Bona. Zmierzch Jagiellonów

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Zmierzch Jagiellonów (tom 1)
- Data wydania:
- 2018-08-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-08-07
- Liczba stron:
- 672
- Czas czytania
- 11 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381233156
Pierwsza z cyklu biograficznych powieści Magdaleny Niedźwiedzkiej „Zmierzch Jagiellonów”.
Polityka i spisek, wojny, krew i bezwzględność zmieniają ludzi w bestie, które w renesansowych stolicach Europy przeistaczają się w wielkich humanistów, mecenasów sztuki i obrońców wiary. Oto ludzie targani namiętnościami, nieufni, pogrążający się w obsesjach i samotni: król Polski Zygmunt I Stary, wielki mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollern, Anna – księżna mazowiecka – oraz inne wybitne osobistości pierwszej połowy XVI wieku, a wśród nich przede wszystkim Bona Sforza – królowa Polski i wielka księżna litewska. Życie nauczyło ją skrywania uczuć. Już jako dziecko była świadkiem zdrady, śmierci, okrucieństwa i bezwzględności. Zrozumiała, że ludzie to wyłącznie zabawki w rękach nielicznych i że nikt, nawet własna rodzina, nie jest gwarancją bezpieczeństwa, zapewnia je wyłącznie status społeczny i bogactwo. Bała się kochać, ponieważ miłość oznaczała tylko ból.
Dokąd zmierzają i czego pragną?
Kup Bona. Zmierzch Jagiellonów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bona. Zmierzch Jagiellonów
Poznaj innych czytelników
450 użytkowników ma tytuł Bona. Zmierzch Jagiellonów na półkach głównych- Chcę przeczytać 224
- Przeczytane 212
- Teraz czytam 14
- Posiadam 43
- 2019 10
- Historia 7
- Powieść historyczna 6
- 2021 4
- Ulubione 4
- 2018 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bona. Zmierzch Jagiellonów
Mimo, że fascynuje mnie historia, a "złoty wiek" Polski jest dla mnie wybitnie interesujący, to ta powieść jakoś mnie do siebie nie przekonała.
Autorka wykonała mnóstwo pracy nad zebraniem faktów historycznych i to już od dzieciństwa Bony, ale zupełnie nie potrafiła zbudować odpowiedniego napięcia, które pozwoliłoby czytać to jako powieść, a nie podręcznik historii. Poza tym niewielka ilość dość nijakich dialogów, a w zamian obszerne rozkminy bohaterów, co myśleli, co czuli, jakie rozważania odbywały się w ich głowach, były momentami naprawdę nużące. I niby dobry research, a jednak autorka zdecydowała się włączyć w akcję także plotki na temat tej nielubianej przez szlachtę polską królowej. Plotki na które historycy ni znaleźli ani cienia dowodu. Nieładnie pani Niedźwiedzka.
Podsumowując nie żałuję, że przeczytałam, książka dostarczyła mi sporo szczegółów historycznych, ale może nie powinna to być powieść. Biografia byłaby bardziej satysfakcjonująca.
Mimo, że fascynuje mnie historia, a "złoty wiek" Polski jest dla mnie wybitnie interesujący, to ta powieść jakoś mnie do siebie nie przekonała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka wykonała mnóstwo pracy nad zebraniem faktów historycznych i to już od dzieciństwa Bony, ale zupełnie nie potrafiła zbudować odpowiedniego napięcia, które pozwoliłoby czytać to jako powieść, a nie podręcznik historii. Poza...
Dla odmiany sięgnęłam po książkę historyczną. Powieść o królowej Bonie napisana prostym językiem, mam wrażenie, że za bardzo współczesnym, nie czuje się historii, jak choćby w książkach Kraszewskiego czy Bunsha. Za dużo też Albrechta Hohenzellera, a za mało Bony. Ogólnie czyta się przyjemnie, poszerza wiadomośći o tamtych czasach, choć trzeba pamietać, że to beletrystyka i punkt widzenia autorki. Akcja się wlecze, niektóre opisy można było pominąć.
Dla odmiany sięgnęłam po książkę historyczną. Powieść o królowej Bonie napisana prostym językiem, mam wrażenie, że za bardzo współczesnym, nie czuje się historii, jak choćby w książkach Kraszewskiego czy Bunsha. Za dużo też Albrechta Hohenzellera, a za mało Bony. Ogólnie czyta się przyjemnie, poszerza wiadomośći o tamtych czasach, choć trzeba pamietać, że to beletrystyka i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBona. Każdy, choćby nawet ten kto nie bardzo interesuje się historią, kojarzy to imię. Niewiele jest bowiem kobiet w historii Polski, które tak bardzo odcisnęły w niej swe piętno. Bona bez wątpienia do takich właśnie kobiet należy. Często kojarzona jest z upowszechnieniem w naszym kraju warzyw, popularnie zwanych dziś włoszczyzną. Obok tej zasługi przypisywanych jest jej wiele negatywnych cech. Bezwzględna, okrutna, wyniosła a wreszcie trucicielka jawi się jako ciemna postać na kartach historii. Czy owa zła sława jest uzasadniona? Czy Bona rzeczywiście była samodzielnym politykiem dominującym nad swoim mężem? Jakie były pobudki jej działań? Co nią kierowało?
Wiele odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w książce Magdaleny Niedźwiedzkiej, pod tytułem „Bona”. Pozycja ta ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, jako pierwsza z cyklu „Zmierzch Jagiellonów”. Oczywiście ktoś może zapytać, czemu to właśnie Bona otwiera tak złowróżbnie zatytułowaną serię? Wszak okres panowania Zygmunta Starego, a więc i jej, przypada na tzw. „złoty wiek” Rzeczpospolitej. Lektura książki pozwala jednak na głębszy ogląd całej sytuacji.
Przede wszystkim jednak należy pamiętać, że „Bona” to powieść historyczna. Nie jest więc pracą naukową. Autorka pisała już wcześniej zbeletryzowane biografie, m.in. „Maria Skłodowska-Curie”. Niemniej jednak z książki możemy się naprawdę sporo dowiedzieć. Magdalena Niedźwiedzka stworzyła bowiem imponujące dzieło. Sięgając po nie, czytelnik niemal całym sobą przenosi się w XVI wiek. Na kartach powieści ożywają wszystkie najważniejsze wydarzenia i osoby opisywanego okresu.
Samą Bonę poznajemy jako dziecko w słonecznej Italii. Już jako mała dziewczynka była ciekawa otaczającego ją świata. To właśnie wtedy zaczęła wymykać się z pałacu matki, aby pobyć chwilę sama i po prostu obserwować rzeczywistość. Na dworze matki – księżnej Izabeli – nauczyła się bardzo dużo. Przede wszystkim kobieta uczyła ją polityki. Wiele energii wkładała w to, aby Bona była rozumną kobietą, nie dającą sobą manipulować. To raczej ona miała nauczyć się manipulować innymi. Do końca życia zapamięta sobie rady matki.
Równocześnie autorka przenosi czytelnika do Krakowa przełomu XV i XVI w. Poznajemy Zygmunta, postać niezbyt jeszcze znaczącą. Królem jest Jan Olbracht i póki co nikt nie myśli o Zygmuncie jako przyszłym monarsze.
Kolejną postacią, jaką Niedźwiedzka wplata do swojej książki jest Albrecht. Młody książę przebywa na dworze Hermana IV, arcybiskupa Kolonii.
W roku 1501 nikt nie przypuszcza, że los skrzyżuje kiedyś drogi tych trzech osób. Kto powiedziałbym, że hałaśliwa dziewczynka biegająca po uliczkach Mediolanu zostanie żoną króla Polski? Równie niewielu byłoby gotowych sądzić, że królem tym będzie Zygmunt.
Przez całą książkę śledzimy losy trzech wymienionych wyżej postaci. Oczywiście autorka wprowadza całą gamę bohaterów historycznych, niemniej jednak to właśnie ta trójka „gra pierwsze skrzypce”.
Zygmunt zostaje królem. Po śmierci pierwszej żony poślubia Bonę. Włoszka wyrusza z ciepłej Italii do kraju „na końcu świata”. Nie wie zupełnie, co ją tam czeka. Szybko okazuje się jednak, że małżeństwo jest szczęśliwe. Królowa rodzi dzieci, w tym upragnionego syna Augusta.
„Jest młodą, piękną kobietą, przypomina mu boginię. Jej uroda jaśnieje niczym gwiazda na czerwcowym niebie. Koresponduje ze wszystkimi europejskimi dworami, nawet papież się jej radzi. Nim Zygmunt się obejrzał, większość monarchów śle pisma do niej z pytaniami o jego plany. Czuje się odsunięty na margines”.
Bona z książki Magdaleny Niedźwiedzkiej jest osobą niezwykłą. Nie zamierza być tylko żoną króla. Angażuje się w wiele spraw państwowych. Daje impuls do przebudowy Wawelu. Zabiega o elekcję syna za życia panującego monarchy. Wchodzi w konflikt ze szlachtą, gdy chce przeprowadzić egzekucję dóbr. Drażni ją polski ustrój, gdzie władca niemal we wszystkim jest uzależniony od sejmu. Jest silną kobietą, co wielu się nie podoba. Pochłaniają ją setki spraw i myśli. Czy jest jednak szczęśliwa? Każdy czytelnik odpowie sobie na to pytanie po przeczytaniu książki.
Niewątpliwym atutem powieści jest wierne oddanie realiów Polski XVI w. Czytając, dowiadujemy się co wówczas jedzono, jak się ubierano. Śledzimy dysputy o polityce, sprawach państwowych. Poznajemy poglądy naszych bohaterów na wystąpienie Marcina Lutra.
Książka z pewnością będzie gratką dla miłośników powieści historycznych i biografii. Osobiście czekam na kolejną z cyklu „Barbarę Radziwiłłównę”.
Zachęcam do lektury.
Bona. Każdy, choćby nawet ten kto nie bardzo interesuje się historią, kojarzy to imię. Niewiele jest bowiem kobiet w historii Polski, które tak bardzo odcisnęły w niej swe piętno. Bona bez wątpienia do takich właśnie kobiet należy. Często kojarzona jest z upowszechnieniem w naszym kraju warzyw, popularnie zwanych dziś włoszczyzną. Obok tej zasługi przypisywanych jest jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybitnie niemrawa i flegmatyczna powieść. Jest tak usypiająca, że nadaje się idealnie dla osób z problemami ze snem. Rezultat murowany już po kilkunastu minutach słuchania audiobooka.
Dobrze jednak opisano Bone jako reformatorem i ogromne szczęście dla Polski, jakie zostało oczywiście zaprzepaszczone.
Przy tej trylogii, cykl 15 powieści Piastowskich Bunsha jest super arcy arcydziełem. To jest nie do porównania jedną skalą.
Także dobranoc!
Wybitnie niemrawa i flegmatyczna powieść. Jest tak usypiająca, że nadaje się idealnie dla osób z problemami ze snem. Rezultat murowany już po kilkunastu minutach słuchania audiobooka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze jednak opisano Bone jako reformatorem i ogromne szczęście dla Polski, jakie zostało oczywiście zaprzepaszczone.
Przy tej trylogii, cykl 15 powieści Piastowskich Bunsha jest super...
Nie jest to biografia, choć tytuł może sugerować. Życie w Polsce sławnej Włoszki sprowadzone zostało do podstawowych o niej danych, wciąż powtarzanych i nie wnoszących nic nowego. Do znudzenia więc, co 50 stron, czytamy to samo; jak była piękna, jak silna, inteligentna i samodzielna, jak okazywała swoją inteligencję i polityczną wiedzę, by wpływać na króla Zygmunta i próbować budować potęgę rodu w Europie. I jaka była kolejna jej suknia. Ale treść ta stanowi może 20% powieści, reszta to zawiłe labirynty ówczesnej polityki, niekończące się dyskusje między wielmożami, biografie Wielkiego Mistrza zakonu krzyżackiego, Anny Mazowieckiej, biskupów i książąt, dyplomatów i pracowników kancelarii króla.
