Almanach Zaklinacza

Okładka książki Almanach Zaklinacza Taran Matharu Patronat LC
Okładka książki Almanach Zaklinacza
Taran Matharu Wydawnictwo: Jaguar fantasy, science fiction
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
The Summoner's Handbook
Wydawnictwo:
Jaguar
Data wydania:
2019-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-15
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376867847
Tłumacz:
Grzegorz Komerski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
28
3

Na półkach: ,

Zawiera za mało fabuły by wciągnąć i za dużo fabuły by posłużyć jako almanach z krwi i kości.
Liczyłem na książkę pokroju Quidditcha Przez Wieki, dostałem stronkę na Wikii i dodatkowy epizod zero, jak ten Wattpadowy.
Po przeczytaniu wszystkiego innego nie sposób jednak odmówić dodatkowego zastrzyku Hominum!

Zawiera za mało fabuły by wciągnąć i za dużo fabuły by posłużyć jako almanach z krwi i kości.
Liczyłem na książkę pokroju Quidditcha Przez Wieki, dostałem stronkę na Wikii i dodatkowy epizod zero, jak ten Wattpadowy.
Po przeczytaniu wszystkiego innego nie sposób jednak odmówić dodatkowego zastrzyku Hominum!

Pokaż mimo to

avatar
636
294

Na półkach: ,

Owy "Almanach" napisany jest w bardzo fajny i ciekawy sposób. Składa się z kilku części.
Pierwsza jest pisana w typowy sposób dziennika (dziennik ten trafia później w ręce głównego bohatera serii Fletchera i jest dla niego źródłem wszelkich informacji) James Baker opisuje tu wszystko od dnia, w którym został zabrany do Akademii Vocanów po swoje dni na froncie.
Druga część to spis i charakterystyka wszystkich demonów występujących w serii (i kilku dodatkowych). Opisy są krótkie i konkretne. Zawierają tylko najpotrzebniejsze informacje, co jest dużym plusem, bo nie są tak rozwleczone. Przy każdym jest również szkic demona.
Trzecia część to spis i charakterystyka magicznych zaklęc, tych najbardziej popularnych i przydatnych zaklinaczowi w walce jak i kilku dodatkowych. Przy każdym jest narysowany symbol zaklęcia.
Mamy tu również różne dodatkowe informacje dopisane przez panią Fairhaven, bibliotekarkę Akademii Vocanów, która została poproszona o przepisanie tego dziennika.
Książka ta jest naprawdę bardzo udanym uzupełnieniem całej serii i gorąco polecam ją wszystkim osobom, którym spodobała się seria "Zaklinacz".

Owy "Almanach" napisany jest w bardzo fajny i ciekawy sposób. Składa się z kilku części.
Pierwsza jest pisana w typowy sposób dziennika (dziennik ten trafia później w ręce głównego bohatera serii Fletchera i jest dla niego źródłem wszelkich informacji) James Baker opisuje tu wszystko od dnia, w którym został zabrany do Akademii Vocanów po swoje dni na froncie.
Druga część...

więcej Pokaż mimo to

avatar
41
15

Na półkach:

Zdecydowanie najkrótsza "część" opowiadań o zaklinaczach. Rozumiem, że jest to swoiste uzupełnienie historii, ale czuję spory niedosyt. Za równo w trzecim tomie historii Fletchera, jak i w dzienniku Bakera autor zostawia sobie tak wiele niedokończonych historii. Furtek do dalszego ich rozwijania.
Jak choćby wspomniana przez Bakera możliwość sfingowania własnej śmierci. A w pierwotnej historii co z salamandrą, czy zostanie smokiem, czy dojdzie do mezaliansu, jak bd rządził Harold? Tyle niedokończonych spraw a nie zapowiada się kolejny tom. :/

Zdecydowanie najkrótsza "część" opowiadań o zaklinaczach. Rozumiem, że jest to swoiste uzupełnienie historii, ale czuję spory niedosyt. Za równo w trzecim tomie historii Fletchera, jak i w dzienniku Bakera autor zostawia sobie tak wiele niedokończonych historii. Furtek do dalszego ich rozwijania.
Jak choćby wspomniana przez Bakera możliwość sfingowania własnej śmierci. A w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Reklama
avatar
81
75

Na półkach:

Niedawno miałam przyjemność zapoznać się z twórczością znanego brytyjskiego pisarza – Tarana Matharu. Seria „Zaklinacz” jego autorstwa podbiła serca tysiąca czytelników, w tym także i moje. Z wielką przyjemnością sięgnęłam więc po kolejną opowieść związaną z cyklem, a jest to „Almanach Zaklinacza”.
Zaklinacz to osoba potrafiąca przyzywać demony prosto z czeluści Eteru, okiełznać je i nawiązać z nimi emocjonalną więź. „Almanach Zaklinacza” opowiada historię Jamesa Bakera. Mężczyzna stał się autorem słynnego dziennika, z którego wiedzę i inspirację czerpał Fletcher – jeden z głównych bohaterów serii. Jego pamiętnik jest pełen niesamowitych przygód, a ponadto zawiera całe kompendium informacji o historii magii, krainy, demonach czy zaklęciach, którymi posługiwali się magowie Hominum.

Zazwyczaj nie lubię dodatków do serii, szczególnie gdy są kompendiami wiedzy na temat rzeczywistości wykreowanej przez autora. Są to bowiem zazwyczaj niepotrzebne pozycje, stworzone w nudny sposób tak, by przypominały na przykład encyklopedię czy księgę zaklęć. Jednak akurat na „Almanacha Zaklinacza” postanowiłam się skusić. Duży wpływ na to miał fakt, że nie jest on napisany jak typowe kompendium wiedzy. Ma on bowiem formę dziennika, w którym przede wszystkim zaprezentowane są przygody jego autora – Jamesa Bakera. Informacje na temat świata, demonów, historii i zaklęć są w tym wszystkim sprytnie poupychane, dzięki czemu nie mamy wrażenia, że czytamy encyklopedię czy podręcznik. Jest to o wiele lepsza farma niż te proponowane nam przez innych pisarzy i właśnie dlatego, chętnie po tę pozycję sięgnęłam.

Cała recenzja znajduje się tutaj:
https://biblioteka-feniksa.blogspot.com/2019/09/144-almanach-zaklinacza-taran-matharu.html

Niedawno miałam przyjemność zapoznać się z twórczością znanego brytyjskiego pisarza – Tarana Matharu. Seria „Zaklinacz” jego autorstwa podbiła serca tysiąca czytelników, w tym także i moje. Z wielką przyjemnością sięgnęłam więc po kolejną opowieść związaną z cyklem, a jest to „Almanach Zaklinacza”.
Zaklinacz to osoba potrafiąca przyzywać demony prosto z czeluści Eteru,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
268
266

Na półkach:

“Almanach Zaklinacza” to dodatek do serii “Summoner”. Ja na razie jestem po pierwszym tomie tej serii, jednak już mnie oczarowała i na pewno w niedługiej przyszłości zabiorę się za pozostałe trzy tomy. “Almanach …” to jednak coś zupełnie innego, myślę, że w tym dodatku odnalazłaby się również osoba, która z serią główną nigdy nie miała styczności.

Książka składa się z przedstawienia demonów, pokazania ich siły oraz tego, od czego są i jakimi zdolnościami się cechują. Mamy również pokazane symbole, bez których bohaterowie książki nie daliby rady czarować, dokładnie rozpisane czary oraz to ile many zabierają naszemu bohaterowi. Będziemy mogli również przeczytać traktaty o Orkach, Krasnoludach oraz Elfach. Jednak według mnie najciekawszą rzeczą w tym dodatku jest nic innego jak dziennik Jamesa Bakera, o którym mogliśmy słyszeć już w serii, bo to on zainspirował naszego Fletchera, aby być, tym kim się stanie.

“Almanach Zaklinacza” to świetny dodatek do serii, który znakomicie poszerza naszą wiedzę o świecie zaklinaczy. Książka wydana jest przecudownie, twarda oprawa, piękne ilustracje oraz wszystko przejrzyste i czyste. Książka uzupełnia nam wiedzę, którą mamy do tej pory oraz dowiadujemy się również wielu rzeczy, o których wcześniej nie słyszeliśmy w ogóle. Jeśli jesteście fanami serii “Summoner” to koniecznie sięgnijcie po ten dodatek, bo myślę, że to coś wartego poznania.

“Almanach Zaklinacza” to dodatek do serii “Summoner”. Ja na razie jestem po pierwszym tomie tej serii, jednak już mnie oczarowała i na pewno w niedługiej przyszłości zabiorę się za pozostałe trzy tomy. “Almanach …” to jednak coś zupełnie innego, myślę, że w tym dodatku odnalazłaby się również osoba, która z serią główną nigdy nie miała styczności.

Książka składa się z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
618
247

Na półkach: , ,

Jeśli jesteście fanami twórczości Taran Matharu. Jeśli uwielbiacie przygody Fletchera - to ta książka jest zdecydowanie dla Was. To taki niezbędnik i poszerzacz wiedzy na temat demonów i zaklęć. Wszystko jest tutaj pięknie i dokładnie opisane. Do tego świetnym dodatkiem są rysunki, które pozwalają zobaczyć jak wyglądają demony i każde zaklęcie. A to jak książka jest wydawana - SZTOS! Jest w twardej oprawie, ma piękne kolory, każdy detal, każdy szczegół jest widoczny i piękny. Czytając tylko zachwycałam się nad kolejnym rysunkiem, kolejną stroną. Ja uwielbiam takie książki, które przyciągają wzrok. A ta zdecydowanie się do takich zalicza. Polecam. :)

Jeśli jesteście fanami twórczości Taran Matharu. Jeśli uwielbiacie przygody Fletchera - to ta książka jest zdecydowanie dla Was. To taki niezbędnik i poszerzacz wiedzy na temat demonów i zaklęć. Wszystko jest tutaj pięknie i dokładnie opisane. Do tego świetnym dodatkiem są rysunki, które pozwalają zobaczyć jak wyglądają demony i każde zaklęcie. A to jak książka jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
771
241

Na półkach: , , , , ,

To moje pierwsze spotkanie z Taran'em Matharu i jak już wiecie, najpierw lubię zabierać się za dodatki, niżeli rozpoczynać główną serię, gdyż właśnie to ten dodatek bardzo dużo wyjaśnia skąd się wzięła wiedza naszego bohatera Fletchera.

W swoich rękach mamy zarówno dziennik, jak i spis kompendium wiedzy o potworach i zaklęciach. Dziennik opowiada dzieje Jamesa Bakera, niesamowitego człowieka, który staje się inspiracją dla Fletchera. Pokazuje nam te rzeczy, które w głównej historii nie znajdziemy. Zostały tam pominięte, a w tym jednym miejscu zostały zebrane, to zarówno pomoc w wyobrażeniu sobie zaklęcia, czy potwora. Czytając główną historię, możemy zajrzeć do "Almanacha Zaklinacza", i spojrzeć na te postacie jak wykreował sobie nasz autor. I w ten sposób sprawić, że staje się ona dla nas bardziej prawdziwa.

Nie mogę na pewno porównać tej książki do wcześniejszych jakie wydał autor, gdyż to pierwsza z jaką miałam styczność. Ale mogę powiedzieć, że autor postarał się jak najbardziej realnie odtworzyć swoje wyobrażenie demonów, jak i zaklęć. Narysowane są jakby ołówkiem, delikatnie i starannie przez co wydają się bardziej rzeczywiste - prawdziwe. W opisie znajdziemy dokładnie wyjaśniony wygląd demona, jak i jego ataki czy cechy. Natomiast zabrakło mi podania jego maksymalnego wzrostu/wielkości, która sprawiałaby, że mogłabym sobie wyobrazić jak był potężny. Myślę również, że brakowało mi opisu ich słabości, albo naturalnych wrogów. Ale to tylko takie moje spostrzeżenie. Dodatkowo autor opisał "Wykaz zaklęć elementarnych", które zostały obszernie wyjaśnione, oraz pokazany znak. Tu zabrakło mi rysunku, w którym zostałby ten atak pokazany, ale to nie jest takie ważne. Fani Tarana na pewno mu to darują, gdyż naprawdę autor bardzo się postarał ukazać swój świat w najdrobniejszych szczegółach.

Jeśli chodzi o ten dodatek to uważam, że jest jednym z najbardziej szczegółowych, starannych i dokładnych jakie miałam w swoich rękach do tej pory. Jeśli chcecie poznać dziennik, demony i zaklęcia tak jak wykreował je sobie autor, to koniecznie musicie go mieć!

https://witchmargo.blogspot.com/

To moje pierwsze spotkanie z Taran'em Matharu i jak już wiecie, najpierw lubię zabierać się za dodatki, niżeli rozpoczynać główną serię, gdyż właśnie to ten dodatek bardzo dużo wyjaśnia skąd się wzięła wiedza naszego bohatera Fletchera.

W swoich rękach mamy zarówno dziennik, jak i spis kompendium wiedzy o potworach i zaklęciach. Dziennik opowiada dzieje Jamesa Bakera,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
150
15

Na półkach: ,

W książce "Almanach Zaklinacza" znajdziemy dziennik Jamesa Bakera z ponad czterystu dni, traktaty o Orkach, Elfach, Krasnoludach, i traktat Jamesa Bakera. Jest tam opisane wiele demonów (chociaż brakowało mi bardzo ich rozmiarów), a także zaklęć. Do książki jest też dołączona mapa Hominium i plan orkowej piramidy.

W książce "Almanach Zaklinacza" znajdziemy dziennik Jamesa Bakera z ponad czterystu dni, traktaty o Orkach, Elfach, Krasnoludach, i traktat Jamesa Bakera. Jest tam opisane wiele demonów (chociaż brakowało mi bardzo ich rozmiarów), a także zaklęć. Do książki jest też dołączona mapa Hominium i plan orkowej piramidy.

Pokaż mimo to

avatar
818
240

Na półkach: , ,

Lubicie dodatki do serii? Bo ja tak. I muszę przyznać, że niekiedy są dla mnie bardziej interesujące niż sama seria.
Tarana Matharu polubiłam już od pierwszej przeczytanej strony. Zbudowany przez niego świat ma tak wiele szczegółów, że niektóre rzeczy musiałam powtarzać sobie po kilka razy by je zapamiętać.
Autor przekonał mnie do siebie całkowicie przedstawieniem demonów jako towarzyszy Zaklinaczy. Bo któż nie chciał by mieć swojego własnego bitewnego demona i mógł rzucać zaklęciami na prawo i lewo? Historie, gdzie pojawiają się magowie i zaklęcia, przemawiają do mnie najbardziej - lubię fantastykę w takim wydaniu w jakim przedstawia ją nam Taran Matharu.

"Almanach Zaklinacza" składa się z paru istotnych części. Najpierw czytamy o przygodach Jamesa Bakera spisanych w formie dziennika. (Tak, to jest ten sam dziennik, który trafia w ręce Fletchera i staje się inspiracją dla głównego bohatera serii.) Wiedza wypływająca z historii Jamesa wprowadza nas w świat Zaklinaczy, pokazuję metody szkolenia stosowane przez magów Hominum, rozwój więzi jaka tworzy się między Zaklinaczem a jego towarzyszem oraz naukowy wkład Bakera w poznawaniu demonów.
Przyznam, że następne takie jakby rozdziały zainteresowały mnie bardziej, niż przygody ucznia Akademii Vocanów. Nie przeczę - James Baker to szalenie ciekawa postać i naprawdę go polubiłam - ale czytając i oglądając różne rodzaje demonów, ich poziomy mocy i występowanie w Eterze, musiałam pilnować się by nie uśmiechać się dziwnie podczas czytania. Bo tak się w to wkręciłam! Kolejna część - Kodeks demonologiczny - pochłonął mnie całkowicie. Demony Tarana Matharu są tak niesamowicie różne i wspaniałe, że zapragnęłam mieć własnego takiego towarzysza. Rysunki obrazujące poszczególne poziomy mocy demonów są proste, wykonane jakby ołówkiem przez co wydają się być jeszcze bardziej realistyczne.


Całość zamyka Wykaz Zaklęć Elementarnych. Autor przedstawia nam różne symbole, które Zaklinacze musza odtworzyć, by rzucić zaklęcie. Dowiadujemy się ile zużywają przy tym many i czy symbol jest łatwo powtórzyć. Dzięki takiemu wykazowi wiemy jak rzucić Błyskawicą bądź Ogniem, zamrozić przeciwnika czy otoczyć się płaszczem ciemności.
Ależ musiałam się powstrzymywać przed machaniem ręką w powietrzu, by sprawdzić, czy jestem w stanie odtworzyć symbol.

W książce znajdziemy również Traktaty o Elfach, Krasnoludach i Orkach. To kolejne cenne informację dla wielbicieli serii. Mapa Hominum też jest więc jesteśmy na bieżąco z pojawiającymi się w almanachu lokalizacjami.

Fani serii z pewnością będą zachwyceni pozycją, bo posiada wszystko to co jest potrzebne do powtórzenia o świecie Tarana Matharu.
Przygodę z "Almanachem Zaklinacza" uważam za udaną i już wiem, że pociągnę ją dłużej sięgając po serię o magach bojowych i ich demonach.
Czytając książkę miałam dziwne skojarzenia z Pokemonami czy Harrym Potterem, ale uspokoiłam się, kiedy zobaczyłam, że nie tylko jak tak miałam.
No i muszę przyznać, że "Almanach zaklinacza" skusił mnie swoją... ładnością. Jest pięknie wydany, a taka okładkowa sroka jak ja nie mogła się powstrzymać i książkę musiała capnąć.
Dodatek do serii mami swoimi wdziękami, świat Tarana Matharu jest po prostu fantastyczny, dlatego też gorąco polecam ją wszystkim. Zarówno fanom serii jak i wielbicielom fantastyki.
Za książkę dziękuję Portalowi Bookhunter.pl i Wydawnictwu Jaguar

https://atramentowypodroznik.blogspot.com/2019/06/almanach-zaklinacza-taran-matharu.html

Lubicie dodatki do serii? Bo ja tak. I muszę przyznać, że niekiedy są dla mnie bardziej interesujące niż sama seria.
Tarana Matharu polubiłam już od pierwszej przeczytanej strony. Zbudowany przez niego świat ma tak wiele szczegółów, że niektóre rzeczy musiałam powtarzać sobie po kilka razy by je zapamiętać.
Autor przekonał mnie do siebie całkowicie przedstawieniem demonów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
289
241

Na półkach: ,

W ostatnich latach niezwykle modne stało się, wydawanie przez autorów dodatków do ich głównych serii. Czasem są to krótkie opowiadania, czasem obszerne prequele, albo tak jak w tym przypadku dziennik, będący inspiracją dla Fletchera, bohatera serii „Zaklinacz”. Lubię sięgać po takie dodatki, gdyż stanowią one nie tylko ciekawe uzupełnienie serii, ale także niezła gratkę dla fanów. Jesteście zatem ciekawi o czym jest „Almanach Zaklinacza”?

„Almanach Zaklinacza” to dziennik Jamesa Bakera, który wszedł w posiadanie Fletchera w pierwszym tomie serii pt. „Summoner. Początek”. Na wstępie wyjaśnię, że zaklinacz to osoba obdarzona zdolnościami przywoływania demonów z Eteru, która nawiązuje z nimi więź emocjonalną. Czy to nie brzmi ciekawie? Oczywiście, że tak! A James Baker jest jednym z nich.

Książka podzielona została na trzy główne części. Pierwsza cześć to zapis historii Jamesa Bakera – ucznia Akademii Vocanów, który trafia tam po odkryciu swoich zdolności. Czytelnik obserwuje postępy Jamesa w Akademii, to jak musi pracować ciężej i starać się bardziej niż pozostali uczniowie, jak znosi zazdrosne spojrzenia kolegów oraz jak przywołuje demony. Zapis niemal roku z życia Bakera, nie jest nasączony akcją, no to pamiętnik, a zapiski w nim zawarte czasem są pełne emocji załamanego chłopaka, a czasem pełne jego ekscytacji.

W dalszej części autor przedstawia czytelnikowi Kodeks demologiczny oraz Wykaz zaklęć elementarnych. W tej części otrzymujemy wykaz przeróżnych demonów z opisem. Tak poznajemy Hipogryfa, będącego połączeniem ciała konia i orła, kirina – będącego krzyżówką konia i gada, demony przypominające ptaki, albo leśne zwierzęta. Całości dopełniają świetne ilustracje, które pobudziły moją wyobraźnię. Przyglądając się demonom wykreowanym przez autora od razu skojarzyły mi się z Pokemonami. Więc jeśli lubiliście te niesamowite stworki to tym bardziej spodobają wam się istoty z serii „Summoner”.

Na koniec pozostaje „Wykaz zaklęć elementarnych”, którymi posługują się zaklinacze. To wykaz najważniejszych zaklęć, które powinien opanować sprawny mag bojowy. Zaklęcie ognia, błyskawicy, telekinezy to zaledwie niektóre z zaklęć spisanych i zobrazowanych w tym rozdziale.

„ Almanach Zaklinacza” to ciekawy dodatek do serii stworzonej przez Tarana Matharu, który zabiera czytelnika do świata niezwykłych demonów, będących nieodłączną częścią każdego zaklinacza; stanowi także kompendium wiedzy na temat zaklęć stosowanych przez magów Hominum i orkowych szamanów. Uważam, że „ Almanach Zaklinacza” na pewno spodoba się fanom serii autora, którzy muszą koniecznie się z nim zapoznać. Świat wykreowany przez Tarana Matharu jest niezwykle fascynujący i myślę, że fanom Harry’ego Pottera, czy też Pokemonów (takie skojarzenie z dmonami) także przypadnie do gustu.

https://www.mowmikate.pl/2019/06/almanach-zaklinacza-taran-mathar.html

W ostatnich latach niezwykle modne stało się, wydawanie przez autorów dodatków do ich głównych serii. Czasem są to krótkie opowiadania, czasem obszerne prequele, albo tak jak w tym przypadku dziennik, będący inspiracją dla Fletchera, bohatera serii „Zaklinacz”. Lubię sięgać po takie dodatki, gdyż stanowią one nie tylko ciekawe uzupełnienie serii, ale także niezła gratkę...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Almanach Zaklinacza


zgłoś błąd