Lukier

Okładka książki Lukier
Malwina Pająk Wydawnictwo: Znak Literanova literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Data wydania:
2019-02-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-02-13
Język:
polski
ISBN:
9788324055920

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
260 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
87
19

Na półkach: , , ,

Spodziewałam się innego zakończenia, ale pomimo tego, że nie jestem fanką aż tak bardzo otwartych zakończeń, sama treść książki zasługuje na mocne 7. Cudowny język, do tego te sprytne przemycanie innych dzieł pomiędzy wierszami.

Spodziewałam się innego zakończenia, ale pomimo tego, że nie jestem fanką aż tak bardzo otwartych zakończeń, sama treść książki zasługuje na mocne 7. Cudowny język, do tego te sprytne przemycanie innych dzieł pomiędzy wierszami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5
3

Na półkach: ,

Jestem tu nowy i nie zdążyłem jeszcze ocenić zbyt wielu książek, tylko te, które przeczytałem w ciągu ostatniego miesiąca. Powieść Pająk zrobiła na mnie wrażenie. Styl jest lekki, wartki, a jednocześnie potrafi przyp**lić, gdy trzeba. Historia wciągająca. Bohaterki autentyczne. Moim zdaniem warto.

Jestem tu nowy i nie zdążyłem jeszcze ocenić zbyt wielu książek, tylko te, które przeczytałem w ciągu ostatniego miesiąca. Powieść Pająk zrobiła na mnie wrażenie. Styl jest lekki, wartki, a jednocześnie potrafi przyp**lić, gdy trzeba. Historia wciągająca. Bohaterki autentyczne. Moim zdaniem warto.

Pokaż mimo to

avatar
8
7

Na półkach:

"Ślepnąc od świateł" dla ubogich. Głównie intelektualnie. Miałem nadzieję, że poziom książki chociaż dorówna poziomowi bloga autorki, który i tak jest bardzo niski. Nadzieja matką głupich.

"Ślepnąc od świateł" dla ubogich. Głównie intelektualnie. Miałem nadzieję, że poziom książki chociaż dorówna poziomowi bloga autorki, który i tak jest bardzo niski. Nadzieja matką głupich.

Pokaż mimo to

avatar
158
6

Na półkach:

Tak naprawdę nieprzeczytane , ale nie polecam książki . Ciężko się czyta - gniot

Tak naprawdę nieprzeczytane , ale nie polecam książki . Ciężko się czyta - gniot

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Założyłam konto tylko po to, żeby ocenić tę książkę. Przeczytałam kilka krytycznych komentarzy i zastanawiam się, czy ludzie czytali to samo, co ja. "Lukier" jest napisany sprawnie, akcja toczy się wartko, fabula się spina i zaskakuje, co stanowi ogromny plus, bo dzięki temu historia jest nieprzewidywalna. Byłam mocno zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że to debiut literacki. Polecam.

Założyłam konto tylko po to, żeby ocenić tę książkę. Przeczytałam kilka krytycznych komentarzy i zastanawiam się, czy ludzie czytali to samo, co ja. "Lukier" jest napisany sprawnie, akcja toczy się wartko, fabula się spina i zaskakuje, co stanowi ogromny plus, bo dzięki temu historia jest nieprzewidywalna. Byłam mocno zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że to debiut...

więcej Pokaż mimo to

avatar
235
157

Na półkach:

Rzeczywistość widziana oczami dwóch bardzo różnych od siebie osób. Lekko się czyta.

Rzeczywistość widziana oczami dwóch bardzo różnych od siebie osób. Lekko się czyta.

Pokaż mimo to

avatar
18
5

Na półkach:

Cudeńko.

Cudeńko.

Pokaż mimo to

avatar
68
44

Na półkach:

Malwina Pająk – czytam ją od kilku lat. Gdy napisze coś nowego, to zawsze kliknę na jej stronę i zagłębię się w jej myśli. Nie zawsze się z nią zgadzam. Chyba jest nawet pół na pół, bo po równo mnie inspiruje, jak i czasem drażni. Ale to w niej lubię – że jest jakaś. Że wywołuje emocje, że prowokuje dyskusje.

Tak szczerze, to ona była taką iskrą, do odważniejszego pisania. Pamiętacie moje pierwsze wpisy? Pewnie nie, bo przecież życie wciąż gna do przodu, ale podpowiem Wam, że były kompletnie inne niż te, które tworzę dzisiaj. Poprawne, grzeczne, ułożone. W stylu przepraszam, że piszę, ale muszę, bo inaczej się uduszę.

Bo kurwa musi być dobrą kurwą
Pamiętam jak pierwszy raz trafiłam na blog Malwiny, to otwierałam oczy ze zdumienia. Zadawałam sobie pytanie – jak ona to robi? Że jak rzuca w tekście kurwą, to ta kurwa idealnie tam pasuje. Nie jak tania dziwka spod latarni, tylko ekskluzywna escort girl, która zna się na swojej robocie i doskonale zna też swoją cenę. Zaimponowała mi tym. Że jak jest chujowo, to jest chujowo, a jak jest wspaniale, to nie brakuje jej słów, aby fajnie opisać ów stan radości i ekstazy.

Ale… Do jej literackiego debiutu podchodziłam jak pies do jeża. Bałam się powtórki z komercyjnego kiczu jaki teraz zalewa księgarniane półki. Napis na okładce „Dwie bohaterki, dwa różne światy, a w tle Polska wijąca się białą kreską, tętniącą korpożyciem, kolorowa imprezownia (…)” skutecznie przesuwał moment sięgnięcia przeze mnie po tę książkę. Przecież to już wszystko było. Znów będę czytać o tym jaka ta Warszawa zła, jak kusi spełnieniem marzeniem, by później pokazać środkowy palec, jak ludzie szukają ratunku w dragach dających chwilowy stan jestem królem świata, jak niszczeją w open space`ach gonieni dedlajnami, asapami i innymi fakapami, mieszając języki by brzmieć jeszcze bardziej profesjonalnie.

W końcu jednak nadszedł moment, kiedy „Lukier” trafił w moje ręce. I…

… kilka godzin później książka osiągnęła status przeczytanej.

Dwie, jedna…
Powieść ma dwie główne bohaterki: Ankę, która jest jedną z wiodących postaci w agencji medialnej. Kobietę złudnego sukcesu, której życie prywatne z każdym dniem zbliża się do związkowego dna. Piękne mieszkanie, lecz puste serce. Julkę, latającą na szmacie i obsługującą klientów w lokalu o chwytliwej nazwie Unisex. Z braku polepszenia się finansowych perspektyw, Julka postanawia zabawić się w dilerkę, poznając skryte oblicze stolicy. Losy tych dwóch kobiet przeplatają się, tworząc odrębną historię w tle. Choć różni ich wszystko: status społeczny, spojrzenie na życie, otwartość na świat, to znajdując się w jednym przedziale pociągu wiozącego ich do innego przeznaczenia, zauważają, że coś je jednak łączy. Zwątpienie? Obojętność? Próba znalezienia szczęścia?

Warszawa w „Lukrze” nie jest ani przekoloryzowana ani wybielona. Jest taka, jaka jest naprawdę. Z opuszczonymi żaluzjami, by nikt nie widział co się dzieje w czterech ścianach, z „exclusive private party”, gdzie ludzie nakładają maski cwaniactwa i bycia zajebistym w swej zajebistości. Gdzie…

… każdy może znaleźć to czego szuka. Tylko nie zawsze to się udaje.

Malwina Pająk – czytam ją od kilku lat. Gdy napisze coś nowego, to zawsze kliknę na jej stronę i zagłębię się w jej myśli. Nie zawsze się z nią zgadzam. Chyba jest nawet pół na pół, bo po równo mnie inspiruje, jak i czasem drażni. Ale to w niej lubię – że jest jakaś. Że wywołuje emocje, że prowokuje dyskusje.

Tak szczerze, to ona była taką iskrą, do odważniejszego pisania....

więcej Pokaż mimo to

avatar
125
32

Na półkach: ,

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że opinia ta jest apolityczna, nie ma na celu nikogo potępiać, poniżać, obrażać, faworyzować i cokolwiek innego. Osobiście uważam, że każdy ma prawo do życia jakie chce prowadzić, nikomu nie zaglądam do sfery prywatnej, a i sama mam znajomych ze środowisk LGBT.

Moje podejście do tej książki, jeszcze zanim zaczęłam ją czytać co raz się zmieniało. Początkowo byłam zaciekawiona ze względu na jej opis, później rozczarowana czytając mnóstwo negatywnych opinii opinii, następnie w trakcie czytania zafascynowana, a na koniec rozczarowana, dlaczego? Już wyjaśniam....
Początkowo byłam zaciekawiona książką ze względu na ciekawy opis, który tekstem "dzień, w którym się spotykają zmieni wszystko" od razu zaciekawia czytelnika, losy dwóch kobiet z odrębnych światów, a do tego elementy, które są mocno inspirowane książką "Ślepnąc od świateł". Uwielbiam takie książki, są one dla mnie odskocznią od rzeczywistości, a do tego podobała mi się książka J. Żulczyka. Jednak opinie, które przeczytałam były dosyć krytyczne, mówiące o panującym chaosie w książce, słabym nawiązaniem do dzieła Żulczyka i przesadą prostotą używanego języka.
Czytając książkę początkowo miałam w głowie te wszystkie negatywne opinie, jednak ze strony na stronę coraz bardziej mi się one rozmywały z tym co czytam. Fakt, ten element widocznie zaczerpnięty ze "Ślepnąc od świateł" nie był do końca potrzebny, ale nie był też mocno naciągany i ładnie wkomponował się do całokształtu książki (a na pewno do bohaterki, z którym był związany). Książka nie posiada nudnych, długich, "zapchajdziurę" opisów, wręcz pozwala czytelnikowi na ruszenie wyobraźnią tak by można było samodzielnie wszystko sobie wyobrazić, nawet nie znając Warszawy. Poza tym mocno związałam się z obydwiema bohaterkami, jako młoda osoba, pracująca mocno poczułam więzi z obydwiema kobietami, które w książce mimo, iż są od siebie różne to ja w każdej z nich znalazłam sporo podobieństw do siebie (a i one obydwie miały kilka cech wspólnych, choćby problemy w sferze miłosnej). Ta więź, która bardzo szybko urodziła się między mną a Julią i Anką spowodowała, że nie mogłam oderwać się od książki i śmiejąc się pod nosem, gdy dobrze wiedziałam co czuje każda z nich w konkretnych sytuacjach. Po raz pierwszy poczułam, że ktoś mnie rozumie i że nie tylko ja mam w życiu problemy chociażby z facetami, ale i nie tylko.
Poza powyższym, gdy dowiedziałam się, że autorka jest mocno związana z ruchem LGBT i innymi ruchami wkraczającymi bardziej w lewą stronę to zaskoczyłam się, że nie wtrąca ona mocno i nachalnie do książki swoich poglądów, co niestety często widzę wśród osób mocno zaangażowanych w różne akcje tych środowisk. Jednak było to do czasu, jak sama książka od początku do praktycznie końca mnie mocno wciągnęła, z wyżej opisanych względów, tak końcówka mnie mocno rozczarowała. Czytając ostatnią stronę książki miałam wrażenie jakby autorka nie miała pomysłu na zakończenie swojej pracy, a przy okazji chciała w końcu zdecydować się na wtrącenie swoich poglądów, może nie jakoś nachalnie i mocno, jednak ja miałam takie odczucie. Protesty, walka o prawa kobiet to jest okej, ale miałam wrażenie, że te zakończenie było totalnie nieprzemyślane, wręcz zrobione na tzw. chama. Poza tym miałam odczucie jakby autorka chciała się tym zakończeniem wcielić trochę w Adama Mickiewicza lub innych polskich autorów okresu romantyzmu, którzy nawołują do walki narodowowyzwoleńczej, jakby chciała tym zakończeniem poruszyć serca (przede wszystkim Polek) do walki. Jednak według mnie z marnym skutkiem, niestety.
Jak widać, książka według mnie wchodzi ze skrajności w skrajność, są w niej elementy słabe, jak i dobre, co powoduje, że mam do tej pozycji bardzo mieszane uczucia. Na pewno autorka ma potencjał, potrafi zaciekawić czytelnika fabułą, nie pisze na siłę. Stara się apolitycznie podchodzić do pisania, a swoje poglądy wplatać bardzo subtelnie w treść, przez co nie widać tego tak bardzo i nie zraża to czytelnika (tutaj mam na myśli każdego czytelnika, nawet takiego, który w pewnym sensie zgadza się z autorką, bo według mnie książki mają być odskocznią od rzeczywistości, w tym od otaczającej nas z każdej strony polityki wszystkich ruchów i środowisk). Jednak uważam, że powinna ona przemyśleć pewne etapy książki i je dopracować, jednak to tylko moja myśl, nie znam się na pisaniu książek, więc nie mam zamiaru się tu wymądrzać. Na pewno rozczarowało mnie zakończenie, a z drugiej strony czuję niedosyt, bo nie wiem jak dalej potoczyły się losy bohaterek, a zakończenie totalnie nie nawiązuje do ich losów.
Mimo wszystko polecam przeczytać książkę. Może nie jest to literatura wysokich lotów, jednak ciekawa powieść, która daje dużo do myślenia, ale jednocześnie pozwala czytelnikowi się odprężyć.

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że opinia ta jest apolityczna, nie ma na celu nikogo potępiać, poniżać, obrażać, faworyzować i cokolwiek innego. Osobiście uważam, że każdy ma prawo do życia jakie chce prowadzić, nikomu nie zaglądam do sfery prywatnej, a i sama mam znajomych ze środowisk LGBT.

Moje podejście do tej książki, jeszcze zanim zaczęłam ją czytać co raz się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Książka nadaje się na podstawkę pod kawę. Język jest nieznośny i tylko wkurza. Kolejny gniot silący się na arcydzieło.

Książka nadaje się na podstawkę pod kawę. Język jest nieznośny i tylko wkurza. Kolejny gniot silący się na arcydzieło.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lukier


zgłoś błąd