Był sobie chłopczyk

Okładka książki Był sobie chłopczyk Ewa Winnicka
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Był sobie chłopczyk
Ewa Winnicka Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż reportaż
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Reportaż
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2017-10-11
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-11
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380495814
Tagi:
dziecko kłamstwo literatura faktu manipulacja poszukiwanie prawdy przemoc w rodzinie reportaż szantaż śledztwo śmierć w rodzinie
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Jak się starzeć bez godności Magdalena Grzebałkowska, Ewa Winnicka
Ocena 6,3
Jak się starze... Magdalena Grzebałko...
Okładka książki Opowieść starego drzewa Agata Królak, Ewa Winnicka
Ocena 7,1
Opowieść stare... Agata Królak, Ewa W...
Okładka książki Staś na tropie. Jak prawie zostałem piłkarzem Staś Łazarewicz, Ewa Winnicka
Ocena 7,8
Staś na tropie... Staś Łazarewicz, Ew...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
1268 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
209
28

Na półkach:

Świetny reportaż, opowiadający o strasznych wydarzeniach.

Świetny reportaż, opowiadający o strasznych wydarzeniach.

Pokaż mimo to

avatar
144
33

Na półkach: ,

Mrozi krew w żyłach. Nie mogłam się od niej oderwać.

Mrozi krew w żyłach. Nie mogłam się od niej oderwać.

Pokaż mimo to

avatar
89
48

Na półkach:

Bardzo dobry reportaż, ale tylko dla tych co mają mocne nerwy, gdyż jest to prawdziwa historia o chłopczyku, który umarł dlatego, że miał przemocowych i nieodpowiedzialnych rodziców. Opisy ludzi są tak dobre, że czujesz jak żyją i z jakiego środowiska pochodzą...

Bardzo dobry reportaż, ale tylko dla tych co mają mocne nerwy, gdyż jest to prawdziwa historia o chłopczyku, który umarł dlatego, że miał przemocowych i nieodpowiedzialnych rodziców. Opisy ludzi są tak dobre, że czujesz jak żyją i z jakiego środowiska pochodzą...

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
274
88

Na półkach:

Bardzo dobrze napisany reportaż!
Nie jest z serii suchego klepania faktów,jest w nim pewien dynamizm za sprawą przybliżenia czytelnikowi kulisów prowadzenia śledztwa na wszystkich jej etapach.
Mówią, że najbardziej mrożące krew w żyłach historie układa samo życie i to prawda.
Ludzka obojętność może być przerażająca, nawet bardziej od wszystkich wyimaginowanych bestii.

Bardzo dobrze napisany reportaż!
Nie jest z serii suchego klepania faktów,jest w nim pewien dynamizm za sprawą przybliżenia czytelnikowi kulisów prowadzenia śledztwa na wszystkich jej etapach.
Mówią, że najbardziej mrożące krew w żyłach historie układa samo życie i to prawda.
Ludzka obojętność może być przerażająca, nawet bardziej od wszystkich wyimaginowanych bestii.

Pokaż mimo to

avatar
386
174

Na półkach: ,

Ewa Winnicka „Był sobie chłopczyk”

Włosy mi rzadko dęba stają i naprawdę ciężko mnie zdołować, ale czułam podskórnie, że ten reportaż uderzy. I tak też niestety się stało. Mordercy dzieci i pedofile są dla mnie poza wszelką kategorią człowieka. Zasługują tylko na karę śmierci, bo nie mam litości. Nie potrafię przyjąć do wiadomości, że można skrzywdzić dziecko. Horror opisany przez Ewę Winnicką nie schodził długo z tv, ani czołówki gazet. Historia zabitego, bezimiennego chłopczyka, które cudem znaleziono w stawie w Cieszynie poruszył każdego, kto ma choć trochę empatii w sobie.

Świadectwo brutalnej prawdy, świadectwo niedoskonałości systemu opieki i nadzoru nad polskimi rodzinami, świadectwo troski i smutku wielu anonimowych osób, i kompletnego – braku zainteresowania ludzi, którzy mieli sprawować pieczę nad dzieckiem. Ból, złość, niedowierzanie wyzierały wraz z kolejnymi kartkami reportażu i chociaż doskonale wiedziałam co się stało – ukazanie przez Winnicką aspektu psychologicznego i podłoża tej katastrofy przeraziły jeszcze bardziej, bo historia Szymona – powinna nigdy nie mieć tak tragicznego zakończenia.

Banał, nie banał, ale zło czai się w ludziach i tylko czeka żeby wypełznąć i zadać cios – szczególnie jeśli ma do tego „pożywkę”, tak jak bakterie, to jest spora gwarancja, że zada go i usunięcie będzie niezwykle trudnym (a może nawet) nie wykonalnym zadaniem. Warunki życia, miłość, wsparcie, brak edukacji w wielu sferach – wszystkie elementy są składową niebezpiecznej mieszanki która doprowadziła finalnie do śmierci Szymona.

Perspektywa spojrzenia na wydarzenia z punktu widzenia prowadzących dochodzenie, i tego jak zagmatwane ono jest, ile przeszkód trzeba pokonać, by mozolnie dowieść prawdy – na pewno zaintryguje wielu, i pokazuje jak żmudną pracę wykonali oni. Coś czego nie widać na pierwszy rzut – rozmowy, mejle, sprawdzanie wielu tropów (niejednokrotnie bardzo różnych), błądzenie po omacku, szukanie poszlak – dużo tego, w tej sprawie nie mogło dziwić, bo przecież nikt nie zgłosił zaginięcia małego dziecka.

Winnicka bardzo dobrze oddała obraz patologii, która zawładnęła rodzinnym domem Szymona, dziecka - jak się okaże później niechcianego, niekochanego, odtrąconego, które padło ofiarą swoich rodziców. Chłodny styl reporterski jeszcze bardziej potęgował grozę wydarzeń i jestem pełna uznania dla autorki za niego, bo nie wiem czy bym umiała w taki sposób opisać te wydarzenia.

Ten reportaż boli, bardzo. Dawkowałam sobie, nie mniej – polecam.

9/10

Ewa Winnicka „Był sobie chłopczyk”

Włosy mi rzadko dęba stają i naprawdę ciężko mnie zdołować, ale czułam podskórnie, że ten reportaż uderzy. I tak też niestety się stało. Mordercy dzieci i pedofile są dla mnie poza wszelką kategorią człowieka. Zasługują tylko na karę śmierci, bo nie mam litości. Nie potrafię przyjąć do wiadomości, że można skrzywdzić dziecko. Horror...

więcej Pokaż mimo to

avatar
763
473

Na półkach: ,

Ewa Winnicka nie bazuje na sensacyjnej nucie tej tragedii. Efektem jest rzetelny reportaż. Co oczywiste, z racji tematyki nie zawsze jest łatwy w odbiorze. Zmusza też do refleksji nad kondycją systemu opieki społecznej w Polsce i problematyką braku powszechnej dostępności do antykoncepcji i aborcji.

Ewa Winnicka nie bazuje na sensacyjnej nucie tej tragedii. Efektem jest rzetelny reportaż. Co oczywiste, z racji tematyki nie zawsze jest łatwy w odbiorze. Zmusza też do refleksji nad kondycją systemu opieki społecznej w Polsce i problematyką braku powszechnej dostępności do antykoncepcji i aborcji.

Pokaż mimo to

avatar
29
16

Na półkach:

Rozrywa serce na nowo - bo przecież każdy z nas słyszał te historię nie raz. Czytanie boli, jeszcze mocniej uwrażliwia i zostawia w głowie nieznośną myśl: Dlaczego?

Rozrywa serce na nowo - bo przecież każdy z nas słyszał te historię nie raz. Czytanie boli, jeszcze mocniej uwrażliwia i zostawia w głowie nieznośną myśl: Dlaczego?

Pokaż mimo to

avatar
149
104

Na półkach:

Bałam się tej książki, a jednocześnie bardzo chciałam ją przeczytać...

Ewa Winnicka poczyniła reportaż o Chłopczyku w czerwonej kurteczce. Chłopczyku, którego maleńkie ciałko znaleziono ponad 12 lat temu na terenie stawów w Cieszynie. Przez dwa lata nikt nie zdołał go zidentyfikować. Był N.N., zaś policjanci prowadzący śledztwo nazwali go „Jasiem”. Dopiero w 2012 roku za sprawą donosu sąsiadki, w tej sprawie nastąpił przełom. „Jaś” okazał się być Szymonem z Będzina. Dzieckiem zamkniętym w sobie i płaczliwym, przeszkadzającym rodzicom…

Czy dlatego został pozbawiony życia? Bo BYŁ, bo ODDYCHAŁ, bo PŁAKAŁ? Nieustannie mnie to zastanawia i przeraża…

Na nagrobku Chłopczyka widniej wiersz napisany przez Ewelinę Szuścik:
„Tak bardzo bić chciało
Twe maleńkie serce.
Do życia się rwało,
Zgasło w poniewierce.
Śpij, mały syneczku,
Na cieszyńskiej ziemi.
Ona Cię ukoi
Matczynym ramieniem”

Autorka bardzo skrupulatnie podeszła do napisania tej książki, doceniam szczegółowość przedstawionych informacji. Obecne są tutaj relacje śledczych, którzy prowadzili sprawę „Jasia”, przekrój życia jego rodziców oraz charakterystyki środowisk, z których oni pochodzili. Reportaż nie jest naszpikowany emocjami, jest dość spokojny. Niemiej jednak nie da się tej książki przeczytać swobodnie, bo poruszony temat jest naprawdę trudny… Autorka rzeczowo przestawia fakty, bez oceniania postępowania rodziców czy ich najbliższego otoczenia. Mam wrażenie, że bardzo dobrze przygotowała się do napisania tej książki. Czyta się ją błyskawicznie.

Myślę, że „Był sobie chłopiec” z pewnością na długo pozostanie w mojej głowie.

Bałam się tej książki, a jednocześnie bardzo chciałam ją przeczytać...

Ewa Winnicka poczyniła reportaż o Chłopczyku w czerwonej kurteczce. Chłopczyku, którego maleńkie ciałko znaleziono ponad 12 lat temu na terenie stawów w Cieszynie. Przez dwa lata nikt nie zdołał go zidentyfikować. Był N.N., zaś policjanci prowadzący śledztwo nazwali go „Jasiem”. Dopiero w 2012 roku za...

więcej Pokaż mimo to

avatar
264
204

Na półkach: , ,

Przejmujący reportaż, przy którym ryczałam jak bóbr. Mocny, rozrywający serce, przejmujący do szpiku kości. Nie jestem w stanie pojąć, jak można być taką bezduszną bestią, by skrzywdzić dziecko i zachować przy tym taką obrzydliwą obojętność. Jestem rodzicem i ta opowieść dotyka mnie i boli po stokroć mocniej...

Przejmujący reportaż, przy którym ryczałam jak bóbr. Mocny, rozrywający serce, przejmujący do szpiku kości. Nie jestem w stanie pojąć, jak można być taką bezduszną bestią, by skrzywdzić dziecko i zachować przy tym taką obrzydliwą obojętność. Jestem rodzicem i ta opowieść dotyka mnie i boli po stokroć mocniej...

Pokaż mimo to

avatar
2727
508

Na półkach: ,

Bardzo poruszająca historia.

Bardzo poruszająca historia.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Ewa Winnicka Był sobie chłopczyk Zobacz więcej
Ewa Winnicka Był sobie chłopczyk Zobacz więcej
Ewa Winnicka Był sobie chłopczyk Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd