Równonoc

Okładka książki Równonoc
Anna Fryczkowska Wydawnictwo: Od deski do deski Seria: Na F/Aktach reportaż
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Na F/Aktach
Wydawnictwo:
Od deski do deski
Data wydania:
2018-10-03
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-03
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365157812
Tagi:
literatura polska reportaż
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
452 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
251
91

Na półkach:

Książkę dobrze się czyta, jest tempo, emocje i oczekiwanie na finał...
Niestety, czuję się oszukany... nabity wręcz w butelkę:-/
Opisane wydarzenia okazują się być fikcją.
Więcej nie napiszę, bo nie chcę spojlerować, ale gdybym wiedział, że "oparcie na faktach" to tylko chwyt marketingowy, nie sięgnąłbym po tę pozycję.

Książkę dobrze się czyta, jest tempo, emocje i oczekiwanie na finał...
Niestety, czuję się oszukany... nabity wręcz w butelkę:-/
Opisane wydarzenia okazują się być fikcją.
Więcej nie napiszę, bo nie chcę spojlerować, ale gdybym wiedział, że "oparcie na faktach" to tylko chwyt marketingowy, nie sięgnąłbym po tę pozycję.

Pokaż mimo to

avatar
158
45

Na półkach: ,

Zaginięcie bliskiego, bez szybkiego odnalezienia, to dla mnie niewyobrażalnie trudne przeżycie. Jak funkcjonować z tyloma pytaniami, ze stratą, ale jeszcze nie żałobą?

Autorka przybliżyła nam emocje rodzin zaginionych chłopców, którzy zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Każda z opisanych osób przeszła ten proces inaczej. Najbliżej poznaliśmy historię mamy Szymona, która nigdy nie pogodziła się z brakiem odpowiedzi i analizowała wiele możliwości, część hipotez szybko obalała, w końcu dobrze znała swojego syna.

Należy pamiętać, że to książka na faktach, ale nie jest reportażem. Na początku traktowałam ją jako literaturę faktu (mój błąd), jednak przy rozdziale o księdzu Dominiku, szybko coś zaczęło mi nie pasować. Ciężko odróżnić część fabularyzowaną od potwierdzonych informacji. Czy autorka wymyśliła postać księdza, czy może komentarz w internecie (przytoczony w książce) o księdzu, który przygotowywał chłopców do bierzmowania, jest prawdziwy? W drugim przypadku jestem w stanie zrozumieć ten zabieg fabularyzacyjny. W innym, uważam to za tanie granie na emocjach czytelnika.

Jedna z matek żałuje, że jej syn zaginął w tamtych czasem. Opieszałość i podejście policji opisane w książce doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Ale czy teraz byłoby inaczej? Na pewno policja zareagowałaby inaczej, media społecznościowe szybko rozpowszechniły informacje o zaginionym, wielu ,,zwykłych'' ludzi podjęliby się poszukiwań, analizy swoich kamerek samochodowych itp. Jednak nawet dzisiaj mamy wielu zaginionych, którzy przepadają bez żadnego śladu i odnalezienia. Co jest prawdziwym dramatem dla ich rodzin i bliskich.

Całościowo książkę czyta się zadziwiająco łatwo i dobrze. Do momentu rozdziału o księdzu nie można doszukać się słabych stron.

To druga książka Anny Fryczkowskiej, która wpadła w moje ręce. Pierwszą była ,,Cyrkówka Marianna'' - skradła moje serce. W obydwu pozycjach autorka posiłkuje się prawdziwą historią, ale dodaje sporo fabuły. W ,,Cyrkówce..'' udało się to idealnie. W ,,Równonocy'' poszło najprawdopodobniej nieco za daleko.

Zaginięcie bliskiego, bez szybkiego odnalezienia, to dla mnie niewyobrażalnie trudne przeżycie. Jak funkcjonować z tyloma pytaniami, ze stratą, ale jeszcze nie żałobą?

Autorka przybliżyła nam emocje rodzin zaginionych chłopców, którzy zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Każda z opisanych osób przeszła ten proces inaczej. Najbliżej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
424
95

Na półkach:

Ależ książka, a to zakończenie…!

Ależ książka, a to zakończenie…!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
845
126

Na półkach: , ,

Bardzo ciekawa, dobrze pokazuje, w jak różnorodny sposób rodzice radzą sobie z zaginięciem dziecka i pokazuje specyficzną sytuację "niedokończonej" żałoby w jakiej znajdują się rodzice takiego dziecka. Dobrze pokazuje też reakcje otoczenia na zaginięcie i to, jak nieszczęście, które spotkało rodziców tych chłopców, pokazuje, jak krucha jest normalność i jak w jednej chwili całe życie może lec w gruzach. Przybliża też działalność organizacji Missing Zaginieni.

Bardzo ciekawa, dobrze pokazuje, w jak różnorodny sposób rodzice radzą sobie z zaginięciem dziecka i pokazuje specyficzną sytuację "niedokończonej" żałoby w jakiej znajdują się rodzice takiego dziecka. Dobrze pokazuje też reakcje otoczenia na zaginięcie i to, jak nieszczęście, które spotkało rodziców tych chłopców, pokazuje, jak krucha jest normalność i jak w jednej chwili...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2095
718

Na półkach: ,

Fabularyzowana opowieść oparta na faktach. Ukazuje niewyobrażalne emocje rodzin, w szczególności matek, po zaginięciu chłopców. Napisana językiem chwytającym za serce!!! Frasuje podaniem jednego z możliwych rozwiązań... Ostatni rozdział "Niebo" najbardziej wzrusza! Lektura obowiązkowa dla wszystkich. I jeszcze cytat " Życie jest stratą - kiedy uświadomimy to sobie. wszystko staje się łatwiejsze do zniesienia" . Polecam!

Fabularyzowana opowieść oparta na faktach. Ukazuje niewyobrażalne emocje rodzin, w szczególności matek, po zaginięciu chłopców. Napisana językiem chwytającym za serce!!! Frasuje podaniem jednego z możliwych rozwiązań... Ostatni rozdział "Niebo" najbardziej wzrusza! Lektura obowiązkowa dla wszystkich. I jeszcze cytat " Życie jest stratą - kiedy uświadomimy to sobie. wszystko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1369
998

Na półkach:

Mimo ciężkiego tematu książka nie wzbudziła u mnie dużych emocji. Mogłaby, bo czy można sobie wyobrazić tę katuszę ciągnącą się przez lata, gdy jesteś zawieszona/y między nadzieją a rozpaczą? Między domniemaniem a niewiedzą?
Najmocniejszą postacią w książce jest matka Szymona i za jej charakterystykę należy się autorce uznanie.
Reszta niestety miałko i bez werwy.

Mimo ciężkiego tematu książka nie wzbudziła u mnie dużych emocji. Mogłaby, bo czy można sobie wyobrazić tę katuszę ciągnącą się przez lata, gdy jesteś zawieszona/y między nadzieją a rozpaczą? Między domniemaniem a niewiedzą?
Najmocniejszą postacią w książce jest matka Szymona i za jej charakterystykę należy się autorce uznanie.
Reszta niestety miałko i bez werwy.

Pokaż mimo to

avatar
322
190

Na półkach: ,

Nie wiem szczerze jak się zabrać do tej opinii! Jeśli chodzi o mnie, to jest to kolejna książka dotycząca zbrodni popełnianych przez księdza. Nie spodziewałam się tego. Poruszyły mnie historie matek które utraciły swoich synów ! Sama jestem matkom i jest to dla mnie niewyobrażalne! A tu nagle wątek księdza i jego „mroku”. Takie rzeczy działają na mnie jak zapalnik! Mam ochotę wykastrować cały kler !
Mimo wszystko książka warta uwagi. Polecam

Nie wiem szczerze jak się zabrać do tej opinii! Jeśli chodzi o mnie, to jest to kolejna książka dotycząca zbrodni popełnianych przez księdza. Nie spodziewałam się tego. Poruszyły mnie historie matek które utraciły swoich synów ! Sama jestem matkom i jest to dla mnie niewyobrażalne! A tu nagle wątek księdza i jego „mroku”. Takie rzeczy działają na mnie jak zapalnik! Mam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
795
491

Na półkach: , ,

Książka Anny Fryczkowskiej w fabularyzowany sposób opowiada historię zaginięć czterech nastolatków, które łączy czas, miejsce i wiek chłopców. Autorka pisze znakomicie, z wielką wrażliwością oddaje emocje rodzin. Brakuje mi jednak (to zarzut bardziej wobec wydawcy) komentarza, co w książce jest prawdą, a co fikcją...

Książka Anny Fryczkowskiej w fabularyzowany sposób opowiada historię zaginięć czterech nastolatków, które łączy czas, miejsce i wiek chłopców. Autorka pisze znakomicie, z wielką wrażliwością oddaje emocje rodzin. Brakuje mi jednak (to zarzut bardziej wobec wydawcy) komentarza, co w książce jest prawdą, a co fikcją...

Pokaż mimo to

avatar
208
121

Na półkach: ,

"Równonoc" to książka o stracie oraz tym jak ze stratą radzą sobie poszczególni ludzie. Sprawa zaginionych chłopców pod koniec lat 90' jest pretekstem do opowiedzenia opowieści o stracie jaka dotknęła rodziców zaginionych dzieci. Pomimo ciekawej historii jaką opowiada jej zakończenie jest trochę inne niż się spodziewałem. Czytałem już dwie inne książki z serii Na/Faktach, która swoją drogą jest genialna, w tej natomiast nie uzyskamy rozwiązania sprawy. W pewnym momencie pojawia się podejrzany, który mógłby być winnym w sprawie, fragment ten jest najbardziej mrożącym krew w żyłach fragmentem książki według mnie, może dlatego iż człowiek tam opisany nigdy nie stawił się na policji. Poza tym pełno mnożących się hipotez o tym co mogło się stać dzieciakom snutym przez rodziców. Oprócz historii o stracie, można tą książkę odczytać jako niemoc jednostki do bezlitosnego systemu. Policjanci, którzy niby coś robią, ale tak naprawdę to nic nie robią, na osobę zgłaszającą zaginięcie machają ręką mówiąc "znajdzie się". Ciekawa, warta uwagi książka, chociaż nie każdemu się spodoba.

"Równonoc" to książka o stracie oraz tym jak ze stratą radzą sobie poszczególni ludzie. Sprawa zaginionych chłopców pod koniec lat 90' jest pretekstem do opowiedzenia opowieści o stracie jaka dotknęła rodziców zaginionych dzieci. Pomimo ciekawej historii jaką opowiada jej zakończenie jest trochę inne niż się spodziewałem. Czytałem już dwie inne książki z serii Na/Faktach,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
22
6

Na półkach:

To mogła być dobra książka. Ale nie jest.
Sam pomysł przedstawienia monologów rodziców trójki zaginionych dzieci bardzo dobry.
Problem w tym, że każdy z tych rodziców mówi słowami jednej osoby, używa takich samych wyrażeń, powiedzonek, tego samego języka, przez co całość sprawia sztuczne wrażenie.
Jeśli chodzi o szukanie mordercy... Mnie argumenty autorki nie przekonały. Chłopcy niby jak dwie krople wody a z opisów zaginionych jeden blondyn 1,50 m, drugi brunet 1,67....
Najgorszy natomiast jest ostatni rozdział.
O matko, jakby się autorka naczytała brukowców o seryjnych mordercach. Nieobecny ojciec, matka z fiksacją w fazie analnej, torturowane zwierzęta, muzyka i seks nieletnich. Brakowało tylko podpaleń i moczenia w nocy.

To mogła być dobra książka. Ale nie jest.
Sam pomysł przedstawienia monologów rodziców trójki zaginionych dzieci bardzo dobry.
Problem w tym, że każdy z tych rodziców mówi słowami jednej osoby, używa takich samych wyrażeń, powiedzonek, tego samego języka, przez co całość sprawia sztuczne wrażenie.
Jeśli chodzi o szukanie mordercy... Mnie argumenty autorki nie przekonały. ...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Anna Fryczkowska Równonoc Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd