Obietnica poranka

Okładka książki Obietnica poranka
Romain Gary Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
La promesse de l'aube
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-07-17
Data 1. wyd. pol.:
1964-01-01
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381233422
Tłumacz:
Jerzy Pański
Tagi:
Jerzy Pański literatura francuska powieść autobiograficzna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
471 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
288
32

Na półkach:

Nie zanadto wciągająca historia napisana wyjątkowo plastycznym językiem.

Nie zanadto wciągająca historia napisana wyjątkowo plastycznym językiem.

Pokaż mimo to

1
avatar
616
615

Na półkach:

"Gdyby można było umrzeć ze wstydu, ludzkość już dawno przestałaby istnieć".
Romain Gary jest jednym z ulubionych przeze mnie autorów. Fakt, że,, Obietnica poranka "została zekranizowana spowodował chęć na autobiografię. Gary rozlicza się tu z dorastaniem, wspinaniem  po szczeblach,, kariery" i piętnem  II Wojny Światowej, która odcisnęła na nim ogromne piękno. Jednak zawoalowane i toksyczne studium relacji z matką /jego  wiwisekcja stanowi główną oś chronologicznie przedstawionej spowiedzi. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż rodzicielka własne niespełnione ambicje i marzenia pragnęła zrealizować za pomocą syna. Że gdyby zaszła konieczność to niebo i piekło by poruszyła, żeby tylko móc na prawo i lewo chwalić się jaki cud dzięki wyrzeczeniom i pracy jej rąk otrzymał nasz świat - co doskonale uwypukla jej egoistyczne, socjopatyczne zapędy, zepsucie moralne. Tak antypatyczną i jednocześnie silną osobę - a przede wszystkim matkę, ciężko dziś spotkać. Na szczęście! Gary w mojej ocenie podrasował i przerysował ich nić powiązań. Ukrył ogrom wad osoby , której chorobliwa miłość niewątpliwie zaburzyła właściwe postrzeganie rzeczywistości w jakiej przyszło im funkcjonować. Że oczekiwania i ambicje wyssane z matycznym mlekiem pragnął spełnić w całej rozciągłości. Owa najważniejsza kobieta  cieniem położyła się na całym jego życiu. Przylgnęła jak smród, nawet po śmierci zabierając latorośli autonomię, tożsamość. Dziś kogoś takiego jak Romain wiele osób określa pejoratywnym słowem : maminsynek - co tu pasuje idealnie. Doceniam cyniczną analizę części żywota i ukazanie pożogi wojny. Umiejętność wyrwania się wielokrotnie z ramion śmierci, ogrom egzystencjalnych zagadnień i trafnych maksym, które z powodzeniem można zapisać w kajeciku, czy cytować w opiniach. Jednak fakt, iż mowa o prawdziwych wydarzeniach. Że
Gary ,, jedzie "po naszych bohaterach. A gloryfikuje francuski naród zapominając o korzeniach , powodowało westchnienia z zażenowania. Niedopowiedzenia irytowały, budziły irracjonalną złość. Docenić należy czarny humor autora i lekkie pióro, jakie niewątpliwie posiadał. Książka jest przegadana. Nie wniosła niczego do mojego życia, bo nie sposób wysupłać okruszyn prawdy z tegoż tekstu. Aż chce się zacytować słowa Mackiewicza, że,, tylko prawda jest ciekawa ". Mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że gdyby,, Obietnica poranka "była w pełni zmyślona, stosunek do przedstawionej historii i wybujałej wyobraźni autora. A przy tym moja opinia  diametralnie by się różniły.

"Gdyby można było umrzeć ze wstydu, ludzkość już dawno przestałaby istnieć".
Romain Gary jest jednym z ulubionych przeze mnie autorów. Fakt, że,, Obietnica poranka "została zekranizowana spowodował chęć na autobiografię. Gary rozlicza się tu z dorastaniem, wspinaniem  po szczeblach,, kariery" i piętnem  II Wojny Światowej, która odcisnęła na nim ogromne piękno. Jednak...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1441
383

Na półkach: , ,

"Obietnica poranka" Romaina Gare'ego to autobiografia pisarza przedstawiająca dość burzliwe życie autora,ale przede wszystkim skupiająca się na jego relacjach z matką. Delikatnie rzecz ujmując relacje między nimi były dość dziwne i trochę niezdrowe. Pełna niespełnionych ambicji kobieta przelała wszystkie swoje marzenia i pragnienia na syna,a ten z lepszym lub gorszym skutkiem starał się je wypełnić choćby te były nie wiem jak absurdalne czy wręcz niewykonalne. Matka zaczęła kształtować osobowość i charakter Romaina gdy ten był jeszcze kilkuletnim chłopcem ,snująca różne wizje na temat jego przyszłości i tego kim ewentualnie miałby się stać jako dojrzały mężczyzna, kobieta co rusz wcialała w życie swoje plany,a chłopiec bezgranicznie kochający matkę, na swój jeszcze dziecinny sposób, starał się wypełniać jej zadania,tak by zadowolić wybujałe ego swojej matki. Momentami czytając jego wspomnienia z okresu dzieciństwa, a i później również, trudno mi się było zdecydować ,roześmiać się czy gorzko zapłakać nad losem tego nieboraka. Romain Gary przelał na papier swoje nawet dogłębnie skrywane myśli, czytelnik wraz z nim przeżywa jego triumfy jak i też jego porażki. Momenty zabawne i humorystyczne przeplatają się z tymi naprawdę smutnymi,autor z właściwym sobie dystansem przedstawia koleje swojego życia naznaczone wszechobecnym duchem matki z którym przyszło mu niejako koegzystować i który odcisnął piętno na wielu jego decyzjach i wyborach. Pięknie napisana i nietuzinkowa książka, warto!!!!

"Obietnica poranka" Romaina Gare'ego to autobiografia pisarza przedstawiająca dość burzliwe życie autora,ale przede wszystkim skupiająca się na jego relacjach z matką. Delikatnie rzecz ujmując relacje między nimi były dość dziwne i trochę niezdrowe. Pełna niespełnionych ambicji kobieta przelała wszystkie swoje marzenia i pragnienia na syna,a ten z lepszym lub gorszym...

więcej Pokaż mimo to

207
Reklama
avatar
520
31

Na półkach: ,

O bezgranicznej miłości matki do syna. Niby nieco niezdrowej, ale opisanej bez żalu i pretensji a ze wzruszeniem, oddaniem i humorem. To kolejna przeczytana książka przeniesiona na duży ekran, więc poza kolejką "do przeczytania" mam też coraz dłuższą kolejkę "do obejrzenia" 😉

O bezgranicznej miłości matki do syna. Niby nieco niezdrowej, ale opisanej bez żalu i pretensji a ze wzruszeniem, oddaniem i humorem. To kolejna przeczytana książka przeniesiona na duży ekran, więc poza kolejką "do przeczytania" mam też coraz dłuższą kolejkę "do obejrzenia" 😉

Pokaż mimo to

3
avatar
168
96

Na półkach:

Konfabulacja i kłamstwo, ale jak ładnie opowiedziane… Zresztą po co mi prawda na temat życia Romana Kacewa i jego matki, szukałem ciekawej, inspirującej opowieści do przemyślenia i ją dostałem.

Mnóstwo ciekawych pytań na które każdy musi sobie sam odpowiedzieć:
Co powoduje, że jesteśmy tym czym jesteśmy?
Jak powinna wyglądać relacja matki i syna? Czy jest jeden wzorzec?
Co jest naszą ojczyzną? To ziemia, ludzie, historia? Czy można ją sobie wybrać?
A co jeśli wybrana ojczyzna nas nie zechce? Albo odwrotnie my tej formalnej nie chcemy ale ona nas przygarnie jak nie po dobroci to siłą?

Gdzieś przeczytałem, ze Gary nie potrafi pisać. To trochę prawda z formalnego punktu widzenia, ale za to jak ładnie opowiada. W porównaniu do obecnej dosłowności zachwyca subtelny język pełen niedopowiedzeń pozostawiający pole wyobraźni i domysłom zwłaszcza w relacjach ludzi i to nie tylko tych damsko-męskich.

Polecam, w dzisiejszym zalewie tandety taki powrót do klasyki tchnącej optymizmem mimo opisywanych trudnych czasów dla świata, a zwłaszcza dla bohaterów to jak powiew świeżego powietrza nad obornikiem.

Konfabulacja i kłamstwo, ale jak ładnie opowiedziane… Zresztą po co mi prawda na temat życia Romana Kacewa i jego matki, szukałem ciekawej, inspirującej opowieści do przemyślenia i ją dostałem.

Mnóstwo ciekawych pytań na które każdy musi sobie sam odpowiedzieć:
Co powoduje, że jesteśmy tym czym jesteśmy?
Jak powinna wyglądać relacja matki i syna? Czy jest jeden wzorzec?
Co...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
162
125

Na półkach:

„Obietnica poranka” to powieść, o której nie jest zbyt głośno, nawet pomimo tego, że na jej podstawie został nakręcony dość dobry film. Sięgnęłam po nią z polecenia... Szymona Hołowni, który w jednym z wywiadów, zapytany o najważniejszą książkę w jego życiu, wskazał właśnie dzieło Romaina Gary'ego. Po jej przeczytaniu rozumiem, dlaczego akurat ono wywarło na nim tak ogromne wrażenie, jednak nie do końca podzielam ten zachwyt.
Powieść ta, będąca raczej mocno podkolorowanym zapisem biograficznym jej autora, jest błyskotliwa, dobrze napisana, podparta ciętym humorem Romaina Gary'ego i celnymi spostrzeżeniami, które naprawdę dodały jej kolorytu. Nie jest to powieść porywająca ani wciągająca, bo nie taki był na nią zamysł: to , bądź co bądź, biografia, lity blok tekstu, który dłuży się okrutnie i do którego lektury dość niechętnie się wraca. Jako że o autorze można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że miał nudne życie, to sama książka też jest, mimo wszystko, dość interesująca. Jednak mimo tak ciekawego życiorysu, autor skupił się w niej na swoim dzieciństwie i relacji z matką. I tu przechodzimy do sedna tego, co mnie w tej książce odrzuca.
Opinie o niej są raczej pozytywne: „Wielka, bezgraniczna miłość macierzyńska, która buduje wokół dziecka iluzje wspaniałego świata.”, „Jeden z najwspanialszych hymnów ku czci matczynej miłości.”. Według mnie jednak, owszem, ta powieść to swoista wiwisekcja relacji matka – syn, ale ta relacja jest bardzo toksyczna. I jeśli jakakolwiek kobieta miałaby ją potraktować jako wskazówkę, to chyba tylko jaką matką absolutnie nie być. Romain Gary jest oczarowany wszystkim, co dostał od swojej matki, mimo że głównie są to ambicje i oczekiwania niemożliwe do spełnienia. Jego całe życie zdaje się być podporządkowane jednemu tylko pragnieniu: sprawić, by matka była z niego dumna. On nie jest oddzielnym bytem, pępowina nigdy nie została przecięta: istnieje tylko po to, by cieszyć matczyne oczy, nawet gdy już zgasną. Czyta się to ciężko i lepko, nieprzyjemnie. Bardzo mało widzę w tej relacji dobrej, łagodnej miłości. Raczej zachłannej, drapieżnej chęci podporządkowania sobie własnego syna do granic możliwości. Zamknięcia go w klatce chorych ambicji i wystawianie przed dom, by chwalić się sąsiadom tak dorodnym egzemplarzem żywego człowieka. Jest w tym coś niepokojącego i odrzucającego, dlatego raczej do tej powieści nigdy nie wrócę, mimo że czasami urzekała mnie, wzruszała i bawiła.
Podsumowując, nie żałuję że przeczytałam „Obietnicę poranka” ale też nie uważam, żeby jakoś znacząco wpłynęła na moje życie. Nie należy do najprzyjemniejszych lektur, a wartości w niej zapisane nie są według mnie warte przyswojenia i zapamiętania. Straciła też wiele na aktualności, nie nazwałabym jej na pewno uniwersalną, i jedyne co będę miło wspominać to lekkie piór autora, kilka zabawnych dygresji i garść trafnych podsumowań.

„Obietnica poranka” to powieść, o której nie jest zbyt głośno, nawet pomimo tego, że na jej podstawie został nakręcony dość dobry film. Sięgnęłam po nią z polecenia... Szymona Hołowni, który w jednym z wywiadów, zapytany o najważniejszą książkę w jego życiu, wskazał właśnie dzieło Romaina Gary'ego. Po jej przeczytaniu rozumiem, dlaczego akurat ono wywarło na nim tak ogromne...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
912
832

Na półkach: ,

Według mnie nawet fakt, że Gary mocno "koloryzował" (jego matka wcale nie pisała listów "na zapas" wobec swej śmiertelnej choroby, jego przygody w Afryce są przeważnie zmyślone, a pyszna anegdota o panu Piekielnym jest ściągnięta z Gogola), niewiele zmienia w ocenie tej ksiazki.
Pozostaje ona jednym z najwspanialszych hymnów ku czci matczynej miłości (choć mocno toksycznej). Jak słusznie pisze Autor, taka miłość nie musi jednak być do końca dobra, bo każe - jako tytułowa "obietnica poranka" - oczekiwać takiej samej na resztę życia od innych kobiet - co jest mirażem, gdyż poranek nigdy już nie wraca.....

A nie było przecież tak, że ta wielka miłość matki nie stawiała synowi rónie wielkich wymagań. I to dzięki niej Gary dokonuje rzeczy niemożliwej - jako całkiem świeży a "mało francuski" Francuz kończy szkołę lotniczą, choć jako jedyny nie dostaje promocji.

Mnie najbardziej przypadł go gustu rozdział o dzieciństwie w Wilnie i Warszawie, gdzie mały Romain nie miał na pewno różowo, jako syn rosyjskiej Żydówki, ale sentyment do Polaków mu chyba pozostał...

Według mnie nawet fakt, że Gary mocno "koloryzował" (jego matka wcale nie pisała listów "na zapas" wobec swej śmiertelnej choroby, jego przygody w Afryce są przeważnie zmyślone, a pyszna anegdota o panu Piekielnym jest ściągnięta z Gogola), niewiele zmienia w ocenie tej ksiazki.
Pozostaje ona jednym z najwspanialszych hymnów ku czci matczynej miłości (choć mocno...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
508
38

Na półkach: ,

Pełna optymizmu przywraca wiarę w podstawowe wartości ludzkie.

Pełna optymizmu przywraca wiarę w podstawowe wartości ludzkie.

Pokaż mimo to

3
avatar
522
158

Na półkach: ,

Rzecz więcej niż bardzo dobra.

Cytaty:

"Miłość macierzyńska to obietnica, którą życie daje nam u progu i której nie dotrzymuje nigdy. I z tym niedosytem pozostać trzeba do końca życia. Ilekroć kobieta bierze nas w ramiona i przyciska do serca, są to tylko kondolencje. Zawsze powracamy na grób matki, by wyć nad nim jak opuszczony pies".

"Psychoanaliza, jak wiele idei współczesnych, przybiera dziś postać totalitarnej aberracji, usiłuje narzucić nam obrożę swoich własnych perwersji. Wzięła w posiadanie obszary opuszczone przez zabobon, przywdziewa zręcznie płaszcz semantycznego żargonu, który sam sobie wymyśla przedmioty własnej analizy i przyciąga publiczność metodami zastraszania i psychicznego szantażu, podobnie jak gangsterzy amerykańscy ofiarują klientom swoją opiekę".

"Chodziłem więc przez dwa lata do polskiej szkoły i dziś jeszcze biegle mówię i piszę po polsku. To bardzo piękny język, a Polska jest krajem, który bardzo lubię - jak wszyscy Francuzi".

"I jeśli jest prawdą, że to powołanie zrodziło się w bólu mojej miłości synowskiej , ogarniało ono coraz bardziej moją istotę, póki wreszcie twórczość literacka nie stała się dla mnie tym, czym jest zawsze w tym wielkich chwilach, kiedy jest prawdziwa: wybiegiem, który pozwala umknąć przed nieznośnym ciężarem życia, rodzajem śmierci, która zwraca nas życiu".

"Wyraz ateista jest dla mnie nieznośny: wydaje mi się płaski, kusy, zalatuje osiadłym na nim pyłem stuleci, jest staromodny i ograniczony na jakiś sposób mieszczański i reakcyjny, którego nie potrafię bliżej sprecyzować, ale który wyprowadza mnie z równowagi jak wszystko, co jest zadowolone z siebie i uważa się w swojej zarozumiałości za całkowicie wyzwolone i uświadomione".

"Gdyby można było umrzeć ze wstydu, ludzkość już dawno przestałaby istnieć".

"Ci wykształceni i myślący ludzie, subtelni marzyciele, dystyngowani sceptycy, szlachetnie urodzeni, dobrze wychowani, rozkochani w humanizmie, w gruncie rzeczy zawsze tajemnie wiedzieli w głębi duszy, że osiągnięcie człowieczeństwa jest ponad siły; przyjęli więc zwycięstwo Hitlera jako rzecz zrozumiałą samą przez się. Widząc naszą zupełnie oczywistą niewolę biologiczną i metafizyczną, uznali po prostu za zupełnie naturalne rozciągnięcie jej również na sprawy polityczne i społeczne. Posunąłbym się nawet dalej, nie chcąc bynajmniej nikogo urazić: mieli s ł u s z n o ś ć, i już to samo powinno ich przestrzec. Mieli słuszność, jeśli chodzi o spryt, rozwagę, niechęć do przygód, do ryzyka gry; mieli słuszność w takim sensie, który pozwoliłby Chrystusowi uniknąć krzyża, Van Goghowi - malowania, mojemu Morelowi - obrony słoni, Francuzom - śmierci od kul plutonów egzekucyjnych i który pogrążyłby we wspólnej nicości katedry i muzea, imperia i cywilizacje, nie pozwalając im przyjść na świat".

"Wydaje mi się czasem, że sam już żyję tylko z grzeczności i że jeśli pozwalam jeszcze bić memu sercu, to tylko dlatego, że bardzo lubię zwierzęta".

"Świat jest pełen polskich patriotów. Niestety, niektórzy z nich są Niemcami, Francuzami, a inni Anglikami. Z tego powodu powstają wojny".

Rzecz więcej niż bardzo dobra.

Cytaty:

"Miłość macierzyńska to obietnica, którą życie daje nam u progu i której nie dotrzymuje nigdy. I z tym niedosytem pozostać trzeba do końca życia. Ilekroć kobieta bierze nas w ramiona i przyciska do serca, są to tylko kondolencje. Zawsze powracamy na grób matki, by wyć nad nim jak opuszczony pies".

"Psychoanaliza, jak wiele idei...

więcej Pokaż mimo to

53
avatar
150
57

Na półkach: , ,

Autor zabiera nas w niezwykłą podróż po jego życiu, opisując wszystko pięknymi słowami.

Autor zabiera nas w niezwykłą podróż po jego życiu, opisując wszystko pięknymi słowami.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Romain Gary Obietnica poranka Zobacz więcej
Romain Gary Obietnica poranka Zobacz więcej
Romain Gary Obietnica poranka Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd