Zew nicości

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Ludivine Vancker (tom 3)
- Seria:
- Thriller
- Tytuł oryginału:
- L’Appel du néant
- Data wydania:
- 2019-06-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-06-19
- Liczba stron:
- 488
- Czas czytania
- 8 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381107037
- Tłumacz:
- Elżbieta Janota
Ludivine Vancker i jej koledzy z paryskiego wydziału śledczego prowadzą dochodzenie w sprawie nieuchwytnego mordercy, który nie pozostawia po sobie żadnych śladów umożliwiających identyfikację. Kiedy francuskie tajne służby postanawiają pomóc w rozwiązaniu zagadki, padają słowa „seryjny morderca” oraz „terroryzm”.
Ludivine Vancker, porucznik żandarmerii, z trudem dochodzi do siebie po traumie, której doznała w toku poprzedniego śledztwa, a tymczasem na torach kolejowych znalezione zostają niezidentyfikowane zwłoki. Obok ciała mężczyzny stróże prawa odkrywają dużą torbę narkotyków, zbyt cennych, by mogło chodzić o porachunki między handlarzami, którzy za nic nie porzuciliby takiej ilości towaru. Dzięki FAED (automatycznemu systemowi identyfikacji daktyloskopijnej) szybko udaje się ustalić tożsamość ofiary – Laurent Brach popełnił serię wykroczeń, ale wygląda na to, że po pobycie w więzieniu wyszedł na prostą. Śledczy podejrzewają jednak, że podczas odsiadki nabrał radykalnych poglądów.
Dziwne zabójstwa nie ustają. Zbrodnie częściowo wpisują się w model działania seryjnego mordercy, a częściowo wskazują na islamskiego terrorystę. Do zespołu dołącza Marc Tallec, agent DGSI, Dyrekcji Generalnej Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Podczas dochodzenia śledczy zmierzą się z kwestiami takimi jak tajemnica państwowa, bezpieczeństwo wewnętrzne, żądza śmierci, upadek wolnej woli i zdolność rozróżniania dobra od zła.
Kup Zew nicości w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zew nicości
Poznaj innych czytelników
368 użytkowników ma tytuł Zew nicości na półkach głównych- Przeczytane 187
- Chcę przeczytać 177
- Teraz czytam 4
- Posiadam 46
- 2019 10
- 2020 4
- Maxime Chattam 4
- Ulubione 4
- Thriller/sensacja/kryminał 3
- Ebook 3
Tagi i tematy do książki Zew nicości
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Zew nicości
Jeżeli człowiek zbłądzi tak daleko w mrok, nie może już wrócić do naszego świata. Ci, którzy osunęli się przepaść, nigdy nie wracają.
Czytelnik przypomina łódź, która płynie z prądem zdań i wpada w wiry stron.




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zew nicości
Trzecia część przygód komisarz z Paryża. Praktycznie każda z nich pisana jest z coraz większym rozmachem. Tym razem mamy do czynienia z terroryzmem na wielką skalę, widać inspirację autora 11 września i Hebdo.
Trzecia część przygód komisarz z Paryża. Praktycznie każda z nich pisana jest z coraz większym rozmachem. Tym razem mamy do czynienia z terroryzmem na wielką skalę, widać inspirację autora 11 września i Hebdo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zaczyna powieść od końca historii stopniowo przenosząc czytelnika do początku. Początek zapowiada się dobrze a potem jest już źle i coraz gorzej. Sama się sobie dziwię, że przez to przebrnęłam. Strasznie wieje nudą. Akcje są jakby wymuszone a cała powieść przegadana. Panuje chaos. Podejrzanych ciężko odroznić od siebie. Są mało charakterystyczni. To samo dotyczy pozostałych bohaterów. Wszyscy stworzeni na jedno kopyto. Wydaje się jakby autor pisał na siłe.
Chattam bardzo mnie rozczarował. Jak był na szczycie tak teraz spadł bardzo nisko.
Autor zaczyna powieść od końca historii stopniowo przenosząc czytelnika do początku. Początek zapowiada się dobrze a potem jest już źle i coraz gorzej. Sama się sobie dziwię, że przez to przebrnęłam. Strasznie wieje nudą. Akcje są jakby wymuszone a cała powieść przegadana. Panuje chaos. Podejrzanych ciężko odroznić od siebie. Są mało charakterystyczni. To samo dotyczy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia cześć trylogii. Bardzo wciągające czytadło. Warto!
Ostatnia cześć trylogii. Bardzo wciągające czytadło. Warto!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to19/2023
Chattam należy do pisarzy, którzy potrafią odmierzyć właściwe proporcje pomiędzy realizmem/naturalizmem fabuły a zbędnym epatowaniem przemocą w imię komercyjnego przesadyzmu.
Jego książki ociekają krwią i pozostałymi płynami ustrojowymi, miejsca zbrodni wyglądają tak, jak wyglądają naprawdę, a zbrodnie bywają iście makabryczne.
Tym razem Chattam jednak zmienia punkt ciężkości.
Z powodzeniem łączy powieść kryminalną z wątkiem sensacyjnym.
Zbrodnia, która staje się tu początkiem serii zdarzeń, staje się właściwie pretekstem do pokazania innego zjawiska – zagrożenia terroryzmem i religijnym fundamentalizmem.
“Zew nicości” to książka przerażająca. Ale tym razem przeraża nie tyle samo zło i zbrodnia, ale wnikliwa analiza pewnych procesów stanowiących genezę, przebieg i skutki permanentnej walki państwowych służb z terrorystycznym “ruchem oporu”.
Autor obrazowo ukazuje czytelnikowi skalę tego zjawiska, pokazuje ogrom pracy operacyjnej, jaką muszą wykonać służby, by niwelować ryzyko, likwidować zagrożenia i zapobiegać aktom przemocy. Jednocześnie pokazuje motywacje terrorystów, proces kształtowania się ich poglądów, analizuje strukturę ich organizacji, omawia taktyki działania.
Książkę tę Chattam pisał bardzo długo. Poprzednie dwie wersje nigdy nie ujrzą światła dziennego. W trakcie pracy nad “Zewem nicości” miały miejsce wydarzenia w redakcji Charlie Hebdo oraz w Teatrze Bataclan – co wpłynęło na emocje i stosunek Autora do zagadnienia.
“Zew nicości” to rewelacyjnie skrojona i zszyta opowieść. W wymiarze fabularnym oczywiście fikcyjna, ale oparta na prawdziwych mechanizmach, ilustrująca realną sytuację we współczesnej Francji.
Z jednej strony książki takie są dla mnie bogate poznawczo, z drugiej – w kontekście mojej codziennej pracy – przerażają, gdyż pokazują skalę prawdziwej bezradności w obliczu ewentualnego zagrożenia, uświadamiają nieadekwatność wielu przepisów, nieszczelność procedur, brak przygotowania do zmierzenia się z nowymi wyzwaniami – i jak to w Polsce – brak ludzi, sprzętu, odpowiednich szkoleń.
Kawał dobrej i potrzebnej roboty, panie Chattam.
19/2023
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChattam należy do pisarzy, którzy potrafią odmierzyć właściwe proporcje pomiędzy realizmem/naturalizmem fabuły a zbędnym epatowaniem przemocą w imię komercyjnego przesadyzmu.
Jego książki ociekają krwią i pozostałymi płynami ustrojowymi, miejsca zbrodni wyglądają tak, jak wyglądają naprawdę, a zbrodnie bywają iście makabryczne.
Tym razem Chattam jednak zmienia punkt...
„Zew nicości” to bardzo dobry thriller, którego język jest przejrzysty, fabuła logiczna, a opisy przekonujące. Chattam w swych książkach z tego gatunku jak nikt inny potrafi stworzyć atmosferę grozy i wzbudzić w czytelniku niepokój – prezentowane przez niego wydarzenia są wystarczająco wiarygodne, aby dać odbiorcy podstawę do zwątpienia w jego bezpieczną bańkę codzienności, którą wszyscy lubią się otaczać. Chattam zawsze przekonuje, że potwory istnieją, i mijamy je na ulicy każdego dnia.
„Zew nicości”, z początku traktujący o śledztwie w sprawie morderstwa, zmienia się w jego wyniku w opowieść o walce z terroryzmem. Autor przedstawia niebezpieczeństwa, jakie wiążą się z aktualną sytuacją geopolityczną na świecie, oferując jeden z wielu argumentów mówiących o tym, iż ekstremalna forma każdego rodzaju przekonań staje się w końcu zagrożeniem dla ogółu.
Mimo że książka napisana jest bardzo dobrze, przeszkadzało mi się w niej trochę parę elementów, mianowicie nadmierna skłonność Chattama do nadawania narracji miejscami zbyt emfatycznego dramatyzmu, a także przeciągnięcie zakończenia o kilka rozwiązań, które miały zaskakiwać, ale mi wydały się dość wydumane i w rezultacie niepotrzebnie wydłużające treść.
W podziękowaniach autor zaznaczył także, że choć zwykle nie stosuje taryfy ulgowej wobec swoich bohaterów, tym razem postanowił nie dawać okazji złoczyńcom do zbytnich tryumfów – daje się to odczuć w tekście; nieraz historia aż się prosi o negatywny zwrot akcji, a zamiast tego mamy nieco zbyt pomyślny obrót wydarzeń.
„Zew nicości” jednak to całkiem dobra książka, którą mogę szczerze polecić, zarówno fanom gatunku, jak i tym, którzy mają ochotę na lekturę z dreszczem grozy.
„Zew nicości” to bardzo dobry thriller, którego język jest przejrzysty, fabuła logiczna, a opisy przekonujące. Chattam w swych książkach z tego gatunku jak nikt inny potrafi stworzyć atmosferę grozy i wzbudzić w czytelniku niepokój – prezentowane przez niego wydarzenia są wystarczająco wiarygodne, aby dać odbiorcy podstawę do zwątpienia w jego bezpieczną bańkę codzienności,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom z cyklu dot. porucznik Ludivine Vancker i jej zespołu. Moje pierwsze przemyślenia na temat tej książki - jest to dobry kryminał, nie tak rewelacyjny jaki był pierwszy tom, ale to dalej dobra książka z tego gatunku. Pierwsze 3/5 książki czytało się płynnie, akcja wciągała czytelnika i nie można było się oderwać. Lecz po tym, nagle odniosłam wrażenie że akcja stanęła, zwolniła i czytało się coraz ciężej. Całe szczęście końcówka "drgnęła" i z powrotem ruszyła na dobre tory. Zakończenie sprawy było jak najbardziej w porządku, mimo iż można było przewidzieć co się wydarzy. Ciekawym elementem było wprowadzenie przez autora kilku rozdziałów z perspektywy innej osoby, jej przeszłości i wydarzeń, co koniec końców łączyło się z sprawą prowadzoną przez francuskich śledczych.
Książka może nie będzie moim ulubieńcem, ale na pewno trafia na półkę dobrych kryminałów, które warto przeczytać, jeśli oczywiście ma silne nerwy na opisy niektórych przestępstw/zbrodni.
Kolejny tom z cyklu dot. porucznik Ludivine Vancker i jej zespołu. Moje pierwsze przemyślenia na temat tej książki - jest to dobry kryminał, nie tak rewelacyjny jaki był pierwszy tom, ale to dalej dobra książka z tego gatunku. Pierwsze 3/5 książki czytało się płynnie, akcja wciągała czytelnika i nie można było się oderwać. Lecz po tym, nagle odniosłam wrażenie że akcja...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to trzecia część cyklu, którego bohaterką jest Ludivine Vancker.
Pani porucznik prowadzi śledztwo związane ze znalezieniem zwłok mężczyzny na torach kolejowych. Obok ciała znajdowała się torba narkotyków. Okazuje się, że zwłoki należą do Laurenta Bracha, który wcześniej popełniał już wykroczenia a po pobycie w więzieniu uporządkował swoje życie.
Przyznaję, że doczytałam do setnej strony i dalej nie dałam już rady. Niestety jak dla mnie strasznie wiało nudą i szkoda mi było czasu na tę pozycję.
Ponieważ książki nie przeczytałam nie będę jej oceniać.
Jest to trzecia część cyklu, którego bohaterką jest Ludivine Vancker.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani porucznik prowadzi śledztwo związane ze znalezieniem zwłok mężczyzny na torach kolejowych. Obok ciała znajdowała się torba narkotyków. Okazuje się, że zwłoki należą do Laurenta Bracha, który wcześniej popełniał już wykroczenia a po pobycie w więzieniu uporządkował swoje życie.
Przyznaję, że...
Poprzednie części serii bardziej trzymały mnie w napięciu, jednak to nadal dobra pozycja do przeczytania. Ludivine wraz ze zespołem prowadzą dochodzenie w sprawie morderstwa, jednak w tej sprawie motyw nie jest oczywisty, a wyścig z czasem sprawia, że detektywi muszą szybko ścigać zagrożenie inaczej pociągnie ze sobą wiele ofiar. Dodatkowo do sprawy zostaje przydzielony agent tajnych służb Marc. Polecam.
Poprzednie części serii bardziej trzymały mnie w napięciu, jednak to nadal dobra pozycja do przeczytania. Ludivine wraz ze zespołem prowadzą dochodzenie w sprawie morderstwa, jednak w tej sprawie motyw nie jest oczywisty, a wyścig z czasem sprawia, że detektywi muszą szybko ścigać zagrożenie inaczej pociągnie ze sobą wiele ofiar. Dodatkowo do sprawy zostaje przydzielony...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to143/2022 (E)
143/2022 (E)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałem nic od tego francuskiego autora i teraz postanowiłem to nadrobić. Kiedyś stwierdziłem że Chattam za wszelką cenę chcę być godnym naśladowcą JC Grange'a, tylko zazwyczaj mu to nie wychodzi. Nie inaczej jest w "Zewie nicości". Początkowe rozdziały to dobry, wciągający kryminał, taki właśnie w stylu Grange'a. Tylko że po jakimś czasie Chattam zapragnął być kimś w rodzaju Thomasa Harrisa, i robi swoją własną interpretację czegoś w stylu "Milczenia owiec". Ale to nie ostatnia transformacja, bo potem zapragnął być francuskim Chrisem Carterem, po czym znowu zmienia się - teraz we Fredericka Forsytha i pisze swoją własną wariację "Dnia Szakala". Cóż, moim zdaniem wyszło mało strawne danie. Za dużo tu pomieszania gatunków, za dużo paplaniny, a za mało akcji.
Nad wszystkim unosi się charakterystyka - opisana naprawdę baaardzo analitycznie - fundamentalnych islamskich ugrupowań ekstremistycznych (religijnych? Choć czy to nie to samo?),która z początku ciekawi a finalnie nudzi. Z kolei końcówka książki to rosyjska matrioszka; kiedy wydaje się że to koniec pojawia się kolejna 'babuszka' i zmienia obraz wszystkiego. Zakończenie może rzeczywiście zaskakujące, ale jednocześnie przekombinowane. Dla mnie zdecydowanie było tego wszystkiego za dużo, i nie da się ocenić tej powieści wyżej niż na mocno naciągane 5 gwiazdek. A JC Grange może spać spokojnie. Chattam to wciąż nie ten rozmiar kapelusza.
Dawno nie czytałem nic od tego francuskiego autora i teraz postanowiłem to nadrobić. Kiedyś stwierdziłem że Chattam za wszelką cenę chcę być godnym naśladowcą JC Grange'a, tylko zazwyczaj mu to nie wychodzi. Nie inaczej jest w "Zewie nicości". Początkowe rozdziały to dobry, wciągający kryminał, taki właśnie w stylu Grange'a. Tylko że po jakimś czasie Chattam zapragnął być...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to