Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu

Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Nowy Obywatel 36(87) / Jesień 2021 Marek Balicki, Konrad Ciesiołkiewicz, Jakub Duchnicki, Andrzej Dwojnych, Katarzyna Górzyńska-Herbich, Paweł Kaczmarski, Dorota Kilańska, Magdalena Kozela, Maciej Krawczyk, Szymon Majewski, Zofia Miś, Łukasz Moll, Madlen Nikolova, Magdalena Okraska, Remigiusz Okraska, Paulina Polak, Mateusz Różański, Agnieszka Stępień, Radosław Stupak, Agnieszka Wójcik, Michał Zabdyr-Jamróz, Mateusz Żaboklicki
Ocena 0,0
Nowy Obywatel ... Marek Balicki, Konr...
Okładka książki Nowy Obywatel 35(86) / Wiosna-Lato 2021 Jacek Bartosiak, Michał Beim, Krzysztof Chaczko, Tomasz Chmielewski, Mateusz Jurewicz, Paweł Kaczmarski, Jakub Krzyżanowski, Piotr Kuligowski, Szymon Majewski, Michał Maleszka, Szymon Malinowski, Tomasz S. Markiewka, Anna Mendrok, Krzysztof Mroczkowski, Agnieszka Nowak, Magdalena Okraska, Remigiusz Okraska, Joanna Oparek, Piotr Ostrowski, Arthur Joseph Penty, Joanna Perzyna, Jan Przybylski, Roman Rostek, Mateusz Różański, Adam Suraj, Adam Wodeham, Jan Zelig
Ocena 8,0
Nowy Obywatel ... Jacek Bartosiak, Mi...
Okładka książki Nowy Obywatel 34(85) / Zima 2020 Miłosz Biedrzycki, Paweł Bravo, Dirk Holemans, Frédérique Hupin, Paweł Kaczmarski, Michał Kołodziejczak, Piotr Krupa, Rafał Łętocha, William Morris, Magdalena Okraska, Remigiusz Okraska, Joanna Perzyna, Jan Przybylski, Marta Ewa Romaneczko, Jan Skoczylas, Marceli Sommer, Nikodem Szewczyk, Kati Van de Velde, Berry Wendell, Justyna Zwolińska
Ocena 8,0
Nowy Obywatel ... Miłosz Biedrzycki,&...

Podobne książki

Okładka książki Niepowtarzalny urok likwidacji. Reportaże z Polski lat 90. Piotr Lipiński, Michał Matys
Ocena 6,2
Niepowtarzalny... Piotr Lipiński, Mic...
Okładka książki Długi taniec za kurtyną. Pół wieku Armii Radzieckiej w Polsce Grzegorz Szymanik, Julia Wizowska
Ocena 6,5
Długi taniec z... Grzegorz Szymanik, ...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
131 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
158
113

Na półkach: , ,

Epitafium dla Zawiercia.

To nie jest stricte książka o Zagłębiu, co sugeruje tytuł. To przede wszystkim list z wyznaniem miłości do miasta w którym się mieszka.

Bardzo ciekawy to reportaż, dobrze przemyślany. Zaczyna się od tematów Zagłębia, aby potem wprowadzić czytelnika - często laika, który nie ma pojęcia o Zagłębiu - w postindustrialne, "wygaszone" Zawiercie. Okraska pisze, jakby pisała epitafium dla rodzinnego miasta, a tymczasem - jeśli dobrze wnioskuję z ogólnodostepnych informacji, to jej miasto "z wyboru". I tym zasadniczo różni się od np. póxniejszej "Znikającej Polski" Witwickiego, który potretuje swój rodzinny Włocławek.

Niestety, jak zwykle w twórczości Autorki, sprawa upadku jest czarno-biała. Dobrzy "robotnicy" i złe "elity". To wygodne w publicystyce, ale szkodliwe dla reportażu, któremu po prostu odejmuje. Bo co miało na celu używanie sformułowań obrażających prof. Balcerowicza, albo dawanie w cudzysłów sformułowania "płynność finansowa" w tym samym zdaniu, w którym informuje, ż ejakiś zakład miał długi na 5 milionów, a w zamrożonych fakturach 2 mln. Najsłabszymi fragmentami książki są te albo celowo zakłamane przez autorkę, albo wynikające po prostu z niewiedzy i nierozumienia gospodarki jako takiej- nie tylko wolnorynkowej. No bo jak można poważnie traktowac próbę analizy w której pada sformułowanie "zarobki na rękę minus składka zdrowotna" (to albo na rękę, albo brutto), albo w której twierdzi się, żę zadłużony na kilka baniek PKS mógło uratować miasto (bo czymże to jest wobec budżetu miejskiego), kompletnie pomijając fakt, że PKS-y NIGDY nie były związane z majątkiem żadnej gminy, zawsze stanowiły samodzielne przedsiębiorstwa z własną centralą itp. Tego typu nadużyć lub po prostu bzdur jest kilka, na szczęście nie dominują w opowieści.

Zdarzają się też zdania, które bywają groteskowe, gdy zderzy się je z rzeczywistością, którą opisują choćby statystyki większości małych miast. Otóż nie jest obraźliwym, co sugeruje Okraska, twierdzenie, że klienci taniej mordowni nie musieli zbytnio podrózować, mając naprzeciwko OPS - to jest stwierdzenie faktu, a nie "klasistowska" teza. Podobnie jak niepoparta żadnymi danymi (które pokazują coś wprost odwrotnego) teza Okraski, że "darmowa kultura" przyciagałaby ludzi w małych miastach. Nie przyciagałaby, bo często jest darmowa i wartościowa. Jednak niepołączona z jarmarkiem, tanim i ogólnodostępnym alkoholem, po prostu nie cieszy się zainteresowaniem lokalsów. Tak już jest i nie jest to wina Balcerowicza.

Na osobną uwagę zasługuje rozczulająca część poświęcona lokalnym kinom. Widać, że autorka ma do tematu słabość, bo spore fragmenty swojej kolejej książki (tegorocznej "Nie ma i nie będzie") również poświęciła śmierci małych kin. I przy olbrzymim uznaniu za przywracanie pamięci o tych niezwykłych miejscach, dziwi, że autorka jakby celowo zamyka oczy, aby nie widzieć rewolucji - najpierw wideo, potem DVD i obecnie VOD oraz rozwoju telewizji (w tym i coraz niższemu jej poziomowi), co tłumaczy upadek małych kin. Dość karkołomną tezą jest, że za upadek małych, lokalnych czy przyzakładowych kin na całym świecie odpowiada prof. Balcerowicz lub rząd Buzka, bo zaiste rewolucja wypozyczlani kaset, DVD i VOD ogarnęła cały świat, a nie tylko te kilkadziesiat kin w Zagłębiu.

Nie mniej jednak, to dobry i warty przeczytania reportaż, a dla pasjonatów małych miast, wręcz obowiązkowy.

Epitafium dla Zawiercia.

To nie jest stricte książka o Zagłębiu, co sugeruje tytuł. To przede wszystkim list z wyznaniem miłości do miasta w którym się mieszka.

Bardzo ciekawy to reportaż, dobrze przemyślany. Zaczyna się od tematów Zagłębia, aby potem wprowadzić czytelnika - często laika, który nie ma pojęcia o Zagłębiu - w postindustrialne, "wygaszone" Zawiercie. Okraska...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
142
14

Na półkach:

przypominam, że Okraska głosowała na PIS i Andrzeja Dudę i jest z tego dumna.

przypominam, że Okraska głosowała na PIS i Andrzeja Dudę i jest z tego dumna.

Pokaż mimo to

1
avatar
79
74

Na półkach:

Reportaż oddający głos tym, którzy są zazwyczaj najsłabiej słyszalni. Tu nie ma lokalnych samorządowców chwalących się "rewitalizacjami" oraz zawodowych ngosowców polujących na granty. Jest to obraz trudnego życia mieszkańców Zagłębia, regionu, który stał się już nawet nie "Polską B", lecz "Polską C". Historie zniszczonych zakładów pracy, zamkniętych lub wegetujących ośrodków kultury, miejsc do których trudno już nawet dojechać pociągiem, czyta się niczym horror. To jednak historia prawdziwych społecznych skutków tzw. "transformacji".

