rozwińzwiń

Lista Lucyfera

Okładka książki Lista Lucyfera Krzysztof Bochus
Okładka książki Lista Lucyfera
Krzysztof Bochus Wydawnictwo: Skarpa Warszawska Cykl: Adam Berg (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Adam Berg (tom 1)
Wydawnictwo:
Skarpa Warszawska
Data wydania:
2019-04-03
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-03
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366195042
Tagi:
literatura polska morderca dziennikarz kryminalna zagadka morderstwo tajemnica
Inne
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
1357 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
228
226

Na półkach:

„(…) opisuje w niej świat, którego już nie ma. To książka o tęsknocie, ale i o stracie. Takiej, jakiej nikt ani nic nie zrekompensuje.”

Theatrum mortis… Bynajmniej nie pospiesznie zainscenizowane przedstawienie pośmiertne dla określonej grupy widzów. Naznaczone przenośniami, ukazujące pejoratywną wizję odejścia z tego świata, cechujące się pewną dozą mistycyzmu. Pierwsza ofiara. Równo po miesiącu – druga. Czy w objęcia kostuchy podąży za nią kolejna? Ich ciała wykonujące ostatni teatr, przybierające wybrane przez mordercę-sztukmistrza pozy, skażone – lub może uwznioślone – pozostawionymi przez niego przesłaniami dla potomnych. A potem wcale nie głuchy telefon psychopaty, który chce przekazać wszystkim pozostałym przy życiu określoną wiadomość; ostrzeżenie lub własną wizję tego, jak powinien wyglądać świat. Czy jednak zabójca w jakiejkolwiek sytuacji ma prawo dyktować warunki? Choć „Lista Lucyfera” jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Autora, po znalezieniu się na niej – a właściwie po jej lekturze – mogę stwierdzić, że Krzysztof Bochus zdecydowanie potrafi napisać w pełni absorbujący, wabiący mrokiem i mrożący uczuciem strachu, pełnokrwisty kryminał.

„Tak wyglądała apokalipsa, koniec starego świata, z którym tak trudno było się rozstać tym udręczonym ludziom.”

Namalowany przez artystę obraz może fascynować; przyzywać – i sprawiać, że tłumy zechcą się w niego wpatrywać godzinami, wysnuwając na ich podstawie własną opowieść, osobistą analogię. Stworzony pewnymi pociągnięciami pędzla, rozkocha i omami. Nie będziesz mógł o nim zapomnieć, wciąż przypominając sobie kolejne detale o niebagatelnym znaczeniu. Poniekąd stanie się nieśmiertelny. Czy właśnie to jest celem bezlitosnego, gdańskiego mordercy, realizującego znaną jedynie sobie, straceńczą misję? Podryfować ponad niebyt, pozostawiając po sobie na swój sposób niedoścignione dzieła? Chodź, zastanówmy się nad tym wspólnie – ja, opowiadacz historii o historiach i Ty – znany, ceniony i szanowany dziennikarz „Kuriera”, który zasłynął z odzyskania pewnego polskiego, jeszcze chwilę temu znajdującemu się poza granicami naszego kraju, skarbu. Niech podąża za nami podinspektor Suchy, skoro już łaskawie zgodził się z nami współpracować. Wszakże to cud, że policjant zbratał się ze znienawidzonymi mediami, chociaż… Jakie miał wyjście, skoro po pierwszej uczynionej inscenizacji zabójca zwany Lucyferem skontaktował się właśnie z Tobą? Nieważne. Może we troje odnajdziemy naprowadzający na jego ślad trop i uda się nam zapobiec kolejnym mniejszym i większym śmierciom. Choć… czy doszedłszy do pewnego miejsca, stanąwszy pod ścianą, nasza motywacja nie ulegnie deprawacji? Nie zechcemy z nim współdziałać i wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy w naszym mniemaniu na nią zasłużyli? Ale hej, czym tak właściwie ona jest i kto ma prawo o tym decydować?

„Lubił ten moment. To tak jakby świeciło słońce, a potem pstryk. I nastaje ciemna noc.”

Będący jednym z upadłym aniołów Lucyfer nosi imię, którego dosłowne tłumaczenie oznacza noszącego światło. Ten gdański, w uposażonych w ostrą brzytwę dłoniach, dzierży jedynie ciemność. Nieprzenikniony mrok, z którego wciąż – pomimo usilnych starań kooperatywy śledczych, dziennikarza i pewnego opowiadacza historii – nie wyłania się nawet zarys jego naznaczonej złem twarzy. Przyjrzyjmy się zatem wspólnie miejscu zbrodni, być może w oczy rzuci nam się nowa poszlaka. Akt pierwszy, scena numer jeden. Reflektory oświetlają postać martwego mężczyzny, na którego czole pieczołowicie wydziergano symbol sierpa i młota. Znamienne, wziąwszy pod uwagę fakt, że przed laty donosił na swoich kolegów stoczniowców? Akt pierwszy, scena numer dwa. Blaski omiatają tym razem obandażowane zwłoki bezrobotnego alkoholika, udrapowane na proscenium, którego życia pozbawiło jedno, perfekcyjne cięcie ostrza. Cóż Ci dwaj mogli mieć ze sobą wspólnego? Skąd mogli się znać? Nie masz żadnych tropów? Nic nie szkodzi. Może dostarczy nam ich trzecie ciało, które zmaterializuje się gdy, już niedługo, kurtyna podniesie się, rozpoczynając scenę trzecią… lub akt drugi. Wtedy dostrzeżemy, że morderca porzuconymi ciałami wcale nie zdradza nam czegoś o swoich ofiarach. Może, tak jak czasem ja, snuje zawoalowane historie o sobie samym, inscenizując miejsca dokonanych zbrodni na wzór obrazów namalowanych przez pewnego zbyt często zaglądającego śmierci w oczy malarza? Hush, musimy być bardzo uważni. Prowokując złoczyńcę, sami szybko staniemy się jego celem. Chyba że… chyba że to właśnie to jest nim samym w istocie?

„Nie udało się, chociaż zwycięstwo było tak blisko. Ale była jeszcze przyszłość: nieodgadniona i niezapisana…”

Inteligentnie przebiegły. Wyniośle pyszny. Skrupulatnie zdeterminowany. Makiawelicznie mściwy. Mrocznie artystyczny… Tak, z małym przestrachem, lecz całą mocą, stwierdzić można, że tego rodzaju sylwetki psychopatów o morderczych skłonnościach w powieściach, stanowią moje „guilty pleasure”. Jeśli komunikują się one z prowadzącym śledztwo policjantem (niestety, jak to w polskich kryminałach zazwyczaj bywa, której to schematyczności „Lista Lucyfera” nie uniknęła; oczywiście niestroniącym od alkoholu i mającym tragiczną przeszłość),tym lepiej. Jeżeli zwracają się także do mogących stać się celem kolejnego ataku (wszakże nie znasz dnia, ani godziny) mas – emocje rosną. Niech roztaczają przed nimi swoje (dla większości) chore wizje. Niech (znaczną część) ogarnie strach. Gdy dodać do tego rozdziały, w których to zwichrowany z brzytwą przejmuje narrację, co Bochus udanie czyni, mamy przepis na kryminał idealny. A ja… cóż, ja zyskam powód do mało poczytalnego uśmiechu. (W tym miejscu pozwolę sobie zacytować wypowiedź szanownego Małżonka, następującą po tym, kiedy stosunkowo dziko – czyli, jak na siebie, zwyczajnie - się roześmiałam: „Co, komuś gardło poderżnęli?” Zna mnie; Skubany.) „Lista Lucyfera” nie stroni od dosadności, ohydy i mroku, ale też przesadnie się w nich nie nurza. Jest w niej na tyle ciemno, że czytelnik wciąż może odczytać słowa – wyważenie źle, dostatecznie krwawo i właściwie dynamicznie. To dobry kryminał dla wszystkich nieco szalonych, choć właśnie przez to uroczych, fanów „Jokera”. 7/10

„Nienawidziła słońca. Było takie prostackie, fizykalne i ordynarnie bezpośrednie. Nie pozostawiało miejsca na żadną tajemnicę czy niedopowiedzenie.”
instagram.com/thrillerly

„(…) opisuje w niej świat, którego już nie ma. To książka o tęsknocie, ale i o stracie. Takiej, jakiej nikt ani nic nie zrekompensuje.”

Theatrum mortis… Bynajmniej nie pospiesznie zainscenizowane przedstawienie pośmiertne dla określonej grupy widzów. Naznaczone przenośniami, ukazujące pejoratywną wizję odejścia z tego świata, cechujące się pewną dozą mistycyzmu. Pierwsza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
150
147

Na półkach:

Zaczynając od mrocznej okładki, podążając przez wielowątkową fabułę, docieramy do zaskakującego zakończenia. Jeśli lubicie thrillery, w których wiele się dzieje to "Lista Lucyfera" się Wam spodoba.
Seria okrutnych morderstw, dziennikarz i szalony zabójca. Adam Berg zostaje łącznikiem pomiędzy mordercą i mediami, to właśnie jego Lucyfer wybiera na swój kontakt ze światem, to jemu opowiada co zamierza. Rozpoczyna się pojedynek pomiędzy życiem a śmiercią.
Główny bohater da się lubić, jest bystry, inteligentny i charyzmatyczny. Lucyfer z kolei to morderca zafascynowany sztuką, taki o! artysta.
Bardzo udany kryminał, który pozwala nam poznać kilka interesujących wątków. Nie ma nudy, akcja jest wartka i dynamiczna. Historia, gdzie cały czas coś się dzieje - mnie wciągnęło. Kilka tajemnic, ciekawe intrygi i nietuzinkowi bohaterowie. Finał zaskakuje. Autorowi udało się zrobić to tak jak lubię, czyta się bardzo szybko. Świetny pomysł na fabułę i równie dobre wykonanie. Fakty historyczne znakomicie wplecione w treść.
Polecam!

Zaczynając od mrocznej okładki, podążając przez wielowątkową fabułę, docieramy do zaskakującego zakończenia. Jeśli lubicie thrillery, w których wiele się dzieje to "Lista Lucyfera" się Wam spodoba.
Seria okrutnych morderstw, dziennikarz i szalony zabójca. Adam Berg zostaje łącznikiem pomiędzy mordercą i mediami, to właśnie jego Lucyfer wybiera na swój kontakt ze światem, to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
59
12

Na półkach:

Przyciągnęła mnie okładka, to już drugie wydanie. Interesująca pozycja łącząca walory kryminału i powieści sensacyjnej. Takie dwa w jednym, co potęguje przyjemność z czytania.

Przyciągnęła mnie okładka, to już drugie wydanie. Interesująca pozycja łącząca walory kryminału i powieści sensacyjnej. Takie dwa w jednym, co potęguje przyjemność z czytania.

Pokaż mimo to

avatar
220
31

Na półkach:

Bardzo wciągający, świetny thriller z pazurem. Zdecydowanie 3xTAk; za oryginalną fabułę, Adama Berga i zaskakujące zakończenie. Autor serwuje nam dwa główne wątki które splatają się zgrabnie w końcówce, stanowiąc otwarcie do dalszych przygód z wnikliwym dziennikarzem w roli głównej.

Bardzo wciągający, świetny thriller z pazurem. Zdecydowanie 3xTAk; za oryginalną fabułę, Adama Berga i zaskakujące zakończenie. Autor serwuje nam dwa główne wątki które splatają się zgrabnie w końcówce, stanowiąc otwarcie do dalszych przygód z wnikliwym dziennikarzem w roli głównej.

Pokaż mimo to

avatar
396
286

Na półkach: ,

Wiedziona bardzo dobrymi recenzjami tej książki postanowiłam poznać pióro autora. Z przykrością muszę Wam napisać, że nie podeszła mi książka zupełnie. Możecie mnie zlinczować ale nie mogłam się zwyczajnie w nią wdrożyć, miałam dziwne wrażenie że już wcześniej czytałam podobną książkę. Nie przekonała mnie zupełnie, osoba Berga czy Suchego do mnie nie przemówiły, chociaż bardzo chciałam ale się nie udało. No cóż nie wszystkim musi się podobać to samo.

Wiedziona bardzo dobrymi recenzjami tej książki postanowiłam poznać pióro autora. Z przykrością muszę Wam napisać, że nie podeszła mi książka zupełnie. Możecie mnie zlinczować ale nie mogłam się zwyczajnie w nią wdrożyć, miałam dziwne wrażenie że już wcześniej czytałam podobną książkę. Nie przekonała mnie zupełnie, osoba Berga czy Suchego do mnie nie przemówiły, chociaż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
121
16

Na półkach:

Pierwsze wydanie przeczytałam wypożyczone z biblioteki. pamiętam ogromne wrażenie, jakie zrobiła wtedy na mnie ta książka. Nową wersję z mroczną okładką mam już tylko dla siebie. Nic się nie zmieniło w odbiorze - kapitalna książka! Mam wrażenie, że autor bardziej powiązał we wznowieniu oba główne wątki, przez co całość jest jeszcze bardziej spójna. Mamy tu trzymający w napięciu pojedynek pomiędzy seryjnym mordercą, a dziennikarzem, Adamem Bergiem, który niejako wbrew swojej woli zostaje wciągnięty w śmiertelną rozgrywkę. Niejako w tle toczy się inny, równie frapujący wątek, który wybrzmi w zaskakującym finale. Bardzo dobre!

Pierwsze wydanie przeczytałam wypożyczone z biblioteki. pamiętam ogromne wrażenie, jakie zrobiła wtedy na mnie ta książka. Nową wersję z mroczną okładką mam już tylko dla siebie. Nic się nie zmieniło w odbiorze - kapitalna książka! Mam wrażenie, że autor bardziej powiązał we wznowieniu oba główne wątki, przez co całość jest jeszcze bardziej spójna. Mamy tu trzymający w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
133
21

Na półkach:

Rewelacyjny thriller! Dwutorowa intryga w której historia seryjnego mordercy terroryzującego Trójmiasto zgrabnie przeplata się z wątkiem dotyczącym zamierzchłej przeszłości. Charyzmatyczny dziennikarz prowadzi własne śledztwo, które ma doprowadzić do ujęcia szaleńca, który rzucił wyzwanie światu. W momencie kiedy wydaje się, że akcja zmierza ku końcowi - następuje niespodziewana zmiana dekoracji. Na scenie pojawiają się kolejni nieznani sprawcy...Ciekawa jest postać samego Adama Berga, zwyczajnego dziennikarza, którego konfrontacja z diabolicznym szaleńcem zmusza do wyjścia poza własne słabości i ograniczenia. Tylko tak może uratować życie swoje i bliskich mu osób. Do tego pikantny wątek erotyczny, ale bez przerysowania. Słowem - świetny pomysł i równie doskonałe wykonanie. I jak to jest napisane!

Rewelacyjny thriller! Dwutorowa intryga w której historia seryjnego mordercy terroryzującego Trójmiasto zgrabnie przeplata się z wątkiem dotyczącym zamierzchłej przeszłości. Charyzmatyczny dziennikarz prowadzi własne śledztwo, które ma doprowadzić do ujęcia szaleńca, który rzucił wyzwanie światu. W momencie kiedy wydaje się, że akcja zmierza ku końcowi - następuje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
515
216

Na półkach: ,

Jakaś taka... chaotyczna, no nie podeszła mi zupełnie, ani fabułą ani stylem. Historia i motywy mordercy - zupełnie nieprzekonujące, dialogi drętwe i napuszone, nie kupuję tego.
Przekombinowany zlepek 2 historii

Jakaś taka... chaotyczna, no nie podeszła mi zupełnie, ani fabułą ani stylem. Historia i motywy mordercy - zupełnie nieprzekonujące, dialogi drętwe i napuszone, nie kupuję tego.
Przekombinowany zlepek 2 historii

Pokaż mimo to

avatar
101
5

Na półkach:

Świetny, mroczny thriller, którego akcja dzieje się na kilku poziomach. Zaczyna się od swoistego pojedynku pomiędzy dziennikarzem Adamem Bergiem, a seryjnym mordercą terroryzującym Trójmiasto. A potem fabuła już tylko przyspiesza, aż do zaskakującego finału. Autor ma dryg do takich powieści. Trudno się oderwać!

Świetny, mroczny thriller, którego akcja dzieje się na kilku poziomach. Zaczyna się od swoistego pojedynku pomiędzy dziennikarzem Adamem Bergiem, a seryjnym mordercą terroryzującym Trójmiasto. A potem fabuła już tylko przyspiesza, aż do zaskakującego finału. Autor ma dryg do takich powieści. Trudno się oderwać!

Pokaż mimo to

avatar
111
11

Na półkach:

Nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa pierwszej współczesnej powieści Krzysztofa Bochusa, którego wcześniejsze retrokryminały przeczytałam z zapartym tchem. "Lista Lucyfera" mnie oczarowała! To powieść kompletna. Powiedziałabym, że to po mistrzowsku przyrządzone danie, w którym wszystkie składniki mają właściwe proporcje i znajdują swoje miejsce odpowiednim czasie. Intryga kryminalna przykuwa uwagę od prologu i nie odpuszcza aż do zaskakującego finału. Gdański dziennikarz, Adam Berg zostaje "wybrany" przez seryjnego mordercę, owego tytułowego Lucyfera' do obwieszczania zastraszonej aglomeracji kolejnych komunikatów szaleńca. Nikt nie wie, a już zwłaszcza policja, według jakiego klucza Lucyfer tworzy swoją listę ofiar. Co więcej wygląda na to, że makabryczne zbrodnie są inspirowane obrazami pewnego znanego malarza... Berg wyłamuje się z narzuconej mu roli. Podejmuje własne śledztwo. Rozpoczyna się pojedynek na śmierć i życie. W pewnym momencie wydaje się, że poznajemy rozwiązanie tej ponurej tajemnicy, ale wtedy autor wrzuca turbo i akcja jeszcze bardziej przyspiesza... Znakomity, rasowy thriller, z fascynującą intrygą kryminalną, pełen smaczków obyczajowych i faktów historycznych, umiejętnie wplecionych w fabułę. I jak to jest opowiedziane! Jakim eleganckim i barwnym językiem! Dopisuję Adama Berga do krótkiej listy moich ulubionych bohaterów literackich!

mniej

Nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa pierwszej współczesnej powieści Krzysztofa Bochusa, którego wcześniejsze retrokryminały przeczytałam z zapartym tchem. "Lista Lucyfera" mnie oczarowała! To powieść kompletna. Powiedziałabym, że to po mistrzowsku przyrządzone danie, w którym wszystkie składniki mają właściwe proporcje i znajdują swoje miejsce odpowiednim czasie. Intryga...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    1 578
  • Chcę przeczytać
    992
  • Posiadam
    235
  • 2019
    41
  • 2021
    33
  • Teraz czytam
    24
  • 2020
    22
  • 2020
    22
  • Ulubione
    22
  • 2022
    19

Cytaty

Więcej
Krzysztof Bochus Lista Lucyfera Zobacz więcej
Krzysztof Bochus Lista Lucyfera Zobacz więcej
Krzysztof Bochus Lista Lucyfera Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także