Po złej stronie lustra

Okładka książki Po złej stronie lustra K. C. Hiddenstorm
Okładka książki Po złej stronie lustra
K. C. Hiddenstorm Wydawnictwo: E-bookowo fantasy, science fiction
461 str. 7 godz. 41 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
E-bookowo
Data wydania:
2017-06-20
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-20
Liczba stron:
461
Czas czytania
7 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378598169
Tagi:
science fiction miłość lustro inny wymiar psychodeliczne
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
364
217

Na półkach: , , , ,

„Po złej stronie lustra” to moje odkrycie tego roku.
Książka jest bardzo trudno dostępna, bowiem wydano ją jednie w formie e-booka, mi natomiast udało się załatwić jej papierową wersję, zamawiając wydruk na życzenie i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie żałuję wydanej ani złotówki.
Jeśli szukacie mieszanki thrilleru, horroru, tajemnicy, i czystej psychodelii, to książka jest właśnie dla was.
Akcja powieści rozpoczyna się w chwili, kiedy znana aktorka z Hollywood na planie swojego najnowszego filmu staje się uczestniczką wypadku, na skutek czego traci przytomność. Po obudzeniu się doznaje różnych dziwnych przywidzeń, majak, słyszy głosy, a nawet doznaje odczuć znajdowania się w innym wymiarze. Podczas gdy lekarze robiący kolejne badania, utwierdzają naszą główną bohaterkę- Lisę, że wszystko jest w porządku, ona doznaje coraz gorszych omamów, zarówno słuchowych jak i wizualnych, zaników pamięci, fizycznie będąc coraz bardziej osłabiona i otumaniona.
Jednak czy to, co się z nią dzieje, dzieje się naprawdę, czy może Lisa popada w coraz czarniejsze odmęty obłędu? Czy jej cukierkowy świat bogactwa, szczęścia i wymarzonej pracy jest realny, czy może całe jej dotychczasowe życie było iluzją i teraz dopiero dostrzega przebłyski jej prawdziwego życia? A może wieloświaty – inne wymiary, w których każdy życiowy wybór tworzy równoległe ścieżki jest odpowiedzią na trapiące ją wizje? Tylko, jeśli tak, to dlaczego są one takie mroczne, tak straszne, tak bardzo zniekształcone, zupełnie jak w krzywym zwierciadle?
Powieść czytało mi się jak smakowanie wspaniałego ciastka, a niewiedza i niepewność co stanie się dalej i co jest prawdą wciągnęła mnie tak bardzo, że nie mogłam odłożyć tej książki na zbyt długo. Ogromny plus za świetną fabułę, nietuzinkową historię i zbudowany klaustrofobiczny, psychotyczny klimat, oraz zakończenie, które mnie zmroziło stawiając wszystkie włoski dęba. Jak dla mnie powieść genialna, odjęłam jedną gwiazdkę wyłącznie za początkowo dość infantylny a czasem wulgarny język, który wraz z rozwojem historii niknie, pozostawiając to co najlepsze.

„Po złej stronie lustra” to moje odkrycie tego roku.
Książka jest bardzo trudno dostępna, bowiem wydano ją jednie w formie e-booka, mi natomiast udało się załatwić jej papierową wersję, zamawiając wydruk na życzenie i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie żałuję wydanej ani złotówki.
Jeśli szukacie mieszanki thrilleru, horroru, tajemnicy, i czystej psychodelii, to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
12
3

Na półkach: ,

Mocno intrygująca historia, która na długo pozostaje w głowie.

Mocno intrygująca historia, która na długo pozostaje w głowie.

Pokaż mimo to

avatar
959
175

Na półkach: , ,

Wow. Przyznam szczerze, że tego się nie spodziewałam.
Po TYLU pozytywnych opiniach nastawiłam się na zachwycającą i wspaniałą książkę, a dostałam... TO?
Jakiś twór, który zawiera wszystko to, czego dobra książka nie powinna zawierać:
- lanie wody. Co najmniej połowa "treści" mogłaby zostać usunięta, w szczególności durnowate dygresje i dopowiedzenia w nawiasach. Na co to komu? Nie wnosiło NIC do fabuły.
- okropnie schematyczna fabuła. Ciągle te same sytuacje, nie wiem nawet jak to nazwać. Chyba jedyne słuszne słowo to: NUDY.
- ten język, styl... O rany, to było tak złe...
- wisienka na torcie, zwana inaczej zakończeniem. No oczywiście, nie ma to jak porwać się na taką tematykę i wykręcić się na końcu TYM.
Wszystko mnie w tej książce irytowało. Absolutnie wszystko. Jestem tak zła na wszystkie te rewelacyjne opinie, że nawet nie potrafię precyzyjnie wyrazić swojej.
Ta książka jest totalnie do bani. Po prostu.

Wow. Przyznam szczerze, że tego się nie spodziewałam.
Po TYLU pozytywnych opiniach nastawiłam się na zachwycającą i wspaniałą książkę, a dostałam... TO?
Jakiś twór, który zawiera wszystko to, czego dobra książka nie powinna zawierać:
- lanie wody. Co najmniej połowa "treści" mogłaby zostać usunięta, w szczególności durnowate dygresje i dopowiedzenia w nawiasach. Na co to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
514
487

Na półkach:

„Czy można jednoznacznie odróżnić prawdę od iluzji? A może nie ma prawdy, bo wszystko jest iluzją, lub może nie ma iluzji, bo prawd jest nieskończenie wiele?”
Po zaskakującej demonicznej opowieści miłosnej czyli „Władczyni mroku” po kolejnej książce tej autorki spodziewałam się postępu i lepszego zapanowania nad formą. Jednak „Po złej stronielustra” tych oczekiwań nie spełniło i kompletnie nie trafiło w mój gust. Historia Lisy Johnson – gwiazdy Hollywood – popadającej w obłęd była dla mnie zbyt chaotyczna, pogmatwana i toporna stylistycznie.


„Osłoniwszy ręką płomień zapalniczki, przypalił czerwonego marlboro i zaciągnął się z pasją tak wielką, jak gdyby był to ostatni papieros, jaki ocalał na tej planecie po marsjańskiej zagładzie nuklearnej.”
Autorka przedobrzyła niestety z kwiecistymi formami literackimi, mnogość porównań i ich zaskakujące motywy bardzo mnie rozpraszały i momentami śmieszyły zamiast intrygować. Drugim irytującym stylistycznym „potworkiem” są nawiasy, które Hiddenstorm wtrącała, niestety, w co drugim zdaniu. Powodowało to rwanie sensu treści i nie pozwalało na skupienie się na akcji. Cieszy mnie to, że powieść nie ma tak wielkich gabarytów jak poprzednia i zdecydowanemu skróceniu uległy opisy, jednak tym razem wyjaśnienia pewnych wątków i elementów mi zabrakło.


„Znalazłam się po niewłaściwej stronie lustra… – wymamrotała, pociągając nosem. – Znalazłam się po niewłaściwej stronie lustra i boję się, co będzie, jeśli nie znajdę drogi do domu.”
Zamysł historii jest ciekawy – kto z nas nie zastanawiał się, czy istnieją alternatywne rzeczywistości, w których moglibyśmy być kimś innym? Podejmowane przez nas wybory w odmiennych wariantach mogłyby stworzyć kompletnie różne historie. Jednak na przykładzie „Alicji z krainy czarów” wiemy, że świat po drugiej stronie lustra nie zawsze jest lepszy, bywa groteskowy i niebezpieczny. Z taką sytuacją spotkała się również bohaterka książki – Lisa, która po wypadku, jakiemu uległa na planie kręconego filmu, zaczyna żyć w dwoistej rzeczywistości. Obłęd, opętanie, choroba? Co tak naprawdę dzieje się z Lisą i jaki ma to związek z jej zaginionym przed laty ojcem? Wiele niewyjaśnionych sytuacji, zaniki pamięci, wydarzenia wręcz paranormalne – czy to efekt zagięcia czasoprzestrzeni czy może objaw choroby psychicznej? Która z alternatywnych rzeczywistości jest tą prawdziwą i jak się wydostać z tej „złej strony lustra”? Wiele możliwości i mnogość wątków sprawiło, że ja osobiście pogubiłam się w tej historii. Zbyt dużo było dla mnie nieścisłości i niewiadomych oraz zbyt płytko potraktowanych wątków.


„Rzeczowy i opanowany głos Lisa nazwała w myślach Panią Rozsądną, a ten drugi – spanikowany, nerwowy – Panią Histeryczną.”
Nie do końca potrafię zrozumieć intencje autorki i sklasyfikować tę powieść. Ciężko mi zdecydować, czy jest to thriller, powieść z elementami fantastyki i grozy? Z pewnością nie brakuje tutaj, choć nie wiem czy było to zamierzone, elementów komediowych. Głosy przemawiające do Lisy w jej głowie mnożą się i dyskutują między sobą a bohaterka, podobnie jak to miało miejsce w poprzedniej powieści, znów nie stroni od używek – tym razem miesza alkohol ze środkami przeciwbólowymi…
Pomimo potencjału zabrakło mi w tej historii konsekwencji i stylu. Sporo błędów logicznych, urwane i poplątane wątki i wszechobecny chaos sprawiły, że niestety oceniam tę książkę negatywnie. Żałuję, bo liczyłam na coś więcej, a tak naprawdę nie wiem do końca, co dostałam…

„Czy można jednoznacznie odróżnić prawdę od iluzji? A może nie ma prawdy, bo wszystko jest iluzją, lub może nie ma iluzji, bo prawd jest nieskończenie wiele?”
Po zaskakującej demonicznej opowieści miłosnej czyli „Władczyni mroku” po kolejnej książce tej autorki spodziewałam się postępu i lepszego zapanowania nad formą. Jednak „Po złej stronielustra” tych oczekiwań nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
128
97

Na półkach: ,

Druga książka K.C. Hiddenstorm to właściwie książka pierwsza, chociaż wydana później niż "Władczyni Mroku", którą czytałam jakiś czas temu. W gruncie rzeczy to jest właśnie debiut Autorki, dość interesujący, ale i obarczony typowymi dla debiutów wadami.

Plątanie różnych rzeczywistości, lub jawy ze snem nie jest może nowym zabiegiem, ale zawsze intrygującym. Prawda i fikcja wymieszane w nieznanych proporcjach i wzbudzające mętlik w głowie czytelnika. Autorka za pomocą lekkiego pióra i nieskomplikowanej historii, odkrywa przed nami jeden z tematów, który od dawna nurtuje ludzkość, chociaż formułowany jest na różne sposoby. Czy świat, w którym żyjemy, bądź raczej wydaje nam się, że w nim żyjemy, jest prawdziwy? Czy to może ten świat z sennych widziadeł stanowi migawki prawdziwego życia? A może żaden z nich nie istnieje, a my jesteśmy tylko pustymi skorupkami zanurzonymi w cudzym umyśle, wymysłem, bajką? Nic nie jest pewne, a nawet zażycie czerwonej pigułki od Morfeusza nie gwarantuje nam poznania prawdy, przecież ona może nam po prostu przeprogramować tylko obraz na inny. Dołączyć jeszcze możemy teorie dotyczące wieloświatów i chaos poznawczy gotowy.

Hiddenstorm wybrała trudny temat, bo trzeba ogromnej samodyscypliny, żeby nie stworzyć na jego podstawie opowieści żenującej. Udało jej się napisać powieść ciekawą, kreatywnie zabarwioną i budzącą w czytelniku refleksyjność nad światem. Mimo wielu możliwości na bardzo grube potknięcia, Autorka obroniła się przed nimi i chociaż ta książka mogła być jeszcze lepsza, to i tak sprawia dużo frajdy z czytania.

Największym minusem tej pozycji jest to, co spotkało wielu debiutantów, czyli brak wprawy. Owszem powieść była poprawiana przez Autorkę, ale niestety zostało trochę kwiatków, które widzę, że odbijają się często mocną krytyką. Dużo bardziej podobał mi się język "Władczyni Mroku", bo chociaż styl wciąż podobny, to jednak bardziej dopracowany, a dowcip przyjemniej wyostrzony. Zrezygnowałabym z części wydumanych porównań, nie ze wszystkich, ale widać ich nadmiar. Niektórzy zwracają uwagę jeszcze na kolokwializmy i przekleństwa, według mnie zostały wprowadzone dobrze i pasują do danej sytuacji, ale to każdy musi ocenić sam. Generalnie język, którym posługuje się Hiddenstorm jest prosty, ale jednocześnie barwny i kreatywny, pomimo wspomnianych minusów.

Fabuła skupia się wokół Lisy i kolejnych etapów popadania w obłęd. Bohaterka jest sławną i bogatą aktorką, ale pozbawiona arogancji i samo zachwytu. Doznany na planie filmowym uraz, otwiera przed nią drogę do alternatywnego świata, w którym życie Lisy staje się koszmarem. Mamy również dość klasyczny wątek miłosny, który został ładnie wkomponowany w historię. Na szczęście nie jest to ten nieprzyjemny, wepchnięty na siłę romans, ale całkiem przyjemna i niejednoznaczna relacja damsko-męska. Wielorakości tego uczucia dopełnia przenoszenie go pomiędzy alternatywnymi światami, ale o co dokładnie chodzi musicie doczytać sami.

Lisa to osoba zachowująca się trochę w sposób dziecinny, nieco naiwna i niestety skryta, jeśli chodzi o własne problemy i dolegliwości. Zamknięcie w sobie wszystkich zmartwień nie dodaje jej siły, męczy i gnębi, by stać się kolejnym elementem dopełniającym wrażenia popadania w szaleństwo. Ten obłęd zabarwiony jest raczej mrocznie, wzbudzając pewien dreszcz. Za pomocą dość drobizgowego przedstawienia psychiki tej bohaterki, możemy sami wejść w ten proces tracenia zmysłów, pomieszania rozumu i nie możności odnalezienia się w zwariowanej, niepewnej rzeczywistości. Takie wymieszanie fikcji tworzonej przez umysł z rzeczywistością, gdzie zacierają się granice prawdziwości, przywodzi mi na myśl schizofrenię, która jest chorobą całkowicie zmieniającą postrzeganie otaczającego nas świata. Szczególnie pod tym kątem, powieść Hiddenstorm, jest niezwykle frapująca.

Kim naprawdę była Lisa? Czy rzeczywiście podróżniczą pomiędzy alternatywnymi światami? Czy może wariatką, która nie odróżniła jawy od swoich snów i marzeń? Zakończenie nie odpowiada definitywnie na te pytania i pozostawia czytelnika z wątpliwościami. Przewrotność, którą oferuje ta książka, to smakowity kąsek, który sprawia, że trudno o niej szybko zapomnieć.

"Po złej stronie lustra" to książka, która nie podobała mi się tak bardzo, jak "Władczyni Mroku", ale również mnie nie zawiodła. Prawdopodobnie, gdyby Autorka dziś usiadła do tej powieści to byłaby znacznie lepsza, ale każdy musiał się kiedyś nauczyć swojego fachu i nie każdy od razu jest geniuszem we wszystkim. Opowieść jest ciekawa, wykonanie troszkę kuleje, ale czuję się usatysfakcjonowana lekturą. Fantastyka oprószona grozą to przyjemne połączenie, ale wiem, że nie każdemu spodoba się ta książka.

Myślę, że K. C. Hiddenstorm ma ogromny potencjał i niezwykłą wyobraźnie, co mam nadzieję, że w przyszłości zaowocuje kolejnymi nieszablonowymi opowieściami z pazurem.

Druga książka K.C. Hiddenstorm to właściwie książka pierwsza, chociaż wydana później niż "Władczyni Mroku", którą czytałam jakiś czas temu. W gruncie rzeczy to jest właśnie debiut Autorki, dość interesujący, ale i obarczony typowymi dla debiutów wadami.

Plątanie różnych rzeczywistości, lub jawy ze snem nie jest może nowym zabiegiem, ale zawsze intrygującym. Prawda i fikcja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
347
193

Na półkach: ,

„Ale idealny świat nie istnieje – tylko dzieciom wydaje się, że jest inaczej – potwory podążają za nami, by w najmniej spodziewanym momencie skoczyć nam do gardeł i ściągnąć prosto w otchłań.”
Lisa Johnson, 29-letnia, piękna, młoda, utalentowana aktorka, która ma przed sobą wspaniałą karierę. Na planie najnowszego filmu poznaje przystojnego aktora Toma Hurta, w którym ze wzajemnością i wbrew samej sobie zakochuje się. Nie zapomnijmy również o wspaniałej przyjaciółce na dobre i na złe Ann Waits. Podczas kręcenia jednej ze scen do nowego filmu Lisa ulega tajemniczemu wypadkowi, który radykalnie zmienia jej dotychczasowe życie.
Czy mieliście kiedyś wrażenie deja vu, to już było, to powiedziałam/powiedziałem, to zrobiłam/zrobiłem? Czy mieliście sen, który był tak realny, że długo po przebudzeniu nie mogliście dojść do siebie? Myślę, że tak.
Autorka opisuje nam dwa światy, w których po wypadku żyje Lisa. Dwa światy, które istnieją obok siebie, ale który jest naprawdę prawdziwy?
W pierwszym świecie żyje Lisa Johnson, aktora na co dzień mieszkająca w Los Angeles. W drugim Lisa – to Sarah William, pacjentka szpitala psychiatrycznego w New Jersey. Okazuje się również, że jej ukochany Tom Hurt – aktor, w drugim świecie jest doktorem Adamem Sandersem. Żyją w nim osoby, które Lisa/Sarah kiedyś znała lub o których słyszała, a które w pierwszym świecie nie żyją, w drugim cieszą się dobrym zdrowiem.
Książka od pierwszej strony niesamowicie wciągająca, każąca się zastanowić, czy ten świat, który na co dzień widzimy, w którym żyjemy to prawdziwy świat. A co jeżeli rzeczywiście istnieje życie obok nas, którego my nie widzimy, dopiero po śmierci się do niego przenosimy? Przecież ciągle szukamy odpowiedzi co dzieje się z naszą duszą po śmierci, czy istnieje życie po śmierci? Badamy obce planety, układy aby znaleźć obce cywilizacje, życie.
A może jednak nie musimy szukać, bo to wszystko mamy obok siebie. I dlaczego, tylko jedna osoba wiedziała co tak naprawdę dzieje się z Lisą – Ed Randal, który stracił przyjaciela Johna Dylana? Czy tylko nieliczni z nas rozumieją, widzą więcej niż przeciętny człowiek?
„Po złej stronie lustra” - książka, która może namieszać w naszym światopoglądzie, która łamie pewne stereotypy jakich nas uczą. Mocna lektura, która nie daje o sobie zapomnieć zaraz po przeczytaniu.
Bo nie każdy wariat jest psychicznie chory, i nie każdy chory psychicznie jest wariatem. POLECAM!!!

„Ale idealny świat nie istnieje – tylko dzieciom wydaje się, że jest inaczej – potwory podążają za nami, by w najmniej spodziewanym momencie skoczyć nam do gardeł i ściągnąć prosto w otchłań.”
Lisa Johnson, 29-letnia, piękna, młoda, utalentowana aktorka, która ma przed sobą wspaniałą karierę. Na planie najnowszego filmu poznaje przystojnego aktora Toma Hurta, w którym ze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
276
204

Na półkach: ,

Polecam!

Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
146
5

Na półkach: ,

"Ja jestem tobą, a ty jesteś mną. Nie możemy istnieć obie, więc jedną z nas pochłonie mrok"

Szczerze, nie wiem co mam napisać..... Logicznie niewytłumaczalne, ale jednak możliwe... Niby wiesz a jednak nie....

Nie podoba mi się koniec.... nic nie wiadomo dalej :)

POLECAM :)

"Ja jestem tobą, a ty jesteś mną. Nie możemy istnieć obie, więc jedną z nas pochłonie mrok"

Szczerze, nie wiem co mam napisać..... Logicznie niewytłumaczalne, ale jednak możliwe... Niby wiesz a jednak nie....

Nie podoba mi się koniec.... nic nie wiadomo dalej :)

POLECAM :)

Pokaż mimo to

avatar
117
117

Na półkach: ,

Zastanawialiście się kiedyś, czy istnieje inny wymiar, w którym prowadzicie kompletnie inne życie? Wyglądacie podobnie, jednak przez całe życie wybieraliście inne drogi? "Po złej stronie lustra" autorstwa K.C. Hiddenstorm to fenomenalna książka, która ukazuje nam, że inne życie w innym uniwersum wcale nie jest lepsze oraz to, że największe nasze koszmary w każdej chwili mogą stać się rzeczywistością. Jednak o czym konkretnie jest to dzieło?

Poznajemy Lise Johnson, która ma kompletnie wszystko — można rzec, że złapała Boga za nogi. Ma urodę, pieniądze i sławę. Jest rozpoznawalną i lubianą aktorką. Pewnego feralnego dnia na planie filmowym ulega dziwnemu wypadkowi. Po wyjściu ze szpitala już nic nie wygląda tak, jak powinno. Dziewczyna z każdą chwilą czuje się coraz gorzej. Po każdym omdleniu czy też zwykłym śnie, Lisa Johnson budzi się w alternatywnej rzeczywistości. Co jest prawdą a co kłamstwem? Kim jest Kobieta w Bieli? Czy Lisa znajdzie wyjście z tej sytuacji?

Pierwsze co zrobiło na mnie ogromne wrażenie, to fakt, że autorka skupiła się na psychice bohaterki — opisy odczuć i zachowań. W książce zobaczyć można jej ogromne zmiany w zachowaniu z każdą następną stroną. Moim zdaniem strasznie ciężko stworzyć osobę zdrową na umyśle, która z każdą chwilą zbliża się do obłędu i szaleństwa. Balansowanie na tej granicy to już nie jest zwykłe pisanie a sztuka. Ogromnie spodobał mi się pomysł, gdzie K.C. Hiddenstorm fenomenalnie żonglowała naszymi odczuciami. Miałam wrażenie, że prócz tego, że prowadziła główną bohaterką, trzymała również nas za rękę, prowadząc nas w szaleństwo, jaźnie i rzeczywistość, która powoli przeplatała się ze sobą.

Uniwersum, które stworzyła autorka, niby niczym nie różni się od nas. Jednak po przeczytaniu książki, daje do myślenia, czy serio nie istnieje inna rzeczywistość, inny świat, gdzie każdy z nas wybrał inną ścieżkę. Może zamiast blogerką w odmiennym uniwersum zostałam narkomanką, kucharką albo podróżniczką? Książka rozwala nas od środka na milion małych części i, mimo że próbujemy je złożyć, nigdy nie spojrzymy już na świat tak samo. Zakończenie jest otwarte — i tutaj autorka tego nie ukrywa. Dodatkowo warto wspomnieć, że nie będzie drugiego tomu. Z jednej strony, bo i po co? Autorka nakierowała nas na pewien rodzaj toru i albo będziemy iść tam, mimo że pociąg się zatrzymał, albo nie.

Co do opisów, nie znajdziemy tutaj za dużo. Jednak nie jest to wada! W tej książce nie są potrzebne wielostronicowe opisy miejsc, bo nie one są tu najważniejsze. Książka opiera się na psychice bohaterce i to, w jaki sposób ona przeżywa to, co jej się stało. Dziewczyna z jednej strony jest świetną aktorką, której niczego nie brakuje, z drugiej zaś zostanie przeniesiona co chwila do uniwersum, gdzie wszyscy uważają ją za ćpunkę, niedoszłą samobójczynię, którą trzeba zamknąć w psychiatryku. Dodatkowo Lisa słyszy pewne głosy w głowie, które nie zawsze mają dobre rady.

Zachęcam wszystkich do przeczytania tej książki. Jeżeli lubisz psychologiczną książkę z wątkami fantasy i horroru to książka jest dla Ciebie. Świetnie wykreowana bohaterka, genialna akcja, balansowanie pomiędzy jawą a snem, błędem a poczytalnością — to książka, po której zastanawiam się, co w moim życiu jest prawdą, a co nie. Dodatkowym atutem jest genialne zakończenie, którego się kompletnie nie spodziewałam.

Zastanawialiście się kiedyś, czy istnieje inny wymiar, w którym prowadzicie kompletnie inne życie? Wyglądacie podobnie, jednak przez całe życie wybieraliście inne drogi? "Po złej stronie lustra" autorstwa K.C. Hiddenstorm to fenomenalna książka, która ukazuje nam, że inne życie w innym uniwersum wcale nie jest lepsze oraz to, że największe nasze koszmary w każdej chwili...

więcej Pokaż mimo to

avatar
90
34

Na półkach: ,

Jest tą książką po prostu zachwycona! Tak bardzo, że aż brak mi słów i nie mogę nic wyciągnąć z odmętów swojego umysłu. Nie wiem co myśleć (w tym dobrym sensie),myślę i myślę, a czuję się jakbym w mózgu miała jedynie watę. Skończyłam czytać tę powieść zaledwie godzinę temu, pochłonęłam ją we dwa wieczory i trochę chwil w autobusie jadąc do szkoły. Chyba nie powinnam od razu zabierać się za pisanie recenzji, ale bardzo mi zależy by napisać ją jak najszybciej. Nie ważne, że w tej chwili jest już cztery minuty po północy, a ja wstaję rano do szkoły. Czuję ogromną potrzebę podzielenia się z wami swoimi odczuciami.

Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Po opisie spodziewałam się czegoś innego, całkowicie innego, ale to chyba normalne, że w głowie widzimy to wszystko inaczej, prawda? Spodziewałam się czegoś normalnego. Myślę, że mogę tak to określić. Spodziewałam się spokojnie prowadzonej fabuły, tak jak w innych powieściach, prostej, nieskomplikowanej, nie wymagającej od czytelnika za wiele. A to co dostałam, prawie zwaliłoby mnie z nóg, gdyby nie to, że czytałam leżąc, bądź siedząc. Gdybym stała, musiałabym usiąść, serio. Całość jest tak pogmatwana, sceny nakładają się jedna na drugą, bardzo szybko, dynamicznie, akcja pędzi nie pozwalając nawet na chwilę oddechu. Szaleństwo aż wylewa się z kartek, wciąga do środka i nie pozwala się wyrwać. Nigdy nie czułam się tak dziwnie jak czytałam jakąś książkę. Co jest naprawdę ogromnym plusem, bo podejrzewam, że właśnie o to chodziło.

Niesamowicie podoba mi się pomysł na fabułę i sposób jej poprowadzenia. Czegoś takiego jeszcze nie widzieliście, mogę was zapewnić. Całość, mimo pogmatwania, idealnie się ze sobą łączy, wszystko do siebie idealnie pasuje, a zakończenie pozostawia czytelnika z mnóstwem pytań, na które może znaleźć odpowiedzi jedynie w swojej wyobraźni. I z pewnym niedosytem, którego żadna książka nie zapełni. Niby całość kończy się dobrze, ale czy na pewno? Powieść zapewniła mi niejeden dreszczyk niepokoju, wiele razy gdy moja wyobraźnia działała na pełnych obrotach, wzdrygałam się i musiałam na chwilę odetchnąć. Mrok aż wylewa się z tej książki, kipi i bulgocze na każdej z liter. Niesamowite jest to, jest doskonale autorka potrafiła wykreować ten świat, niby taki sam jak nasz, a jednak inny. Świat chorego umysłu, pełen szaleństwa, ciemności, krzyku który rozdziera gardło. To jest naprawdę wyjątkowe doświadczenie.

Co wam mogę więcej powiedzieć? To jedna z tych powieści, które na długo zostają w głowie i za żadne skarby nie chcą z niej wyleźć. Możecie szarpać, drzeć, ciągnąć a i tak wciąż będziecie rozmyślać. Do tego, jeśli wgłębicie się w treść, to możecie też odkryć coś więcej, niż tylko fascynująca historia, ale o tym musicie się sami przekonać, nie chcę wam odbierać tej przyjemności.

W jednej z recenzji tej książki u innego blogera, widziałam że skarżył się bardzo na częste dopiski ze strony autorki w nawiasach. Chłopak mówił, że były całkowicie niepotrzebne i bardzo mu przeszkadzały. Jeśli o mnie chodzi, to mi kompletnie w niczym nie przeszkadzały a jedynie jeszcze urozmaiciły całość. Lubię takie zabiegi i nie ukrywam, że chciałabym ich więcej w książkach. I to wcale nie oznacza, że autorka ma czytelnika za głupka, bo z taką opinią również się spotkałam. Jak dla mnie, jest to plus, nie minus. A jedyny minus, jest taki, że nie ma drugiej części, hahaha. Ale rozumiem, że tak miało być. Więc nie narzekam ;)

"Po złej stronie lustra" to powieść niesamowicie tajemnicza, nie sposób ją w pełni zrozumieć, bo nie wszystko jest dosłownie wyjaśnione. Wiele jest tutaj pozostawione do własnej interpretacji, co moim zdaniem jest naprawdę ogromnym plusem. W sumie, jestem skłonna powiedzieć, że ona cała jest jedną wielką tajemnicą, od której po prostu nie da się oderwać. Błądziłam ciemnymi korytarzami szalonego umysłu, starając się odkryć prawdę. Śledziłam akcję zastanawiając się, o co tutaj do cholery chodzi i aż dyszałam, ze zmęczenia, starając się to wszystko rozszyfrować. Gdyby to był film, oj powiem wam, że oglądałabym. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką książką i pragnę więcej. To było chore, a jednocześnie niesamowicie dobre, zapierające dech w piersi.

Obserwowałam zmagania głównej bohaterki. I z każdą kolejną stroną, cierpiałam coraz bardziej, zapadałam się razem z Lisą w otchłań jej coraz bardziej szalonego umysłu. Patrzenie jak z wesołej kobiety, staje się wrakiem człowieka było, no cóż, przykre. Do samego końca miałam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że wszystko dobrze się zakończy. I po części moje pragnienie zostało spełnione. No co prawda, nie tego się spodziewałam, ale jestem w pełni ustatysfakcjonowana.

Intrygujący pomysł, coś innego, pierwszy raz czytałam coś takiego i żałuję, że tyle czekałam. Polecam wam z całego serducha, nie tylko jeśli szukacie czegoś całkowicie innego, niż książki które do tej pory czytaliście. Jestem pewna, że znajdą się wśród was osoby, którym książka ta się bardzo spodoba. Ja jestem na tak i żałuję, że nie mam wersji papierowej i nie mogłam zrobić wam zdjęć.

Jest tą książką po prostu zachwycona! Tak bardzo, że aż brak mi słów i nie mogę nic wyciągnąć z odmętów swojego umysłu. Nie wiem co myśleć (w tym dobrym sensie),myślę i myślę, a czuję się jakbym w mózgu miała jedynie watę. Skończyłam czytać tę powieść zaledwie godzinę temu, pochłonęłam ją we dwa wieczory i trochę chwil w autobusie jadąc do szkoły. Chyba nie powinnam od...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    207
  • Przeczytane
    86
  • Posiadam
    25
  • Ulubione
    8
  • Egzemplarz recenzencki
    4
  • Recenzje 2017
    2
  • 2019
    2
  • Chcę w prezencie
    2
  • 2017
    2
  • Przeczytane 2017 rok
    1

Cytaty

Więcej
K. C. Hiddenstorm Po złej stronie lustra Zobacz więcej
K. C. Hiddenstorm Po złej stronie lustra Zobacz więcej
K. C. Hiddenstorm Po złej stronie lustra Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także