Lektura obowiązkowa dla zachłyśniętych "osiągnięciami IIIRP"

Reportaż oddający głos tym, którzy są zazwyczaj najsłabiej słyszalni. Tu nie ma lokalnych samorządowców chwalących się "rewitalizacjami" oraz zawodowych ngosowców polujących na granty. Jest to obraz trudnego życia mieszkańców Zagłębia, regionu, który stał się już nawet nie "Polską B", lecz "Polską C". Historie zniszczonych zakładów pracy, zamkniętych lub wegetujących...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
26
19

Na półkach:

Od razu zaznaczę - nie pochodzę ani ze Śląska, ani z Zagłębia, tylko z Wielkopolski, a konkretnie z 60 - tysięcznego Jarocina. Obecnie mieszkam w Poznaniu i to chyba ważna uwaga, zważywszy na charakter książki i perspektywę autorki.

Opowieść o Zagłębiu to dla mnie terra nova. Czytam różne głosy ludzi z tych okolic dla których ta książka jest albo "za bardzo" albo "za mało". Za bardzo Zawierciańska, za mało ogólno-Zagłębiowska, plus typowe w takich wypadkach: "a mnie się udało, super region". Te opinie pomijają w większość fakt, że autorka ma prawo mieć swoją perspektywę, niekoniecznie liberalną, co w tym wypadku oznacza ukazanie słabych i silnych. Okraska staje po stronie tych pierwszych i im właśnie oddaje głos.

To, co dla jednych jest słabością (głosy z forów internetowych, lokalnej prasy, ale też zapis rozmów z ludźmi i własnych doświadczeń), dla mnie jest zaletą. To reportaż uczestniczący i zaangażowany, bo pisany przez mieszkankę Zawiercia właśnie. Nie kupuję argumentu, że jest go za dużo, albo że nie mówi o całym Zagłębiu. Mówi, ale o Zagłębiu widzianym z perspektywy mieszkanki Zawiercia właśnie. Ono jest punktem wyjścia z oczywistych, życiowych względów, ale mamy tu całą panoramę małych, często zapomnianych miejscowości plus opis ich konfliktu tożsamościowego z Górnym Śląskiem.

Mnie osobiście urzekła i zafascynował opis wzrostu i upadku kin w regionie. To temat coraz popularniejszy, ale klasowa perspektywa Okraski jest najciekawsza z dotychczasowych. Fascynujące, że poza źródłami oficjalnymi mamy tu przede wszystkim głos pracowników, którzy te kina organizowali.

Problematycznym aspektem "Ziemi jałowej" jest natomiast swego rodzaju idealizacji PRL, a zwłaszcza okresu Gierka. To odważny krok, który ma uzasadnienie, gdyż z perspektywy regionu zwyczajnie było wtedy najlepiej i trudno by było napisać coś innego. Zwłaszcza, że ta wyrażona wprost przez wypowiadających się w książce ludzi nostalgia zostaje zderzona z ciężkimi jednak również wtedy warunkami w pracy, a także robotniczymi strajkami. Wszak to Czerwone Zagłębie, choć jak wynika z finału książki dziś nikt z tego dziedzictwa nie jest dumny. Czy jednak możliwe są robotnicze protesty w mieście bez pracy, bez perspektyw, skazanym na wygaszenie w wyniku politycznych decyzji architektów transformacji ustrojowej lat 90.?

Autorka chce, by przemówiły za nią słowa i obrazy. Że to głos wielu osób tu żyjących. Nic nie stało się samo. Okraska przywołuje sprawy likwidacji kolejnych zakładów, przecież bardzo dużych i prężnych jeszcze parę lat temu. To nie brak popytu, ale celowe wygaszanie i to rękami konkretnych, wymienionych z nazwiska, osób.

"Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu" to książka bolesna i pozbawiona łatwych recept. Oddająca jednak głos ludziom, których mało kto chciał wysłuchać. Co ciekawe, w dużej mierze mowa tu o kobietach, które nie są cichymi opiekunkami ogniska domowego, ale często głównymi żywicielkami rodziny. To kolejny, fascynujący aspekt tej książki. Jednej z najciekawszych pozycji, jeśli chodzi o polską literaturę lewicową ostatnich lat.

WARTO POSŁUCHAĆ:
Reno "Na osiedlach"
https://www.youtube.com/watch?v=Jo2Dslwbcc4

WARTO PRZECZYTAĆ:
http://krytycznymokiem.blogspot.com/2018/12/ziemia-jaowa-opowiesc-o-zagebiu.html

Od razu zaznaczę - nie pochodzę ani ze Śląska, ani z Zagłębia, tylko z Wielkopolski, a konkretnie z 60 - tysięcznego Jarocina. Obecnie mieszkam w Poznaniu i to chyba ważna uwaga, zważywszy na charakter książki i perspektywę autorki.

Opowieść o Zagłębiu to dla mnie terra nova. Czytam różne głosy ludzi z tych okolic dla których ta książka jest albo "za bardzo" albo "za...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
344
140

Na półkach:

Okraska obrazowo przedstawia upadek Zawiercia i okolic jako przykład konsekwencji eksperymentu jakim była polska transformacja. Choć opisywane przestrzenie, historia i panorama społeczna skupiają się na Zagłębiu, to można potraktować ten reportaż jako case study problemu, który ogarnia całą Polskę od lat 90-tych. I jako taki ten reportaż działa bardzo dobrze, ponieważ, przynajmniej dla mnie, staje się kolejnym (cennym) elementem układanki jaką jest nasz kraj współcześnie. Do tego w sposobie w jaki autorka pisze o tytułowym regionie czuć duże przywiązanie i sympatię, co sprawia, że łatwo spojrzeć na ten zagłębiański świat jej oczami i samemu poczuć pewną nostalgię za rzeczywistością, której nigdy nie widziało się na oczy.

Okraska obrazowo przedstawia upadek Zawiercia i okolic jako przykład konsekwencji eksperymentu jakim była polska transformacja. Choć opisywane przestrzenie, historia i panorama społeczna skupiają się na Zagłębiu, to można potraktować ten reportaż jako case study problemu, który ogarnia całą Polskę od lat 90-tych. I jako taki ten reportaż działa bardzo dobrze, ponieważ,...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1038
175

Na półkach: ,

Po skończeniu lektury pomyślałam sobie, że nie potrafię przejść obojętniej wobec tej książki. Niestety, nie dlatego, że jest ona tak dobra. Z samego Zawiercia nie pochodzę ale tak się składa, że mam w okolicy bliskich i często odwiedzam te tereny. Czy Zawiercie jest wyjątkowe pod względem poniesionej ofiary zmian ustrojowych? Nie wydaje mi się, wiele mały miast na mapie Polski mierzy się z podobnymi problemami. Ale autorka pokazuje tylko tą ciemną stronę medalu, czytając faktycznie łzy cisną się do oczy kiedy ma się wrażenie, że mieszkańcy "jałowej ziemi" tak naprawdę są skończeni, dla nich nie ma już nadziei. Wszystko jest nie tak, nie ma pracy, nie ma komunikacji, jak jest to wszystko się spóźnia, nie ma sklepów, można co najwyżej zjeść gofra i to z frużeliną, bo na owoce nie ma co liczyć a ogromnym problemem staje się niemożliwość zjedzenia popcornu w kinie. Ludzie zostają na lodzie, nie mają żadnej wizji na poprawę swoich warunków życia. Nie do końca rozumiem idei wstawiania zdjęć z miejscowości, którym nie poświecono więcej niż dwóch zdań. Jest to książka jałowa, jałowa w optymistyczne inicjatywy, których nie brakuje na zagłębiowskiej ziemi, gdzie ludzie nie tylko przemykają skryci w cieniu własnych trosk ale też śmieją się i przeżywają pozytywne rzeczy.

Po skończeniu lektury pomyślałam sobie, że nie potrafię przejść obojętniej wobec tej książki. Niestety, nie dlatego, że jest ona tak dobra. Z samego Zawiercia nie pochodzę ale tak się składa, że mam w okolicy bliskich i często odwiedzam te tereny. Czy Zawiercie jest wyjątkowe pod względem poniesionej ofiary zmian ustrojowych? Nie wydaje mi się, wiele mały miast na mapie...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
40
36

Na półkach:

Wielokrotnie da się wyczuć jak bardzo autorka jest związana z regionem i kwestia, która opisuje (płacz na widok zlikwidowanych fabryk, uwielbienie dla Gierka). Momentami ciąży to na języku, który mógłby być bardziej reporterski
Często opisy i historie fabryk dałoby się ująć krócej bez utraty wartości dla książki.
Wiele przedstawionych problemów jest pogłębionych na przykładzie jednego miasta i o ile spostrzeżenia na temat zapaści kin w Polsce są ciekawe to wielostronicowe kroniki każdego z nich już niekoniecznie
Książka pokazująca Polskę B, bez ani jednego aspektu A – kiedyś była praca, teraz nie ma, lub jest tylko wyzysk.

Wielokrotnie da się wyczuć jak bardzo autorka jest związana z regionem i kwestia, która opisuje (płacz na widok zlikwidowanych fabryk, uwielbienie dla Gierka). Momentami ciąży to na języku, który mógłby być bardziej reporterski
Często opisy i historie fabryk dałoby się ująć krócej bez utraty wartości dla książki.
Wiele przedstawionych problemów jest pogłębionych na...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
772
220

Na półkach: , ,

Długo myślałem nad jednym słowem charakteryzującym tą książkę: głupia, fanatyczna, populistyczna, fanatyczna? Chyba wolę łagodniejsze - bardzo naiwna.
Co znajdziemy w środku? Bezrefleksyjna gloryfikacja komunizmu. Czarny hejt na kapitalistów. "Wiedzę" ekonomiczną totalnie wyssaną z palca lub opartą na podsłuchanej rozmowie w spożywczym. Najczęściej używanym źródłem są cytaty z forów internetowych, niektóre rozdziały wyglądają na przepisane z wikipedii.
Serio tak nie należy pisać reportaży. Rozumiem, że ktoś ma inne poglądy od moich, ale na bogów! niech je jakoś argumentuje.
Jest napisana naprawdę poprawną polszczyzną, co bardzo ułatwia przebrnięcie do końca. To duża zaleta.

Długo myślałem nad jednym słowem charakteryzującym tą książkę: głupia, fanatyczna, populistyczna, fanatyczna? Chyba wolę łagodniejsze - bardzo naiwna.
Co znajdziemy w środku? Bezrefleksyjna gloryfikacja komunizmu. Czarny hejt na kapitalistów. "Wiedzę" ekonomiczną totalnie wyssaną z palca lub opartą na podsłuchanej rozmowie w spożywczym. Najczęściej używanym źródłem są...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
495
125

Na półkach: ,

Już sam tytuł wprowadza czytelnika w błąd. „Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu” – chwytliwy tytuł dla tych, którzy do tego regionu mają stosunek życzliwy, jak i dla tych (pewnie większości), którzy Zagłębia nienawidzą. Tymczasem jest to raczej opowieść o Zawierciu, mieście którego większość mieszkańców nie identyfikuje się z Zagłębiem.
Przez książkę przewija się mityczny obraz wspaniałej PRLowskiej przeszłości miasta i regionu, w którym żyło się świetnie, bo były wielkie fabryki, mające zbyt na swoje towary w całym ZSRR, a nawet RWPG. Ten wspaniały świat zniknął za sprawą Balcerowicza i okropnych liberałów.
Całość wieńczy opis pochodu pierwszomajowego z 2018 roku, w którym autorka czynnie, "po raz kolejny" uczestniczy. Hmmm…

Sosnowiczanin

Już sam tytuł wprowadza czytelnika w błąd. „Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu” – chwytliwy tytuł dla tych, którzy do tego regionu mają stosunek życzliwy, jak i dla tych (pewnie większości), którzy Zagłębia nienawidzą. Tymczasem jest to raczej opowieść o Zawierciu, mieście którego większość mieszkańców nie identyfikuje się z Zagłębiem.
Przez książkę przewija się mityczny...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
1220
30

Na półkach: ,

Nigdy już nie będę patrzeć tak samo na miasto, z którego pochodzę.

Nigdy już nie będę patrzeć tak samo na miasto, z którego pochodzę.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu


Reklama
zgłoś błąd