rozwiń zwiń

Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy

Okładka książki Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy
Leszek Kołakowski Wydawnictwo: Znak publicystyka literacka, eseje
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2017-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-16
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324049813
Tagi:
dramat scenariusz poezja satyry filozofia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
391
104

Na półkach:

Pretensjonalne, pokazujące okropny brak słuchu, o dziwo ograniczone horyzonty literackie i nabuzowane ego (to ostatnie to oczywiście nic złego, ale w tym zestawie jeszcze pogrąża autora) autorytetu. Niesmak.

Pretensjonalne, pokazujące okropny brak słuchu, o dziwo ograniczone horyzonty literackie i nabuzowane ego (to ostatnie to oczywiście nic złego, ale w tym zestawie jeszcze pogrąża autora) autorytetu. Niesmak.

Pokaż mimo to

0
avatar
788
549

Na półkach:

Zaskoczony jestem... Kojarzyłem nazwisko autora z pracami filozoficznymi i na pewno słusznie. A ta książka zawiera różne teksty, które... no może w dużym stopniu zajmują się filozofowaniem ale i tak jestem zaskoczony.
Wierszyki i tłumaczenia to takie bardziej wygłupy. niektóre z tekstów prasowe również są frywolne ale niektóre...

"Przegląd prasy krajowej - czerwiec 1972" wydrukowany w "Kulturze" w roku... 1970 robi wrażenie! Wizja roli teatru i kultury w ogólności jaką jej wyznaczają władze państwowe jest wspaniała! I - niestety - w pewnym zakresie coraz bardziej pasująca do czasów dzisiejszych.

"30-ta rocznica Nowego Ładu w Europie" to najbardziej skondensowana wizja alternatywnej przeszłości z jaką się spotkałem. Mało faktów, ale wszystko sobie można dopowiedzieć. I nagle patrzy się inaczej na historię najnowszą... Znów "Kultura", tym razem 1976 rok.

A czapki z głów trzeba zdjąć przed zamieszczonymi tu sztukami teatralnymi i scenariuszami filmowymi. Trochę Monty Python, trochę Kabaret Starszych Panów, trochę Mark Twain, trochę Stanisław Lem. Genialne. Chyba Kołakowski wart jest poznania.

Zaskoczony jestem... Kojarzyłem nazwisko autora z pracami filozoficznymi i na pewno słusznie. A ta książka zawiera różne teksty, które... no może w dużym stopniu zajmują się filozofowaniem ale i tak jestem zaskoczony.
Wierszyki i tłumaczenia to takie bardziej wygłupy. niektóre z tekstów prasowe również są frywolne ale niektóre...

"Przegląd prasy krajowej - czerwiec 1972"...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
605
172

Na półkach: , , , , , ,

Na podstawie tej książki można z całą stanowczością stwierdzić, że gdyby Leszek Kołakowski nie został filozofem, mógłbym z powodzeniem zostać eseistą, publicysta, dramatopisarzem, twórca opowiadań, czy tłumaczem poezji. No, może niekoniecznie poetą, bo opublikowane przez niego wiersze są dosyć proste w formie i nieco hermetyczne w treści, ale za to dramaty, opowiadania, scenariusze filmowe, bajki i eseje trzymają naprawdę wysoki poziom, ujawniając niesłychaną erudycję, oczytanie i inteligencję wykładowcy z Oksfordu. W pamięć zapada jego esej "Legenda o cesarzu Kennedym," gdzie inteligentnie wyśmiewa metodykę badań, która z błahych przesłanek potrafi konstruować całe dyskursy naukowe. Niezwykle przypadła mi też do gustu literacko-filozoficzna analiza bajki Stanisława Jachowicza o chorym kotku, z której umiejętnie wyprowadził wnioski o egzystencjalnym kontekście tego krótkiego wierszyka dla dzieci. Dzieł wartych uwagi jest jednak znacznie, znacznie więcej. Można odnieść ważenie, że za jaki gatunek literacki by się nie wziął, Kołakowski świetnie sobie radzi. Przyjemność z lektury dodatkowo pogłębia świetnie wydanie całości – kolorowa strona graficzna pełna nawiązań do stylistyki lat w których powstawały teksty, jak i dobrej jakości papier.

Na podstawie tej książki można z całą stanowczością stwierdzić, że gdyby Leszek Kołakowski nie został filozofem, mógłbym z powodzeniem zostać eseistą, publicysta, dramatopisarzem, twórca opowiadań, czy tłumaczem poezji. No, może niekoniecznie poetą, bo opublikowane przez niego wiersze są dosyć proste w formie i nieco hermetyczne w treści, ale za to dramaty, opowiadania,...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
949
80

Na półkach: , ,

Kompletnie nie moja bajka.

Kompletnie nie moja bajka.

Pokaż mimo to

1
avatar
482
192

Na półkach:

Tego autora nie trzeba reklamować. Mądra, wartościowa. Polecam.

Tego autora nie trzeba reklamować. Mądra, wartościowa. Polecam.

Pokaż mimo to

14
avatar
801
372

Na półkach:

Z humorem i sarkazmem. Zebrane tu różne formy, którymi bawił się Autor mają główne wspólne cechy, są inteligentne i rzeczywiście mnie ubawiły:

"Mały Jaś jest bez śniadania.
Wstał za późno, kawał drania!
A dlaczego? Bo wieczorem
Spoili go alkoholem!
Głodny, wściekły siedzi w szkole
I mruczy: To ja chromole!
A stad wniosek niezawodny:
Wódkę pijesz - będziesz głodny!"

Z humorem i sarkazmem. Zebrane tu różne formy, którymi bawił się Autor mają główne wspólne cechy, są inteligentne i rzeczywiście mnie ubawiły:

"Mały Jaś jest bez śniadania.
Wstał za późno, kawał drania!
A dlaczego? Bo wieczorem
Spoili go alkoholem!
Głodny, wściekły siedzi w szkole
I mruczy: To ja chromole!
A stad wniosek niezawodny:
Wódkę pijesz - będziesz...

Pokaż mimo to

2
avatar
0
0

Na półkach:

Leszka Kołakowskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Wybitny myśliciel, filozof w tym tomie daje się poznać z nieco innej, acz równie interesującej, strony – bardziej zabawnej, emanującej humorem i ironicznym podejściem do spraw jak najbardziej poważnych. „Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy” to bowiem zbiór tekstów – w wielu wypadkach dotąd niepublikowanych – poetyckich, eseistycznych, teatralnych i satyrycznych, dotyczących istotnych zagadnień z życia literackiego, społecznego, językowego czy kulturowego, związanych niekiedy dość mocno z konkretnymi postaciami czy sytuacjami.

Czytanie zebranych w tej książce prac i utworów ma charakter ożywczy. Zdaję sobie sprawę z tego, że może brzmieć to nieco dziwnie, jednak w istocie tak jest. Nie raz, nie dwa podczas lektury przyłapywałem się na tym, że albo dawałem się „urobić” literackim wybiegom i sposobom gry z czytelnikiem, albo wprawić w swoiste osłupienie, wynikające z poczucia oświecenia. Oba stany wynikają z kilku cech recenzowanej pozycji, jednak mają wspólny mianownik – niezwykłą literacką sprawność Kołakowskiego, jego umiejętności nie tylko czysto językowe, ale również na swój sposób retoryczne; metody, które wybiera, by opowiedzieć konkretną historię lub zabrać głos w jakiejś sprawie, zaskakują przede wszystkim pomysłowością, niebanalnością, wizyjnością oraz lekkością, co sprawia, że „Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy” właściwie – o ile mogę tak powiedzieć – pochłania się z zapartym tchem. Książka została podzielona na kilka części, wydzielonych podług przynależności gatunkowej. Dostajemy w rezultacie między innymi utwory dramatyczne, poetyckie, satyryczne, eseistyczne i krytyczne, których wspólną cechą okazuje się humor i wyraźnie ironiczne podejście.

Istotnym elementem recenzowanej książki są zebrane w drugiej części wiersze okolicznościowe, jakie Kołakowski pisywał z okazji rozmaitych jubileuszy. Pojawiają się utwory, które zostały napisane na przykład o Józefie Tischnerze, Czesławie Miłoszu (którego podmiot opisuje bardzo interesująco, bo ukazuje noblistę jako tego, który składa się z dwóch osobowości: pewnej siebie, dominującej oraz wycofanej, obcej) oraz Zbigniewie Ogonowskim. Poza wierszami dedykowanymi konkretnym osobom zamieszczone są również teksty poświęcone bliskim autorowi instytucjom – w tym wypadku nieśmiertelnemu „Tygodnikowi Powszechnemu”, bo – za wierszem – „Z badań naukowych niezbicie wynika,/ Że wszystko się starzeje oprócz »Tygodnika«” oraz wydawnictwu Znak. Dalej pojawia się Odpowiedź na wyzwanie Stanisława Barańczaka, podejmująca – jak się wydaje – dyskusję ze stylem wspomnianego w tytule poety, wyrażoną na przykład w charakterystycznym dla Barańczaka sposobie rymowania, obecnym również i w utworze Kołakowskiego (między innymi: „cietrzew” – „zetrze w”). Jeszcze wcześniej pojawiają się również inne formy poetyckie, znacznie mniej żartobliwie traktowane – przekłady z francuskiego i rosyjskiego. Niezależnie jednak od położenia autora w stosunku do danego utworu, wszystkie teksty dają wyraz nie tylko umiejętności literackich i tłumaczeniowych Kołakowskiego, ale również bogatego zasobu słownictwa oraz inteligentnego poczucia humoru, widocznego głównie w dedykowanych pracach.

Najciekawsza wydaje się jednak część, w której zebrane są satyry, groteski i autoparodie, będące z jednej strony tekstami czytanymi przez śmiech, jak utwór będący rozmową urzędnika z obywatelem, z której dowiadujemy się o reformie pracy na uniwersytetach, a z drugiej przyczynkami do głębokiej refleksji nad konkretnymi sytuacjami, postawami oraz typami. Te utwory zdają się mocno osadzone w naszej rzeczywistości (i to nie tylko tej historycznej!), a poruszane problemy – jak cenzura, nastroje społeczne, niepunktualność czy snobizm – okazują się jak najbardziej aktualne i bieżące. Kołakowski prowadzi obserwacje bardzo szeroko, docierając do meritum, istoty zagadnienia, a zdystansowana, nieco ironiczna postawa – jak u Tyrmanda w „Cywilizacji komunizmu” – pozwala czytelnikowi na pozornie „lżejsze” czytanie. Te teksty jednak dotyczą naprawdę poważnych zjawisk, a ich realizacja świadczy o tym, że autor – wbrew względnie niezobowiązującej formie – podchodzi do nich równie skrupulatnie. By nie być gołosłownym – „Przyczynek do mowy parweniusza”, w którym Kołakowski zastanawia się nad stanem mowy ojczystej, nacechowanej wizją pseudointeligenckiej wariantywności języka, śmiało mógłby posłużyć jako tekst akademicki, służący refleksji nad stanem polszczyzny, zwłaszcza w kontekście normy uzualnej.

https://czytelnik7.blogspot.com/2018/04/344-swieze-spojrzenia-leszek-koakowski.html

Leszka Kołakowskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Wybitny myśliciel, filozof w tym tomie daje się poznać z nieco innej, acz równie interesującej, strony – bardziej zabawnej, emanującej humorem i ironicznym podejściem do spraw jak najbardziej poważnych. „Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy” to bowiem zbiór tekstów – w wielu wypadkach dotąd...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy


Reklama
zgłoś błąd