Zew nicości

Okładka książki Zew nicości
Maxime Chattam Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Ludivine Vancker (tom 3) Seria: Thriller kryminał, sensacja, thriller
488 str. 8 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Ludivine Vancker (tom 3)
Seria:
Thriller
Tytuł oryginału:
L’Appel du néant
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2019-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-19
Liczba stron:
488
Czas czytania
8 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381107037
Tłumacz:
Elżbieta Janota
Tagi:
Elżbieta Janota cykl Ludivine Vancker śledztwo bezpieczeństwo tajemnica
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
287
234

Na półkach: ,

Ludivine Vancker i jej koledzy z paryskiego wydziału śledczego prowadzą dochodzenie w sprawie nieuchwytnego mordercy, który nie pozostawia po sobie żadnych śladów umożliwiających identyfikacje. Kiedy francuskie tajne służby postanawiają pomóc w rozwiązaniu zagadki, padają słowa ,, seryjny morderca'' oraz ,, terroryzm''.
Ludivine Vancker, porucznik żandarmerii, z trudem dochodzi do siebie po traumie, której doznała w toku poprzedniego śledztwa, a tymczasem na torach kolejowych znalezione zostają niezidentyfikowane zwłoki. Obok ciała mężczyzny stróże prawa odkrywają dużą torbę narkotyków, zbyt cennych, by mogło chodzić o porachunki między handlarzami, którzy za nic nie porzuciliby takiej ilości towaru. Dzięki FAED ( automatycznemu systemowi identyfikacji daktyloskopijnej) szybko udaje się ustalić tożsamość ofiary - Laurent Brach popełnił serię wykroczeń, ale wygląda na to, że po pobycie w więzieniu wyszedł na prostą. Śledczy podejrzewają jednak, że podczas odsiadki nabrał radykalnych poglądów.
Dziwne zabójstwa nie ustają. Zbrodnię częściowo wpisują się w model działania seryjnego mordercy, a częściowo wskazują na islamskiego terrorystę. Do zespołu dołącza Marc Tallec, agent DGSI, Dyrekcji Generalnej Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Podczas dochodzenia śledczy zmierzą się z kwestiami takimi jak tajemnica państwowa, bezpieczeństwo wewnętrzne, żądza śmierci, upadek wolnej woli i zdolność rozróżniania dobra od złóa.

Ludivine Vancker i jej koledzy z paryskiego wydziału śledczego prowadzą dochodzenie w sprawie nieuchwytnego mordercy, który nie pozostawia po sobie żadnych śladów umożliwiających identyfikacje. Kiedy francuskie tajne służby postanawiają pomóc w rozwiązaniu zagadki, padają słowa ,, seryjny morderca'' oraz ,, terroryzm''.
Ludivine Vancker, porucznik żandarmerii, z trudem...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1602
597

Na półkach: , ,

Maxime Chattam jest autorem mrocznych thrillerów i kryminałów, które sprawiały mi przyjemność w czasie czytania, bo dostawałem to co po nim oczekiwałem. W przypadku trzeciej części przygód o porucznik żandarmerii Ludivine Vancker nastawiałem się na mroczny, bezkompromisowy i pełen przemocy thriller. Zew nicości zapowiadał się ciekawie i dosyć intrygująco. Dlatego po niego sięgnąłem.
Ludivine Vancker po poprzedniej sprawie dochodzi do siebie po przeżyciach jakie miały miejsce. Jednak zostaje wezwana do makabrycznego znaleziska na torach, gdzie znajdują się również narkotyki. Z naciskami z góry z biura DGSI przydzielony zostaje agent Marc Tallec, który ma za zadanie zbadać sprawę i poinformować o swoich wynikach przełożonych. Kiedy zostaje odkryta tożsamość ofiary sprawy zaczynają się komplikować na wielu frontach. W tym wszystkim pojawia się wątek tajemniczego Dżina, który dla dobrych ludzi według niego jest dobry, a złych zawsze postanawia ukarać.

Książka Zew nicości jest trzecią częścią przygód Ludivine Vancker, która zapowiadała się mrocznie i makabrycznie. Nasza bohaterka próbująca sobie poradzić po poprzedniej traumie znów jest potrzebna na miejscu zbrodni, gdzie znaleziono ofiarę i do niej została wezwana. Początek zapowiada się intrygująco i daje możliwość stworzenia mocnego thrillera jaki spodziewałem się dostać po autorze. Śledztwo prowadzone przez Ludivine napotyka co rusz na problemy i nie możność mimo zaangażowania wielu ludzi ustalenia czegokolwiek. Takim sposobem autor nie odsłania nam kart za szybko jeśli chodzi o motywy działania, kim jest sprawca i dlaczego została popełniona zbrodnia. Praca przy zbieraniu najmniejszego śladu, poszlak lub przesłuchania potencjalnych świadków pomału daje efekty. Wychodzą na światło dzienne sekrety i tajemnice jakie skrywają ludzie. Podejrzanych w tej sprawie jest całkiem spora ilość i do końca nie wiedziałem kto jest odpowiedzialny za przestępstwa. Pomału wyjaśniają się motywy popełnianych zbrodni, pojawia się później wątek terrorystyczny, który zostaje wprowadzony do fabuły zajmując sporo miejsca. Tym sposobem książka mająca być mrocznym thrillerem skręca w rejony zamachów stająca się dobrą sensacyjną historią. Autor przy badaniu śladów z miejsc zbrodni opisuje różne procedury, urządzenia, metody działania i otrzymane wyniki. Za bardzo stara się jednak przybliżyć nam metody badań, przez co, takie przedzieranie się przez opisy bywa męczące i czasami potrafiło mnie znużyć podczas czytania. Drugą sprawą jest wątek obyczajowy i relacje pomiędzy Ludvine i Marca mający na celu pokazanie bohaterki od bardziej ludzkiej strony. Niestety gdyby był mniej ważny i przeniesiony na dalszy plan byłoby znacznie lepiej. Obecny jest nieraz często i zalatuje słodkością kiedy tylko pojawi się. Nie wiem czym spowodowane było wybranie takiej drogi przez autora. Zamiast mrocznego thrillera, który początkowo zapowiada się intrygująco otrzymujemy sensacyjną powieść pomieszaną z obyczajową i kryminałem.

W książce Zew nicości pojawia się nieuchwytny i zdolny do wtopienia się w środowisko przeciwnik zwany Dżinem. Wątek z jego udziałem i opowieść jaką snuje jest dobrym dodatkiem do wydarzeń dotyczących śledztwa prowadzonego przez autorkę. Poznajemy w opowieściach jego postać, dlaczego taki stał się i wychodzą motywy jego działań. Jego postać nadaje się idealnie dla przeciwnika, lecz jego wątek został nieraz przesunięty na drugi plan, który pod koniec ma wpływ na resztę wydarzeń. Ludvine jest postacią z poprzednich części jaką polubiłem i zawsze jej kibicowałem w czasie zagrożenia. Trzymałem kciuki za podejmowane przez nią decyzje i poczułem sympatie do jej postaci za sprawą nie poddawania się mimo problemów. Mająca dylematy, była twardą policjantką gotową na wszystko i nie wahającą się przed działaniem. W przypadku trzeciej części dostaliśmy bardziej ludzką twarz bohaterki, ale za dużo tutaj było rozterek sercowych, wyborów jakich dokonała pod tym impulsem i pojawienie się romansu. Nie pasowało mi to w obrazie jaki wcześniej dostałem przy poprzednich częściach. Mam nadzieje, że w kolejnym tomie powróci twarda policjantka zawsze gotowa do działania, a wątek romansu zostaje potraktowany po macoszemu. Kolejną postacią jaką spotykamy jest agent DGSI Marc Tallec, który podejmuje współpracę z bohaterką, która zamienia się w sercowe wybory. Pomimo tego działa skutecznie i świetnie wykonuje swoją pracę. Jego postać jest z jednej strony twarda i gotowa na wszystko, aby zdobyć informacje od każdego. Z drugiej strony bije się z tym relacja pomiędzy Ludvine i nim samym. Jeszcze spotykamy starych znajomych i nowe twarze w historii, które zostały dobrze nakreślone i mają do odegrania rolę w fabule. Relacje pomiędzy bohaterami są ukazana świetnie i ciekawie. Dialogi sprawnie, przyjemnie i dobrze napisane.

Książka Zew nicości zapowiadał się na makabryczny i mocny thriller o nieuchwytnym Dżinie, którego powstrzymanie dostaje nasza bohaterka. Mając przed oczami Plugawy spisek i Cierpliwość diabła, czyli pierwszy i drugi tom przygód Ludvine jaki przeczytałem mogę stwierdzić, że Zew nicości odstaje mocno od tamtych klimatów. Był tam mrok, przemoc, makabra w każdym momencie i atmosfera niepokoju zawsze unosiła się w poprzednich częściach. Dlatego tak spodobały mi się. Sięgając po Zew nicości chciałem dostać właśnie taki bezkompromisowy mocny thriller z makabrą. Jednak pod tym względem zawiodłem się, bo sensacyjna fabuła połączona z powieścią obyczajową i kryminałem sprawiła, że dostałem lekką opowieść zahaczającą o motywy terrorystyczne i wątek romansowy. Nie tego po prostu oczekiwałem po autorze. Wiele jest tutaj mankamentów, które wymieniłem i można się do nich przyczepić. Napisała została przyjemnym i lekkim językiem, ale brakowało mi przystępności przy opisach. Posiadały nieraz wiele szczegółów, które bywały męczące i dlatego czasami wkradało się znużenie. Pomimo tego czytało mi się przez większość czasu świetnie i wciągnęła mnie fabuła. Akcja poprowadzona szybko do przodu. Czasami zwalniała przy opisach, aby za chwile, po nich ruszyć do przodu. Wydarzenia toczą się zazwyczaj szybko i nie nudziłem się podczas czytania.
Książka Zew nicości okazała się dobrą lekturą, która pozostawiła po sobie mieszane odczucia za sprawą sensacyjnej fabuły, romansu bohaterów i nie wykorzystanym do końca motywem nieuchwytnego Dżina. Potencjał był spory na naprawdę świetną powieść, ale nie do końca został wykorzystany, bo za wiele tutaj wszystkiego. Tak napraw to miks romansu, kryminały, sensacji, lekkiego thrillera i powieści obyczajowej przebijającej się na pierwszy plan. Posiada może swój czasami klimat i pojawia się od od wielkiego dzwonu jakaś krwawa scena, lecz jest to wyjątek od reguły. Po autorze spodziewałem się więcej mroku, makabry i atmosfery niepokoju w tym przypadku. Mam nadzieje, że kolejny tom przygód z Ludvine będzie właśnie taki mroczny. Że dostanę mocny thriller z dawką makabry, wciągającą fabułą, trzymający w napięciu historią, bezkompromisowy i pełen mroku. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z autorem i będę sięgał po kolejne jego książki jak tylko nadarzy się taka okazja.

Maxime Chattam jest autorem mrocznych thrillerów i kryminałów, które sprawiały mi przyjemność w czasie czytania, bo dostawałem to co po nim oczekiwałem. W przypadku trzeciej części przygód o porucznik żandarmerii Ludivine Vancker nastawiałem się na mroczny, bezkompromisowy i pełen przemocy thriller. Zew nicości zapowiadał się ciekawie i dosyć intrygująco. Dlatego po niego...

więcej Pokaż mimo to

71
avatar
574
74

Na półkach: ,

Wrzucenie tematyki terroryzmu do tej serii nie bardzo mi podeszło. Książka nie jest zła, ma swoją mroczną stronę tak dla mnie charakterystyczną dla autorów francuskich, ale terroryzm zmienia optykę i sprawia że bardziej jest to sensacja w dodatku zrobiła się mocno opisowa aby wytłumaczyć zawiłości religijne. Tylko dlatego książka niżej oceniona.

Wrzucenie tematyki terroryzmu do tej serii nie bardzo mi podeszło. Książka nie jest zła, ma swoją mroczną stronę tak dla mnie charakterystyczną dla autorów francuskich, ale terroryzm zmienia optykę i sprawia że bardziej jest to sensacja w dodatku zrobiła się mocno opisowa aby wytłumaczyć zawiłości religijne. Tylko dlatego książka niżej oceniona.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1648
980

Na półkach: , , ,

Chattam mnie zaintrygował, szczególnie trylogią „Zło” i bohaterem Joshuą Brolinem.
Pierwsza część cyklu z Ludivine Vancker (Plugawy spisek - ocena 9) mnie porwała. Druga (Cierpliwość diabła - ocena 7) była dobra. Przy trzeciej jednak się trochę wynudziłem i skończyłem z mieszanymi uczuciami.
Plusy:
- ciekawa fabuła, zagrożenie współczesnego świata terroryzmem;
- wiele zwrotów akcji, zapętlonych historii, pogmatwanych śladów;
- oryginalne połączenie wątków seryjnego mordercy i terroryzmu;
- fanatyzm religijny jest niebezpieczny, nieważne którego wyznania dotyczy;
- dobrze przedstawiony proces profilowania przestępców;
- pokazanie co psychologia może zdziałać na umyśle ludzi;
- dobrze wykreowane postacie głównych bohaterów;
- postać tajemniczego Libańczyka – Dżina i jego przemiana duchowa;
- przedstawienie niesamowitych możliwości aktualnej kryminalistyki, badanie DNA nawet po wielu latach, nowe metody analizy zebranych materiałów;
- satysfakcjonujące mnie zakończenie, chociaż mało zaskakujące.
Minusy:
- zbyt rozwlekłe i nudne opisy i analizy, czułem się wręcz przytłoczony;
- miejscami wręcz przegadana, skupienie gdzieś ulatywało;
- za wiele wydumanej filozofii i psychologii.
Książka dobra, ale tylko dobra.

Chattam mnie zaintrygował, szczególnie trylogią „Zło” i bohaterem Joshuą Brolinem.
Pierwsza część cyklu z Ludivine Vancker (Plugawy spisek - ocena 9) mnie porwała. Druga (Cierpliwość diabła - ocena 7) była dobra. Przy trzeciej jednak się trochę wynudziłem i skończyłem z mieszanymi uczuciami.
Plusy:
- ciekawa fabuła, zagrożenie współczesnego świata terroryzmem;
- wiele...

więcej Pokaż mimo to

178
avatar
504
347

Na półkach:

Książka jakby podzielona na dwie części, pierwszą kończy wielka akcja związana z główną bohaterką, co w zasadzie mogłoby być zakończeniem książki. Jednak w tym momencie dopiero się rozkręca kolejny wątek, islamskiego terroryzmu, który tutaj jest aż nadto obecny. Dużo wywodów i tłumaczeń. Do tego bardzo dużo skrótów dotyczących francuskich służb, można się pogubić. Chattam w posłowiu tłumaczy dlaczego wszystko bohaterom się udaje, co może dziwić czytelnika. Otóż autor w żadnej mierze nie chciał pokazać, że terroryści mogą zwyciężyć, nawet w najbardziej błahej sprawie, co spowodawało że wszystko idzie prawie jak po maśle, a na sam koniec brakuje jedynie tęczy i jednorożców.

Książka jakby podzielona na dwie części, pierwszą kończy wielka akcja związana z główną bohaterką, co w zasadzie mogłoby być zakończeniem książki. Jednak w tym momencie dopiero się rozkręca kolejny wątek, islamskiego terroryzmu, który tutaj jest aż nadto obecny. Dużo wywodów i tłumaczeń. Do tego bardzo dużo skrótów dotyczących francuskich służb, można się pogubić. Chattam w...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
409
66

Na półkach:

Mega trzyma w napięciu cały czas, dużo się dzieje, dla osób o mocnych nerwach. polecam.

Mega trzyma w napięciu cały czas, dużo się dzieje, dla osób o mocnych nerwach. polecam.

Pokaż mimo to

4
avatar
1
1

Na półkach:

Mam wszystkie książki tego autora, większość naprawdę bardzo dobra, ale Zew Nicości bardzo mnie rozczarował, najsłabsza książka Chattama, zupełnie jakby napisał ją ktoś inny, zupełnie bez polotu, tak naprawdę jak dla mnie od początku w jednym tempie, bez żadnego przyspieszenia , zwrotu akcji, naprawdę duże rozczarowanie.

Mam wszystkie książki tego autora, większość naprawdę bardzo dobra, ale Zew Nicości bardzo mnie rozczarował, najsłabsza książka Chattama, zupełnie jakby napisał ją ktoś inny, zupełnie bez polotu, tak naprawdę jak dla mnie od początku w jednym tempie, bez żadnego przyspieszenia , zwrotu akcji, naprawdę duże rozczarowanie.

Pokaż mimo to

3
avatar
172
94

Na półkach: , ,

Sama nie wiem co napisać... Po drugiej części, która mnie nieco zawiodła z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej odsłony cyklu. Liczyłam, że jeden z moich ulubionych autorów się jakoś zrehabilituje i zaserwuje czytelnikom coś extra. Przeliczyłam się. Ta książka to jakieś totalne nieporozumienie. Poprawność polityczna wylewa się wręcz z tej książki, jeden z bohaterów co rusz przypomina jak to islam nie jest zły, tylko Ci co go nadinterpretują. Okej, wszyscy to wiemy i nie potrzebuje by autor co rusz mi o tym przypominał. Nie lubię wątków z islamskim terroryzmem w tle, ale jak widać to też zależy od jakości i stylu autora, bo taki "Pielgrzym" T. Hayes'a bardzo mi się podobał.
Nie wiem co się stało ze starym, dobrym Chattamem, ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wróci w iście mistrzowskim stylu.

Sama nie wiem co napisać... Po drugiej części, która mnie nieco zawiodła z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej odsłony cyklu. Liczyłam, że jeden z moich ulubionych autorów się jakoś zrehabilituje i zaserwuje czytelnikom coś extra. Przeliczyłam się. Ta książka to jakieś totalne nieporozumienie. Poprawność polityczna wylewa się wręcz z tej książki, jeden z bohaterów co...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
133
2

Na półkach:

Jeśli chodzi o powodujące skręt kiszek, obrazowe przedstawianie szczegółów morderstwa - to ciągle ten sam stary Chattam którego pamiętam z Trylogii Zła. W przeciwieństwie jednak do poprzednich książek autora - ta, (przez pierwszą połowę, albo i dłużej) jest najzwyczajniej w świecie nudna. Ostatnie 20% książki jest już naprawdę niezłe, tempo nie siada - czytając ostatnie rozdziały czułem przyspieszony puls. Mimo wszystko jednak - jest to bezapelacyjnie najgorsza część trylogii o Ludivine Vancker.

Jeśli chodzi o powodujące skręt kiszek, obrazowe przedstawianie szczegółów morderstwa - to ciągle ten sam stary Chattam którego pamiętam z Trylogii Zła. W przeciwieństwie jednak do poprzednich książek autora - ta, (przez pierwszą połowę, albo i dłużej) jest najzwyczajniej w świecie nudna. Ostatnie 20% książki jest już naprawdę niezłe, tempo nie siada - czytając ostatnie...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
410
127

Na półkach: , ,

Ten francuski pisarz jak żaden inny umie pisać thrillery. Jego poetyckość, a zarazem dogłębna analiza problemu powoduje, że czytelnik wchodzi w umysły bohaterów.

Czasami szczegóły są dla mnie zbyt drastyczne, ale może dlatego, że nie do końca akceptuję, że świat jest zły, a po tej planecie chodzą potwory?

Tak czy inaczej, gdy potrzebowałam poczytać „coś lekkiego” po serii trudnych lektur, zdecydowałam się na „Zew nicości”. Mam słabość do tego autora po tym jak pochłonęłam jego cykl „Inny świat”.
Wiem, że autor zaserwuje mi niezłą rozrywkę, a przy okazji skłoni do refleksji.

Jeśli lubicie thrillery (intelektualne jak je nazywam) to polecam Chattama.

Ten francuski pisarz jak żaden inny umie pisać thrillery. Jego poetyckość, a zarazem dogłębna analiza problemu powoduje, że czytelnik wchodzi w umysły bohaterów.

Czasami szczegóły są dla mnie zbyt drastyczne, ale może dlatego, że nie do końca akceptuję, że świat jest zły, a po tej planecie chodzą potwory?

Tak czy inaczej, gdy potrzebowałam poczytać „coś lekkiego” po...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Maxime Chattam Zew nicości Zobacz więcej
Maxime Chattam Zew nicości Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd