Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata

Okładka książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata autora Kai-Fu Lee, 9788380086616
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata
Kai-Fu Lee Wydawnictwo: Media Rodzina reportaż
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
AI Superpowers: China, Silicon Valley, and the New World Order
Data wydania:
2019-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-16
Data 1. wydania:
2018-09-25
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380086616
Tłumacz:
Krzysztof Hejwowski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata i



Przeczytane 376 Opinie 11 Oficjalne recenzje 27

Opinia społeczności książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość światai



Książki 594 Opinie 321

Oceny książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata

Średnia ocen
7,3 / 10
456 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata

avatar
72
2

Na półkach:

Ważna pozycja o Chinach

Ważna pozycja o Chinach

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
321
193

Na półkach:

książka raczej z gatunku historycznych bo sprzed lat, gloryfikuje Chiny, ale pomaga zrozumieć jak Chińczykom udało się z poziomu przydomowych dymarek przez 60 lat stać się potęgą technologiczno-naukową. Autor pisze, że rząd niby się nie wtrąca, ale między wierszami przemyca prawdę. Nie dyskredytuje bynajmniej osiągnięć amerykańskich. Twierdzi tylko, że ich chiński system jest skazany na sukces i jest bardziej wydajny, minęło 5 lat i jednak jest, jak dotąd.

książka raczej z gatunku historycznych bo sprzed lat, gloryfikuje Chiny, ale pomaga zrozumieć jak Chińczykom udało się z poziomu przydomowych dymarek przez 60 lat stać się potęgą technologiczno-naukową. Autor pisze, że rząd niby się nie wtrąca, ale między wierszami przemyca prawdę. Nie dyskredytuje bynajmniej osiągnięć amerykańskich. Twierdzi tylko, że ich chiński system...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
229
138

Na półkach:

Moim zdaniem bardzo ciekawa i wartościowa książka autora, o którym można powiedzieć, że sztuczną inteligencję zna z autopsji. Mimo upływu czasu (książka została opublikowana jeszcze przed epoką Chata GPT) wywody Kai-Fu Lee pozostają wciąż aktualne i warte są zapoznania. Osobiście, niezwykle ciekawa i miejscami szokująca była dla mnie część poświęcona rozwojowi biznesu opartego na technologii w Chinach. Zaciekawiły mnie także przewidywania autora dot. tego jak rewolucja AI wpłynie na społeczeństwa i co można zrobić by nie był to wpływ katastroficzny. Wątek osobisty wpleciony przez autora nadał tym rozważaniom szczególny sens.

Moim zdaniem bardzo ciekawa i wartościowa książka autora, o którym można powiedzieć, że sztuczną inteligencję zna z autopsji. Mimo upływu czasu (książka została opublikowana jeszcze przed epoką Chata GPT) wywody Kai-Fu Lee pozostają wciąż aktualne i warte są zapoznania. Osobiście, niezwykle ciekawa i miejscami szokująca była dla mnie część poświęcona rozwojowi biznesu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1569 użytkowników ma tytuł Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata na półkach głównych
  • 1 005
  • 529
  • 35
122 użytkowników ma tytuł Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata na półkach dodatkowych
  • 83
  • 9
  • 8
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata

Inne książki autora

Kai-Fu Lee
Kai-Fu Lee
Urodzony na Tajwanie chińsko-amerykański informatyk, biznesmen i publicysta. Obecnie mieszka w Pekinie. W ramach doktoratu na Carnegie Mellon University, Lee opracował pierwszy na świecie niezależny od mówców system ciągłego rozpoznawania mowy. Pracował jako dyrektor wykonawczy w Apple, SGI, Microsoft i Google. Jest jedną z najwybitniejszych postaci w chińskim sektorze internetowym. Był dyrektorem założycielem Microsoft Research Asia oraz prezesem Google China. Stworzył stronę internetową Wǒxuéwǎng (chiński: 我 学 网; dosłownie: „Uczę się Internetu”),która pomaga młodym Chińczykom w nauce i rozwoju kariery. Jest jednym z najczęściej obserwowanych mikroblogerów w Chinach. Jego konto na portalu Sina Weibo obserwuje ponad pięćdziesiąt milionów ludzi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pamięć nieulotna Edward Snowden
Pamięć nieulotna
Edward Snowden
Czy w 2026 roku, lat kilkanaście po “aferze Snowdena” jest jeszcze sens, by czytać jego biografię? Okazuje się, że jak najbardziej tak! Jest oczywistą oczywistością, że władze amerykańskie będą starały się zdyskredytować i i oczernić osobę, która ujawnia ich tajemnice. Sposób zawsze się znajdzie, bo nikt nie jest krystalicznie czysty. Tak samo jak oczywiste jest, że w reakcjach na tego typu książki zawsze, ale to zawsze pojawiają się oskarżenia o to, że są one “próbą wybielenia” bohatera. Brak zaufania jest w sumie zrozumiały. Dokładnie tak jak Snowden napisał w książce: wystarczy wskazać palcem na mapę. Już sam fakt przebywania w Rosji wystarcza, by podważyć jakąkolwiek wiarygodność. Nieważne, że w tę sytuację wepchnął go jego własny kraj (i może właśnie o to chodziło). Ileż to więc osób, siedząc w kapciach przed swoim komputerem, nie zastanawiających się nawet nad zakwestionowaniem istniejącego systemu i nie odróżniających powszechnej inwigilacji od faktycznej działalności wywiadowczej, ocenia Edwarda Snowdena, dywagując czy jest on bohaterem, czy zdrajcą. Do tego dołączają sugestie graniczące z pewnością, że jest rosyjskim szpiegiem. Chciał bronić demokracji i przestrzegania prawa gwarantowanego konstytucją, w tym prawa do prywatności i wolności - i dlatego sprzedał się Rosjanom. No tak, to ma sens. Tak samo jak to, że w wyniku tego stracił wszystko: pracę, rodzinę, całe swoje dotychczasowe wygodne i dostatnie życie. Zastanówmy się też, ilu z nas byłoby skłonnych rzucić wszystko w obronie własnych ideałów i w trosce o interes społeczny - a ilu z nas jest właśnie takimi trybikami w maszynie, zgorzkniałymi cynikami, wiedzącymi, że służą złemu panu, ale “mającymi to w d…e”? No właśnie. I co byś zrobił/a, gdybyś utknął w putinowskiej Rosji? Fakt, że Snowden od lat przebywa w Rosji i uzyskał już nawet rosyjskie obywatelstwo (w 2022 roku, książkę wydano w roku 2019) - faktycznie brzmi jednak słabo. Interesujące jest czemu Rosja, niesłynąca przecież z łagodności w stosunku do tych, którzy przeciwstawiają się władzom, chroni tego amerykańskiego dysydenta. Na pewno nie jest to czarno-biała sytuacja. Tragedia Edwarda Snowdena polega nie tylko na tym, że trafił z deszczu pod rynnę. Abstrahując nawet od tego, czy obecnie Snowden ma coś wspólnego ze szpiegowaniem na rzecz Rosji, to wszystko to, co zrobił poszło jak krew w piach. Chciał przekazać coś ważnego ludziom, tymczasem my to zignorowaliśmy. Bo wszystko to, o czym Snowden pisze - o tym, jak funkcjonuje internet, jak pozyskiwane są dane i jak masowa (i celowa) jest inwigilacja nas wszystkich - to prawda i to wszystko jest cholernie aktualne. Bo czy rządy przestały nas inwigilować (w szczególności rząd USA, żeby nie wspomnieć państw niedemokratycznych)? Nie, a ta inwigilacja wznosi się na coraz to wyższy poziom dzięki AI. A większość z nas wzrusza ramionami. Czy kogokolwiek jeszcze treść tej książki szokuje? Wszystko to wyraża jedna z opinii: "Tak naprawdę nie dowiedziałam się niczego nowego. Liczyłam na jakieś tajemnice, coś szokującego... a dostałam informację, że jesteśmy inwigilowani. Wow, serio?" No właśnie. Łatwo powiedzieć w 2026, ale czy było to takie oczywiste zanim Snowden to ujawnił? Co gorsza, czy nas to niepokoi? Skoro twierdzimy, że to dla nas nic nowego, a mimo to nie przejmujemy się tym - jak to o nas świadczy? Wiemy też, że zbierają dane o nas prywatne firmy, które następnie dane te monetyzują. "ludzie, okazujecie oburzenie w przypadku działań aparatu państwowego, jednocześnie dobrowolnie oddając swoje dane Facebookowi." I to ma być argument? Tylko co jest groźniejsze: inwigilacja ze strony prywatnych firm, czy państwa? Bo ten argument mógłby być skuteczny tylko przy założeniu, że państwo jest "dobre" i działa w interesie obywatela. Niestety to nigdy nie jest pewne. Wielu z nas powie, że “nie ma nic do ukrycia” - i ten argument też Snowden rozbraja. Bo to, czy masz coś do ukrycia, czy nie, to oceni twój rzęd, a nie ty - a nie jesteś w stanie przewidzieć, kto przejmie władzę w przyszłości i jakie będą kryteria tej oceny. Nie chodzi zresztą o to, czy ma się coś do ukrycia, czy nie, ale o zasady: o to, że państwo nie ma prawa szpiegować obywateli “na wszelki wypadek”. Wszyscy powinniśmy to wiedzieć, bo "Rok 1984" jest historią powszechnie znaną. A jednak okazuje się, że dziś powszechnie o tym zapominamy. I wreszcie - czy w 2026 roku, kiedy USA oficjalnie porzuciły maskę światowego policjanta, na rzecz raczej światowego pirata - czy ktoś jeszcze wierzy w dobre intencje tego kraju??? Kraju, w którym demokracja umiera, a prezydent robi co chce, prowadząc politykę destabilizującą cały glob? W świetle tego, że władze amerykańskie od osób chcących wjechać do tego kraju, żądają dostępu do telefonu, e-maila, sprawdzają wpisy w mediach społecznościowych z ostatnich 5-ciu lat, szukając czegoś, co nie spodoba się obecnym władzom??? I w tym temacie przestrogi Snowdena brzmią przerażająco aktualnie, łącznie z uwagami na temat presji wywieranej przez USA na inne kraje, które po prostu boją się sprzeciwić temu tyranowi. Ogromnie zaskoczyło mnie, że książka jest tak ciekawa, napisana potoczystym stylem, co zapewne zawdzięcza ghostwriterowi - nie oczekuję, żeby Snowden miał zdolności literackie i nie o to tu chodzi. Zwłaszcza dotyczy to pierwszej części, w której Snowden opisuje swoje dzieciństwo i młodość, to w jaki sposób stał się pracownikiem wywiadu. Nie słuchajcie tych, którzy twierdzą, że jest to nudne, czy nieistotne. Wręcz przeciwnie - tak naprawdę w biografiach właśnie najbardziej powinno ciekawić nas dzieciństwo, jako okres formatywny dla człowieka. I tu faktycznie dowiadujemy się, jak wyglądał system wartości bohatera, w jakim środowisku dorastał, ale też jak wyglądają kulisy pracy w amerykańskich instytucjach rządowych. Bez tego naprawdę trudno wnioskować cokolwiek na temat motywów Snowdena. A przede wszystkim, przede wszystkim, jest tu mnóstwo refleksji na temat internetu - tego, jak wyglądał on na początku, a jak wygląda teraz. Bo nic się nie zmieniło przez tych kilka lat, a na pewno nie na lepsze. Dla starszych osób to w sumie nie będzie nic nowego, ale dla młodszych, urodzonych już w XXI wieku może to jednak być bardzo pouczające. Dlatego m.in. warto tę książkę przeczytać. Ja zadałam sobie w efekcie - niestety - pytanie: "czy warto poświęcać się “dla dobra ludzkości”, w sytuacji kiedy ludzkość ma to w d.....e?"
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na829 dni temu
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania Tim Marshall
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania
Tim Marshall
Oto książka, która bierze mapę świata, rozkłada ją na stole i mówi: „spójrz jeszcze raz - polityka to w dużej mierze geografia”. Tim Marshall w Więźniowie geografii, czyli wszystko, co chciałbyś wiedzieć o globalnej polityce nie czaruje: pokazuje, jak góry, pustynie, rzeki, dostęp do mórz i surowców wciąż dyktują granice ambicji państw. Bez akademickiej waty, za to z porządną dawką zdrowego rozsądku. I tak — pozwólcie, że zapytam: • Dlaczego mimo incydentów granicznych nie dochodzi do pełnoskalowej wojny między Indiami a Chinami? • Dlaczego (i jak) Chińczycy inwestują w Afryce? • Skąd odwieczna „kosa” Chile–Boliwia o dostęp do morza? • Falklandy/Malwiny 1982: czemu wojna była tak zaciekła — i dlaczego dziś Brytyjczycy mogliby ją przegrać? A co to w ogóle jest „głębia strategiczna”, o której tyle się mówi? Odpowiedzi są w książce - i nie są to odpowiedzi z teflonu. Marshall prowadzi czytelnika po kontynentach jak po planszy ryzyka: punkt po punkcie tłumaczy, co można, a czego się nie da przeskoczyć, choćby politycy udawali, że potrafią. Najmocniejsze rozdziały? Rosja i Chiny - klarowne, konkretne, bez łatwych pocieszeń. Afryka - świetne wprowadzenie do tematu surowców, infrastruktury i „dlaczego Pekin tak się stara”. Ameryka Południowa - najlepiej widać to na przykładzie Boliwii - brak dostępu do morza po wojnie z Chile ukształtował jej politykę i wyobraźnię narodową na pokolenia. Styl Marshalla jest reporterski, przystępny i - co ważne - syntetyczny. Zdarza mu się uprościć, czasem za ostro skroić tezę pod mapę, ale to cena przejrzystości. Jeśli ktoś szuka akademickiego aparatu i przypisów po horyzont - to nie tutaj. Jeśli jednak chcesz zrozumieć, dlaczego państwa robią to, co robią, i mieć narzędzia do czytania nagłówków bez paniki - to jest właściwy adres. Krótko: świetna, użyteczna, do czytania z atlasem pod ręką. A odpowiedzi na powyższe pytania? Są. I wcale nie są oczywiste.
Estepono - awatar Estepono
ocenił na913 dni temu
Jak rozmawiać z nieznajomymi. Co powinniśmy wiedzieć o ludziach, o których nic nie wiemy Malcolm Gladwell
Jak rozmawiać z nieznajomymi. Co powinniśmy wiedzieć o ludziach, o których nic nie wiemy
Malcolm Gladwell
Przemówiła do mnie. Mało książek czytam, i rzadko mnie wciągają, ale tutaj to się działo, więc daję 8. Trochę z tego, co (i jak) zapamiętałem: - "default to truth" (prawda domyślna) - "on/ona? Na pewno nie! W życiu!" Niemal wszyscy ludzie zakładają, że dany autorytet czy szanowana osoba/osoby z ich otoczenia nie może popełnić przestępstwa/świadomie nimi manipulować. Nie kierują się prostym rachunkiem, co przemawia za, a co przeciw, kiedy pojawiają się podejrzenia lub ewidentne "czerwone flagi", lecz racjonalizują do samego końca i zmieniają o niej/o nich zdanie dopiero wtedy, gdy masa dowodowa stanie się przytłaczająca - nie jesteśmy tak wprawieni w rozpracowywaniu ludzi po ich mimice, mowie ciała czy sposobie bycia i zachowaniu, jak nam się wydaje. Zgadywanie, jakie emocje przeżywają ludzie idzie nam świetnie, gdy oglądamy sitcomy typu "Przyjaciele", ale rzeczywistość wygląda inaczej - "coupling" (sprzężenie) - tutaj nasuwa się powiedzenie "okazja czyni złodzieja", aczkolwiek w książce byłoby to raczej "okazja czyni samobójcę" - Autor używa statystyk, by wskazać na to, że bez odpowiednich okoliczności pewne ludzkie zachowania po prostu nie wystąpią. Drobna zmiana może im zapobiec i wcale nie sprawi to, że człowiek "jak chce, to i tak to zrobi" innym sposobem. - człowiekowi może urwać się film nawet na kilka dni, w czasie których będzie normalnie funkcjonował i nikt nawet może się nie zorientować. Interesujący rozdział poświęcony działaniu alkoholu, jak i poczytalności sprawców gwałtu. W jednym miejscu miałem niezgodę na to, co pisał autor - fragment, gdzie pada swego rodzaju apel do mężczyzn, że powinni być świadomi, do czego mogą być zdolni "pod wpływem" (czytałem w oryginalne, nie wiem, jak to opisano w polskim wydaniu). W świetle przedstawionego w książce przyładu narzuca się druga strona tego samego- że to samo ostrzeżenie można przedstawić kobietom. Jeśli pijani mężczyźni, na imprezach, gdzie wszyscy piją na umór, mogą inicjować zbliżenie, odczytawszy zachowanie, jej słowną aprobatę i/lub brak wyrażenia sprzeciwu kobiety wobec jego poczynań jako zgodę (w czasie kiedy oboje "nie są sobą" przez alkohol),a później być posądzeni przez nie o gwałt, to czy nie powinno się również apelować do kobiet, że jeśli będą doprowadzać się do takiego stanu w takich okolicznościach to są temu współwinne?
chłopak_z_osiedla - awatar chłopak_z_osiedla
oceniła na87 miesięcy temu
Sztuka życia według stoików Piotr Stankiewicz
Sztuka życia według stoików
Piotr Stankiewicz
Autor w bardzo konkretnym i rzeczowym stylu wykłada stoicyzm z perspektywy praktycznej - poprzez analizę tekstów starożytnych reprezentantów tej szkoły filozoficznej próbuje znaleźć receptę na zachowanie spokoju, komfortu i szczęścia w każdej napotykanej sytuacji życiowej. Całość jest napisana w prosty i przystępny sposób, nie przytłacza więc tutaj żaden zbędny intelektualizm, a my dostajemy to, co faktycznie było we wstępnych założeniach. Najbardziej z całego wydźwięku książki dotarło do mnie, że stoicy chcą, abyśmy w swoim życiu wykazywali się aktywną, zdecydowaną, asertywną i pełną energii postawą. Zwracają uwagę na to, abyśmy analizowali bieg różnych wydarzeń pod kątem naszego dobra, abyśmy zastanawiali się, co w naszym życiu jest prawdziwą wartością, a co niezależną od nas (i w gruncie rzeczy niepotrzebną) mrzonką obcych ludzi. Przesłanie bardzo potrzebne w dzisiejszym świecie, pozwoliło mi też rozwinąć moje patrzenie na tę filozofię, gdyż popkulturowe wyobrażenia sugerują nam obraz stoika-dziwaka, który bez słowa i w całkowitym milczeniu ma zgadzać się na wszystko i zachowywać spokój. Spokój zachowuje, ale stoi za tym o wiele bardziej logiczne tło. Jednocześnie jestem też zdania, iż do różnych etapów życia i napotykanych wyzwań należy podchodzić holistycznie, próbować różnych szkół i różnych metod, a wszystko robić w zgodzie z sobą samym - fanatyczna zgoda z każdym zdaniem napisanym w tej książce też nie wchodzi więc w moim przypadku w rachubę, na pewno nie tak szybko i bezrefleksyjnie. Chociażby fakt, iż stoicy akceptują wybór samobójstwa czy eutanazji jako ostateczność niektórych życiowych wypadków jest według mnie nieadekwatny do świata XXI wieku - świadomość ludzka na ten temat mocno się pogłębiła, wytworzyło się mnóstwo nowych opcji czy strategii rozwiązywania sytuacji kryzysowych i ratowania będących w nich ludzi. Ogólnie jednak poradnik wypada w naprawdę przyjemnym i sensownym stylu, autor nie kusi pustymi obietnicami, wręcz przeciwnie - widać, że jest entuzjastą szczęścia i życia pojmowanego przez stoików, a już samo przejście przez tę lekturę było pokrzepiającym zastrzykiem nadziei.
Mateusz - awatar Mateusz
ocenił na82 miesiące temu
Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Daniel Kahneman
Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym
Daniel Kahneman
Nie jest to książka łatwa. Nie jest to książka doskonała. Jest to jednak książka zmieniająca pogląd na siebie samego i ludzi wokół. Ideą książki jest myśl, że ludzie nie są głupi, tylko świat jest złożony. Na codzień wydaje nam się, że jesteśmy w stanie objąć go rozumem, ale to wszystko dzięki budowanej uproszczonej narracji, która ma wiele błędów. Pierwsza część książki jest poświęcona właśnie błędom tej uproszczonej narracji. Wyjaśnione mechanizmy są ciekawe, a czytelnik ma możliwość sprawdzania swojej intuicji na wielu przykładach. Wniosek jest jeden: intuicja mimo ogromnej mocny ma swoje ograniczenia. Druga część poświęcona jest oświeceniu czytelnika, że nie jesteśmy ludźmi o których mówi klasyczna teoria ekonomiczna (autor nazywa ich "ekonami"). Najważniejsze przesłanie jest takie, że nie powinniśmy czuć się z tego powodu źle. To gorzej dla teorii, że nie opisuje prawidłowo ludzkich zachowań. Trzecia część opsiuje trzeci podział: na jaźń doświadczającą oraz pamiętającą. W zasadzie tutaj ta część jest najbardziej filozoficzna, bo dotyka sedna bycia. Co jest ważniejsze: pamięć czy doświadczenie. To krótkie streszczenie zawarte w tej opinii, nie jest spoilerem. Wyjaśniłem ogólny zarys, ale w książce jest wiele szczegółów, przedstawionych błędów poznawczych. Jest to wymagająca lektura, często wymagająca namysłu nad własnym zachowaniem. Jednak to ten mechanizm autorefleksji jest najbardziej wartościowy w tej książce. Odjąłem trochę gwiazdek za momentami dogmatyczne podejście (np. w temacie powrotu do średniej). Część badań naturalnie się zdezaktualizowała od czasu pisania tej książki, jednak duch książki wydaje się być jak najbardziej aktualny.
sillem - awatar sillem
ocenił na813 dni temu

Cytaty z książki Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata

Więcej
Kai-Fu Lee Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata Zobacz więcej
Kai-Fu Lee Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata Zobacz więcej
Kai-Fu Lee Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata Zobacz więcej
Więcej