Pestki

Okładka książki Pestki Anna Ciarkowska
Nominacja w plebiscycie 2019
Okładka książki Pestki
Anna Ciarkowska Wydawnictwo: Otwarte literatura piękna
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2019-03-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-13
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375155709
Tagi:
literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Łódź. Ilustrowany atlas architektury Anna Ciarkowska, Błażej Ciarkowski
Ocena 6,5
Łódź. Ilustrow... Anna Ciarkowska, Bł...

Podobne książki

Oficjalne recenzje i

W pogoni za normalnością



586 320 13

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
1877 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
918
630

Na półkach: ,

Smutny dziennik dziewczyny, która nie otrzymała odpowiedniej pomocy.
Od samego początku dziecko, które boryka się z ukrytą depresją i niestety zagłębia się w nią wraz z upływającymi latami.
Ciekawie napisane, rozdziały krótkie, zaczynające się od pospolitych zdań, które często w życiu możemy usłyszeć.

Smutny dziennik dziewczyny, która nie otrzymała odpowiedniej pomocy.
Od samego początku dziecko, które boryka się z ukrytą depresją i niestety zagłębia się w nią wraz z upływającymi latami.
Ciekawie napisane, rozdziały krótkie, zaczynające się od pospolitych zdań, które często w życiu możemy usłyszeć.

Pokaż mimo to

avatar
334
108

Na półkach: ,

Niezwykle depresyjna, przygnębiająca i nudna książka, w której nie odnalazłam żadnych plusów. Wręcz przeciwnie, uważam, że wiele wymienionych tam kwestii i wątków napisane zostało nad wyraz, ot tak, dla wywołania dramatu i pokazania jaki to naród polski zły i każdy jest jednakowy. Nie polecam. Szczególnie osobom, które mają gorszy czas, ta pozycja tylko was dobije i nic nowego (ani dobrego) w wasze życie nie wniesie.

Niezwykle depresyjna, przygnębiająca i nudna książka, w której nie odnalazłam żadnych plusów. Wręcz przeciwnie, uważam, że wiele wymienionych tam kwestii i wątków napisane zostało nad wyraz, ot tak, dla wywołania dramatu i pokazania jaki to naród polski zły i każdy jest jednakowy. Nie polecam. Szczególnie osobom, które mają gorszy czas, ta pozycja tylko was dobije i nic...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
13

Na półkach:

książce Pestki wiele osób, może znaleźć historię z własnego życia. Historie te są dogłębne, przenikające i skłaniające do refleksji. Często myślimy, że jesteśmy sami i nikt nas nie zrozumie. Jednak po przeczytaniu tej książki pomyślałam: Halo, ja też tak mam!
Wszyscy mamy te same doświadczenia a Ciarkowska świetnie ujęła to właśnie w tej książce.

książce Pestki wiele osób, może znaleźć historię z własnego życia. Historie te są dogłębne, przenikające i skłaniające do refleksji. Często myślimy, że jesteśmy sami i nikt nas nie zrozumie. Jednak po przeczytaniu tej książki pomyślałam: Halo, ja też tak mam!
Wszyscy mamy te same doświadczenia a Ciarkowska świetnie ujęła to właśnie w tej książce.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
250
117

Na półkach:

Dewocje stanowiły kolejny krok rozwoju Pani Ciarkowskiej, były lepsze... ale wrażliwość i oko do ludzi w Pestkach jest na wysokim poziomie.
Książka do mnie trafia, książka mnie boli.
Historia dziewczyny w jej różnych okresach, stadiach rozwoju aż do końca. Czy nie każdy trochę tak ma?

Za kapitalne pomysł rozpoczynania rozdziałów od "oklepanych" zdań, niemal ludowych przysłów które funkcjonują w kulturze, + 1 do oceny! Świetne zebrane szpilki i noże, które często trafiają w serca.

Książka ładnie i zgrabnie wydana, czytało się z dużą przyjemnością.

Dewocje stanowiły kolejny krok rozwoju Pani Ciarkowskiej, były lepsze... ale wrażliwość i oko do ludzi w Pestkach jest na wysokim poziomie.
Książka do mnie trafia, książka mnie boli.
Historia dziewczyny w jej różnych okresach, stadiach rozwoju aż do końca. Czy nie każdy trochę tak ma?

Za kapitalne pomysł rozpoczynania rozdziałów od "oklepanych" zdań, niemal ludowych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
680
232

Na półkach: , ,

Bardzo dobre spotkanie ze współczesną kobiecą polską prozą. Dziewczyny jednak potrafią w literaturę piękną, Anna Ciarkowska potrafi na pewno.

Zbiór szybkich obrazków z mnóstwem drobiazgów, które sprawiają, że jest prawdziwie, a w tej prawdziwości niesamowicie komfortowo, choć Anna pisze o mało komfortowych sprawach. W zasadzie cała ta książka składa się z dyskomfortów. Uwodzi słowami, rozczula wachlarzem pierdo-zdań, które słyszymy w młodości, a które zupełnie nic nie znaczą.

Mimo literackiej lekkości – przejmująco smutne.

Bardzo dobre spotkanie ze współczesną kobiecą polską prozą. Dziewczyny jednak potrafią w literaturę piękną, Anna Ciarkowska potrafi na pewno.

Zbiór szybkich obrazków z mnóstwem drobiazgów, które sprawiają, że jest prawdziwie, a w tej prawdziwości niesamowicie komfortowo, choć Anna pisze o mało komfortowych sprawach. W zasadzie cała ta książka składa się z dyskomfortów....

więcej Pokaż mimo to

avatar
87
38

Na półkach: ,

Uważam, że to dobra książka, gdyż "rozprawia się" z pseudo mądrościami, komentarzami i ocenami , które (niekiedy bezkrytycznie i bez odpowiedzialności) ferują osoby wokół nas. Niestety włącznie z rodzicami i dalszą rodziną. Na przykład: "Wszyscy umrzemy...", " Ludzie patrzą, więc...", " Jakie ty, dziecko, możesz mieć problemy?!", " Potrzebujesz faceta...", "Jesteś głupia!", "Przecież nic pani nie jest...", "Inni mają gorzej..." itd.
Autorka "bierze na warsztat" owe hasło, ową "wielką mądrość", którą słyszymy w życiu i uzupełnia ją tym, co za tym stoi, z czym to się wiąże (choćby w kontekście osoby wypowiadającej owo pouczenie) oraz okrasza niekiedy bardzo ciekawymi pytaniami i dywagacjami, swoistym "dzieleniem włosa na czworo". To daje do myślenia.
I to nie są hasła przez nią samą wymyślone. Ileż razi i ja takowe słyszałem i w swoim życiu...! (Pytam się, czy i ja coś podobnego wypowiadałem? Jak często? Do kogo?)

Patrząc od innej strony można by postawić pytanie: na ile człowiek, zwłaszcza dziecko, jest w stanie obronić się wobec takiego "naporu fali"? Na ile też autorka przestrzega nas i między wierszami pyta, czy można wszystkie te "życiowe mądrości" bezkrytycznie pochłaniać, zwłaszcza kiedy nasze zdolności intelektualne i pojęcie o życiu nie znajduje się już na poziome dziecka. Książka ukazuje, że owoc tego typu prowadzenia dziecka, młodej osoby, a wreszcie dorosłego prowadzi, jak też - od drugiej strony - owoc wchłaniania takiej "mądrościowej papki" prowadzi do...

Zastanawia fakt, że zarówno we wcześniej przeczytanych "Dewocjach", jak i w " Pestkach" nie bardzo słychać głos mężczyzn, a nawet brak jest ich realnej obecności (w "Pestkach" z wyjątkiem chłopaka głównej bohaterki i jakiegoś drugiego "kandydata"). Czy jest to celowy zabieg, przez który pani Anna, obok ukazania tych wszystkich "kobiecych mądrości", daje do zrozumienia, że istnieje - niestety - też coś takiego, jak brak wypowiedzianej mądrości czy dobrej porady ze strony mężczyzn? To chyba trafne spostrzeżenie, choć niewrażone w książce jasnym komentarzem, że w dzisiejszym świecie mądrych mężczyzn niejako brak. W praktyce duszpasterskiej ja także niejednokrotnie spotkałem się z sytuacjami, że "rozmowy o życiu" prowadzi kobieta. Mężczyzna, jeśli nawet jest fizycznie obecny, robi czasem wrażenie nie rozumiejącego tego, o czym mówimy, albo jeśli nawet (oczami ukazuje, że) rozumie, przyjmuje postawę ryby, ma "wodę w ustach". To też może dać do myślenia nam, mężczyznom. Czy także kobietom?

To moja druga lektura książki autorstwa pani Anny Ciarkowskiej (po "Dewocjach") i muszę powiedzieć, że jej styl pisania i komentowania życia jest dla mnie poetycki, barwny, porywający. Wspaniały. Choć i tu ("Pestki) i tam ("Dewocje") ostatni akord książki (i życia) nie brzmi zbyt durowo...

Uważam, że to dobra książka, gdyż "rozprawia się" z pseudo mądrościami, komentarzami i ocenami , które (niekiedy bezkrytycznie i bez odpowiedzialności) ferują osoby wokół nas. Niestety włącznie z rodzicami i dalszą rodziną. Na przykład: "Wszyscy umrzemy...", " Ludzie patrzą, więc...", " Jakie ty, dziecko, możesz mieć problemy?!", " Potrzebujesz faceta...", "Jesteś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
32
32

Na półkach: ,

Książka po przeczytaniu ciężko zaległa na moim sercu niczym niestrawiona pestka na żołądku.
Mam nadzieję, że szybko opuści moje myśli, bo się z nią w żaden sposób nie identyfikuję. Ja mimo wszystko kocham moje "robienie życia" i być może dlatego "Pestki" były dla mnie nadprzeciętnie trudne.

Opowiedziana przez Annę Ciarkowską historia jest pełna poezji o gorzkim smaku. Kosztowałam ją strona po stronie aż już miałam jej serdecznie dość.
W czasie czytania, wrażliwość młodej dziewczyny skropliła się w mojej głowie w jakąś zatęchłą nadwrażliwość.
Powtórzę to jeszcze raz , mam nadzieję, że te krople szybko wyparują z mojej głowy, bo jest mi w tym momencie niesamowicie ciężko.

A jednak mimo wszystko polecam przeczytać "Pestki". Są mocne, dziwne, piękne, smutne, przytłaczające...
Są niczym smak jątrzącej się rany, są jak wewnętrzny stygmat, który boleśnie krwawi samotnością i niezrozumieniem.
Widzę w nich głębię i słowa, które trafiają w sedno. Poezji jest tu ogrom, prawie jak w " Sklepach cynamonowych" B. Schulza.

Książka po przeczytaniu ciężko zaległa na moim sercu niczym niestrawiona pestka na żołądku.
Mam nadzieję, że szybko opuści moje myśli, bo się z nią w żaden sposób nie identyfikuję. Ja mimo wszystko kocham moje "robienie życia" i być może dlatego "Pestki" były dla mnie nadprzeciętnie trudne.

Opowiedziana przez Annę Ciarkowską historia jest pełna poezji o gorzkim smaku....

więcej Pokaż mimo to

avatar
189
55

Na półkach:

Smutna opowieść o dziewczynie, która nie potrafi znaleźć swojego szczęścia.

Smutna opowieść o dziewczynie, która nie potrafi znaleźć swojego szczęścia.

Pokaż mimo to

avatar
51
22

Na półkach:

"Ile waży to, co do mnie dziś powiedzieliście?"

"Wszyscy żyją, jak żyli, chodzą i robią świat, tak jak robili, i tylko ja pośrodku tego wszystkiego wysycham, rozpadam się i czernieję. Już wiem, że nie przeżyje świata do końca."

"Konserwuje nas cieniutką, błyszczącą warstwą pozoru, która dopiero na starość zaczyna pękać w zmarszczki."

Kocham słowa. Odnajduję się w słowach, kiedy świat pędzi nieustannie, spowalniają jego szaleńczy rytm. W zdaniach można się ukryć, zapomnieć na chwilę, że biegniemy po to, żeby móc przystanąć.
W efekcie nie wyłapujemy słów, którymi obrośliśmy przez te wszystkie lata. Które czasem murem tamują naszą krew, pozbawiają żywotności. Najbezpieczniej jest zapomnieć, że stanowią broń. Że rzucane pestki w końcu wypuszczą plon, jakim jest nasze życie.

Uważajmy na pestki rzucane w innych.

"Ile waży to, co do mnie dziś powiedzieliście?"

"Wszyscy żyją, jak żyli, chodzą i robią świat, tak jak robili, i tylko ja pośrodku tego wszystkiego wysycham, rozpadam się i czernieję. Już wiem, że nie przeżyje świata do końca."

"Konserwuje nas cieniutką, błyszczącą warstwą pozoru, która dopiero na starość zaczyna pękać w zmarszczki."

Kocham słowa. Odnajduję się w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
313
288

Na półkach:

,,Świat składa się ze słów, które do mnie powiedzieliście.

Gdybym tu i teraz rozpadła się na tysiąc części, stałabym się zbiorem głosów, które mówią mi, jak żyć."

Słowo - często rzucane bez zastanowienia, czasem nieświadomie, a może czasem aby dopiec? Czasem może po prostu popełnia się gafę. Ocenia, radzi, choć nikt o to nie prosi. Już od dzieciństwa narzucano nam pewne normy i reguły. Uczono co wolno, a czego nie, jak wypada, a jak nie. Pielęgnowano w nas życie według zasad, a one kiełkowały w nas jak pestka rzucona w ziemię. Taka pestka, która niejednokrotnie uwiera, a której nie umiemy się pozbyć, a wtedy czasem przychodzi depresja. Niejednokrotnie powtarzano, że młodzi mają tak dobrze, że ich problemy to nie problemy. Niejednokrotnie padały stwierdzenia,że za chuda, za gruba, że trzeba się ustatkować, założyć rodzinę,bo jak to tak w pojedynkę? Nie ważne,czy to słowa mamy,babci, nauczycielki, koleżanki, sąsiadki, bądź partnera, każde uwiera tak samo. Słowo ma jednak wielką moc, na każdego wpływa inaczej, a Anna Ciarkowska stworzyła zapiski o pewnej dziewczynie, które dają do myślenia i pozwalają odnaleźć się w nich każdemu czytelnikowi. Bo któż z nas nigdy nie usłyszał słów krytyki, podpowiedzi co wypada, jak powinno, a co jest nieodpowiednie? Któż z nas nie został nigdy zignorowany w swojej indywidualnej inności? Któż nie był świadkiem wyśmiewania przez rówieśników, czy wyścigu do dorosłości wśród młodzieży? Wreszcie któż z nas nie usłyszał, że inni mają gorzej? Ale czy wyznacznikiem szczęścia jest wyłącznie posiadanie dwóch nóg, dwóch rąk i sprawności fizycznej?

,,Świat składa się ze słów, które do mnie powiedzieliście.

Gdybym tu i teraz rozpadła się na tysiąc części, stałabym się zbiorem głosów, które mówią mi, jak żyć."

Słowo - często rzucane bez zastanowienia, czasem nieświadomie, a może czasem aby dopiec? Czasem może po prostu popełnia się gafę. Ocenia, radzi, choć nikt o to nie prosi. Już od dzieciństwa narzucano nam pewne...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Anna Ciarkowska Pestki Zobacz więcej
Anna Ciarkowska Pestki Zobacz więcej
Anna Ciarkowska Pestki Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
zgłoś błąd