości.
Ponadto końcowe...
Aby umieć odpowiedzieć na pytanie, które zdradza w sobie elementy indywidualnej, subiektywnej analizy jego treści i zagadnienia, które porusza, a brzmi ono ,,czy chcemy rewolucji dla naszej Cywilizacji, w której prym będzie wiodła Sztuczna Inteligencja, prowadząca nas za ręce i wskazująca nam każdy krok ku lepszej przyszłości?", najpierw spróbujmy odpowiedzieć sobie na nieco inne pytanie: ,,Czy istnieje nie jedno konkretne, czy wiele z nich, pojęcie Sztucznej Inteligencji?”, czyli takie jej usystematyzowanie, określenie, które pomogło by nam stwierdzić pod względem większości dziedzin życia: od nauki, przez etykę i religię a na metafizyce i filozofii skończywszy: czym do diaska ona jest?
Według wielu ekspertów, w tym fizyków, inżynierów, informatyków i temu podobnych specjalistów mających na co dzień do czynienia z szerokim ,,elementem” Sztucznej Inteligencji, nie ma czegoś takiego jak... no właśnie, pojęcie Sztucznej Inteligencji. Powinniśmy ją raczej rozumieć i określać jako zespół reakcji, ot imitację życia: jako coś stałego, jednostajnego, ale i z tendencją do zmian i adaptacji, będącego zespołem procesów, mechanik, narzędzi, wymiany danych, gdzie wszystko to z perspektywy nazwijmy to ,,jestestwa Sztucznej Inteligencji” właśnie ma za zadanie naśladować inteligencję ludzi. Mówi się, że największym osiągnięciem A.I. będzie nie od razu zawładnięcie planetą Ziemią i zepchnięcie ludzi do podziemi, czyli mówiąc w skrócie zrealizowanie wizji z klasycznych futurystycznych filmów Sci-Fi z Uniwersum Terminator, ale nabycie przez Sztuczną Inteligencję potężnej i bardzo ważnej dla niej umiejętności, przede wszystkim: adaptacji jak i wyciągania wniosków, tak jak to jest u gatunku ludzkiego, który największe swoje osiągnięcia jako jednostka, kraj, zbiorowość globalna uzyskał dzięki ,,nauce na błędach” i wspomnianemu wyciąganiu z nich wniosków, a nie stricte dzięki jednorodnym i prostym umiejętnościom analitycznym. Jak uda się to już temu czemuś, co nazywamy SI – bez względu na to jaką formę ostatecznie przyjmie – nie jest do końca pewne, w 100% przewidywalne, czy tak nam cenna Sztuczna Inteligencja wtłoczona w jakiś na swój sposób zmyślny i niesamowicie technicznie zaawansowany robotyczny, przypominający lub całkowicie odwzorowujący ciało ludzkie, konstrukt, osiągnie ona załóżmy za kilkadziesiąt lat taki poziom swej ,,adaptacji, nauce po błędach oraz umiejętności odbierania niezliczonej ilości bodźców, czyli zalewu informacji ze środowiska i przelania je na konkretne działania”, aby mówić o tej przewidywanej, obecnie ,,debatowanej" formie ,,Doliny Niesamowitości” dotyczącej ewolucji w rozwoju SI, lub o takiej ,,pozycji” SI w naszym życiu, która mogłaby realnie zagrozić egzystencji naszego gatunku.
Ze zjawiskiem ,,Artifical Intelligence”, które to odciska na całej populacji Ziemian coraz większy i większy ślad, jakby było to ,,piętno na ludziach, którzy odtąd stają się jej własnością” generalnie globalnie jest tak, że zbyt dużo od niej oczekujemy, zbyt dużo dziwnych wizji ,,nie wiadomo jakiego zagrożenia rodem z fantastyki” z perspektywy naszych z nią relacji przewidujemy. Żeby Sztuczna Inteligencja stała się nazwijmy to tym pełnoprawnym, zaprojektowanym androidem, cyborgiem, po prostu robotem, który w większości cech ludzkich, naszych umiejętności, elementów fizyczności będzie nas wręcz idealnie odwzorowywał, powtarzał i udoskonalał swoją wersję nas samych, to na początku takowy robot będzie zachowywał się niczym ,,małe, słabo ogarnięte dziecko w potężnym cytoszkielecie z zaawansowanych stopów i przewodów” – ba!, minie sporo czasu, gdy te ,,przerośnięte robo-dzieci” dojdą do takiego etapu swej ewolucyjnej podróży przez adaptację, do takiego zaawansowania technologicznego i informatycznego, gdy zaczną one dorównywać inteligencją… małym dzieciom. Z czasem rozwiną się do poziomu nastolatków, a dopiero po tysiącach, jak nie setkach tysięcy godzin (a może i jeszcze dłużej) pracy i adaptacji dorównają w pełni fizycznie i psychicznie rozwiniętemu organizmowi ludzkiemu. Dopiero gdy nauczą się realistycznie odtwarzać funkcjonowanie człowieka, w końcu projektanci tego co w rozumieniu SI przypominającej istotę ludzką, czyli ,,robotów” tudzież androidów nadadzą im w pełni ludzki wygląd: postać przeciętnego (albo i nie) dorosłego mężczyzny lub kobiety. W ten sposób paradoks ,,Doliny Niesamowitości” nie będzie dla nas odstraszający i zaburzający nasze ewentualne w przyszłości relacji, kontakty pro-społeczne z SI w ciele robotów.
Przeważnie staram się bardzo, ale to bardzo głęboko nie wchodzić w zagadnienia, które nazwać ,,zagadnieniem”, ot hipotezą, czy problematyczną opinią i zjawiskiem to jakby niedopowiedzenie, co istotne które to lubią poruszać temat przyszłości Cywilizacji ziemskiej, w której każdej dziedzinie życia, na każdym kroku będzie towarzyszyć jej Sztuczna Inteligencja. Owszem w tego rodzaju debatę, czy własną analizę można się zaangażować i poświęcić temu czas, ale sam rozwój SI obecnie, uwzględniając jej najszersze wykorzystanie przez ludzkość, jest bardzo nieregularny, stąpający na granicy technologicznego skoku, trudny do przewidzenia. Występuje olbrzymia ilość zmiennych w normalnym jak i tym naukowo-technicznym środowisku, które uniemożliwiają pewną symulację ,,tego, co, kiedy, gdzie i jak” wydarzy się, do jakiego stopnia SI się rozwinie w związku z tematem, zjawiskiem, ot problematyką ,,Artificial Intelligence”. Na ten moment naszych projektantów zalewa zbyt dużo możliwości praktycznego zastosowania dla SI, aby myśleć o tym by tak od razu, ,,z buciora i szóstego biegu!", z marszu projektować cybernetyczne istoty imitujące swą inteligencją i zachowaniem nas ludzi, które to, o ironio!, zniszczą ekosystem egzystencji Cywilizacji. To syzyfowa praca, której… nie wszyscy specjaliści chcą się podejmować. To proces, ot ,,odpowiednik biologicznej ewolucji, początkowo kontrolowanej przez ludzi”, do momentu w którym z jakimiś prawdopodobieństwem taka a nie inna postać SI będzie na tyle samoświadoma siebie, swojej przyszłości i otoczenia, aby móc decydować o swoim losie, aby żyć i spełniać swoje zadania i cele.
Oglądając nie dawno pewien program telewizyjny, ot godzinny odcinek reportażowo-naukowy na kanale Fokus TV, pt. „Zrozumieć Sztuczną Inteligencję” w pewnym momencie jego emisji spotkałem się ze sceną, w której pewien z imienia i nazwiska niestety już zapomniany przeze mnie naukowiec zadał sobie, jak i widzom pytanie, które brzmiało mniej więcej tak: ,,Co by było, gdyby Sztucznej Inteligencji zadać pytanie: jak rozumiesz to zdanie ‘Zadzwoniłem do słonia w piżamie. Nie wiem skąd się tam wziął’. Jak ona/ono poradzi sobie z tym, co nawet człowiek nie jest do końca zrozumieć: ze zdaniem, które na pierwszy rzut oka nie ma żadnego sensu?”. Czyż tego rodzaju spostrzeżenie i narzucony myślowy problem nie daje gigantycznej dozy mięska informacji i danych do przemyśleń, na temat tego na jakim tak naprawdę poziomie stoi SI? Czy istnieje jakakolwiek obawa z jej strony w przyszłości, nie patrząc się na to ,,w co będzie fizycznie opakowana, w jak zaawansowany szkielet proto-ludzki będzie zaopatrzona”, co do zagrożenia nam, calutkiej, do ostatniego człowieka na Ziemi... Cywilizacji? I chyba nikt w pełni nie jest w stanie podać na tacy gotowe rozwiązania takiego problemu, tego wbitego w nasze mózgi dziwnego naukowego ,,gwoździa metafilozoficznego”.
Tak, ludzie to nieprzyzwoicie niedoskonałe mechanizmy, ale za wszelką cenę jakże ambitne, pragnące perfekcji w dążeniu być może do kreacji tego co będzie takie jak ona fizycznie z perspektywy jednostki, i to pod każdym względem lepsze. A co by z tego wyszło? Cóż, klasycznie rzecz biorąc… czas i nauka pokażą, ewentualnie dadzą lekcję i czegoś nas nauczą. A w międzyczasie, w oczekiwaniu na tą technologiczną osobliwość w programowaniu i rozwoju SI, czy na cokolwiek związanego z coraz solidniejszą pracą nad SI i jej faktycznymi efektami, powinno pochylić się nad pewną lekturą z gałęzi reportażu naukowego, ,,Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata”, autorstwa Kai-Fu Lee. Mimo iż jej tytuł na pierwszy rzut oka nie wskazuje na to o czym publikacja ta będzie opowiadać, co ukazywać i tłumaczyć w szerokim kontekście SI, to jednak tak się po prostu dzieje: ten informatyczno-futurologiczno-ekonomiczny reportaż wychodzi o wiele bardziej niż to o czym napomknąłem powyżej; o wiele intensywniej nakreśla temat SI obecnej wszędzie i zawsze w życiu gatunku i typowego człowieka. Wydana nakładem ,,Media Rodzina”, licząca 300 stron, bez przypisów, których niniejszym się jednak ,,troszku” znalazło, bo pozycja ta zawierała prawie 30 stron odwołań do źródeł wraz z indeksem, książka, zaskoczyła swą złożonością, rzekłbym nawet: niebezpośredniością. Buduje ją 9 rozdziałów, z czego pierwsze, powiedzmy sobie…5 rozdziałów to ekonomiczna i informatyczna część historii powstania SI, jej rozwoju, działania, wykorzystywania przez firmy w Chinach czy USA i budowanie na tym odpowiednio solidnego fundamentu danej sekcji gospodarki czy przemysłu kraju. Do około 130-150 strony dostaliśmy masę wiedzy z tego jak praktycznie się SI wykorzystuje, gdzie występuje najczęściej i dla czego dla elementu biznesowego w krajach takich jak Chiny jest tak piekielnie istotna - zwróćcie uwagę na to jak autor opowiada o aplikacjach na smartfony w Chinach właśnie; Sztuczna Inteligencja w tym sektorze to czyste złoto! To na takiej modyfikacji SI oparto model szybkiego rozwoju gospodarki! Aplikacje tam są wszędzie! Co istotne, sporo w tych ponad 100 początkowych stronach książki Lee wiedzy akademickiej. Kai-fu omawia zagadnienia ,,AI" na tyle, na ile się da, aby czytelnik miał bazę informacji do tego, co chyba w tej książce interesuje każdego: to od około 171 strony zaczyna się to, co wszystkich geeków, entuzjastów rozmaitych zagadnień o SI np. tych w kontekście teorii spiskowych, fantastyki etc. nurtuje. Motyw Ogólnej Sztucznej Inteligencji, a czemu by nie? Współistnienie zaawansowanych form SI wraz z ludźmi na bardzo cienkiej albo może i płynnej granicy akceptacji obu stron – tak, tego rodzaju spekulacje i problematyki też się w ostatnich kilkudziesięciu stronach tejże pracy znajdą.
Finał tej dość obszernie rozwijanej i badanej w kontekście ekonomicznym, społecznym, praktycznym: życiowym, przyszłościowo technologicznym historii powstania i ewolucji w tych sektorach SI, jest stonowany. Autor zwalnia tempo, tworzy pewne zestawienia oraz porównania, chce wprawić czytelnika w refleksję na jeden podstawowy temat: czy porządek świata w erze prawdziwego, bardzo zaawansowanego Systemu działań SI, zostanie w cywilizacji ludzi zaburzony? Czy to już się dzieje? Czy ,,roboty wyprą nas z rynku pracy”? A jeśli tak, to co będzie wtedy sensem naszego życia? Jak zmieni się świat, kultura, jacy będziemy my sami, jako zbiorowość i jako jednostki?
Aby umieć odpowiedzieć na pytanie, które zdradza w sobie elementy indywidualnej, subiektywnej analizy jego treści i zagadnienia, które porusza, a brzmi ono ,,czy chcemy rewolucji dla naszej Cywilizacji, w której prym będzie wiodła Sztuczna Inteligencja, prowadząca nas za ręce i wskazująca nam każdy krok ku lepszej przyszłości?", najpierw spróbujmy odpowiedzieć sobie na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO rozwoju ogólnie technologii, nie tylko sztucznej inteligencji. Jak te same aplikacje muszą być dostosowywane do różnych rynków. Jak wygląda dostęp do danych ludzi.
O rozwoju ogólnie technologii, nie tylko sztucznej inteligencji. Jak te same aplikacje muszą być dostosowywane do różnych rynków. Jak wygląda dostęp do danych ludzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma swoje lepsze i gorsze momenty. Czasem aż niesmacznie gloryfikująca Chiny i wyjaśniająca ze kopiownanie innych jest w sumie spoko.. W innych miejscach wrazenie, że to tez troche spowiedź autora przed rodziną i znajomymi zaswoje zycie.. i wyjaśnienie, ze teraz to On juz zrozumial co jest w zyciu wazne. Podsumowując, uczucia mam mieszane ale wlasnie moze dlatego warto przeczytać i znać rozne perspektywy :)
Książka ma swoje lepsze i gorsze momenty. Czasem aż niesmacznie gloryfikująca Chiny i wyjaśniająca ze kopiownanie innych jest w sumie spoko.. W innych miejscach wrazenie, że to tez troche spowiedź autora przed rodziną i znajomymi zaswoje zycie.. i wyjaśnienie, ze teraz to On juz zrozumial co jest w zyciu wazne. Podsumowując, uczucia mam mieszane ale wlasnie moze dlatego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka warta przeczytania nawet dla tych co nie interesują się sztuczna inteligencja. Wreszcie ktos czarno na białym kreśli realne plany AI oraz możliwą wizję przyszłości. Polecam
Książka warta przeczytania nawet dla tych co nie interesują się sztuczna inteligencja. Wreszcie ktos czarno na białym kreśli realne plany AI oraz możliwą wizję przyszłości. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbyt dużo superlatyw o Chinach. Przedstawianie samych plusów. A warto by autor oprócz samych plusów rozwoju i przeskoku Chin wspomniał o zagrożeniach jakie niesie wyeliminowanie gotówki. Warto by wspomnieć przy omawianiu chociażby Wechat ze to wspaniała aplikacja do wszystkiego co tak świetnie ułatwi wszystko ale i doniesie o krytyce rządzących i od razu wystawi mandat za niezgodne z partią pisanie. AI świetnie nada się by wyłapać niepokornych z tłumu niepoprawnie piszących itd. Zdecydowanie tego zabrakło.
Zbyt dużo superlatyw o Chinach. Przedstawianie samych plusów. A warto by autor oprócz samych plusów rozwoju i przeskoku Chin wspomniał o zagrożeniach jakie niesie wyeliminowanie gotówki. Warto by wspomnieć przy omawianiu chociażby Wechat ze to wspaniała aplikacja do wszystkiego co tak świetnie ułatwi wszystko ale i doniesie o krytyce rządzących i od razu wystawi mandat za...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to