Błędem być może było rozpisanie rozdziału z podręcznika historii na prawie 700 stron.
Nie tego oczekiwałam więc wynudziłam się.
Nie jest to biografia, choć tytuł może sugerować. Życie w Polsce sławnej Włoszki sprowadzone zostało do podstawowych o niej danych, wciąż powtarzanych i nie wnoszących nic nowego. Do znudzenia więc, co 50 stron, czytamy to samo; jak była piękna, jak silna, inteligentna i samodzielna, jak okazywała swoją inteligencję i polityczną wiedzę, by wpływać na króla Zygmunta i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, Cherezińska to to nie jest... A miałam chrapkę na całą trylogię... :/
Bohaterowie w realnym życiu fascynujący, o bogatej, złożonej osobowości i pogmatwanej historii, w rękach autorki stają się niestety figurami nudnymi jak flaki z olejem, bez wdzięku wymieniającymi między sobą drętwe linijki dialogów.
Królewicz Zygmunt, królewski syn i królewski brat, naonczas 34-letni ojciec trójki dzieci, czyli persona poważna i "w leciech", zachowuje się i brzmi w rozmowach jak rozkapryszone nastoletnie książątko. Zresztą język tych dialogów, jak również relacje pomiędzy postaciami są bardzo współczesne, bez podziału na klasy społeczne i hierarchie, co jest nie tylko anachronizmem, ale i poważnym błędem merytorycznym w kontekście powieści historycznej.
Nie pomaga także lektorka, w której interpretacji słowa Królowej-Matki Elżbiety Rakuszanki pasowałyby bardziej do przekupki z Kleparza niż jednej z najmądrzejszych i najbardziej wpływowych kobiet naszej historii.
Podsumowując, Bona, Zygmunt et consortes zasługują na lepszą książkę.
Niestety, Cherezińska to to nie jest... A miałam chrapkę na całą trylogię... :/
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie w realnym życiu fascynujący, o bogatej, złożonej osobowości i pogmatwanej historii, w rękach autorki stają się niestety figurami nudnymi jak flaki z olejem, bez wdzięku wymieniającymi między sobą drętwe linijki dialogów.
Królewicz Zygmunt, królewski syn i królewski brat, naonczas...
Są takie typy książek, które zazwyczaj mnie rozczarowują, ale i tak do nich wracam, szukając w końcu takiej pozycji, która mnie podbije. Od kilku lat szukam dobrej, naprawdę porządnej, z researchem i szacunkiem dla faktów, powieści o polskich władcach, czegoś w stylu polskiej wersji Hilary Mantell. A skoro z Jadwigą Andegaweńską się nie udaje, postanowiłam sięgnąć do późniejszych czasów i przyjrzeć się Bonie Sforzy.
Włoską księżniczkę Bonę Sforzę poznajemy, gdy po śmierci ojca razem z matką zostają skazane na walkę o siebie i swój byt. Ambitna i surowa księżna Izabela od początku wychowuje córkę w przekonaniu, że najważniejsza jest ambicja i dbanie o własny los, a uczucia i dobro innych znajdują się na dalszym planie. W tym czasie książę Zygmunt Jagiellończyk prowadzi ułożone życie jednego z wielu synów króla i cieszy się miłością swojej kochanki Katarzyny Telniczanki i ich dzieci. Jednak gdy jego starci bracia umierają, zostaje zmuszony do przyjęcia korony, odprawienia partnerki i znalezienia żony z dobrej rodziny.
Pierwsza połowa naprawdę mi się podobała. Przede wszystkim dlatego, że autorka nie zdecydowała się na perspektywę tylko Bony i przedstawienie jej małżeństwa z Zygmuntem Starym – bohaterom towarzyszymy dużo wcześniej, poznajemy myśli nie tylko Bony i Zygmunta, ale także Albrechta Hohenzollerna, braci Zygmunta czy jego dworzan. Dzięki temu całość nie jest tak jednokierunkowa i tworzy szerszy obraz epoki. Podobało mi się poświęcenie tyle miejsca życiu Bony we Włoszech i że autorka umieściła tu rodzinę Borgiów, z którą spowinowacili się Aragońscy i Sforzowie. Wiem, że niektórym przeszkadza to, że tytułowa bohaterka nie jest jedyną główną, ale dla mnie to był duży plus. Bardzo intrygująca jest relacja Bony z matką, która z jednej strony jest chłodna i surowa, budzi w córce poczucie odrzucenia, ale jednocześnie jest dla niej ukochaną osobą. Przekonuje mnie też koncepcja początku trudnego charakteru Bony w historii jej rodziny. Również relacje i intrygi na krakowskim dworze mnie kupiły, szczególnie te sceny, gdy Zygmunt jest jeszcze księciem i szuka swojego miejsca jako młodszy z braci oraz jako kreacja jako króla, który nie chciał przyjąć swojej roli. Język także oceniam pozytywnie, chociaż czasami zdarzały się zbyt współczesne wyrażenia, ale jest to kwestią subiektywną.
Niestety, w drugiej połowie książka zaczęła w moich oczach coraz mocniej spadać i ostatnie strony już mnie męczyły. To kolejna pozycja, gdzie najbardziej rażą mnie wątki miłosne (a zawsze myślałam, że jestem romantyczką, najwidoczniej jednak nie do końca). O ile początkowe młodzieńcze zauroczenie Bony kuzynem czy romans Zygmunta Starego z Telniczanką są sensowne, relacja królewskiej pary na początku też jest dobrze zarysowana, tak z czasem pojawia się coraz więcej par, które są w moim odczuciu wymuszone i niepotrzebne. Relacja Zygmunta Starego i Anny z Radziwiłłów została mnie dla mnie przesadnie rozdmuchana i przeciągnięta, ale najgorsze były rozterki sercowe Bony, która z jednej strony czuje pożądanie do Piotra Kmity, z drugiej kocha platonicznie swojego pasierba Jana, a z trzeciej czasami dochodzi do wniosku, że swojego męża trochę też. Szczególnie relacja z Kmitą mnie męczyła, wiecie już, że nie lubię tego typu zakazanych romansów i nie będę się powtarzać. W pewnym momencie znużyło mnie to, że gdy w jednej scenie pojawiały się osoby płci przeciwnej było pewne, że pojawi się jakiś erotyczny czy romantyczny podtekst między nimi. Zabrakło mi innych relacji, szczególnie Bony z jej dziećmi i pasierbicą Jadwigą. Pod koniec pojawiło się też trochę dziwnych teorii, odnośnie chociażby poronienia Bony. I o ile na początku relacja Bony i Zygmunta zapowiadała się dobrze i byłam w stanie uwierzyć, że tak kiedyś patrzyły na siebie aranżowane pary, bez wielkiej miłości, ale z pewnym przywiązaniem, tak z czasem ich relacja sprowadziła się do tego, że ona nazywa go tchórzem i słabeuszem, a on twierdzi, że i tak ją kocha. Ja rozumiem, że można unikać konfliktów, być pantoflarzem, ale wydaje mi się, że żaden facet długo nie zniósłby takiego traktowania.
Trudno mi ocenić tę książkę, bo początek naprawdę mi się podobał i prawie byłam pewna, że w końcu trafiłam na TĘ powieść o polskiej historii, którą będę mogła przy każdej okazji polecać. Niestety, dalszy ciąg mnie zawiódł i jest mi z tego powodu naprawdę przykro. Jednak do ostatniego rozdziału ,,Bona” miała też zalety, takie jak styl pisania czy wątek Hohenzollerna, więc nie mogę jej zbyt nisko ocenić ani całkowicie odradzić. Myślę, że fani polskiej historii mogą się nią zainteresować, ale z zastrzeżeniem, że pewne wątki lepiej brać z przymrużeniem oka.
,, Jest, po prostu jest. Wie, że czasem samo istnienie to naprawdę bardzo wiele.”
Są takie typy książek, które zazwyczaj mnie rozczarowują, ale i tak do nich wracam, szukając w końcu takiej pozycji, która mnie podbije. Od kilku lat szukam dobrej, naprawdę porządnej, z researchem i szacunkiem dla faktów, powieści o polskich władcach, czegoś w stylu polskiej wersji Hilary Mantell. A skoro z Jadwigą Andegaweńską się nie udaje, postanowiłam sięgnąć do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu książki „Bona. Zmierzch Jagiellonów” czuję niedosyt. Mimo, że zawiera 672 strony nie wyczerpuje tematu.
Poznajemy Bonę w okresie jej dzieciństwa i życia na dworze w Mediolanie, gdzie doświadczyła dramatycznych przeżyć, zdrady, śmierci, intryg i kłamstwa. To ukształtowało jej postawę życiową i pragnienie wyrwania się z tych układów, wyjście za mąż za silnego i bogatego człowieka.
W drugiej części śledzimy jej życie w Polsce na dworze króla Zygmunta I zwanego Starym i jej starania by wpłynąć na politykę męża. Zygmunt, który był wiecznym marzycielem otaczał się grupą karierowiczów i spryciarzy nie potrafił podjąć samodzielnie decyzji. Ulegał wpływom fałszywych sprzymierzeńców co Bona wyraźnie dostrzegała. To ona toczy dyplomatyczna walkę z Habsburgami i ten wątek jest najbardziej uwypuklony w książce. Według mnie nie zostały tu szerzej ukazane dokonania Bony, jej chęć wzmocnienia władzy monarszej i reformy.
Ponadto książka kończy historię Bony w roku 1529. A co dalej, wszak Bona zmarła 1557 r. a król Zygmunt Stary 1548 r.
Po przeczytaniu książki „Bona. Zmierzch Jagiellonów” czuję niedosyt. Mimo, że zawiera 672 strony nie wyczerpuje tematu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoznajemy Bonę w okresie jej dzieciństwa i życia na dworze w Mediolanie, gdzie doświadczyła dramatycznych przeżyć, zdrady, śmierci, intryg i kłamstwa. To ukształtowało jej postawę życiową i pragnienie wyrwania się z tych układów, wyjście za mąż za silnego...
Dobra historyczna książka, powiedzmy, że napisana po części tak jak lubię ,,od kuchni,,. Polecam.
Dobra historyczna książka, powiedzmy, że napisana po części tak jak lubię ,,od kuchni,,. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW cyklu Zmierzch Jagiellonów Magdaleny Niedźwiedzkiej przyszedł czas na ,, Bonę " . Ponieważ wcześniej przeczytałam Radziwiłłównę i Annę Jagiellonkę zdecydowanie uważam ,, Bonę " za najciekawszą część cyklu. Może to wynika z faku, że życie królowej Bony jak i jej osobowość były barwne i ciekawe. Włoszka była prawdziwą perłą na Wawelu, wszyscy podziwiali jej odważne suknie, podkreślające kobiecość, urodę i grację. Ale Bona nie była tylko piękna, odznaczała się też nieprzeciętną inteligencją. Była zaangażowana w sprawy kraju , a jej spryt i przebiegłość sprawiały, że król pozostawał pod dużym wpływem swojej małżonki. Książka pomimo swej objętości nie była nudna , wciągnął mnie ten XVI wieczny świat polityki , sojuszów i konfliktów, romansów i zdrad .
Aż szkoda, że nie będzie kolejnych części :(
W cyklu Zmierzch Jagiellonów Magdaleny Niedźwiedzkiej przyszedł czas na ,, Bonę " . Ponieważ wcześniej przeczytałam Radziwiłłównę i Annę Jagiellonkę zdecydowanie uważam ,, Bonę " za najciekawszą część cyklu. Może to wynika z faku, że życie królowej Bony jak i jej osobowość były barwne i ciekawe. Włoszka była prawdziwą perłą na Wawelu, wszyscy podziwiali jej odważne suknie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to